» Sesja » Motywy » Invocabus

Invocabus

Invocabus
Wstęp
Invocabus to pomysł na scenariusz dla grupy postaci o dowolnym stopniu doświadczenia, mających jednak pojęcie o funkcjonowaniu Imperium i działających w nim instytucji. Na potrzeby niniejszego tekstu przyjąłem, że akcja rozgrywa się w Nuln, ale równie dobrze może to być dowolne większe miasto Imperium. Bohaterowie Graczy powinni mieć motywację silniejszą niż pieniądze, które mogą okazać się niewystarczającą zachętą do rozwikłania całej sprawy.


Zlecenie

Osią scenariusza jest poszukiwanie starej księgi, o nazwie "Invocabus", która jest umieszczona na niemal każdym indeksie woluminów zakazanych przez Inkwizycję. Księga przed kilkoma laty została skradziona z miejsca, w którym była przechowywana (np. biblioteki znajdującej się pod główną świątynią Sigmara albo z Kolegium Światła), jednak niedawno trafiono na jej ślad.

Bohaterowie mogą pracować na zlecenie Kolegium Światła, Zakapturzonych Braci, czy bogatego kolekcjonera, który niekoniecznie musi okazać się kultystą. Choć losami księgi interesuje się też Inkwizycja, BG nie powinni być na jej usługach.


Garść faktów

Informacje, jakie drużyna otrzymuje na starcie, są dość skąpe. Księga jest opasłym tomem oprawionym w skórę, na której widnieje tytuł. Posiada bliżej nieznane właściwości magiczne, jest jednak podatna na działanie czynników zewnętrznych (np. na ogień).

Wzmianki na temat księgi odnalazł Albert Wieltraub, zwany Wroną, który natychmiast wyruszył do Nuln, gdzie zatrzymał się w karczmie "Pod Dzikiem". Od dwóch tygodni nie ma od niego żadnych informacji, co niepokoi pracodawcę naszych BG (i Wrony), gdyż wcześniej raporty pojawiały się regularnie.

Zadaniem drużyny jest odnalezienie księgi lub Alberta Wieltrauba. Jeśli zleceniodawcą Bohaterów jest instytucja działająca w majestacie prawa, z którą członkowie drużyny są związani, zleceniem może być odnalezienie i zniszczenie księgi.


Pod Dzikiem

Informacje o Albercie Wieltraubie można bez problemu uzyskać w karczmie "Pod Dzikiem". Wrona mieszkał tam przez blisko miesiąc. Około trzech tygodni przed przyjazdem BG, Wieltraub, który wcześniej nie sprawiał żadnych problemów, sprowadził do swego pokoju dziewkę, którą zamordował w okrutny sposób – jej wnętrzności były rozwleczone niemal po całej izbie. Morderca srodze poturbował też jednego z ochroniarzy. Straż miejska pojmała go i przekazała Inkwizycji, która po przesłuchaniu i procesie skazała go na stos. Wyrok wykonano dwa tygodnie temu. Należy zwrócić uwagę no to, za kogo podają się BG: jeśli za bliską rodzinę lub przyjaciół Alberta, prawdopodobnie wzbudzą niechęć karczmarza, zainteresowanie Inkwizycji oraz chęć zemsty kamratów poturbowanego ochroniarza.

Bohaterowie mogą bez problemu wynająć pokój, w którym mieszkał Wieltraub, zwłaszcza jeśli dowiedzą się, że przeniósł się do niego na własną, wyraźną prośbę. Jest to niewielka, skromnie umeblowana izba, w której po dokładnym przeszukaniu można znaleźć niewielką skrytkę pod jedną z klepek - jest ona jednak pusta, gdyż pomieszczenie wcześniej sprawdziła Inkwizycja. Na pryczy i podłodze pod nią widnieją ciemniejsze ślady po krwi zamordowanej. Istotny jest jednak nie sam pokój, a widok z małego okienka. Karczma usytuowana jest w dobrej dzielnicy, a znajdujący się niemal naprzeciwko dom został stosunkowo niedawno opuszczony; jego drzwi i okna są zabite deskami, co od razu rzuca się w oczy.


Heckler und Koch

W karczmie niemal cały czas przesiadują "dwaj smutni panowie". Wprawny obserwator bez problemu dostrzeże, iż zawsze okupują ten sam stolik, a mimo długich godzin spędzonych przy nim, zawsze są trzeźwi. Nigdy nie wychodzą razem, chętnie nadstawiają ucha, a karczmarz traktuje ich z rezerwą. Jeśli Bohaterowie będą wypytywali o Alberta Wieltrauba, z całą pewnością wzbudzą ich zainteresowanie.

Otto Heckler i Emil Koch są na usługach Inkwizycji, która zaniepokojona drugim bestialskim zabójstwem w tak spokojnej okolicy, postanowiła na wszelki wypadek zbadać dokładnie sprawę. Jednak głównym celem obserwacji Inkwizytorów jest nie karczma, a puste domostwo.


Dom Klausa Richtera

Puste domostwo może zainteresować drużynę choćby ze względu na swój wygląd. Dodatkowo, przemawia za tym jeszcze kilka innych powodów: dom był obserwowany przez Wronę, a teraz jest pod okiem Inkwizycji. Łatwo też dotrzeć do informacji, że dwa tygodnie przed zabójstwem, którego dopuścił się Wieltraub, tam także doszło do morderstwa.

Od sąsiadów lub stałych bywalców "Pod Dzikiem" Bohaterowie mogą dowiedzieć się, że renomowany prawnik - Klaus Richter, obywatel stateczny i powszechnie szanowany - pewnej nocy zabił przy pomocy siekiery żonę i dwie córki. Następnie zaatakował zwabiony hałasem patrol straży miejskiej, raniąc sierżanta. Richter został pojmany, a śledztwo dość szybko przejęła Inkwizycja. Okazało się, że prawnik w rzeczywistości był kultystą, w związku z czym skończył na stosie. Wydarzenia te miały miejsce dwa tygodnie przed zabójstwem dokonanym przez Alberta.

We wnętrzu domu panuje nieład, Inkwizycja przeszukując pokoje nie musiała zachowywać ostrożności. Łóżka w pokoju dzieci i w sypialni są zakrwawione, na podłodze w całym domu walają się porozrzucane sprzęty codziennego użytku, w tym kilka ksiąg prawniczych – podniszczonych i dość powszechnie spotykanych na uczelniach.

Najciekawsze czeka jednak w piwnicy. Oprócz małego składziku gospodarczego, oczom Bohaterów ukazuje się wejście do drugiego pomieszczenia. Tajemne znaki na ścianach, niedopalone świece, pochlapany krwią i oprószony resztkami popiołu masywny, kamienny ołtarz. Tu także Inkwizycja już była, tym bardziej nurtuje pytanie, dlaczego na ołtarzu leży jak gdyby nigdy nic wielka, oprawiona w skórę księga o tytule "Invocabus"?

Przeszukanie pomieszczenia nie wykaże żadnych pułapek. W miejscu, w którym spoczywa księga, wyrysowany jest jakiś znak, jednak jego identyfikacja jest niemożliwa dopóki leży na nim to opasłe tomisko. Bohaterowie mogą zabrać księgę, zniszczyć ją na miejscu lub zacząć czytać (wymagana znajomość języka klasycznego).


Czterech panów w łódce…

Kilkanaście lat wcześniej czterech młodych mężczyzn, wówczas rozpoczynających karierę żaków, poznało się na barce rzecznej płynącej z Nuln do Altdorfu. Młodzieńcy, mimo iż każdy z nich podjął naukę na innym kierunku, przypadli sobie do gustu i trzymali się razem, dzieląc izbę oraz radości i znoje studenckiego życia.

Razem też dzielili tajemnicę księgi, w której posiadanie weszli niemalże przypadkiem. Żakom ani w głowie było przywoływanie demonów, czy czczenie mrocznych potęg, ale obawiając się Inkwizycji, woleli sprawę przemilczeć, niż chwalić się posiadaniem zakazanego woluminu.

Osiem lat temu, na pokładzie bardzo podobnej barki, czterech dorosłych mężczyzn powróciło po studiach do rodzinnego Nuln. Klaus Richter był szanowanym prawnikiem, Olaf Zickler utalentowanym cyrulikiem, Alfred Kirsche podoficerem w miejscowym garnizonie, a Johann Volker architektem. Rok 2522 KI okazał się dla każdego z nich trudny. Problemy finansowe, zawód miłosny, niespełnione ambicje w pracy – wszystko to sprawiło, że po tylu latach zdecydowali się sięgnąć po zakazaną wiedzę, która była pod ręka. I jak to zwykle bywa, zostali oszukani.


Invocabus

Opis działania księgi, a właściwie jej aktywacji i deaktywacji, można znaleźć tylko zapoznając się z jej zawartością, co jednak obarczone jest ryzykiem nabawienia się kilku Punktów Obłędu. Aby księga zaczęła działać, trzeba odprawić rytuał, w którym między innymi poświęca się istotę ludzką, a na jego zakończenie pali wolumin..

Invocabus to domena demona i jednocześnie on sam. Gdy rytuał przywołania zostanie odprawiony, z dymu formuje się eteryczna postać demona, który natychmiast usiłuje zagnieździć się w ciele śmiertelnika (postać może przeciwstawić się, wykonując udany Wymagający test Siły Woli). Demon jest wiecznie głodny krwi, więc gdy tylko opęta i zdominuje swoja ofiarę, rusza na krwawe łowy. Nie kieruje się on sprytem, a instynktem i morderczą furią, co powoduje, że dość szybko jego działania zostają dostrzeżone.

Spalenie opętanego ciała bądź odprawienie egzorcyzmów sprawia, że księga pojawia się w miejscu odprawienia rytuału. Na domiar złego demon pod postacią księgi jest świadom tego, co się dzieje i wpływa na umysł osoby, która dotknie księgi bądź znajdzie się w jej bezpośredniej bliskości. Zsyła na nią najpierw powodujące lęki i paranoję halucynacje, a następnie krwawe wizje, które mają na celu doprowadzenie jej do szaleństwa. Test Siły Woli określa czy i jak długo dana osoba jest w stanie opierać się majakom - im bliżej księgi się znajduje, tym test trudniejszy.

Gdy czterech mężczyzn odprawiło rytuał, dostrzegli eteryczną postać, która dość szybko "zniknęła". Pomyśleli, że całe to przywoływanie demona to jedna wielka bujda i rozeszli się do domów. Tymczasem demon opętał Klausa Richtera i jeszcze tej samej nocy zamordował jego żonę i dzieci. Gdy nieszczęśnik został skazany i spalony na stosie, księga ponownie pojawiła się w piwnicy prawnika, w której odprawiono rytuał. Odnalazł ją tam Albert Wieltraub zwany Wroną, który świadom, iż dom jest obserwowany przez Inkwizycję, postanowił zniszczyć księgę na miejscu – spalił ją. Gdy demon w ciele Alberta dostał się w ręce Inkwizycji, dom został ponownie przeszukany, ale księgi nie odnaleziono, gdyż pojawiła się ona na ołtarzu dopiero po spaleniu nieszczęśnika na stosie.


Krucjata Olafa Zicklera

Trzech pozostałych uczestników rytuału przywołania podejrzewa, że zdrowo narozrabiali, ale obawiają się przyznać do czegokolwiek z obawy o konsekwencje, które wyciągnęłaby Inkwizycja. Cyrulik Olaf Zickler postanowił sam naprawić błąd, jaki razem popełnili. W tym celu uda się do domostwa Richtera, a gdy odnajdzie księgę, postanowi ja zniszczyć (konsekwencją czego będą kolejne ataki demona).

O ile Bohaterowie nie wpadną wcześniej na trop księgi, mogą ich nań naprowadzić działania cyrulika. Włamanie zostanie natychmiast dostrzeżone przez Hecklera i Kocha, którzy będą usiłowali zatrzymać podejrzanego, być może świadkami zajścia będzie także drużyna. Jeśli Zickler nie zostanie w porę powstrzymany, demon zaatakuje ponownie.

Badając powiązania prawnika i cyrulika, łatwo można wpaść na trop ich przyjaciół: Alfreda Kirsche i Johanna Volkera. O ile oficer okaże się twardym orzechem do zgryzienia, o tyle zastraszony lub szantażowany architekt opowie wszystko ze szczegółami. Czy jednak drużynie uda się do niego dotrzeć przed Inkwizycją?


Sensacje Wildsteina

Wszystkie krwawe wydarzenia, które miały miejsce w tak przyzwoitej dzielnicy oraz ich konsekwencje, śledzi i relacjonuje w Gońcu Nulneńskim Bert Wildstein. Dziennikarza można spotkać w redakcji gazety lub w karczmie Lamus, w której przesiaduje miejscowa bohema.

Wildstein dysponuje sporą ilością wiadomości na temat wydarzeń, które mogą interesować Bohaterów, jednak nie interesują go pieniądze, a wymiana informacji. Wykorzystanie dziennikarza może pchnąć śledztwo do przodu, ale równocześnie skomplikować nieco sytuację. Bert spokój i swoistą nietykalność [/q]opłaca[/q] regularnymi raportami składanymi Inkwizycji. W ten sposób każdy, kto przejawia nadmierną ciekawość sprawami badanymi przez Oficjum, sam staje się obiektem jego zainteresowań.


Żyj szybko, umieraj młodo, pozostaw po sobie…

Bardzo możliwe, że w trakcie sesji drużyna wejdzie w posiadanie księgi, albo wręcz doprowadzi do jej zniszczenia. To, jak szybko i w jakim stopniu jeden z Bohaterów zostanie opętany przez demona, pozostawiam decyzji Mistrza Gry. Sugeruję, aby przynajmniej na początku demon kontrolował poczynania BG nocą, a za dnia postać będzie zmęczona, niewyspana, słońce będzie ją raziło, a apetyt na surowe mięso dawał o sobie znać. Czy gracz zdecyduje się poświęcić swoją postać? Czy przyjaciele z drużyny poddadzą Bohatera egzorcyzmom? Jeśli tak, pozostaje nadzieja, że nie pójdą z tym prosto do Inkwizycji… Należy pamiętać, że demon w przypadku zagrożenia świadomie dąży do spalenia ciała, które zamieszkuje. Egzorcyzmy są dla niego znacznie boleśniejsze.


Poczytaj mi mamo…

Informacje o tym, jak powstrzymać demona, są zawarte w księdze, jednak jej czytanie obarczone jest sporym ryzykiem. Bluźniercza wiedza sama w sobie może przysporzyć BG Punktów Obłędu, a demon, który niechętnie dzieli się własnymi tajemnicami, nieustannie i z wielką siłą będzie atakował zmysły czytającej postaci.

Działanie księgi można zakończyć na dwa sposoby. Pierwszym z nich jest doprowadzenie do pojawienia się księgi na ołtarzu i umieszczenie jej w bezpiecznym miejscu, takim jak Kolegium Światła, czy świątynia Sigmara. Wówczas jednak demon ciągle będzie oddziaływał na otoczenie i w końcu znajdzie osobę, która zniszczy księgę i uwolni go.

Drugi opisany w księdze sposób to odprawienie rytuału, który unieszkodliwi demona - przynajmniej do czasu ponownego wezwania go. Rytuał ów jest jednak dość krwawy i przeprowadzenie go to niemal pewne Punkty Obłędu. Czy Bohaterowie są skłonni poświęcić życie niewinnej osoby, aby naprawić cudze błędy? Zdecydują się odprawić go sami, czy poszukają kompetentnej osoby? Jeśli tak, to gdzie? A może nękana krwawymi wizjami drużyna zdecyduje się porzucić niebezpieczną księgę?
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę



Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

nerv0
   
Ocena:
0
Ja za to lubię gdy scenariusz przewiduje takie utrudnienia dla graczy. Cóż, w moim przypadku nie sposób by było pomyśleć, że podsuwa MG sposób na uśmiercenie BG. Jednak opętanie, trucizny, ryzyko mutacji, czy inne nieszczęścia mogące dosięgnąć Bohaterów są dla mnie zdecydowanym plusem wszystkich scenariuszy. W końcu cóż może bardziej zmotywować graczy do działania niż lęk o ich wypieszczone postaci? ;)
03-01-2011 14:04
KisielPolski
   
Ocena:
0
Niezłe, niezłe, dobre bardzo :) Genialna akcja: ofiara złożona, wbijają BG, niszczą księgę, a tu zonk. I opętanie. A panów H&K Sobie wezmę do czego innego, kusze repetowane w Chinach przed naszą erą znali...
02-12-2012 15:03

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.