» Recenzje » Wszystkie » WFRP: Shrines of Sigmar

WFRP: Shrines of Sigmar


wersja do druku

Domostwa Młotodzierżcy

Autor: Redakcja: Michał 'Exar' Kozarzewski, Daga 'Tiszka' Brzozowska

WFRP: Shrines of Sigmar
Linia wydawnicza czwartej edycji Warhammera Fantasy Roleplay rozwija się w tempie, jakiego inne gry fabularne mogą pozazdrościć. Ukazują się wznowienia najsłynniejszych pozycji znanych z wcześniejszych odsłon systemu, dostosowane do jego najnowszej wersji, wydawane są też zupełnie nowe podręczniki, a oprócz drukowanych dodatków fani dostają też mniejsze suplementy, dostępne jedynie w wersji elektronicznej.

Wśród tych ostatnich znalazły się między innymi Budynki Reiklandu – opisy i plany kilkunastu zróżnicowanych lokacji gotowych do wykorzystania na sesjach, wraz z pomysłami na przygody rozgrywające się na ich terenie.

Suplement został bardzo pozytywnie przyjęty i zyskał jednoznacznie pochlebne recenzje; stosunkowo szybko doczekał się sequeli. Podręcznik Monuments of the Reikland zawierał rozpisane w podobnej formie mniej powszechne, wręcz unikatowe lokacje i pomysły na historie z ich udziałem, zaś dodatek One-Shots of the Reikland zawierał kompletne, gotowe scenariusze osadzone w lokacjach oryginalnie opisanych w Budynkach Reiklandu.

Kolejnym Rozwinięciem, czy raczej uzupełnieniem treści tamtego podręcznika jest dodatek zatytułowany Shrines of Sigmar. Jego podtytuł, Five Grim and Perilious Shrines to Sigmar, w zasadzie wyczerpująco wyjaśnia, co znajdziemy na jego kartach. Mimo niewielkiej objętości (siedemnaście stron, z czego pięć trzeba odjąć na okładkę, spis treści, wstęp i reklamy, a jedną na całostronicową ilustrację), każde ze świętych miejsc w nim przybliżonych dostaje całkiem szczegółowy opis, ilustrację przedstawiającą samą kapliczkę lub jakiś element z nią związany – na przykład Bohatera Niezależnego – a oprócz tego tajemnice skrywane przez dane miejsce, dwie albo trzy zahaczki z pomysłami na przygody oraz tabelę prezentującą boskie łaski, jakie mogą spłynąć na wyjątkowo pobożnych wyznawców Młotodzierżcy modlących się w konkretnym przybytku.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Bez wątpienia wypada pochwalić pomysłowość autora dodatku i różnorodność zaproponowanych przez niego miejsc. Dostajemy bowiem ufundowaną przez możny, szlachecki ród imponującą kaplicę strzegącą potężnej relikwii Wielkiego Teogonisty Helmgarta (znanego z wręcz chorobliwej niechęci do wszelkiego rodzaju czarowników); antyczną budowlę upamiętniającą miejsce pochówku jednego z towarzyszy Sigmara, który zginął w trakcie walk z goblinoidami; słup przy rozstajnych drogach, na którym żyje świątobliwa pustelnica, umartwiająca się w intencji ocalenia Imperium przed wrogami i obdarzająca przybywających do niej pątników modlitwami i proroctwami zsyłanymi jej przez samego Młotodzierżcę. Przedstawiono zrujnowaną kaplicę w opuszczonej wiosce, która stała się domem dla niezwykłego mieszkańca, oraz niewielką kapliczkę w miejskiej bramie, gdzie wędrowcy mogą podziękować Sigmarowi za bezpieczne dotarcie do cywilizacji i ocalenie przed zagrożeniami czyhającymi na niebezpiecznych traktach.

Równie zróżnicowane są tajemnice skrywane przez święte przybytki – te wahają się od pomyłek i przekłamań, przez celowe oszustwa, aż po bluźnierczą herezję. Niektóre z nich można potraktować jako punkt wyjścia do pojedynczej przygody, inne mogą dać początek całej rozbudowanej sadze, lub płynnie włączyć się do oficjalnych systemowych kampanii jako poboczny wątek. Kolejnym plusem jest dołączenie do opisów kaplic i pomysłów na przygody z ich wykorzystaniem statystyk Bohaterów Niezależnych związanych z konkretnymi miejscami, co z pewnością ułatwi Mistrzom Gry zadanie, gdyby chcieli rozwinąć przedstawione zahaczki w pełnoprawne scenariusze.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Nie byłbym sobą, gdybym równocześnie nie zgłosił zastrzeżeń. W Shrines of Sigmar przeszkadza mi brak planów budowli opisanych w suplemencie, które moim zdaniem byłyby znacznie bardziej użyteczne, niż – w kilku przypadkach dość standardowe – ilustracje. Mając w pamięci bardzo dobre mapki z Budynków Reiklandu (przedrukowane potem także w Jednostrzałach...), także i tu spodziewałem się znaleźć podobne, ich brak okazał się rozczarowaniem. Mniejszym mankamentem jest zdumiewająco słabo rozbudowane menu zakładek w pliku PDF z podręcznikiem – przynosi zaledwie dwa punkty, oba prowadzące do wstępu, co przy nieaktywnym spisie treści i braku skorowidza oznacza konieczność ręcznego przewijania. Przy tak ograniczonej objętości suplementu jest to jednak praktycznie niedostrzegalny niedostatek.

Zastanawia mnie, czy z czasem doczekamy dodatków podobnych do recenzowanej pozycji lecz poświęconych innym rodzajom budynków. Na pewno chętnie zobaczyłbym choćby więcej opisów staroświatowych karczem, choć wspomniane One-Shots of the Reikland pokazywały, że Starym Świecie przygody mogą kryć się nawet w tak – wydawałoby się – pospolitych miejscach jak wiejska farma, skład sera czy kanałowa śluza. Niezależnie od tego, czy firma Cubicle 7 planuje w przyszłości uraczyć nas zestawami budowli innego rodzaju, Kaplice Sigmara pozostają pozycją ciekawą i godną polecenia. Nawet jeśli nie oceniłbym ich równie wysoko, co starszego suplementu przedstawiającego bardziej zróżnicowane spektrum budynków (główne z uwagi na brak planów opisanych kaplic), mogę z czystym sumieniem zachęcić do sięgnięcia po niego, tym bardziej, że dostępny jest także w polskiej wersji językowej.

 

Dziękujemy wydawnictwu Cubicle 7 za udostępnienie podręcznika do recenzji.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
7.5
Ocena recenzenta
7.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: WFRP: Shrines of Sigmar
Linia wydawnicza: Warhammer Fantasy Roleplay
Autor: Simon Wileman
Ilustracje: JB Casacop, Ralph Horsley, Victor Leza, Sam Manley, Scott Purdy, Pedro Sena
Wydawca oryginału: Cubicle 7
Data wydania oryginału: 7 stycznia 202
Miejsce wydania oryginału: Irlandia
Wydawca polski: Copernicus Corporation
Liczba stron: 17
Format: pdf
Numer katalogowy: CB72452
Cena: 3,99 USD



Czytaj również

WFRP: Power Behind the Throne
Źle się dzieje w Middenheim
- recenzja
WFRP: Death on the Reik Companion
Wartki prąd, czy zamulone starorzecze?
- recenzja
WFRP: Death on the Reik
Wejść po raz drugi do tej samej rzeki
- recenzja
WFRP: Enemy in Shadows Companion
Cienisty kompan
- recenzja
WFRP: Ciężkie Dnie i Niespokojne Noce
Z uśmiechem przez Stary Świat
- recenzja
Warhammer Fantasy Roleplay 4 edycja
Tak, kiedyś w Warhammera
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.