» Recenzje » Tłumaczenia » Soulbound: Pamiętna noc

Soulbound: Pamiętna noc


wersja do druku

Święto zmarłych

Redakcja: Tomasz 'Radnon' Cybulski

Soulbound: Pamiętna noc
Do znudzenia powtarzam, że pierwszymi dodatkami, jakie powinny ukazywać się do zdecydowanej większości gier fabularnych głównego nurtu są scenariusze przygód – czy to antologie, czy jednostrzały pokazujące potencjalnym Mistrzom Gry, jak autorzy konkretnego erpega widzą historie osadzone w jego realiach.

Twórcy z wydawnictwa Cubicle 7 nie tylko regularnie publikują takie suplementy do swoich systemów, ale także części przygód nadają dodatkowo jakiś charakterystyczny rys, wiążąc je tematycznie choćby z popularnymi świętami – fani WFRP mogą wspomnieć na przykład Spirits of Mondstille, nawiązujące do Gwiazdki czy zaduszkowe Hell Rides to Hallt. Inną halloweenową przygodą jest opublikowana w październiku 2020 roku Fateful Night przeznaczona do gry fabularnej Soulbound.

Na przełomie marca i kwietnia 2024 roku ukazała się jej polska edycja wydana nakładem Copernicus Corporation jako Pamiętna noc – co, nawiasem mówiąc, zbiegło się w czasie z Wielkanocą. Nie ma jednak co sugerować się datą premiery polskojęzycznej wersji, już sama okładka, na której zobaczymy bezcielesne nieumarłe monstrum, mówi nam wyraźnie, czego możemy się w niej spodziewać.

Pamiętna noc przeznaczona jest do rozegrania w trakcie jednej, maksymalnie dwóch sesji i adresowana do postaci, które ukończyły najwyżej jedną przygodę, co czyni ją idealną dla nowych grup Duszosplecionych. Autorzy sugerują, by prowadzić ją po Gasnącym świetle z Zestawu Startowego, choć może ona sprawdzić się także jako pierwsza historia, wprowadzająca nowe postacie (i – być może – graczy) do świata Krain Śmiertelnych.

Już na wstępie warto podkreślić, że choć wspomniany Zestaw Startowy może być pomocny przy jej prowadzeniu, to w żadnym razie jego posiadanie nie jest konieczne. Skorzystać można też z zawartości Ulic Świetlistej Włóczni, a choć treść scenariusza odwołuje się do Ziem dotkniętych Fatum, to mimo że wykorzystuje bardziej rozbudowane zasady dotyczące Fatum, to i posiadanie tego suplementu nie jest niezbędne. Dobrze jednak wiedzieć, że jeden z moich ulubionych elementów systemowej mechaniki dostaje istotną rolę w oficjalnych przygodach.

Fabuła scenariusza osadzona jest w Świetlistej Włóczni podczas Nocy Pamięci – dorocznego święta, w trakcie którego z jednej strony celebruje się życie poprzez gry i zabawy, a z drugiej – wspomina i upamiętnia tych, którzy odeszli. Od czasów Nekrowstrząsu podobne obchody mają na celu także zapewnienie zmarłym spokoju.

Jak nietrudno się domyślić, tym razem jednak coś zakłóci te obchody i oczywiście to postacie graczy będą jedynymi, którzy mogą poradzić sobie z zagrożeniem – a stawka, o jaką toczyć się będzie rozgrywka, będzie naprawdę wysoka. Nie wchodząc zbytnio w szczegóły intrygi, którą Duszospleceni będą musieli pokrzyżować, pozwolę sobie podkreślić tylko kilka kwestii. Po pierwsze mamy do czynienia z przygodą akcji – fabuła będzie wartko pędzić naprzód i gracze nie znajdą wielu okazji do wytchnienia. Równocześnie nawet pomimo ewidentnej liniowości przyda się zróżnicowane podejście – czasem trzeba będzie walczyć, czasami bardziej opłaci się ominąć starcia, czasem przyda się odrobina sprytu. Na koniec bohaterów czeka walka z przeciwnikiem, który dla początkujących postaci może okazać się prawdziwym wyzwaniem.

Oprócz głównej fabuły scenariusza dostajemy też dwie poboczne mini-przygody: Ciężką noc w "Dwunastu kranach" (tytuł stanowi ewidentne nawiązanie do klasycznej warhammerowej historii) i Bitwę o uniwersytet. Choć obie podobają mi się, to równocześnie mam z nimi pewien problem – mając świadomość wyścigu z czasem gracze niespecjalnie mogą widzieć sens angażowania się w dodatkowe misje. Autorzy sugerują, że można potraktować je jako alternatywne wprowadzenie, ale z kolei przy takim podejściu druga z nich de facto wyłączy bohaterów ze sporej części wydarzeń, szybko przechodząc do finału. Zastanawiam się, czy jakimś sposobem na ich wykorzystanie nie byłoby użycie ich jako swego rodzaju interludiów z udziałem innych postaci, ale po pierwsze wymagałoby to sporo dodatkowych przygotowań, a po drugie – zbytnio mogłoby zakłócać spójność narracji.

Mam też wątpliwości, czy autorzy nie nazbyt hojnie podnoszą poziom Fatum – postacie mogą co najwyżej spowolnić jego przyrost, a jako że wartość tego wskaźnika bezpośrednio przekłada się na trudność toczonych walk, te mogą okazać się naprawdę mordercze.

Patrząc na stawkę, o jaką toczy się rozgrywka, będzie to jednak uzasadnione, a autorzy na wszelki wypadek zamieścili też informacje o konsekwencjach ewentualnej porażki postaci graczy – na pewno wypada to docenić, a dzięki temu Pamiętna noc doskonale sprawdzi się jako część większej kampanii albo jednostrzał, którego przebieg i rezultat będzie wpływać na dalszą sytuację w Świetlistej Włóczni.

Dodatkowym plusem są zamykające przygodę statystyki występujących w niej BN-ów i potworów, które z powodzeniem można wykorzystać także po jej rozegraniu, również w innych scenariuszach.

Wszystko to sprawia, że recenzowana przygoda zasłużenie otrzymuje ode mnie wysoką ocenę – nie jest to może erpegowy majstersztyk, ale na pewno pozycja, po którą soulboundowi Mistrzowie Gry mogą sięgnąć, jeśli szukają dobrego, niezbyt rozbudowanego scenariusza dla początkujących bohaterów.

 

Dziękujemy wydawnictwu Copernicus Corporation za udostępnienie podręcznika do recenzji.

8.0
Ocena recenzenta
8
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: Soulbound: Pamiętna noc (Soulbound: Fateful night)
Linia wydawnicza: Soulbound
Autor: Cat Evans
Tłumaczenie: Radosław Barański, Rafał Matuszek
Ilustracje: Max Fitzgerald, Pasi Juhola, Sam Manley, JG O’Donoghue
Wydawca oryginału: Cubicle 7
Data wydania oryginału: 28 października 2020
Miejsce wydania oryginału: Irlandia
Wydawca polski: Copernicus Corporation
Data wydania polskiego: 11 marca 2024
Miejsce wydania polskiego: Warszawa
Liczba stron: 20
Format: pdf
Cena: 17,00 zł



Czytaj również

Soulbound: Czempioni Zniszczenia
Brutalni i przebiegli
- recenzja
Soulbound: Bestiariusz
Potwory Krain Śmiertelnych
- recenzja
Soulbound: Para i Stal
Świat Rzemieślników
- recenzja
Soulbound: Cienie pośród mgieł
Klimat, który zabija
- recenzja
Soulbound: Schronienia w Krainach
Przystanie nie do końca bezpieczne
- recenzja
Soulbound: Czempioni Ładu
Porządek musi być!
- recenzja

Komentarze


Johny
   
Ocena:
0

Dzięki za tekst :). 

03-11-2024 21:20
Ifryt
   
Ocena:
+2

W pełni się zgadzam, że systemy rpg najlepiej poznawać przez gotowe przygody. Dziękuję za tę recenzję!

04-11-2024 13:47
Canis Majoris
   
Ocena:
+1

Dodaję do listy życzeń.
Myślisz, że prowadząc jako jednostrzał, można to zamknąć w 4 godzinach grania podczas jakiegoś eventu rpgowego?

05-11-2024 12:10
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
+2

Z tłumaczeniem zasad i robieniem postaci - raczej nie wydaje mi się. Nawet jeśli dać graczom gotowych bohaterów mogłoby być ciężko. Ale z drugiej strony cthulhowe Nawiedzenie też nigdy nie wychodziło mi zbyt krótko, a spokojnie da się je poprowadzić w dużo krótszym czasie.

05-11-2024 16:43

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.