Blog

Wyświetlono rezultaty 21-30 z 41.

90% cyfrowo, 10% analogowo

22-01-2016 19:29
4
Komentarze: 11
Może temat nie na temat ściśle okołofantastyczny, jednak ciekawym jestem Waszych opinii. Kilka przyczyn, dla których piszę tę notkę. Przeczytałem ostatnio książkę Stokera (Dracula), w którym cała fabuła opisana jest jako listy, pamiętniki, telegramy, wycinki z gazet.  Mój ojciec znalazł w jednej z rodzinnej piwnic stare zdjęcia, listy, pocztówki, dokumenty moich nieżyjących od wielu lat dziadków i pradziadków.  Grałem kiedyś w De Profundis i pojawiła się tam sugestia, aby przechowywać wszystkie listy. Zacząłem się w tym momencie zastanawiać co zostanie po mnie zosta...

Pierwsze przemyślenia o psychologii w szachach

19-01-2016 19:43
5
Komentarze: 2
W działach: planszówki, szachy
Psychologia gry (początkujących). Część I.    Uwaga - daleko mi do psychologa. Ale pewne schematy zauważyłem, przeczytajcie proszę!   Miałem przyjemność grać na ok. 10 turniejach, gdzie zauważyłem pare faktów, które mogą nam pomóc w walce. Przede wszystkim spokój. Nawet jak stracisz figurę lub pionka, na poziomie początkujących często można odrobić straty. Grając do tego z osobami dużo młodszymi, możemy się spodziewać, że przeciwnik wpadnie w samozachwyt i przestanie grać czujnie. Zdarzało się wiele razy, że wygrywałem, mając całkiem poważne straty materialne. Zw...

po turnieju szachowym....

20-12-2015 13:45
3
Komentarze: 0
W działach: planszówki, szachy
Kolejny turniej szachowy za mną.  Tym razem IV miejsce, na ok. 40 zawodników. Zdobyłem 5 punktów na 7, 4 wygrane, 2 remisy, jedna porażka (porażka "na szczęście" ze zwycięzcą, który, nota bene, wygrał wszystkie mecze).  Pierwsze analizy partii mówią, że: Muszę ćwiczyć koncentrację - zrobiłem minimum 2 podstawki - raz figury, raz pionka, szczęśliwie w drugim przypadku przeciwnik nie zauważył;  Zarządzanie czasem - dwie "teoretycznie wygrane" partie skończyły się remisem, a powinny zwycięstwem. Jedna z tych partii może z powodzeni...

O szachistach - subiektywnie

03-10-2015 09:05
3
Komentarze: 2
W działach: planszówki, szachy
O ludziach grających w szachy Stereotypowy szachista. Pan w okularach jak denka od butelek. W rozciągniętym swetrze, w za luźnych spodniach, które były kiedyś spodniami od garnituru, z dużym brzuchem i bez poczucia humoru. Ew. dzieciaczek-kujon, co nie ma kolegów. Czy tak widzicie szachistę?  Mam nadzieję, że nie :). Patrząc na szachistów, których spotykam na turniejach, myślę, że są oni pięknym przykładem czym jest nasze społeczeństwo. Z jednym zastrzeżeniem - raczej przeglądem jego fajniejszej i najczęściej inteligentniejszej części. Ludzi z nadwagą jest statystycznie tyle...

Podstawy podstaw szachów, których to podstaw, nie ma w książkach

27-08-2015 08:55
10
Komentarze: 12
W działach: planszówki, szachy
Inne notki z tej tematyki pod odnośnikiem. Kolejna część serii o magicznych-niemagicznych szachach. Będzie o faktach, których odkrycie zajęło mi ładnych parę tygodni, kilka przeczytanych książek i parędziesiąt przeanalizowanych meczy. Może są one oczywiste ale jakoś długo dla mnie świadomie nie były. Fakty te, są kluczowe dla przejścia na poziom grania z "hurra, naprzód" na poziom "średnio" :). I co ciekawe, przeczytałem kilka książek, pisanych przez arcymistrzów, mistrzów i propagatorów szachów, jednak nikt, nigdy, nie napisał w j...

Najmniej przydatna ciekawostka świata (i do tego szachowa!)

16-08-2015 13:13
12
Komentarze: 3
W działach: planszówki, szachy
Inne notki z tej tematyki pod odnośnikiem.   Najmniej przydatna ciekawostka świata (i do tego szachowa!)   Jak zapewne wszyscy fani sci-fi świata pamiętają, w Odyseii Kosmicznej Frank Poole grał w szachy w HALem 9000 (pamiętają, prawda?).  Szczerze mówiąc, gdy czytałem tę książkę parę lat temu (i jeszcze nie pasjonowałem się szachami), jakoś mi fakt tego meczu nie utrwalił się w pamięci. No bo niby czemu miałby? Scena jak scena. Ale ostatnio, przeglądając "Najciekawsze partie w historii" w programie Chessmaster, natknąłem się na analizę tej "s...

Czas goni nas - dzisiaj o grze w szachy z zegarem

07-08-2015 08:31
4
Komentarze: 1
W działach: planszówki, szachy
Poprzednia wiadomość z tej kategorii dostępna tutaj.   Dawno, dawno temu, jeszcze gdy byłem na studiach, kupiłem piękny radziecki zegar szachowy marki янтаръ. Od kumpla, za bodajże 20 złotych. I wiecie co? Pierwszy raz z nim zagrałem w zeszłym roku. Trochę teorii. Po wykonaniu posunięcia, tą samą ręką, którą się ruszaliśmy, wciskamy zegar. Wtedy nasz zegar się zatrzymuje, a przeciwnika rusza. I tak na zmianę. Przegrywa ten, kto dostał mata, albo upłynął jego czas na grę. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy przeciwnik nie ma możliwości dania mata - czyli np. został z s...

Gra strategiczna w klimatach historyczno-fantastycznych - luźnie przemyślenia

01-08-2015 08:32
5
Komentarze: 8
W działach: planszówki, szachy
Chciałbym Wam przedstawić w odrobinę inny sposób grę znaną; grę obecną w kulturze od wieków, obecną w naszych umysłach; grę często przecenianą, a jednocześnie niedocenianą. Strategiczną grę z elementami fantastyczno-historycznymi (tutaj naciągam :) ), w której dwie armie walczą ze sobą, z zamysłem zabicia władcy przeciwnika.  Chodzi oczywiście o grę w szachy. Chcę o niej napisać, bo wydaje mi się, że często myśli się o tej grze w dość specyficzny sposób. Krótka historia powstania tej wiadomości Zasady znałem właściwie od zawsze, nie wiem, może od 6 czy 7 roku życia. Grałem z rodziną, z...

takie małe brawa dla Polaków (niektórych)

11-08-2014 20:10
8
Komentarze: 7
W działach: rpg, planszówki
Krótka wiadomość, pewnie niewielu Was zdziwi, ale byłem ostatnio za wielką wodą i byłem w sklepie z grami. 5 lat temu, w tym samym sklepie nie było ani jednej polskiej pozycji (albo ja nic nie znalazłem polskiego) a teraz było już kilka - Neuroshima (prawie cała półka różnymi wersjami) i Wolsung. Myślę, że autorom należą się wielkie brawa za prawdziwie międzynarodowe produkty! Oby tak dalej!

Polcon - byłem i ....

02-09-2013 14:09
2
Komentarze: 1
W działach: konwenty
Byłem na Polconie. Wróciłem z daleka w piątek w nocy, w sobotę rano,przecierając oczy po krótkiej nocy...  spontaniczna decyzja - jadę! O 9.50 byłem przed wejściem do ELKI i byłem mile zaskoczony po (czwartkowych?) wieściach - kolejka 5 minut, miłe dziewczęta wokół pomagały się uporać ze wszystkim - ful-profeska. Potem pare ciekawych sesji; jedna sesja się nie odbyła (jeden jegomość był zły, że nie było w sali projektora <i miał rację> i mówił, że to Krakon 2.0, ale potem powiedział, że jednak nie jest tak źle i coś tam pomarudził, że mu pare tysi wiszą, albo nie jemu tylko komuś i...

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.