Blog

Wyświetlono rezultaty 1-7 z 7.

Witam po chwili

05-12-2013 19:38
0
Komentarze: 8
Witam po latach. Nie odwiedzałem was za często ponieważ parę rzeczy strasznie mi się w życiu popaprało. Szkoda gadać może dodam tylko, że już jestem wolnym człowiekiem i to tyle.   Za to nie próżnowałem i szlifowałem sobie mój pisarski warsztat. Oto kawałek mojej nowej książki. Wampiry, wilkołaki i łowcy ścierają się w niej z potężnym złem mogącym zagrozić kruchej równowadze na świecie. jak się spodoba będę się cieszył.         Tomasz Nowicki           Krew Aniołów                 &n...

Opowiadanie Kasia

16-01-2012 17:04
2
Komentarze: 3
Kasia   Drżące palce kurczowo trzymały ostrą ojcowska żyletkę. Konwulsje targały młodym ciałem. Nieszczęśliwa dziewczyna siedziała w wannie płacząc. Obok wanny poniewierała się opróżniona paczka tabletek na kaszel.    Tani lek był wykorzystywany nie tylko przy chorobach układu oddechowego, ale często też do innych, niezbyt leczniczych celów. Młodzież odurzała się gorzkimi, białymi pastylkami niszcząc swój młody mózg, jak i rujnując wątrobę.    Organizm dziewczyny zaczął już reagować na trzysta miligramów specyfiku. Zaczęły...

Co u żaków krakowskich piszczy? cz. 2

30-12-2011 15:34
1
Komentarze: 3
Część 2 Nowe życie Minął kolejny rok. Albert z niewidocznego, niemal nieistniejącego dla ogółu żaka, zmienił się w osobę rozpoznawalną i jak sądził lubianą. Niestety zmiana sytuacji materialnej pociągnęła za sobą inną dość przykrą konsekwencję. Młodzieniec niestety nie mógł się pochwalić dobrą kondycją fizyczną, ani słusznym wzrostem. Był średniego, że nie powiem mniej niż średniego wzrostu, a barki, odziedziczone zapewne po matce, miał wąskie i chudziutkie. Szczupłym był młodzieńcem i nawet droższe, grubsze i cieplejsze za razem szaty niewiele na to mogły pomóc. Dlatego też, gdy tylko...

Co u żaków krakowskich piszczy?

29-12-2011 12:30
3
Komentarze: 7
Albert. Cześć 1 Staruszek. Zaszczany i zarzygany kończący już swój doczesny żywot dziadyga, siedział w rynsztoku, wyciągając chudą rękę w stronę przechodniów. Staruszek z widocznymi zmianami skórnymi, łuszczycą i początkami parkinsona wyglądał jak obraz nędzy i rozpaczy. Ktoś przystanął, inny przyspieszył kroku. Kupcy, rzemieślnicy bogaci mieszczanie, którzy tak chętnie bili się w pierś co niedziele przed ołtarzem, teraz odwracali głowy od nieszczęścia, które z błagalnym wzrokiem kierowało swą starczą dłoń w ich kierunku. Dziadunio stanowiący niezmienny od lat widok w tej...

Mistrz Gry Wspomnienia minionych lat.

27-12-2011 09:21
8
Komentarze: 3
Minęły święta. Dla każdego mistrza gry święta to czas obżarstwa, oglądania popularnych filmów w naszej kochanej telewizji, lub przetaczanie się po wszystkich wirtualnych polach bitew z narzędziami mniejszej lub większej zagłady, w dłoni. Swoje już lata mam więc, po spożyciu jednostajnie monotonnego jadła, wypiciu obrzydliwego kompotu z suszonych śliwek oraz tradycyjnemu połamaniu się opłatkiem, po cichu i niby to w pewnej niezwykle ważnej sprawie, udałem się na pięterko i zwaliłem swe stu-dwudziestu kilowe cielsko przed monitor. Mrucząc do siebie: Idzie bąk szczęścia w krąg, zaniecz...

Scenariusz "Przekleta Jura"

14-11-2011 12:11
4
Komentarze: 13
Chciałbym z tego miejsca zabrać głos na temat mojego scenariusz „Przeklęta Jura” Bardzo dużo głosów krytycznych podniosło się z racji moich niedociągnięć i błędów. Chciałbym z tego miejsca wszystkich serdecznie przeprosić za to, ze nie szanowałem Jury i was drodzy forumowicze. Wiem mój błąd za ortografy, brak korekty etc. Rzeczywiście wygląda to na prace 14 latka. Jednak chciałbym napisać o scenariuszu i moim pomyśle. Chciałbym wam powiedzieć, że jestem MG od kilkunastu już lat. Mam większe lub mniejsze osiągnięcia w tej dziedzinie, a z mitami jestem od początku. Mam pierwszą ed...

Słowem wstępu

10-11-2011 14:29
30
Komentarze: 31
Nazywam się Tomasz Nowicki. Mam 36 lat, żonę, dzieci. Chciałbym się przywitać ze wszystkimi podróżnikami poprzez nieprzebyte otchłanie Fantazy, sf, i szeroko rozumianej  fantastyki naukowej.   Powyższymi tematami interesuje się od 18 niemalże lat. Po za tym próbuje swoich sił w pisaniu. Często bywałem na konwentach i nadal pasjonuje się tym zagadnieniem. Jeszcze raz gorąco wszystkich pozdrawiam. Nagniot