Blog

Wyświetlono rezultaty 1-6 z 6.

Moja przygoda z D20 - podsumowanie pierwszej przygody

10-03-2013 23:44
7
Komentarze: 0
W działach: RPG
Moja przygoda z D20 - podsumowanie pierwszej przygody
Na wstępie chcę złożyć życzenia wszystkiego najlepszego wszystkim Panom z okazji Dnia Mężczyzny - dużo expa, ciekawych sesji, dobrych przyjaciół i fajnych filmów. Dziś skończyliśmy pierwszą przygodę, postanowiłam więc zrobić to, na co chyba miał nadzieję mój MG, czyli raport z sesji! Drużyna składa się z 3-5 graczy, czyli trójki podstawowej i dwóch mniej systematycznie grających. Jesteśmy doprawdy uroczą gromadką: - CC4738 zwany "Apokiem" - kapral, klon (ma trzech przydupasów) - Tarik - człowiek, pilot (był tylko na pierwszej sesji i zawdzięczamy mu życie, o czym dalej) - Wilde "It's a trap!...

Moja przygoda z D20 - ciąg dlaszy

04-03-2013 20:39
3
Komentarze: 15
W działach: RPG
Lubię, jak coś mi się udaje. Ja wiem, że uważa się, że postacie trzeba zmaltretować i doprowadzić na skraj załamania i że to właśnie gracze lubią, ale prawda jest taka że naprawdę lubię jak wszystko idzie po mojej myśli. I tak Telepatia stała się moim ulubionym skillem, ponieważ po raz kolejny rzut mi się naprawdę udał i dostałam ważną informację (dum-dum-dum Mistrz Jedi jest w opałach!). Z drugiej strony ponownie okazuje się, że nie warto słuchać rozkazów, bo pedeki przechodzą koło nosa. Mimo to obstaję przy swoim, zostawanie na stanowisku kiedyś na pewno się opłaci. Mniej więcej wiem już ja...

Onomatopeja!

28-02-2013 11:07
10
Komentarze: 30
W działach: RPG
Onomatopeja!
Wiele się pisze i mówi o tym jak ważne są plastyczne opisy, modulacja głosu, muzyka i propsy (mapy, rysunki itp.) na sesjach, a zapomina o wyrazach dźwiękonaśladowczych. Uwielbiam onomatopeje. Sama nie umiem wydawać wielu fajnych dźwięków, ale moim zdaniem bardzo to pomaga wprowadzić w klimat – dźwięk strzału z blastera, wybuchu, hamującego samochodu, zakłóceń w radiu itp. Itd. Wiadomo, jeśli klimat sesji ma być grobowo poważny, ciężki czy straszny nie zawsze jest to wskazane. Jeśli jednak tak jak ja lubicie dużo zabawy na sesjach, prowadzonych w sposób lekki i typowo funowy – onom...

Z notatek MG

24-02-2013 17:23
8
Komentarze: 20
W działach: RPG
Lubię ten moment, kiedy udało się już zebrać drużynę do sesji, umówić się na pierwszą rozgrywkę i nadchodzi czas, by stworzyć postacie. Lubię tworzyć je razem z graczami – najczęściej muszę ich wprowadzać w system (Gasnące Słońca i Airship Pirates), streszczać historię świata i tłumaczyć jak się robi postać. Pozwala mi to zachować pewną kontrolę nad graczami już od samego początku, jeśli postać jest naprawdę fajna i spodoba mi się jej historia – najczęściej na starcie dodaję jakieś bonusy (nie mogę się oprzeć). Zazwyczaj nie wymagam od graczy zapisania historii. Sama nie lubię teg...

Moja przygoda z D20

22-02-2013 10:23
8
Komentarze: 19
W działach: RPG
Nigdy nie grałam w DeDeki. No dobra, to nie do końca prawda: grałam raz, jedną sesję i nie bardzo mi się podobało – średnio przepadam za "klasycznym" fantasy (D&D, Warhammer), drużyna składała się głównie z nieznanych mi ludzi, MG (jak to określił zaprzyjaźniony gracz, który mnie na ową sesję zaprosił) nie był w formie… No a ja nie lubię DeDeków. Drużyna, w której zaczynałam grać, miała D’n’D w głębokiej pogardzie. Jak znudziło nam się jechanie po sobie wzajemnie, żarty z Żydów, Murzynów, Rumunów, kobiet i siebie wzajemnie – zawsze byli jeszcze dedekowcy. Nie zro...

"Rising Thunder" Davida Webera

24-03-2012 00:35
5
Komentarze: 3
W działach: Książki
Od czego zacząć... Pierwszy raz od dawna zdarzyło mi się po skończeniu książki, która mi się podobała pozostać z tak dużą pustką w duszy, że aż musiałam się tym podzielić. "A Rising Thunder" wydany został 6 marca tego roku, niedługo później pojawił się na moim kochanym Kindlu. Nie zawiodłam się - książka pisana językiem na tyle prostym, że bez problemu przeczytałam ją całą bez zaglądania do słownika nawet przy terminologii wojskowej - doświadczenie z serią (nawet w tłumaczeniu) robi swoje. I tak oto dziś właśnie dotarłam do 100%, po czym nie mogłam się skupić na żadnej z książek, które porzuc...