James Islington, Cień utraconego świata

Blog

Wyświetlono rezultaty 1-10 z 56.

[opowiadanie] Warsztat mojego ojca

16-09-2016 10:33
5
Komentarze: 3
W działach: opowiadania
Warsztat mojego ojca mieści  się za domem, w rogu podwórka. Blacha falista tworzy dach i dwie ściany, oddzielające od ogrodu i działki sąsiadów; metalowa rura wspiera czwarty róg konstrukcji. Wewnątrz zalega rumowisko pełne starych narzędzi, obróbek blacharskich, materiałów budowlanych, śmieci... * Zapraszam na mojego bloga, gdzie opublikowałem właśnie krótkie opowiadanie grozy pt. Warsztat mojego ojca.

Civil War: Kto miał rację?

10-05-2016 09:36
1
Komentarze: 6
Civil War: Kto miał rację?
Kapitan Ameryka nauczył się, że nie można pokładać ślepej wiary w instytucjach. Iron Man nauczył się, że światowego pokoju nie można sprywatyzować. W pewnym sensie wyszedł w ten sposób poza granice konwencji superbohaterskiej – jeśli uznać, że jedną z cech charakterystycznych jest nieomylny osąd moralny bohatera. Problem w tym, że Tony Stark nadal występuje w filmie superbohaterskim, więc racja musi być po stronie któregoś z bohaterów – i film ostatecznie staje po stronie Kapitana Ameryki (choć można było np. pociągnąć zasygnalizowany na początku wątek Bucky’ego jako jego fa...

Wonder Woman: Earth One

04-05-2016 14:46
1
Komentarze: 0
W działach: komiksy, grant morrison
Wonder Woman: Earth One
Wonder Woman zajmuje w historii komiksu i w popkulturze w ogóle bardzo dziwną pozycję. Teoretycznie jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci i, obok Supermana i Batmana, członkinią „Wielkiej Trójcy” – ale próżno szukać komiksów z jej udziałem, które stałyby się tak rozpoznawalne jak na przykład Powrót Mrocznego Rycerza. Najlepiej kojarzone są chyba jej początki, kiedy miała propagować ideały swojego twórcy, Williama Moultona Marstona, psychologa przekonanego, że tylko matriarchalna utopia, w której kobiety używają swojego powabu i charyzmy, by sprawować władzę, a mężc...

Dlaczego nie pójdę na Batman v Superman

28-03-2016 10:59
1
Komentarze: 0
W działach: superbohaterowie
Dlaczego nie pójdę na Batman v Superman
Coraz trudniej mi ostatnio zaakceptować fakt, że na pewnym podstawowym poziomie narracje superbohaterskie stanowią bezwstydną gloryfikację siły – opowiadają o tym, jak to fajnie, gdy wszystkie swoje problemy możesz rozwiązać, bijąc ludzi po twarzach i zrzucając z dachów, i że w zasadzie jest to słuszny moralnie (i jedyny skuteczny) sposób postępowania. Might makes right. Istnieją oczywiście sposoby, by tę tendencję zneutralizować (osobiście jestem fanem podejścia Granta Morrisona, który czyni z superbohaterów reprezentacje archetypicznych sił i na każdym kroku podkreśla ich fikcyjn...

Dobre książki do kupienia!

08-02-2016 14:51
0
Komentarze: 0
Dobre książki do kupienia!
Czasem zdarza mi się sprzedawać stare książki, żeby mieć na nowe. Tym razem oferuję dwa anglojęzyczne hardcovery: American Gods Gaimana (wersja rozszerzona) oraz nową powieść Hala Duncana pt. Testament. Zainteresowanych zapraszam na Allegro.

Przybijam piątkę komiksowi

07-11-2014 16:36
4
Komentarze: 1
W działach: komiks, łańcuszek
Aleja Komiksu rozkręciła łańcuszek, w którym należy wskazać pięć komiksów, które poleciłoby się osobie, która na co dzień komiksów nie czyta. Szczytna akcja i z zainteresowaniem czytałem kolejne wpisy – aż tu nagle sam dostałem nominację od Jerzego Łanuszewskiego, który nie wie jeszcze, że tak naprawdę wcale nie znam się na komiksach.  Obawiając się negatywnych konsekwencji zerwania łańcuszka (podobno w ciągu 24 godzin od nienapisania posta z Twojego ulubionego komiksu wychodzi mała dziewczynka i rysuje Ci niezmywalne wąsy na twarzy, kiedy śpisz) postanowiłem coś jednak skrobn...

"Córka czarownicy" na Szortalu

22-10-2014 17:34
13
Komentarze: 9
W działach: opowiadania, własne
Czarownica mieszka sama w domu na końcu ulicy. Asfalt urywa się wkrótce potem, dalej są już tylko pokrzywy i wysoka trawa. Wiosną i latem pielgrzymują tędy chłopcy i dziewczyny. W rosnącym jeszcze dalej lesie urządzają ogniska. Czarownica rzuca czasem dyskretne uroki, żeby nie przydarzyło im się nic złego. Na Szortalu ukazała się moja miniatura literacka pt. Córka czarownicy. To pierwsze moje opowiadanie, które zostało gdzieś przyjęte do publikacji, więc jestem bardzo podekscytowany. Zachęcam do lektury.

Jak zatytułować powieść

09-05-2014 11:39
18
Komentarze: 6
W działach: pisanie, fantasy
Jak zatytułować powieść
Niektóre osoby poczuły się zawiedzione niską merytorycznością i konstruktywnością wczorajszej notki. Jeszcze inne wskazały mi szereg zastosowań tytułów opartych na liście – oraz mnóstwo przykładów niezwykle popularnych książek noszących tytuły, których nosić nie powinny. Postanowiłem więc napisać notkę komplementarną, bardziej konstruktywną i merytoryczną. Przeszukałem pamięć pod kątem tytułów, które wydają mi się interesujące (jak pewnie zauważyliście z tytułu, nie będę się ograniczał tylko do fantasy) – i pokrótce opiszę, dlaczego moim zdaniem działają. Najpierw jednak kilka uwa...

Jak NIE tytułować powieści fantasy

08-05-2014 11:10
25
Komentarze: 22
W działach: pisanie, fantasy
Pisanie nie jest rzeczą łatwą. Gdy już pokonasz Manowce Marazmu i Pastwiska Prokrastynacji, kiedy jako tako nauczysz się władać narzędziami swej sztuki: synekdochą i metaforą, monologiem wewnętrznym, dialogiem, opisem – wypuścisz się skromną łódką na Morze Twórczości. I bardzo łatwo możesz polec, w tym bowiem miejscu czekają na Ciebie Scylla Sztampy i Charybda Przesadnego Udziwnienia. Jeśli piszesz fantasy, ta pierwsza jest dla Ciebie o wiele większym zagrożeniem. Uciekaj od niej jak najdalej. Wśród zębów Charybdy można wytyczyć sobie drogę wiodącą do sukcesu – spójrz tylko na Jef...

Hal Duncan, An A-Z of the Fantastic City

24-03-2014 14:26
5
Komentarze: 4
W działach: książki, hal duncan
Hal Duncan, An A-Z of the Fantastic City
Czasami zdarzają się cudowne momenty synchroniczności, kiedy nagle natrafiamy na książkę, o której nie słyszeliśmy, a która idealnie wpasuje się w odczuwane właśnie w tej chwili potrzeby czytelnicze. Akurat naczytałem się o pisarskich eksperymentach, opowiadaniach w formie alfabetów i list, o tekstach literackich udających teksty nieliterackie. Akurat lektura Trieste and the Meaning of Nowhere Jan Morris rozbudziła na nowo moją fascynację miastami. I właśnie wtedy zorientowałem się, że Hal Duncan (którego lubię i którego teksty nawet zdarzyło mi się tłumaczyć) wydał w formie drobnej ksią...