string(15) ""
» Blog » Średniowieczne potwory mają korzenie w rzeczywistości!
17-05-2012 13:28

Średniowieczne potwory mają korzenie w rzeczywistości!

Odsłony: 331

Popełniłam notkę na temat średniowiecznych potworów i ich źródeł w świecie rzeczywistym. Z tego powodu istoty takie jak gryf czy chimera nie są w niej wspomniane.

Oryginalnie była to większa część 4-stronicowego eseju na zajęcia na studiach (anglistyka).

Z tego też powodu notka jest po angielsku, toteż zamieszczam tu tylko linka do niej. Notka na mojej stronie, oczywiście.

Komentarze mile widziane.

P.S. Polska wersja notki prawdopodobnie pojawi się tutaj i na mojej stronie w ciągu weekendu, wtedy też niniejsza notka zniknie.

Komentarze


dzemeuksis
   
Ocena:
+2
Dlaczego w tytule jest "średniowieczne", skoro większość bestii (o ile nie wszystkie), które wymieniasz w tekście, ma znacznie starszy rodowód?
17-05-2012 14:15
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
+7
Tytuł notki jak z Faktu.

Poza tym strasznie wszystko wrzucasz do jednego worka - akurat mity o cyklopach swoje źródło mają najprawdopodobniej w czaszkach słoni, które starożytni brali za czaszki jednookich gigantów, podobnie choroba powodująca problemy z mówieniem miałaby być wytłumaczeniem dla potworów, które nie potrafią mówić? No ja Cię proszę...

Spodziewałem się bardziej średniowiecznych stworów - indyjskich psiogłowców, antypodów, a tu takie antyki jak syreny i cyklopy.
17-05-2012 15:06
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+8
Potwory nie mowiace po ludzku nazywają się Niemcy ponoć. Stad i nazwa, od niemot.
17-05-2012 15:28
Zireael
   
Ocena:
0
@ Adam i dzemeuksis: Syreny i cyklopy owszem, mają rodowód antyczny, ale już większość stworów (pigmeje, shelah-na-gig, ludzie o jednej stopie, ludzie o trzech palcach, różnego rodzaju wielkogłowi/małogłowi, stworzenia z dwoma fallusami) to stworzenia typowo średniowieczne.

Syreny i cyklopy zresztą również występowaly w średniowiecznych bestiariuszach.

@ Adam: Antypody to skutek błędnego rozumienia świata, a o ludzko-zwierzęcych hybrydach też napisałam.
Teorii o czaszkach słoni nie znałam.
Jakie inne wytłumaczenie masz na potwory, które nie mówią, a są humanoidalne?
17-05-2012 17:31
Aesandill
   
Ocena:
+3
@ Zi
Naturalny lęk człowieka, pamieć rasy, antropomorfizacja lęków, inne kultury, małpy, średniowieczna desakralizacja ciała, choroby(wścieklizna).
tak na szybko
Problem jest dość złożony, i ciężko znaleźć tutaj jednoznaczną odpowiedź (gdyż takiej nie ma)
17-05-2012 17:46
dzemeuksis
   
Ocena:
+4
@ZIrael

(pigmeje, shelah-na-gig, ludzie o jednej stopie, ludzie o trzech palcach, różnego rodzaju wielkogłowi/małogłowi, stworzenia z dwoma fallusami) to stworzenia typowo średniowieczne.

Bo ja wiem? Nie zdziwiłbym się, gdyby poza shelah-na-gig pozostałe dało się znaleźć u Herodota, Lukiana, czy inszych starożytnych fantastów. ;)

Syreny i cyklopy zresztą również występowaly w średniowiecznych bestiariuszach.

Występują również w bestiariuszach współczesnych. Ale to nie oznacza, że adekwatnym tytułem dla twojego tekstu byłoby "Współczesne potwory..."

Tekst jest może i w porządku, ale tytuł wydaje się po prostu nie całkiem adekwatny do treści.

Edyt.: Jakby zaczynał się od "Potwory ze średniowiecznych bestiariuszy...", to wtedy nie można by się przyczepić. Tylko wypadałoby podać jeszcze jakieś źródła.
17-05-2012 19:24
   
Ocena:
0
Dużo nadinterpretacji.

Gianci nie mieli nic wspólnego z Gigantysmem. Po prostu wielki rozmiar miał na celu podkreślenie dwóch rzeczy
Grozy: Trzymetrowy człowiek jest straszny. Czterometrowy jest przerażający
Wspaniałości: Dawniej świat był lepszy i ludzie byli więksi. Taraz skarleli.
Wielogłowe stwory: Stugłowy smok jest lepszejszy od dwugłowego
Janusy i Światowidy: Tu szukałbym bardziej symbolicznego wyjaśnienia. Dwie strony czasu i takie tam
Syreny: Patrz manaty i wyposzczeni marynarze.
Zwierzoludzie:i wilkołaki: Pozostałość Animizmu. Jest choroba psychcza, objawiająca się wilkołakowym zachowaniem

I pewnie więcej, ale za wolno pisze.
17-05-2012 19:55
Kamulec
   
Ocena:
+1
Na maturze mówiłem m.in. o rycerzu antycznym. Tutaj widzę podobne, charakterystycznie szkolne podejście do faktów. Pierwszy przykład zawiera błąd merytoryczny - mylisz gigantów z tytanami, abstrahując od faktu, iż to znajdowane wielkie kości były stawiane za dowód istnienia onegdaj olbrzymów. Gigantyzm mógł najwyżej być zaczynkiem mitu o Goliacie.
17-05-2012 22:45
earl
   
Ocena:
+1
Fajne stwory przedstawił Umberto Eco w "Baudolinie". Są to:
a) skiapodzi - małe osobniki z jedną nogą o wielkiej stopie
b) blemie - istoty bez głowy, krępe, o szerokim korpusie, posiadające oczy, nos i usta tam, gdzie ludzie mają klatkę piersiową
c) wielkousi - osobniki z wielkimi uszami, którymi mogli owijac się jak peleryną
d) szczudłonodzy - istoty o prostych nogach, pozbawionych stawów kolanowych i mających końskie kopyta.

Wszystkie one, jak później wyczytałem, były malowane i opisywane w róznych średniowiecznych księgach jako mieszkańcy jeszcze niezbadanych terenów.
18-05-2012 10:41
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@Kamulec
Warto jeszcze dodać, że podobnie było z mitami o smokach, które również były podpierane znalezionymi w przeszłości wielkimi kośćmi, czaszkami lub nawet całymi szkieletami. Dopiero dzisiaj wiemy, że te 'smoki' nie ziały ogniem i nie latały swobodnie polując na pradawnych ludzi. Nazywały się dinozaury i istniały długo przed tym jak człowiek zszedł z drzewa, zaczął rozniecać ogień, stworzył pierwszy odcinek Flinstonów z bożonarodzeniową gwiazdką w tle oraz całą masę gier i zabaw w wyimaginowanych światach fikcji, potocznie zwanych erpegie, które swoje miejsce mają tak w średniowieczu jak i w futurystycznych światach pełnych orków, krasnoludów z irokezami na głowach i toporach w każdym ręku oraz skrzydlatych dinozaurów w mithrilowych zbrojach z działkami Gatlinga na grzbiecie.

Historia kołem się toczy.
18-05-2012 13:41

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.