string(15) ""
» Blog » Aktywność
03-02-2011 19:03

Aktywność

Odsłony: 3

Ostatnimi czasy na Polterze coraz więcej dyskusji na temat trollingu i (braku) aktywności użytkowników. Nie będę się wypowiadać na te dwa tematy...

Chciałam jedynie zaapelować do userów Poltka - nie odchodźcie! Bądźcie bardziej aktywni! Nie karmcie trolli! Nie bądźcie trollami!

W ten prosty sposób możemy poprawić obraz Poltergeista w necie... i poprawić humor tym z nas, którzy nie lubią widzieć napisu 'Brak nowych postów' albo tematów praktycznie martwych.

Zireael

Komentarze


von Mansfeld
   
Ocena:
+3
Artykuł do Scobina, teraz do rince'a (dla przyspieszenia procesu preredagowania) dzisiaj wysłany. :)

Swoją cegiełkę dołożyłem więc.
03-02-2011 19:25
Mayhnavea
   
Ocena:
+13
Kastą trolli powinien się zająć jakiś fajny tandem socjologów i psychologów :)

Obserwuję od lat rozwój społeczności Poltera, zarówno jako użytkownik, jak i przez pewien czas szef działu oraz moderator. Oglądałem sobie Ciekawe Czasy z różnych stron.

Najciekawsza jest dla mnie hipokryzja trolli [same szafują tym terminem] i np. oglądanie jak jednego dnia krzyczą, że coś im zmoderowano, a kolejnego dnia te lecą ze skargą, że ktoś nie dostał bana na czas :) [a ile w tym poczucia triumfu!]

Są związane z tym trzy problemy:
- egotyzm - ja, dla mnie, o mnie, przeze mnie, mnie, mniemu, mniemniusiowi, ratunku! Dodajmy do tego osobiste urazy i małostkowość, nieumiejętność komunikacji i brak dystansu - koktajl mołotowa z palemką.
- syndrom "attention whore" - porównywalne do ludzi, którzy podczas wydarzeń sportowych rozbierają się do naga i biegają po boisku/korcie...
- najgorsze: problem przedszkolaka, który zaczyna kwestionować zasady [współżycia społecznego] i zaczyna je naginać, bawić się nimi, cały czas jednak bardzo bacznie patrząc na dorosłych, kiedy im puszczą nerwy. Jeśli faktycznie puszczą: dzika radość, udało się wyprowadzić ich z równowagi! Nie udało się, bo byli zasadniczy? Beczenie i największa krzywda pod słońcem.

Patrząc na to z dystansu, wydaje mi się, że ta sytuacja charakteryzuje moment przemiany społeczności wirtualnej erpegowców. Zachowanie trolli jest niejako apelem o konkretyzację i kodyfikację netykiet, tego, co jest dozwolone, a co nie.

Argumentem za tym jest to, że trolle powracają, czują się powołane do swojej roli, a przez to bardzo związane z portalem (vide: egotyzm połączony z urazą). Gdyby ich komentarze dotyczące pracy moderacji miały znaczenie merytoryczne, to nieakceptowanie zasad Poltera - całkiem oficjalnych - skończyłoby się zdecydowanym odejściem, a nie niecierpliwym kręceniem się w pobliżu.

Oczywiście taki kodeks, o jakim wspomniałem nie powstanie [bo nie jest możliwy, a próba stworzenia go byłaby najostrzejszym celem ataków], zaś trolle zawsze będą kwestionować granice - po to, żeby w końcu ktoś je mocno potwierdził [wśród flejmów i obrażania się]. Efektem tego będzie zapewne wytworzenie się pewnej konwencji zachowania [milczącej umowy społecznej].

Przykre jest to, że przez ego traci się z pola widzenia drugą osobę. Wrzuty ad personam, manipulacje, pranie brudów, ataki nastawione na utrucie komuś tyłka są dość obrzydliwe i niegodne. Przykre jest też to, że wielu użytkowników odmawia zrozumienia, na jakich zasadach działa serwis i moderacja [choćby system warnów, w którym każdorazowo podane jest uzasadnienie, czy hierarchia redakcyjna z możliwością odwołania do redaktora nadrzędnego] - często zwykła świadomość tego, co i jak działa pozwala na krytyczne odniesienie do wielu wpisów i komentarzy.

A tak robi się sytuacja: ktoś wybiega na ulicę i krzyczy "biją" i nagle wszyscy stają po jego stronie [ofiara], nie zadając sobie trudu sprawdzenia, czy faktycznie ktoś tu był bity [ew. kto kogo].

PS. Domyślam się, że teksty o trollach mogą być trollopetyczne z założenia, więc jeśli ktoś z redakcji uzna, że lepiej ich nie karmić tym, niech tnie fragmenty posta lub usunie cały :) Od dłuższego czasu miałem potrzebę uzewnętrzenienia tych myśli bez względu na społeczną pożyteczność ;)
03-02-2011 19:44
Albiorix
   
Ocena:
+4
Twoje postulaty są sprzeczne. Dla nadwrażliwej moderacji aktywny = troll.
03-02-2011 19:52
Zireael
   
Ocena:
+3
@ Albiorix: Cóż, ja jestem aktywna. Za trolla jeszcze mnie nikt nie uznał. Kilka innych osób aktywnych też by się znalazło, które nie zostały posądzone o bycie trollami.

Szkoda tylko, że coraz mniej tych aktywnych...
03-02-2011 20:10
Malaggar
   
Ocena:
+3
I szkoda, że ich aktywność ogranicza się na ogół do "Jak wykoksować maga na 9438548 poziomie?"

Trollnąłem tego na dole za zestawienie w jednym komciu swojej rzekomej kultury dyskusji i "pitolenia".
03-02-2011 20:14
Mayhnavea
   
Ocena:
+2
@ Albiorix:

Twoje postulaty są sprzeczne. Dla nadwrażliwej moderacji aktywny = troll.

Nie stawiałem tutaj żadnych postulatów :)
Co do drugiego zdania, nie mam ani jednej przesłanki, która by mogła potwierdzać takie zdanie. Akurat nie wiem, co się dzieje na forum i mogę się wypowiadać o tym, co ludzie piszą w komentarzach w różnych działach oraz w blogosferze. Sam uważam się za aktywnego usera - choć w pewnych okresach i pod pewnymi wpisami - i nigdy nie dostałem choćby warna. Wręcz przeciwnie. A nie dość, że miałem swoje zdanie, to często pod prąd wobec pozostałych dyskutantów. Czyli jednak można poprowadzić dialog w sposób nie urażający innym, trzymając język i emocje na wodzy, szanując pozostałych uczestników serwisu.

@ Zireael:

Biorąc pod uwagę, że trolle trzymają się serwisu pazurami, to spadek aktywności można widzieć po stronie innych użytkowników serwisu i zapewne powodem nie jest praca moderacji (jeżeli ktoś chce normalnie rozmawiać, a nie rozpalać flame'y, to w ogóle o moderacji nie myśli). Za to pitoleniem niektórych osób (zawsze sobie wyobrażam rozwrzeszczaną bandę trzecioklasistów) można się zmęczyć. Poza tym czy ja wiem, czy spada aktywność... Raczej się zmienia, przesuwa, następuje też wymiana pokoleniowa: aktywni użytkownicy sprzed kilku lat kończą studia, zakładają rodziny, idą do pracy, itd. A nowi mają już inne priorytety, zainteresowania (i są wśród nich m.in. osoby wychowane na konsolach i DnD, dla których wykokszenie maga będzie sprawą najwyższej wagi). Netosfera zawsze będzie dynamiczna.
03-02-2011 20:20
earl
   
Ocena:
+3
Ja jakoś nie spotkałem się ostatnimi czasy na Polterze z jakąś dyskusją na temat trollowania. Może był jeden-dwa tematy i tyle. To już 2-3 lata temu, jak pamiętam, na forum była zażarta dyskusja na temat trolli - użytkowników, trolli - moderatorów i trolli - redaktorów. I zakończyła się niczym, tylko wzajemnym obrażaniem się przez uczestników dyskusji.

A ludzie odchodzą z Poltera często nie dlatego, ze są obrażani, ale dlatego, że mają inne zajęcia na głowie (pracę, dom, rodzinę itd) i nie mają czasy się tym zajmować.
03-02-2011 20:30
Mayhnavea
   
Ocena:
+13
A jak "odchodzą obrażeni", to robią to w stylu diva queen [godnym Sarah Bernard, z wiechciem tęczowych piór w zadku], ze słowami: "odchodzę", "nic mnie nie obchodzi, co o tym sądzicie", "nie interesuje mnie, co macie do napisania", "nie będę po was płakać", "usuńcie me wpisy, nie dbam o to". Po czym z wypiekami na twarzy sprawdzają, jaki efekt wywarło to Odejście i ile światów się przez to zawaliło [żaden? jak to żaden?!?]. A potem po cichutku sobie lurkują, co jakiś czas komentując jako niezarejestrowany [i podkreślając, jakie to życie po wyrejestrowaniu jest super, co by nikt nie zapomniał o samym fakcie] :)
03-02-2011 21:09
27532

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
@May
soł kruel. : )
03-02-2011 21:23
Sting
    Mayhnavea...
Ocena:
+4
...piszesz bez sensu trochę, ponieważ możnaby to dokończyć inaczej.

"A potem po cichutku sobie lurkują, co jakiś czas komentując jako niezarejestrowany, a później wracają do redakcji i zostają moderatorami"

Sprawa nie jest tak czarno-biała jak to przedstawiasz, więc nie dolewaj kolejnego flame baita do ognia. ;]
03-02-2011 21:35
Headbanger
   
Ocena:
+4
Oto podręcznikowy przykład... Trollingu. Tego prawdziwego. Keep up the good work Mayhnavea!
03-02-2011 21:42
Mayhnavea
   
Ocena:
0
@ Sting:

...piszesz bez sensu trochę, ponieważ możnaby to dokończyć inaczej.

To, że można - a można, a jakże! - nie znaczy, że od razu bez sensu, wszak Twoja wersja tylko rozwinęła moją :)
A fakt, mogą wrócić, co może oznaczać różne rzeczy, od tego że człowiek jest zdolny do zmian, poprzez to, że przywiązanie ludzi do portalu czasem jest silniejsze niż inne sprawy, a na tym, że bany są czasowe kończąc (tak jak odbycie kary nie skreśla człowieka na resztę życia). Powiedziałbym, przypadki indywidualne - ale z tego wynika też, że dla każdego jest szansa :D

Pozdrawiam :)
03-02-2011 21:49
Sting
    Cóż...
Ocena:
+3
...ja nie do końca wierzę w resocjalizację. ;] Ogólnie moderator to osoba zaufania publicznego (jak policjant), więc nie powinno być opcji powrotów. Redakcja owszem, moderacja już niekoniecznie.

Dlaczego? Dlatego, że w momencie krzysu można to bezczelnie wyciągnąć i wszelka obrona "twardego" stanowiska jest od razu pogrążona. :)
03-02-2011 21:53
Cubuk
   
Ocena:
+3
@Headbanger, teraz moim zdaniem przesadzasz, Maynhaeva zdobył się na ostry sarkazm, krytykując przez wyśmianię postępowanie takich "idę sobie i nie wrócę, polter ssie a Portal jest skorumpowany!!1" typków, nie podaje nicków i nie wysnuwa z palca idiotycznych zarzutów, nie prowokuje flejma, więc nie podpada to pod trolling. :P

Sam chciałeś większej swobody wypowiedzi, więc, dude, come-on! ;)
03-02-2011 22:01
Mayhnavea
   
Ocena:
0
@ Headbanger:

Oj, nie obruszaj się :) Przecież nie mówiłem o nikim tu obecnym. Kto miałby strollować? Chyba ten, kto poczuwa się do diva style ;)
A swoją drogą chyba sam widziałeś takie akcje nie jeden raz i zapewne je komentowałeś. Niemniej, nie ma co ciągnąć wątku.

@ Sting:

Cóż, masz zapewne sporo racji. Niemniej, to już sprawa redaktorów wyższego szczebla i ich odpowiedzialności :)
03-02-2011 22:08
Cubuk
   
Ocena:
0
Unaware ninja troll? ;>
03-02-2011 22:15
Albiorix
   
Ocena:
+4
@Mayhnavea: Pisałem do Zireael, wciąłeś mi się ;)

Nie widzę nic złego w tematach "jak wykoksować maga na 8392813 poziomie". To tak samo jest jakaś odmiana RPG jak "jak odeghrać phrawdziwe cehrpienie vampihra".

Na forum można publikować jak na stronie, jak Zireael, albo ludzie którzy wrzucają opowiadanka etc. Można pisać coś w rodzaju "notek" jak na blogu, jak ludzie którzy wpisują jakie książki przeczytali ostatnio albo czy podobał im się film. Można używać forum jako interaktywnego poradnika i kompendium wiedzy, jak ludzie pytający o koksowanie maga.
Można też dyskutować. I dyskusja grozi warnem i kwalifikacją jako troll. O :)
03-02-2011 22:18
MEaDEA
   
Ocena:
+3
"Oto podręcznikowy przykład... Trollingu."

Celne uwagi Mayhnavea na temat zachowania trolli zdecydowanie nie są klasycznym przykładem trollingu. Przede wszystkim dlatego, że nie odnoszą się personalnie do nikogo tylko analizują powszechne zachowanie pewnej grupy.

Czyli taktykę: rzucenie się na kogoś z byle powodu (im bardziej błahy tym lepiej) - narobienie szumu - zrobienie z siebie ofiary (subtelniejsza wersja to robienie z siebie przedstawiciela zmyślonej pokrzywdzonej grupy np. użytkowników Poltera) :)
03-02-2011 22:29
Sting
    MEaDEA...
Ocena:
+3
...czy aby na pewno: "przede wszystkim dlatego, że nie odnoszą się personalnie do nikogo tylko analizują powszechne zachowanie pewnej grupy"?

Jeśli być nadgorliwym i nieuprzejmym, można by szukać nawiązań w kontekście ostatnich wydarzeń. ;]

Ale zostawmy to - po prostu nie rzucajmy takich ogolników, bo niczemu to dobremu nie służy.
03-02-2011 22:35
Mayhnavea
   
Ocena:
+5
@ Cubuk:

Unaware ninja troll? ;>

Folklor :)

@ Albiorix:

Pisałem do Zireael, wciąłeś mi się ;)

A, ok :D

Można też dyskutować. I dyskusja grozi warnem i kwalifikacją jako troll. O :)

Brałem udział w kilometrowych dyskusjach na forum, gdzie emocje były takie, że można było jajka smażyć - i żadnych strasznych rzeczy nie było :) Ale rozumiem, że to jest a'propos jakichś innych wydarzeń i doświadczeń - nie mogę się wypowiadać. Ale jak są jakieś problemy, to zawsze można napisać do moderacji albo zwierzchników moderatorów i wszystko wyjaśnić.

Jakoś mam podejrzenia, że w usuniętych postach było dużo trollowania, a za tym poszły odpowiedzi na trolling - co jest dość oczywiste. Nie znam konkretnego przypadku, więc nie mogę oceniać, niemniej większość takich akcji ma posmak analogii do narzekania na wykładowców z uczelni, że są głupi, niekompetentni, zwariowali - co ma maskować to, że się czegoś nie zrobiło. Modowie to naprawdę nie jest grupa paranoików, do tego większość poważnych decyzji jest omawiana na forum redakcyjnym. Tym bardziej jest możliwość napisania do kogoś w celu uzyskania wyjaśnienia/komentarza.

@ MEaDEA:

Do badania trollingu przydałby się psycholog rozwojowy. Wręcz metaforą tego zjawiska jest niegrzeczna klasa. Najbardziej niegrzeczny uczeń ma sporą szansę być tym, który pierwszy naskarży na innego, żeby odwrócić od siebie uwagę :) A trolle pilnują swojego monopolu i natychmiast się rzucają ze skargą o cokolwiek - do tych samych osób i powołując się na te same zasady, którymi godzinę wcześniej wycierały sobie nosy (aluzja do książki o skrzatach i usmarkanych trollach).
03-02-2011 22:47

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.