Pamięć zwana imperium
string(15) ""
» Blog » A miało być tak pięknie...
15-06-2007 17:20

A miało być tak pięknie...

W działach: Polterowanie, Szkouda śie | Odsłony: 1

Uwaga! Hermetyczna Notka's Warning! Osoby szukające wpisów poświęconym grom fabularnym, flejmom, pożegnań z redakcją tudzież polityki są proszone o odejście od monitorów lub chwilową zmianę preferencji. Blogowej, oczywiście.

 

Miałem tutaj napisać o moich przebojach z wyciąganiem ocen z j. polskiego, w czym miała mi pomóc praca na rzecz Poltergeista, ale stwierdziłem, że to przecież głupie oraz nudne. Jakbym u kogoś innego zobaczył taki wpis, westchnął bym z zażenowaniem i wrócił do grania w Konwentufkon. Nie chcąc, aby szanowni koledzy i koleżanki z blogosfery wzdychali z zażenowaniem i wracali do grania w gry planszowe rodzimej produkcji podczas lektury mojego bloga, postanowiłem zarzucić ten ryzykowny pomysł. Dla wszystkich jednak zainteresowanych sprawą Oceny z Polskiego - nie, nie udało się. Poloniście chyba tematyka nie podeszła :].

 

W tym miejscu mógłbym zakończyć wpis, ale po pierwsze - powyższy wywód to za mało, aby nadać sens pojawieniu się mojego nicka w tabelce "Blogują", a po drugie - swędzą mnie paluchy, żeby jednak coś napisać. Po krótkich przemyśleniach i wyszukaniu tematu na siłę, wpadł mi do głowy Pomysł. A nawet dwa. Podając je w kolejności chronologicznej:

 

Po pierwsze, na 90% większość wakacji spędzę w Poznaniu, próbując nająć się do jakieś podłej, niskopłatnej i katorżniczej pracy. Miło byłoby w tym czasie pograć w jakiegoś RPGa / planszówkę / inne cholerstwo. Tak więc, jeżeli ktoś z Poznania reflektowałby na złożoną właśnie przeze mnie propozycje - walić na priv, GG albo maila. (jakbyście mieli własne przedsiębiorstwo /sklep / firmę w Poznaniu i potrzebowali kogoś od zamiatania oraz robienia kawy - też możecie dać znać ;))

 

Po drugie, wszem i wobec ogłaszam rozpoczęcie pracy nad kolejnym błyskotliwym artykułem na potrzeby serwisu Poltergeist. Podobno mam(y) się wyrobić ze wstępną wersją do 20 czerwca, tak więc - życzcie mi (nam, bo beacon podobno mi pomaga :D) szczęścia :].

 

Po trzecie, bo wpadło mi do głowy przed chwilą - Saise odgraża się, że do końca tygodnia, wliczając weekend, Boont będzie na sieci. W czasie pełnego napięcia oczekiwania możecie odwiedzić sobie naszego designerskiego bloga, co by nasycić oczy zuchwałymi zapowiedziami i pogróżkami wymierzonymi Losowi :].

 

Pisaniu notki towarzyszyła pierwsza płyta QOTSA, Astma oraz Antihuman Project. Kto nie słuchał, ten trąba.

0
Nikt jeszcze nie poleca tej notki.
Poleć innym tę notkę

Komentarze


13918

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
chętnie ale nie gram z pyrami(heh).Dawaj ten boont. Obaczymy. Pisaniu komcia towarzyszył DR.Huckenbush
15-06-2007 19:23
~Wojewoda

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Borejko, ozłocę Cię jak mi powiesz skąd zdobyłeś Dr.Hackenbusha.
15-06-2007 19:36
Urko
   
Ocena:
0
Nie jestem pyrą - z Koła jest bliżej do Łodzi niż do Poznania (ale dzięki Bogu jestem w województwie Wielkopolskim :]), połowa mojej rodziny wywodzi się spod Lwowa, tak więc nie można mnie tak łatwo przyporządkować do którejkolwiek z polskich mniejszości etnicznych ;)
15-06-2007 19:36
13918

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@Wojewoda wal na moje gadu gadu albo email.Dostaniesz co potrzeba.By było po ch.ju k.rfa. I to w krystalicznej czystej postaci.
@Urko: Jednakowoż Twój pradziad bujał się po mieście z Peją z Slams Atack i Fazim. To stawia Twoje pochodzenie w złym świetle. Co więcej podobno ale tylko podobno(psali o tym w Fandom Fucktcie) co poniektórzy z rodziny znają Kwasożłopów w tem olaboga !!!Tytusa Boguchwała
15-06-2007 20:12
Urko
    Borejko, leśniku genealogiczny Ty!
Ocena:
0
Tak, bo to ta druga połowa rodziny, o której nie wspomniałem, pochodzi z okolic Poznania, jednakowoż. Nie da się ukryć - konszachty rodzinne ze środowiskiem poznańskich raperów mam i nie mogę się ich wyprzeć pod groźbą kary sepukku i sari.
Ale pogłoski o koligacjach z Kwasożłopami i Tytusem Boguchwałą są mocno przesadzone! Ot, parę razy pradziadek mój, jeszcze podczas wojny mandżurskiej, prowadził interesy z tymi indywiduami, ale nic poza tym.
Dobrze znam natomiast sędziwego brata Tytusa, Gwidona Boguchwałę, który obecnie pracuje jako konserwator w moim liceum, dla niepoznaki przyjmując pseudonim "Czuczek". Stary wyga, wróg wykształciuchów, patrzący na wszystkich uczniów i nauczycieli spode łba swoimi małymi, kaprawymi oczkami. Dobry kumpel, nauczył mnie grać w brydża i Zły Cień : Kruki Urojenia.
15-06-2007 20:20
Furiath
    Zapraszam,
Ocena:
0
pogramy, pogadamy, pointegrujemy. Niedługo uderzę na GG.
15-06-2007 20:22
13918

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Boście tam wszyscy spaczeni...w tym Poznaniu. Mam nadzieje zę jest jedna rzecz dla której warto (r)zyć poza hiphłopami i fantomem. Podczas wojny mandżurskiej to my z Twoim dziadkiem pogrywaliśmy w D&d. Spytaj jak mi zabił wojownika 666 lewelu...To były czasy...A z Tytusem przeprowadzałem wywiada onegdaj. Zapublikuje na blogu.
15-06-2007 20:35
Urko
   
Ocena:
0
@ Furiath:
OK, I'll be pleased ;)

@Borejko
OK, zapytam jak pojadę na obiad do dziadków. Kto wie, może namówię go na małą partyjkę w Powrót do Świątyni Złych Żywiołów?
No i oczywiście czekam na wywiad z Tytusem. Gwidon staje się dość małomówny, kiedy tylko pytam o brata, tak więc chętnie się czegoś dowiem o tej legendarnej postaci polskiego fandoma i gier karcianych :]
15-06-2007 20:45
senmara
   
Ocena:
0
Boście tam wszyscy spaczeni...w tym Poznaniu.

Nazwałabym to zaledwie lekkim splugawieniem :>
18-06-2007 13:51

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.