string(15) ""
» Blog » Nadeszła Gra cz. 1
04-04-2012 22:10

Nadeszła Gra cz. 1

W działach: Film, Książka | Odsłony: 7

Nadeszła Gra cz. 1
Rok posuchy i oczekiwania wreszcie dobiegł końca, oto ekrany wkroczył drugi sezon… moich notek o ekranizacji Gry o Tron.
Fani wznoszą podziękowania do św. Izydora.
Fani serialu zadają sobie życiowe pytanie, po co on to ogląda jak mu się nie podoba?


Dobrze, ale już mniej o mnie, a więcej o serialu.

Podczas oglądania pierwszego sezonu i śledzeniu tego co się wokół serialu działo miałem wrażenie, że HBO tak trochę niepewnie podchodziło do projektu, nie do końca przekonane czy GoT chwyci i czy się opłaci. Pomimo braków serial znalazł jednak uznanie (chociaż ja wciąż nie odczuwam potrzeby posiadania go na półce z filmami). Bez dodatkowych scen przedstawione wydarzenia są takie po łebkach.

Skoro jednak pierwszy sezon znalazł wystarczające uznanie wydawać by się mogło, że do drugiego HBO przyłoży się lepiej. Starcie Królów, które było podstawą ekranizacji jest 200 stron grubsze, moglibyśmy się spodziewać, że kolejny sezon będzie miał więcej odcinków, ale stacja postanowiła inaczej. Jasnym jest więc, że skoro większa książka ma się zmieścić w takiej samej ilości czasu jak pierwsza część PLiO to musimy się przygotować na dość daleko idące cięcia.

Na początek oczywiście czołówka. Taka sama jak poprzednio, ciekawa i tak samo nie pasująca do klimatu filmu, a potem już właściwy film. Prawem adaptacji nieco zmienione wydarzenia. Prezentacja białego kruka odbywa się w Królewskiej Przystani, a nie na Smoczej Wyspie, ale przecież i tam biały kruk musiał przylecieć. Prawie nie ma się czego czepiać, prawie, wszak biały kruk to specjalnie hodowany ptak, większy niż zwykłe kruki, nie albinos, tylko prawdziwy biały kruk. Tymczasem na stole przy którym obraduje Mała Rada pojawia się jakaś nastroszona ptaszyna, mniejsza od kury. Pewnie to już może moje czepialstwo, ale na zbliżeniach oczy połyskiwały czerwienią.

W notkach do pierwszego sezonu pisałem o zignorowaniu wilkorów. Teraz twórcy sobie o nich przypomnieli i ni z tego ni z owego zaczęły się pojawiać. OK Lato miał swój epizod, ale cały ich wątek, począwszy od ich odnalezienia, był lekceważony. Teraz nagle jakiś wilk pojawia się przy Robbie, a Brann zaczyna widzieć oczami wilkora w swoich snach. Co ciekawe wilkory w odróżnieniu od psów widzą świat w kolorze ;)

Pojawia się kolejny pretendent do Żelaznego Tronu, Stannis. Mieszka sobie na wyspie z rodziną, której jeszcze nam nie pokazano, ze swoją kapłanką (wyobrażałem ją sobie nieco inaczej) i maestrem. Osiemdziesięcioletni staruszek ze złamanym i źle zrośniętym biodrem, na ekranie całkiem żwawo biega po plaży, pewnie siedmiu dało mu moc. A na plaży siedmiu się smaży. Siedem wielkich posągów, które przytargano nad morze z twierdzy, a potem ładnie równiutko ustawiono żeby spalić. Och ta Stannisowa perfekcja :)
Po sobótkach narada przy malowanym stole. Ładny ale dość niepraktyczny. W książce był tylko wycinany i pomalowany, a tutaj mamy wersję 3D z szelfem. Scena z toastem ok, tylko dla odmiany poświęcenie maestra bardziej uwypuklone. Cressen pije jako pierwszy podczas gdy w książce to Melisandre spełniła toast oddając mu resztkę (czyli de facto zabijając go), co wcale nie było w jego planach.
Szafy bohaterów jednak nie powiększyły się tak jakby można oczekiwać po drugim sezonie. Petyr w tym samym wdzianku co poprzednio. Joff chyba dostał coś nowego, ale ciągle w tym paraduje.

Ach, no i mamy turniej, turniej na murach zamku. Nie ma to jak fantazja scenarzystów. Mieliśmy już turniej – jarmark na cześć namiestnika, teraz turniej na murach. Ciekawe co będzie dalej, podziemia? Strach pomyśleć jak będą (jeśli będą) wyglądać retrospekcje z wielkiego turnieju w Harrenhal.

Z mniejszych błędów.
To Tyrion poprosił o rozmowę z Cersei na osobności, a Janos Slynt powinien być pucułowaty ;)

Odpowiedzią jest 42.

Komentarze


Repek
   
Ocena:
+4
Welcome back, Mr. Maruda, we missed you. :)

Dopiero teraz czuję, że ten serial wrócił na dobre.

Pozdro
04-04-2012 22:44
~Sc

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
"...Skoro jednak pierwszy sezon znalazł wystarczające uznanie wydawać by się mogło, że do drugiego HBO przyłoży się lepiej. Starcie Królów, które było podstawą ekranizacji jest 200 stron grubsze, moglibyśmy się spodziewać, że kolejny sezon będzie miał więcej odcinków, ale stacja postanowiła inaczej. Jasnym jest więc, że skoro większa książka ma się zmieścić w takiej samej ilości czasu jak pierwsza część PLiO to musimy się przygotować na dość daleko idące cięcia...."

Co do tego. To HBO znalazło wygodną wymówkę że sezon 2 to wcale nie ekranizacja "Starcia królów" tylko po prostu sezon 2 ekranizacji PLiO. Czyli odcinają się od Martinowskiego podziału na tomy co daję im pole do radosnej i luźniej interpretacji, więc te 10 odcinków może pokryć zarówno całe "Starcie" i kawałki innych części jak również tylko kawałek "Starcia" (zależnie pewnie od tego ile niepotrzebnych scen seksu uda im się wcisnąć na odcinek).

Co do wilkorów. To IMO w końcu HBO chyba zrozumiało że nie są to tylko owczarki niemieckie ale ich dużo bardziej wyrośnięci kuzyni, co widać i w końcu mamy wilkory sensownych rozmiarów a nie pieski łańcuchowe

BTW odcinek drugi dużo więcej "ciała daje" więc pewnie przy nim dasz upust fantazji (jeśli nie zejdziesz na zawał w trakcie) bo ten tekst w porównaniu do pierwszo sezonowych dość skromny jest.
04-04-2012 23:50
karp
   
Ocena:
+11
Wszystko było beznadziejne: pustkowia nie oddawały żaru, morze za słabo szumiało, smok wygladął na zrobionego przez komputer chyba nie był prawdziwy, wyobrażałem sobie też że wiatr będzie zawiewał płomienie w druga stronę. Kometa na niebie też wyglądała sztucznie - czy świat już tak zszedł na psy, że nie mozna poczekać na prawdziwą kometę z ogonkiem, zeby porządnie serial nakręcić?
05-04-2012 08:46
Neurocide
   
Ocena:
+7
I każda laska miała inne cycki niż w książce. A stół u Stanisa był zrobiony na podstawie drugiej edycji gry planszowej, a nie pierwszej. No i najgorsze przed nami - dziki ogień będzie trzymany nie w glinianych naczyniach jak w oryginale, lecz w szklanych słoiczkach.
05-04-2012 08:52
triki
   
Ocena:
+7
Preludium drugiego wpisu:
Najważniejszym błędem drugiego odcinka jest to, że Aryia stała po złej stronie strumienia, podczas rozmowy z bękartem zmarłego króla.



05-04-2012 09:47
Siriel
    @ triki
Ocena:
+2
Nie zdradzaj, co się będzie działo! Teraz to mi zupełnie zepsułeś przyjemność z oglądania! ;)
05-04-2012 10:44
Majkosz
   
Ocena:
+1
Szepciu, zawiodłem się.

A gdzie pomstowanie, że Stannis ma włosy, za to nie ma brody (bo mu ją ukradł Renly)?! Co jest skandaliczne, destrukcyjne dla wizerunku tej postaci i w ogóle poniżej krytyki.

pozdrawiam!

05-04-2012 12:45
Scobin
   
Ocena:
0
Fani wznoszą podziękowania do św. Izydora

A ja jestem jednym z nich!

@Sc

te 10 odcinków może pokryć zarówno całe "Starcie" i kawałki innych części jak również tylko kawałek "Starcia"

Nazwa dziewiątego odcinka II sezonu odnosi się do wydarzeń z końcówki książki (nie wyjaśniam dokładniej, żeby nie spoilować). Można więc przypuszczać, że zamierzają zmieścić się z całym tomem w jednym sezonie. Nie ukrywam, że budzi to we mnie pewien niepokój... Na razie jednak jest dobrze, zobaczymy, co będzie dalej.
05-04-2012 15:08
Szept
   
Ocena:
0
@Karp - jesteś strasznym malkontentem, jak tak ci to przeszkadza to nie oglądaj.

@Majkosz - A tak, na brak brody zwróciłem uwagę, chyba taki kilkudniowy zarost miał mieć :) Zapomniełem tylko o tym napisać.
05-04-2012 17:03
karp
   
Ocena:
0
@ Szept - z ust mi to wyjąłeś :)
05-04-2012 18:39
Kamulec
   
Ocena:
+1
@repek
Jak Ci się nie podoba, to nie czytaj.

@Szept
Jak Ci się nie podoba, to nie oglądaj.

@karp
Coś Ci się nie podoba?
05-04-2012 23:16
Repek
   
Ocena:
0
Jak Ci się nie podoba, to nie czytaj.

Ależ podoba mi się ogromnie i bardziej czekam na wpisy Szepta niż na odcinki. Fabuła filmu mnie raczej nie zaskoczy, ale spostrzeżenia Szepta - to się nazywa suspens! :)

Pozdro
06-04-2012 00:24
Kamulec
   
Ocena:
+2
@repek
Jak Ci się komentarz nie podoba, to nie czytaj.
06-04-2012 00:43

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.