string(15) ""
» Blog » Zakaz palenia u Warzechy
03-02-2007 11:47

Zakaz palenia u Warzechy

W działach: Inne | Odsłony: 0

Dziś krótko, polecam bloga Łukasza Warzechy (komentatora Faktu):

http://lukaszwarzecha.salon24.pl/5359,index.html

Dzisiejsza notka poświęcona jest paleniu tytoniu w miejscach publicznych i w zasadzie zgadzam się z większością tego, co tam napisano. Mamy wolny rynek i głosuje się portfelem. Po prostu.

Inne notki nie budzą już takiej zgody z poglądami Pana Warzechy, szczególnie jedna z niedawnych - o kulturze obsługi w sklepach, kinach itp.

W każdym razie polecam.
0
Nikt jeszcze nie poleca tej notki.
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Qball
   
Ocena:
0
Szczur - gdzie tu było o jakichś standardach? Nie wymyśliłeś sobie tego przypadkiem? Kastor i ja pisaliśmy o tym że taka reakcja nie jest niespotykana i się zdarza. Ja uświadczyłem kilkakrotnie jeśli nie więcej razy chamskiego zachowania ze strony osoby niepalącej. W moim przypadku grzeczne poproszenie wystarcza. Nie musi być nawet czasem grzeczne jeśli wiem że rzeczywiście przegiąłem i nawet nieświadomie dmuchałem dymem w stronę osoby niepalącej. Po prostu jest mi wtedy głupio i gaszę fajkę. Reakcja "Zgaś pan tego papierosa albo nie dmuchaj na mnie!" jest w wielu przypadkach prawidłowa choć nie do końca kulturalna, natomiast kiedy w wypowiedzi pojawiają się wulgaryzmy które niekoniecznie odnoszą się do mojej osoby to mam pełne prawo olać takiego gościa i nie zwracać uwagi.
Chyba mi nie powiesz że na chamstwo mam odpowiadać w sposób stonowany i grzeczny?
05-02-2007 23:28
Szczur
    Qball
Ocena:
0
Weź przeczytaj co Kastor pisze to sobie zobaczysz, że nie miałem potrzeby nic sobie wymyślać.

"Rzadko kiedy są one kulturalniej formułowane, co wskazuje też na postrzeganie palącego przez niepalących - INTRUZ! TRUCICIEL! ZNISZCZYĆ!"Ale najczęściej palący zostaje zaatakowany pyskiem z miejsca[...]"
"[...]ale po będącym standardem pysku[...]"

Gdzie Kastor nie pisze, to twierdzi, że standardowo niepalący wyjeżdzają z agresywnymi i chamskimi tekstami. Co jest dla mnie bzdurą wyssaną z palca na potrzeby tej 'dyskusji'.
06-02-2007 11:47
~Bartosz 'Kastor Krieg' Chilicki

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Qball napisał:
Co do agresji - nawet nie wyobrażacie sobie ile razy ktoś agresywnie zwracał mi uwagę żeby zgasić peta. Zwracał uwagę w miejscu w którym uważam że palenie jest dozwolone - czyli np. parę metrów od przystanku. Nierzadko słowa na k pojawiały się w takich wypowiedziach; zdarzało się też wypier... z tym papierosem. Czy to jest normalne? Nie, nie jest.

Szczur, czyli mimo że ja mówię, że spotykają mnie i moich znajomych takie sytuacje, obok Qball potwierdza to samo, to nadal uważasz, że możesz pluć mi w twarz, nazywając mnie kłamcą fabrykującym swe wypowiedzi na potrzeby chwili? Na jakiej, kurtyzana mać podstawie, jesteś w stanie to zweryfikować, co?

Uważam, że mi i Qballowi należą się przeprosiny.
06-02-2007 12:49
Szczur
    Kastorze
Ocena:
0
Widzę, że wraca bardzo wybiórcze odpowiadanie. I niezbyt obchodzi mnie, co spotyka Ciebie i Twoich znajomych i dlaczego. Stawiasz na tyle mocne założenia, że jak najbardziej mam prawo nazwać je nieprawdziwymi, Ty zaś wydaje mi się, że będziesz miał spore problemy żeby je obronić. Bo jeśli stwierdzasz, że standardowym (i najczęściej występującym) postępowaniem nie-palacza przy palaczu jest wyjechanie z pyskiem, podajesz (dość mocno i agresywnie) jakie jest rzekome nastawienie nie-palących oraz twierdzisz, że większościowo nie-palący zachowują się niekulturalnie zwracając uwagę palącym, to wypadałoby to podeprzeć czymś solidnym.
Bo przy takim stopniu generalizowania na jakieś 60% populacji, to chyba wypadałoby mieć coś więcej niż fakt, że ktoś kilka (-dziesiąt/-set) razy agresywnie zwrócił k6 osobom uwagę.

I to że Ciebie spotykają takie sytuacje i to co napisał Qball, nijak ma się do stawianych przez Ciebie założeń o generalnym chamskie niepalących przy zwracaniu palącym uwagi (bo to właśnie napisałeś Kastorze w swoich wypowiedziach).

Więc jeśli ktoś ma przepraszać, to chyba najpierw powinieneś zacząć Ty przepraszać wszystkich niepalących. Bo dla mnie przykładowo obraźliwe jest imputowanie mi (jestem niepalącym), że uważam przykładowo Vestego (który jest palącym) za śmiecia do zniszczenia.

I jakbym planował nazwać Ciebie kłamcą, to bym to zrobił bez chwili wahania. Na razie stwierdzam tylko, że to co podałeś o generalnej postawie niepalących to bzdury wyssane z palca. Odróżnij to od kłamania, bo to dwie różne sprawy. W tej chwili znów próbujesz wepchnąć mi w usta, coś czego nie powiedziałem, jak to masz w zwyczaju.

Aha, co do plucia w twarz, to znów bierzesz wszystko za bardzo do siebie. Tak bardzo czujesz potrzebę darcia koszuli i zachowywania się jak Artut z jego mokrymi ścierami?
06-02-2007 13:20
Qball
   
Ocena:
0
Ja za nioc nie będę przepraszał bo uważam że nie mam za co. Kastor może rzeczywiście nieco przekoloryzował z tym że najczęstszą postawą niepalących wobec palących jest postawa chamska. Ale to się zdarza i nie powiesz mi że nie. I na odwrót: czasami bywałem grzecznie poproszony o zgaszenie papierosa, ale zawsze w głosie osoby proszącej czułem nutkę irytacji.
Nastawienie nie jest zwykle więc otwarcie wrogie ale nieco nieprzyjazne. Nic Ci w usta nie wkładam, a tym bardziej oszczerstw czy papierosa.

Tak bardzo czujesz potrzebę darcia koszuli i zachowywania się jak Artut z jego mokrymi ścierami?

LOL. Ale oni mają to już wbudowane ;) Chyba.
07-02-2007 00:09
Szczur
    Qball
Ocena:
0
Ja nie pisałem o Tobie, a o Kastorze, więc niepotrzebnie się bronisz ;)
Tak samo nie sugerowałem, że Ty coś mi wkładasz, notkę chyba wystarczająco dokładnie zatytułowałem.

Co do różnych postaw - oczywiście, że występują różne postawy, gdyż są różni ludzie. Oczywiście, że zdarzają się osoby, które niekulturalnie zwracają uwagę, tak samo jak zdarzają sie niekulturalni palący. Tego nigdzie nie negowałem.
08-02-2007 09:30
vanderus
   
Ocena:
0
Ale sobie offa panowie strzelili. Moze i ja rzuca jednym slowkiem - zakaz palenia w miejscach publicznych: dlaczego nie. Calkowity zakaz palenia - nie. Czyli na przystanku nie palę, na dworcu nie palę, ale w knajpie - jak najbardziej.

A co do tego zdrowia pracowników - zwróćcie uwagę moi drodzy, że przepisy UE zakładają, że nie mozna założyć knajpy dla palących, z palącą obsługa, która wyrazi zgodę na pracę w takim miejscu, bo jest to dyskryminowanie potencjalnych nie palących pracowników, którzy może i chcieliby pracować za barem. I to jest najlepsze, bo przecież wszyscy wiedzą, że odrzucenie podania o przyjęcie do firmy z tytułu tego, że osoba jest palącą jest częste, ale tego UE już nie potępia - miodzio :/
09-02-2007 13:32

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.