string(15) ""
» Blog » Dlaczego (nie ma polskiego rpgnow)?
07-12-2011 12:31

Dlaczego (nie ma polskiego rpgnow)?

W działach: rpg, bzdury | Odsłony: 2

Wpis przeniesiony na grynarracyjne.pl.

Komentarze


38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Powstanie polskiego RPGnow pewnie może sprawiać problem pod względem formalno-prawnym, utrudnione jest bowiem sprzedawanie dóbr od osób prywatnych. Chociaż to oczywiście jest do obejścia, tak jak jest to w stanie robić np. Biteo.pl. Chyba więc nie w tym leży problem.



Silu, ale wiele osób (ja np) ma też działalności, więc problem sprzedaży jako prywatna osoba można obejść. umowa o dzieło z autorem, wirtualne wydawnictwo i siup. Choć nie wiem, może się okazać że podatki i inne będą jakieś horrendalne.
Ale jako dodatkowa działalność, na boczku i poza głownym źródłem zarobków - czemu nie?

Nawet kiedys o tym fantazjowałem, ale nie zabrałem się za myślenie o tym poważnie.

Natomiast samo pytanie jest ciekawe i chetnie się przyłączam do inwestygacji w tej materii.

A, i formalnie, bo się znowu ktoś nabzdyczy że się go pomija - Robocika też chyba wyszła w pedziu, nie?
07-12-2011 12:38
zegarmistrz
   
Ocena:
+1
Piractwa bym nie demonizował, tym bardziej, że są większe problemy. Pierwszym zn ich jest fakt, że ogólnie rynek ebookowy jest słabo rozwinięty. Drugi, że mało, a nawet bardzo mało Polaków w ogóle kupuje książki...

W efekcie nie sądzę, żeby ta branża przynosiła jakieś większe zyski. Kilka miesięcy temu wydałem trzy pozycje w wydawnictwie z kilkuletnią tradycją, bardzo mainstremowe pozycje (znaczy się: książki kucharskie). Dwie z nich wiszą na liście Najlepiej Ocenianych owego wydawnictwa.

A kasy z tego ni ma...

Choć nie wiem, może się okazać że podatki i inne będą jakieś horrendalne.

Vat na ebooki to 22%.

07-12-2011 12:42
sil
   
Ocena:
0
Co do Robotiki, pdfa w CDA nie liczyłem, ale teraz dla porządku spojrzałem na stronę i nie widzę opcji kupienia PDFa.

Co do formalności: tak, jednym z rozwiązań jest pseudowydawnictwo, które firmuje tzn. wydaje jako "swoje" produkcję prywatnej osoby i rozlicza się z nią na autorską umowę o dzieło. Tak robi parę polskich wydawnictw "selfpublishingowych".

@Zegarmistrz
Chyba 23% :)
Do tego autor płaci podatek od 50% przychodu, a wydawnictwo od prowizji no i dochodzą koszty obsługi księgowej umów takie jak powyżej, które przy mininakładach też mogą być nie bez znaczenia. Jakiś tam procent biorą również operatorzy płatności itd. itp.
Naturalnie trzeba utrzymywać i promować cały system, co wiąże się z kasą i/lub poświęcanym czasem.
07-12-2011 12:50
karp
   
Ocena:
0
Vat na ebooki to 22%
23?

Słabo rozwinięty rynek e-booków + malutki rynek rpg nie wróży w połaczeniu sukcesów wyrażanych w mamonie. Zwłaszcza jak porówna sie stosunek cen pdfów do drukowanych egzemplarzy.
07-12-2011 13:02
kbender
   
Ocena:
0
Plus, co nie jest banalne, infrastruktura i obsługa online. Kupując PDFa oczekuję, że zaraz po kliknięciu "zapłać", będę mógł go zessać. Co oznacza obsługę paypala czy innych takich rzeczy. Czyli nie jest to banalna sprawa i jak przedmówcy powiedzieli, niekoniecznie musi się opłacać.

Jest jeszcze jeden powód jak mi wskazał GoodBad.

Język angielski już dawno przestał być wiedzą tajemną, więc wiele osób w naszym kraju po prostu robi zakupy w sklepach anglojęzycznych. Szczególnie biorąc pod uwagę ilość, jakość i opóźnienie przedruków anlgojęzycznych systemów.
07-12-2011 13:22
sil
   
Ocena:
0
@Karp

Moim zdaniem rynek erpg-booków, nie bardzo ma się do rynku e-booków, jeszcze mniej niż mają się drukowane rpg do drukowanych książek.

Obecnie w Polsce wyróżniłbym 4 grupy e-booków, mających swoje raczej rozdzielne grupy odbiorców:

1. Normalne książki w wersjach cyfrowych
2. Wszelkiej maści "złotomyślowe" poradniki + twory typu ebook o tym jak być bogatym sprzedając prawa do sprzedawania e-booka jak być bogatym.
3. fachowe, branżowe wydawnictwa
4. Selfpublishing w cudzysłowiu lub bez, zazwyczaj literatura.


@kbender
Istotna uwaga, ciekawe jak to jest z tym angielskim, czy faktycznie jest tak powszechny wśród ludzi interesujących się, lub mogących się zainteresować rpg.
07-12-2011 13:27
Indoctrine
   
Ocena:
0
Tu jeszcze trzeba dodać, że wiele podręczników w wersji PDF jest średnio wygodnych do czytania, bo to po prostu to samo co wydrukowane, tylko elektroniczne. A trzeba by zmienić kompozycję, dodać nawigację itp.
Aha, nie mówię o konkretnych tytułach, ale ogólnie, do tego wiele zagranicznych takich jest :>

No i e-book nie jest traktowany przez wielu jako pełnoprawna książka.
07-12-2011 13:32
WekT
   
Ocena:
0
Ja na przykład ubolewam nad elektornicznościa.

Nie czytam już Gwiezdnegi Pirata, wielu przygód z konkursów
bo zwyczajnie nie mam jużsiły ślęczeć przed kompem i czytać a drukowaćwszystko to tezbez sensu, tym bardzije rpgowe rzeczy, które służą do grania lub czytania dla przyjemności- żywy towar się liczy :P
07-12-2011 15:32
dzemeuksis
   
Ocena:
0
@Wiktor WekT
Po to wymyślono e-papier, żeby nie musieć ślęczeć nad kompem ani drukować. ;)
07-12-2011 15:46
Bielow
   
Ocena:
0
Dorzucę swoją cegiełkę.
Problem rynku polskiego to piractwo. Prawie wszystko na co jest popyt można spiracić. Po co powiedzmy pan xxx kowalski ma kupować sobie Earthdawna skoro mechanika i przygody są w tylu podręcznikach że zapewne nie będzie go stać nawet na połowę z nich? Jednak jak wiadomo "szpan" spowoduje że wybierze taki system zamiast systemu autorskiego. Czemu ?

Ponieważ systemy autorskie dla typowego ignoranta nie będą wiele warte bo wg niego będzie
-za mało obrazków
-za dużo tekstu
-za mało D&D ;)
-kiepskie obrazki/grafiki
-darmowe - a jak darmowe to musi być lipa

Co doprowadzi do tego że autor nie będzie myślał o rozwijaniu systemu (o ile zabrnie tak daleko że w ogóle go wyda). Jeśli nie jest się osobą z tzw "plecami" możesz od razu sobie odpuścić - wiem to z własnej autopsji wydania czegokolwiek.

cytat
"Problem nie leży też w braku twórców. Wystarczy spojrzeć na wszelkie akcje dotyczące tworzenia gier czy settingów, zresztą na niejednym blogu wiszą PDFy do ściągnięcia, które bez wstydu można by puścić za przysłowiowe piwo, a po rozbudowaniu, chociażby pizzę."

Jak najbardziej. Polskie systemy autorskie bardzo często są dużo dużo lepsze od tych tworzonych przez profesjonalistów. Jednak czy ściągniesz system za powiedzmy 10zł w ciemno w dobie naszego typowego oszustwa internetowego? Powiedzmy że tak. Ale ileś osób nie ściągnie - bo powie że płatne. A jak z kolei pozwolisz za darmo wypróbować to ktoś bankowo zrobi skan - i znów każdy pomyśli "Po co kupować w pdf jak mogę zassać z chomika za darmo". I tak powstaje właśnie błędne koło niestety.

Osobiście bardzo ubolewam nad tym faktem.
07-12-2011 18:33
~Chaos Spawn

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Z chomika to można zassać WSZYSTKO więc argument o zagrożeniu autorek piractwem jest śmieszny. Do Warhammera czy D&D jest na sieci WSZYSTKO a jakoś wydawcy nie padają i systemy mają się świetnie od kilkudziesięciu już lat... Jak ktoś pisze i wydaje badziewie albo nie potrafi skutecznie prowadzić firmy, to zawsze obwinia piratów. I cyklistów... I tych... no wiecie - z krogulczymi nosami... :))
07-12-2011 20:18
Bielow
   
Ocena:
0
@Chaos Spawn
Jakże się cieszę nad jak konstruktywną krytyką. Zauważ proszę że te wydawnictwa takie jak Fantasy Flight Games to MOLCHY i mogą sobie pozwolić - baaa co więcej mają te straty wliczone w koszty.
A taki Marian Kowalski który nie jest prezesem jakiejś korporacji tylko pracuje na budowie raczej sobie nie może pozwolić na straty dziecka w które sporo zainwestował. Więc bym polemizował czy mój argument był śmieszny czy nie.
07-12-2011 20:34
dzemeuksis
   
Ocena:
0
@Bielow
Powtarzasz mem, który udało się zaszczepić w głowach zaskakująco wielu osób. Z niezależnych badań a także obiektywnej, krytycznej obserwacji rzeczywistości wyłania się zupełnie inny obraz. Dzisiaj wyjątkowo nie będę spamował linkiem, który zazwyczaj podrzucam wobec takich dyrdymałów. Zamiast tego porada: otrząśnij się i rozejrzyj.
07-12-2011 20:41
zegarmistrz
   
Ocena:
0
Powiem z własnego doświadczenia z ebookami. Moich tekstów nie ma na pirackich serwerach. Jedyne elementy, to 14 stronowe próbki wrzucone przez wydawcę.

I nie wpływa to na wzrost sprzedaży.
07-12-2011 20:53
~Anioł Gniewu

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Czytanie na kompie jest męczące, drukowanie i oprawianie nieopłacalne, e-readery i tablety są nieadekwatnie drogie a rpg stanowi niszę w niszowej niszy rynku księgarskiego. I dlatego w Polsce kasy z tego nie będzie. Howgh!
07-12-2011 22:00
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
0
Polecanka za "nietrufanizm".
07-12-2011 22:02
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Czy jestem slepy i niewyspany, czy notka zniknela z glównej?
08-12-2011 08:10
dzemeuksis
   
Ocena:
0
@Anioł Gniewu
Wielu producentów ma w ofercie modele za cenę poniżej 300 złotych. To chyba nie aż tak drogo, jak na to, co takie urządzenie oferuje w zamian.
08-12-2011 08:43
sil
   
Ocena:
0
@zigzak

Ja też nie widzę, wysłałem PW z pytaniem dlaczego.
08-12-2011 10:39
Zsu-Et-Am
   
Ocena:
0
Odp: Na tę chwilę nie mamy bladego pojęcia - nie była to decyzja moderacyjna, nie wiązała się z żadnym zgłoszeniem ani ustaleniami. Być może wieczorem jeszcze uda się coś ustalić, ale nim do tego dojdzie, notkę ujawniamy.
08-12-2011 14:46

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.