Blog - Życie jest Nowelą...

Wyświetlono rezultaty 1-10 z 10.

PSP, czyli...

30-05-2008 19:50
0
Komentarze: 6
W działach: Życie jest Nowelą...
PSP, czyli...
Praca Sobie Poczeka. Życie jest piękne aż z trzech powodów. Powód pierwszy - moja kolekcja książek wielkiego mistrza Terry'ego Pratchetta w tłumaczeniu polskim jest już absolutnie pełna. Wygłodniały i spragniony, zacząłem masowo kupować wersje oryginalne, znaczy napisane w szlachetnym języku Monty Pythonów. Prawdę powiedziawszy, skłoniłem się ku anglojęzycznych książek mistrza ze względu na tragiczne tłumaczenie serii z Tiffany Aching, gdzie wspaniali Nac Mac Feegle zostali zmaltretowani przez naszą biedną tłumaczkę. Chlip. Oryginały są cudowne - Pratchett iskrzy humorem w serii o małej czarow...

Studentem być!

23-07-2007 21:08
0
Komentarze: 7
W działach: Życie jest Nowelą...
Nareszcie! Od maja tego roku byłem zapracowany. Nie, kłamię. Byłem diablo zajęty na wszystkich frontach. Najpierw matura, która - no cóż - dość mocno mnie wessała, i z lekkim niepokojem oczekiwałem wyników. Wyniki nadeszły 29 czerwca, i chwała wszystkim bogom, były na tyle dobry, że miałem nadzieję, iż dostanę się do upragnionej szkoły. Takoż więc kolejny miesiąc upłynął mi na podróżach po kraju w celu składania papierów. I stało się, kilkanaście dni temu zostałem studentem prawa na Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego w Wars...

Kolejne Krakonowe Zyski!

31-01-2007 22:47
0
Komentarze: 1
W działach: Życie jest Nowelą...
Kolejne Krakonowe Zyski!
Konwent się skończył, a ja wciąż spijam że tak powiem, śmietankę z tego, że w nim uczestniczyłem. Nie tylko zawiązałem kilka interesujących znajomości, nie tylko ograłem się świetnych gier w Games Roomie i nie tylko doskonale wybawiłem na konkursach. Ba, nawet nie chodzi o to, że wiele osób które znałem z Neta poznałem - i to z przyjemnością - osobiście. Chodzi o coś nowego... W sumie, od razu zaznaczę, że lubię czytać. Czytam masę książek wszelakich, ale w sumie z rzadka fantastykę. Od z fantastyki to znam Sapkowskiego, Huberatha, Dukaja, Tolkiena i Pratchetta. Skromnie, i to bardzo. W sumi...

Krakon Roku Pańskiego 2007...

28-01-2007 20:05
0
Komentarze: 11
W działach: Gry Planszowe, Życie jest Nowelą...
No i już. W domku siedzę już od 16:30, się pięknie wymyłem, zjadłem suty obiad, plecaczek wypakowałem, w nowe, świeże szaty się odziałem, nagrody (a tym razem się nazbierało) już na odpowiednie miejsca w pokoiku poukładałem. I teraz gdy tak to piszę, nachodzi mnie trudna myśl - Jak ocenić konwent? Nie jest to łatwe, gdyż w zasadzie ocenę należałoby podzielić na obiektywną (podejmując punkt widzenia typu: Patrzę na konwent jako na konwent) oraz subiektywną (gdzie punktem widzenia jest: Patrzę na konwent przez pryzmat tego, jak się bawiłem i jaki to był typ zabawy). Zacznę więc od wylewania żaló...

Imladris Pa pa!

23-10-2006 16:45
0
Komentarze: 5
W działach: Życie jest Nowelą...
Tyle jest już relacji samego konwentu, że walnę tutaj coś a la "relacyjka okiem planszówkowego geeka" ;) Pozdrawiam przy okazji Sejiego, Puszona, Sqva, Szepta, Irbendala, Gregga, Ausira, Urka, Beacona, Pana Rathiego Dragona (:o) i masę ludu których nicków moja memoria nie spamiętała, i którzy przewinęli się przez Games Room - szczególne Kongratylejszyn dla ludzi, którzy ułożyli w Tantrixie układanki 15+ ;) Wielcy z nich miszczowie. A teraz do konkretów. Zakończył się wczoraj Imladris X, jubileuszowa odsłona tego znanego i lubianego krakowskiego konwentu miłośników fantastyki... i gier planszo...

Polconium Finis...

28-08-2006 11:28
0
Komentarze: 7
W działach: Życie jest Nowelą...
Dzień #1: Nie cierpię Autobusów, Kioskarz Bohater, Tayny und Mrooczny Pokój Poltera... Połączenia z Tarnowa do Lublina są tragiczne. Niby tylko 267 kilometrów, a PeKaeSem jechałem bite 6 godzin, bo zamiast kulturalnie jechac prosto na Lublin, to tenże błądził gdzieś do jakiś Puław i innych dziwacznych miejscowości. A najgorsze jest to, że kiedy już się wbiliśmy do Lublina czekała mnie kolejna jazda Busem, tym razem miejscową 39. Jadę, jadę, liczę przystanki, straciłem rachubę... Cholera, gdzie ja jestem! Wysiadłem na jakimś losowym przystanku i - doświadczony z rozmów z Kioskarzami Krakowskim...

Imprezy śmierdzą a jutro klub...

26-06-2006 08:24
0
Komentarze: 0
W działach: Życie jest Nowelą...
Po pierwsze - tak jak podejrzewałem, wszelakie imprezy prywatne, a już z pewnością so called 'Osiemnastki', zamieniają się w chamskie pseudozabawy z nadużyciem (i to sporym...) alkoholu. To smutne, ale im bardziej obserwuje tych pijanych ludzików, tym bardziej uświadamiam sobie jak nisko człowiek potrafi upaśc, jakie zachowania w sobie obudzic... jakim stac się zwierzęciem, gdyby zwierzęta piły alkohol. Nie, nie jestem zwolennikiem prohibicji - alkohol jest dla ludzi, ba, lampa wina dziennie obowiązkowa na lepsze krążenie. Ale nie widzę niczego zabawnego w 'zerżnięciu się do nieprzytomności' j...

Kurna koniec...

20-06-2006 16:03
0
Komentarze: 0
W działach: Gry Planszowe, Życie jest Nowelą...
Yes, yes, yes, jak to mówi nasz boski premier. Rok szkolny się mi skończył, dzisiaj nasi -uczyciele mają bowiem konferencję zatwierdzającą. Jabadaba, kurde, du! Jestem wolny jako ten ptaszek. Niczym wiaterek który radośnie hasa pod damskimi spódniczkami. Takoż więc udało mi się namówić grono znajomych do wpadnięcia do Rycerskiej (Famous Tarnovian Knajpa) by z czystym sumieniem i spokojem duszy rozegrać kilka partyjek w Carcassonne i nowinkę - Thurn Und Taxis Obydwie gry zrobiły pozytywne wrażenie, ale TuT dosłownie zmasakrował nas wszystkim swoich wyśmienitym wykonaniem, cudowną mechaniką, ka...

Wielkie Zakupy i Desant Kurierów...

19-06-2006 13:56
0
Komentarze: 0
W działach: Gry Planszowe, Życie jest nowelą...
Wielkie Zakupy i Desant Kurierów...
-> Dziennik Pokładowy | Wpis #3 Dzisiaj Pan Kurier (zwany dalej obiektem Alpha) zadzwonił używająć domofonu do wrót mego domu (rym, jakby co). Otworzyłem wrota moje, no i w progu luźno stoje. Kurier z gracją w progi wchodzi, widać nowy - z twarzy młodzik. I mi rzuca na dzień dobry, panie drogi, pańskie mam gry! Ja z radością paczkę biorę, ale kurier chce kasiorę, więc wyciągam portfel spory by mu oddać tej kasiory... a że złotych ponad dwieście, reszty było sporo - wierzcie... W paczuszce ważającej całkiem sporo znajdowały się gry na które czekałem od Dawna. Bardzo. Dawna: Cleopatra & Societ...

Urodziny, Land Unter i inne...

16-06-2006 14:00
0
Komentarze: 0
W działach: Gry Planszowe, Życie jest Nowelą...
Urodziny, Land Unter i inne...
-> Dziennik Pokładowy | Wpis #1 Oto ja. Człowiek z natury. Lubię... a zresztą, czytaj to śmieszne okienko 'O mnie'. Do rzeczy: 10.06.2006 niżej podpisany zakończył 18 rok swojega istnienia na planiecie zwanej ziemia. Czuję się dobrze, co świadczy o moim nadmiernym optymiźmie względem tego świata. Albo świadczy o tym, że moja kiesa została zasiliona o fundusz równy 1800 PLN - z czego ów magiczny tysiąc odkładam na fundusz, a bajeczne osiem stówek ma służyć mym personalnym rozrywkom czyli Grom Planszowym. Jeszcze przed urodzinami zakupiłem wyśmienitą grę - Land Unter - z angielskiego 'Turn the...