string(15) ""
» Blog » BNP: Nowa waluta, nowe nagrody
18-11-2013 21:44

BNP: Nowa waluta, nowe nagrody

W działach: Polter | Odsłony: 1513

BNP: Nowa waluta, nowe nagrody
Ta notka miała się ukazać nieco wcześniej, ale zwłoka wyszła jej nawet na dobre. Dzięki temu wiemy już, że nowy system nagradzania aktywnych użytkowników i użytkowniczek jest praktycznie gotowy. Czego potrzebujemy? Waszych uwag i propozycji - w tym tych (teoretycznie) najprostszych, dotyczących nazewnictwa.

Na starcie mała prośba: w trakcie lektury tej notki zastanawiajcie się, jak polterowo, fajnie i możliwie niesztampowo nazwać tę licytacjo-aukcję i nową polterwalutę. Chyba że ktoś serio chce, by stanęło na Kredytach, które wymyślił Draker? (Sorry, szefie, ale - nie!) Już "goldy" wydają się bardziej wesołe i mniej hipsterskie.

Za co zdobywamy "walutę"

Najpierw sprawa prostsza, bo już w pewnej mierze znana. Chcemy, żeby za aktywność w serwisie znów zdobywane były swego rodzaju PolterPunkty. Zgarniać będziemy je za to, co do tej pory: dodawanie treści (arty, newsy, noty), pomaganie w redagowaniu newsów i artów, fotorelacje, konto P+, ilustracje oraz rozmaite dodatkowe rzeczy, których nie sposób zautomatyzować (np. tłumaczenie opowiadań czy promowanie serwisu na konwencie). Ponadto wszystkie stare PolterPunkty zostaną przeliczone na nową "walutę".

System będzie prosty. Kasujemy niezliczone kategorie większych i mniejszych tekstów, typy rysunków oraz masę innych tego typu rzeczy. Coś ekstra zawsze można nagrodzić, przyznając dodatkowe "punkty".

Wstępnie przelicznik wygląda tak:

  • Artykuły: 25 za tekst (promujemy pisanie)
  • Newsy: 2 za newsa
  • Noty: 1 za notę
  • Fotorelacje: 25 za dodanie porządnych fotek, ilość jest mniej istotna
  • Konto P+: 10 za miesiąc
  • Redagowanie artykułów: 3 za pomoc przy 1 artykule
  • Redagowanie newsów: 1 za pomoc przy 1 newsie
  • PolterPunkty: zachowaną ilość dzielimy przez 50. Chodzi o to, by osoby, które zachowały PP nie zostały pokrzywdzone. Ale nie chcemy też sytuacji, w której ktoś nie da szans innym, bo ma pierdyliard niewydanych punkciorków.
  • Ilustracje: 20 za jedną
  • Dodatkowo bonusy za rzeczy, których nie da się prosto zautomatyzować.

Własną "walutę" będzie można też przekazywać w prezencie innym użytkownikom poprzez dawanie im "bonusów" za dodane przez nich materiały: artykuły, wieści czy notki blogowe. Będziemy mieli do tego specjalny przycisk.

System zdobywania nagród

Teraz nowość. System będzie polegał na licytacji. Regularnie będą uruchamiane nowe aukcje (najpierw więcej, potem zapewne jedna na dwa dni). W każdej z nich będzie można wygrać jakąś nagrodę (książkę, grę, komiks itp.).

Aby zgarnąć nagrodę, należy postawić na nią więcej "waluty" od pozostałych licytujących. Stawiamy "w ciemno": nie wiemy, ile osób licytuje daną nagrodę i ile postawiono (oczywiście, o ile się wcześniej nie dogadamy - ale pewności nigdy nie ma). To rozwiązanie ma sprawić, by osoby z największą ilością "kasy" nie mogły bez problemu przebijać pozostałych, a "wolną gotówkę" przeznaczać na inne, toczące się aukcje.

Po wygraniu licytacji traci się tyle "waluty", ile zadeklarowała kolejna licytująca osoba. Przegrani uczestnicy nie tracą nic, dzięki czemu mają większe szanse w kolejnych, toczących się aukcjach.

Istotne zasady:

  • W każdej chwili można wycofać się z licytacji (bo pojawiło się coś ciekawszego).
  • W każdej chwili można "dorzucić" do licytacji zdobytą w międzyczasie "walutę".
  • Wgląd w przebieg licytacji i postawioną "walutę" będą mieli tylko admini (czyli pewnie ja i Draker). Oczywiście nie będziemy brać udziału w zabawie.
  • Po zakończeniu licytacji pojawi się informacja, za ile "poszły" poszczególne nagrody.
  • Przy remisie wygrywa osoba, która zalicytowała jako pierwsza.
  • Odpalanie aukcji będzie odbywać się o losowych porach, żeby nikt nie był uprzywilejowany.

Przykład

Stefan (150 waluty), Konrad (140) i Janek (30) biorą udział w licytacji o 4 nagrody.

Nagroda nr 1 jest wypasiona, więc Stefan daje na nią 150. Konrad przeznacza na nagrodę nr 1 swoje 120, a poza tym po 10 na nagrody nr 2 i nr 3 (licząc, że którąś upoluje). Janek czuje, że nie ma szans, by wygrać nr 1 i nr 2, więc stawia 29 na nr 3 i - optymistycznie - 1 na nr 4.

Stefan zgarnia nagrodę nr 1, ale kończy zabawę z 30 na koncie.

Konrad wygrywa nagrodę nr 2, traci 10, a na koncie zachowuje 130.

Janek wygrywa nagrody nr 3 i nr 4, traci 11, na koncie zachowuje 19.

Pytania?

Jeśli coś jest niejasne - pytajcie. Celem tego systemu jest uzupełnienie Questów i wprowadzenie drobnego elementu gamifikacji. Jego formuła sprawia, że nawet nie posiadając znacznej ilości punktów, można zgarnąć jakąś nagrodę.

Analogicznie, zasada płacenia "drugiej zadeklarowanej ceny" pozwala zminimalizować ryzyko zbytniego przestrzelenia z ofertą przy licytowaniu w ciemno (no, chyba że nikt nic nie postawi, sorry). Podkreślenie jest celowe, bo jakieś ryzyko być musi.

Nazwa

Tak jak pisałem na początku - wpisujcie w komentarzach swoje propozycje na nazwanie tego systemu i nowej "waluty". Każda propozycja jest dobra, bo może nas naprowadzić na coś ciekawego i bardziej trafionego. Autorka lub autor najlepszych propozycji otrzymają na start po 20 "waluty" do wykorzystania w "licytacjach".

Z całością chcielibyśmy ruszyć najpóźniej do końca listopada (a może już za tydzień?), żebyście już na święta mieli szansę coś zgarnąć.

Komentarze

Autor tego bloga samodzielnie moderuje komentarze i administracja serwisu nie ingeruje w ich treść.

Agrafka
   
Ocena:
0
Mam nadzieję,że za wyrażanie opinii nie będę zbierała Złotych Warnów ;-)

Edit - ciekawi mnie jeszcze jedna rzecz. Nie mam złotych polterków. I większość nie ma. I jest jeden użytkownik,który ma ich sto. I licytuje każdą rzecz za jednego polterka. I co wtedy?
21-11-2013 17:37
Repek
   
Ocena:
+5

@Agrafka

Pamiętam jak narzekałam,że wymagana jest reputacja autorska żeby pobrać materiały których nikt nie wziął - w rozmowie ze mną tłumaczyłeś,że nie możecie na ślepo wierzyć użytkownikom. Albo coś się zmieniło w tej kwestii,albo twoje teksty o wierze w nich pachną hipokryzją.

Nic się nie zmieniło. Pewnie się nie rozumiemy. Spróbuję wyjaśnić.

Reputacja to nie kwestia zaufania. To obiektywna wartość, na której dopiero to zaufanie się opiera. Taki "dowód na piśmie". To wypadkowa tego, czy się coś robi i czy udowodniło się, że się umie pisać. Do tego Rep pozwala na regulowanie jeszcze kilku innych rzeczy [np. relacji między aktywnymi użytkownikami], ale to można przeczytać w artykule temu poświęconym.

Ja ufam w sumie każdej osobie, która chce coś zrobić dla Polera. Z tego powodu czasem dajemy książki czy wejściówki osobom, które nigdy nic nie napisały. Na zachętę.

Ale Reputacja ma pierwszeństwo, jeśli po taki materiał zgłasza się ktoś z jej większą wartością. Takiej osobie "ufamy" bardziej, bo ma na to twarde liczby. I po prostu sobie zasłużyła na to.

W przypadku dyskusji o "loterii" ja rozmawiam o użytkownikach, którzy posiadają walutę, robią Poltera na co dzień i to do nich w pierwszej kolejności skierowany jest system. Dzemeuksis podał potencjalny, oderwany od tych konkretnych ludzi przykład, w którym mogłoby dojść do wypaczenia systemu przez kombinowanie. Ja - odnosząc się do konkretnych ludzi, którzy posiadają walutę - nie widzę takiego ryzyka. To sobie zresztą w komciach wyjaśniliśmy, jak sądzę.

Jedno wynika z drugiego. Skoro ktoś pisze dla Poltera i zdobywa Rep, to jest osobą godną zaufania. Bo dostał książkę czy wejściówkę i nie zawalił sprawy. Za to dostaje się walutę, którą przeznacza się na licytacje. Jeśli dajemy komuś książki za 200 zł lub grę za stówę, to dlaczego nagle mamy się stać wobec takiej osoby podejrzliwi? :)

Edit - ciekawi mnie jeszcze jedna rzecz. Nie mam złotych polterków. I większość nie ma. I jest jeden użytkownik,który ma ich sto. I licytuje każdą rzecz za jednego polterka. I co wtedy?

Draker i gower to chyba dość jasno opisali. Taka osoba zapewne prędko nic nie wygra. Aukcji będzie naraz [i stale] ok. 10-15. Na podstawie doświadczeń ze sklepikiem wynika, że taka osoba zapewne by nic nie wylicytowała. Chyba że rzeczywiście nikt nie będzie chętny na jakąś pozycję - wtedy tym lepiej dla niej.

W starym systemie nie miałaby żadnej szansy. Dlaczego? Bo najlichsza książka po półrocznej przecenie "kosztowała" ok. 8 recenzji. Teraz możesz dodać 1 newsa i dostać tę książkę, jeśli nikt jej nie będzie chciał.

Poza tym - czas pokaże. Pewnie po 1-2 miesiącach będzie widać prawidłowości.

Co do wartości nowej waluty, to wszystko zostało tutaj raczej wyjaśnione.

Ludzie o mniej popularnym guście będą tu uprzywilejowani.

Po pierwsze, mogłabyś się zdziwić, co interesuje ludzi. Ale to jak tajemnica spowiedzi i więcej w tym temacie nie napiszę. :)

Po drugie, nie wiem nawet, co to za problem. Jak ktoś chce jakąś książkę, to ją licytuje i tyle. Nic nam do jego/jej gustu. A jak ktoś ma "bardziej popularny gust" - cokolwiek to znaczy - to i tak przecież takiej osoby taka aukcja nie interesuje.

Poza tym jak ktoś wyrobił miliardy punktów - powinien mieć prawo je wydać. Obniżanie ich wartości jest nie w porządku IMO

I tak przecież było. Po ogłoszeniu BNP daliśmy znać, że można je wydawać. Zrobiliśmy też dwie spore aktualizacje sklepiku. Przez ponad 3 miesiące można było również wydać te punkty na starych zasadach i wiele osób z tego skorzystało. Informowaliśmy też, że punkty nie zostaną stracone, lecz przeliczone i przeniesione do nowego systemu.

Wartość punktów nie została w żaden sposób obniżona. Jak ktoś miał 1000 punktów, a druga osoba 500, to przecież relacja się nie zmienia. Pierwszy ma więcej i ma wyższą siłę nabywczą. A nie ryzykuje przy tym, że ten od 100 będzie szybszy i zgarnie pozycję wcześniej. Zarzut jest więc całkowicie chybiony.

Poza tym, czy to aby fair,żeby za mniej popularną książkę płacić po jednym polterku,a za popularne się licytować do milionów?

Do tej pory było jeszcze mniej sprawiedliwe. Najlepsze książki dostawali ci, którzy czatowali na nie, odświeżając co chwila sklepik. Mogłeś być "redaktorem roku" i nie dostać nic, co cię interesowało. Teraz nie ma takiego ryzyka, że zostanie zabrane, zanim w ogóle to zobaczymy, nie ma już "kto pierwszy ten lepszy".

Popularne pozycje do tej pory też kosztowały więcej od mniej popularnych. Choćby dlatego, że to były droższe rynkowo książki [a mniej popularne były tańsze]. Do tego z czasem sklepik automatycznie obniżał cenę. Efekt: hity schodziły po maksymalnych cenach [jak nowości], a starocie kupowało się "z przeceny". Nic się zatem w tej kwestii nie zmienia.

 

Prośba na koniec. Ja chętnie wyjaśnię różne aspekty i różnice między nowym systemem a starym. Ale nie twórzmy mitów. Wiele argumentów i zarzutów opiera się na błędnych założeniach [jak część Twoich]. Byłoby lepiej, gdyby dyskusja zaczęła się od pytania: a jak było wcześniej? Zazwyczaj było jednak inaczej, niż część osób pisze.

Pozdrawiam!

21-11-2013 22:37
Agrafka
   
Ocena:
+1
Dzięki za wyjaśnienia repku :-)
Kilka "ale" z mojej strony. Po pierwsze - nie odnoszę się do tego co było wcześniej bo tego nie znam - ty to robisz. Mnie to szczerze mówiąc nie bardzo interesuje,bo oceniam obecną sytuację bez porównywania na zasadzie "kiedyś i tak było gorzej". Jeżeli tak chcecie kreować ten system - nie będę z wami walczyła, być może macie rację. Po prostu ilość zastrzeżeń i obaw jest dość duża więc warto wziąć je pod uwagę.
21-11-2013 22:49
Repek
   
Ocena:
0

Po pierwsze - nie odnoszę się do tego co było wcześniej bo tego nie znam - ty to robisz. Mnie to szczerze mówiąc nie bardzo interesuje,bo oceniam obecną sytuację bez porównywania na zasadzie "kiedyś i tak było gorzej".

Napisałaś, że waluta straciła wartość, czyli odniosłaś się do przeszłości.

Jeżeli tak chcecie kreować ten system - nie będę z wami walczyła, być może macie rację. Po prostu ilość zastrzeżeń i obaw jest dość duża więc warto wziąć je pod uwagę.

Zwróciliśmy. To - dla zgłaszających zastrzeżenia - niestety nie oznacza, że wszystkie uznamy za zasadne.

 

Przykładowo, taki komć Kamulca to jest pole do dyskusji.

A nie lepiej, aby cena początkowa była ileś razy wyższa od końcowej i stopniowo spadała, zamiast licytować? System też mógłby wrzucać nagrody o losowych godzinach (np. każda nagroda pojawiałaby się w sklepiku w ciągu 24 godzin od dodania do systemu).

Pierwsze zdanie to częściowo stary system. Nie chcemy do niego wracać, bo naszym zdaniem nie działał dobrze. Drugie zdanie - o wrzucaniu w randomowych godzinach - dokładnie tak to będzie działać, ale nie w oparciu o sklepik [to akurat pomysł nietrafiony]. Na to odpisali Draker i gower, podobnie jak na kilka uwag dzemeuksisa.

Pozdrawiam

21-11-2013 22:58
Agrafka
   
Ocena:
0
repku, co do stracenia wartości przez walutę - to ty pisałeś, że będzie dzielona przez 50. Ja po prostu uważam,że to nieprawiedliwe wobec osób,które te punkty zbierały. Nie wobec innych osób tego typu - normalnym jest,że zostanie zachowana skala. Ale wobec użytkowników,którzy tych punktów nie zbierali i zbierać nawet nie zamierzali. Wobec nich - wyjadacze po prostu stracą.

Jak pisałam wcześniej - dla mnie licytacje są nietrafione. Uważam,że to po pierwsze marnowanie czasu użytkowników. Tu waluty nie dokupisz, żeby jednak wylicytować książkę o którą starasz się od kilku dni. (chyba,że to właśnie planujecie) więc czas poświęcony na licytację jest stracony. Po drugie - uważam,że bardziej sprawiedliwie byłoby podać po prostu cenę - żeby każdy wiedział ile musi wykonać pracy za jakąś rzecz.

Moja propozycja jest taka - zmienić ceny w sklepiku na polterki,czy jak tam to nazwiecie i tak zostawić. A na próbę dodać jakiegoś nowego Wiedźmina,sztuk jeden i wystawić na licytację - niech się o najbardziej wzięte rzeczy żrą jeśli mają czas i ochotę. W ten sposób sprawdzicie jakie jest zainteresowanie i jak to wygląda w praktyce a ludzie nie będą mieć pretensji o zmianę. I w ogóle tak bym zostawiła. Ceny i licytacja zaczynająca się od jakiejś z góry ustalonej ceny,coby wiesiek nie poszedł za bezcen jak jakiś chłam.
22-11-2013 07:18
Zireael
   
Ocena:
+2

@ Agrafka: "Podać po prostu cenę" = wrócić do starego systemu, w którym mimo 1200 pkt nie miałam szans zamówić Cornwella ze sklepiku, bo ktoś mnie zdążył uprzedzić w czasie, w którym byłam zajęta studiami (a punkty sobie leżą bo nic ciekawego nie widzę)

Natomiast zgadzam się, żeby zacząć powoli, od jednej-dwóch licytacji i zobaczyć, jak to się sprawuje i co trzeba dopracować.

22-11-2013 09:39
Repek
   
Ocena:
0

@Agrafko

repku, co do stracenia wartości przez walutę - to ty pisałeś, że będzie dzielona przez 50. Ja po prostu uważam,że to nieprawiedliwe wobec osób,które te punkty zbierały. Nie wobec innych osób tego typu - normalnym jest,że zostanie zachowana skala. Ale wobec użytkowników,którzy tych punktów nie zbierali i zbierać nawet nie zamierzali. Wobec nich - wyjadacze po prostu stracą.

Agrafko, tylko pozornie stracą. Już tłumaczę.

1. Są ludzie, którzy zbierali punkty. Powiedzmy 50 osób. Ich punkty się dzieli. W stosunku do siebie mają tyle samo. Podział jest ważny, by zamiast operowania wartościami na poziomie 5000 tys. punktów przejść na 100. To wygodne.

2. Co do ludzi, którzy nic do tej pory nie robili. Z ich strony niewiele "starym redaktorom" grozi. Bo zwyczajnie wcale nie ma tak wiele osób chętnych do pisania i działania. Zakładasz, że nagle znajdzie się wiele osób, które będą coś robić. Bardzo bym chciał, aby tak się stało, choćby dzięki temu systemowi.

3. Tak, to prawda, że w stosunku do nich "starzy redaktorzy" coś tracą. Niewiele, ale jednak. Rzecz w tym, że to jest w ich interesie. Bo 10 spośród tych "starych redaktorów" to szefowie działów, a dla nich najlepsze jest to, by pojawili się nowi. To jest też dobre dla reszty "starych redaktorów", bo może znajdzie się więcej ludzi, z którymi będą mogli pisać, redagować i coś robić. A to jest najlepsza rzecz, gdy działa się w takim serwisie.

Uważam,że to po pierwsze marnowanie czasu użytkowników. Tu waluty nie dokupisz, żeby jednak wylicytować książkę o którą starasz się od kilku dni. (chyba,że to właśnie planujecie) więc czas poświęcony na licytację jest stracony.

Aukcja trwa tydzień lub dwa. Możesz w ciągu tygodnia do dwóch opublikować teksty, newsy, noty - i zapracować w ten sposób na większą szansę wygrania aukcji. Jak Ci się nie uda, to masz na kolejną, co chwila odpalają się następne i cały czas jest z czego wybierać. Czas nigdy nie jest stracony.

Po drugie - uważam,że bardziej sprawiedliwie byłoby podać po prostu cenę - żeby każdy wiedział ile musi wykonać pracy za jakąś rzecz.

Tak było. System nie działał. Tłumaczyliśmy to wiele razy.

Zasady aukcji drugiej ceny tłumaczyli Draker i gower. Tutaj nic nie idzie "za bezcen". Idzie za tyle, za ile ludzie chcą. To się przede wszystkim opłaca i pozwala zdobywać userom nawet więcej pozycji, niż mają zasobów [co przy sztywnych cenach nie jest możliwe].

--

@Zir

Musimy zacząć od razu od 10-15 [odpalonych w ciągu tygodnia, stopniowo], żeby zobaczyć, jak przesuwają się zasoby. Inaczej każdą aukcję wygrałby "stary red", który miał najwięcej punktów. :) Żeby było jasne - mamy tyle rzeczy do wrzucenia, że bez problemu starczyłoby i na 50 aukcji. Ale na pewno nie będziemy wykonywać jakichś gwałtownych ruchów.

Poza tym aukcji nie może być za dużo, bo nasze moce wysyłkowe też są ograniczone.

Pozdrawiam

22-11-2013 14:22
Zireael
   
Ocena:
+1

Musimy zacząć od razu od 10-15 [odpalonych w ciągu tygodnia, stopniowo]

A, to co innego. Myślałam, że te 10 ruszy w ciągu 1-2 dni, jak się rozłoży na tydzień, to będzie więcej czasu, żeby się nauczyć, jak to działa i jak nie wtopić połowy zgromadzonej waluty.

P.S. Dzielenie przez cokolwiek też mi nie przeszkadza.

22-11-2013 15:04
Repek
   
Ocena:
0

@Zireael

Na początku po prostu musimy odpalić wcześniej, żeby od razu można było planować. Potem cały czas chcemy utrzymywać trwających 10-15 aukcji [czyli jak 1-2 się kończą, to wchodzą kolejne].

Pozdrawiam

22-11-2013 16:13
Agrafka
   
Ocena:
0
Jeśli starzy userzy nie mają nic przeciwko dzieleniu to w sumie mi nic do tego. Widać tak będzie dobrze.

I żeby nie było za miło,bo formę trzeba trzymać - w ciągu tygodnia-dwóch wydany artykuł tutaj? To chyba za żebrolajki :p
22-11-2013 16:23
Repek
   
Ocena:
+1

@Agrafka

"Żebrolajki" jak się je potocznie nazywa, bardzo dobrze kontrolują jakość tekstów [są narzędziem kontroli, a publikacji dopiero w drugiej kolejności]. Ale to już wyjaśniane było ze sto razy.

Poza artykułami istnieje jeszcze co najmniej kilka innych, szybszych, bardziej punktowo opłacalnych opcji szybkiego zdobywania punktów. Polecam tabelkę. Dość łatwo się zorientować, że najszybciej zdobywa się punkty dzięki codziennej, newsowej, notowej lub redakcyjnej pracy.

Poza tym, to pewnie nie jest jasne i zrozumiałe dla osób, które na Polterze nie publikują - ci publikujący nie robią tego dla punktów. To jest dodatek, a nie cel. Bo gdyby to był cel, to się zwyczajnie nie opłaca. :)

Pozdrawiam

22-11-2013 16:32
Repek
   
Ocena:
0

Szybki post w kwestii nazewnictwa.

Pojawiło się sporo ciekawych propozycji. Zastanawiałem się, jak je dobrać, by jakoś spójnie się łączyły. Wiadomo, można dać Manę i Fanterię albo Karmę i Licytację, ale to tak sobie się łączy.

Wydaje się też, że coś czym się licytuje, powinno brzmieć bardziej jak waluta.

Myślałem o Złociszach [Goldach?] i Studni życzeń. Ale Studnia brzmi mi nieco pretensjonalnie], choć pasuje do tego, co się będzie działo. Do tego w tej studni się nie traci wrzuconej kasy. :)

Dlatego mam takie propozycje:

1. Złocisze i Licytacja [prosto, ale jasno].

2. Złocisze i Skarbiec [to drugie pasuje do tego, co jest w środku].

3. Ciekawie brzmi też opcja Sztony i Licytacja [jak w pokerze]. Mnie ta opcja podoba się najbardziej, ale czekam na opinie.

Dlaczego na dłuższą metę nie przekonują mnie Pedeki? Bo zazwyczaj PD w grach używa się do czegoś innego. Do rozwoju, nie do płacenia [choć można to uznać za płacenie za umiejętności]. Słabo też łączy się płacenie doświadczeniem za materialne rzeczy.

Pozdrawiam

22-11-2013 16:40
nerv0
   
Ocena:
+2

Jak dla mnie opcja pierwsza. Tyle, że nie złocisze, a po prostu złoto. Brzmi jakoś tak lepiej, nie zalatuje slangiem itp. Sztony nie leżą mi w ogóle. A w kwestii pedeków całkowicie się zgadzam. One byłyby dobrym zamiennikiem dla REPutacji. :P

22-11-2013 16:59
gower
   
Ocena:
+1

To ja tylko skomentuję coś, co tylko pozornie wygląda fajnie:P

A nie lepiej, aby cena początkowa była ileś razy wyższa od końcowej i stopniowo spadała, zamiast licytować?

Nie, nie lepiej:) System, o którym mówisz, to tak zwana aukcja holenderska. Problem jest taki, że po pierwsze, wymaga nieustannego śledzenia i promuje ludzi, którzy mają na to czas i klikną jako pierwsi. A tego chcemy właśnie uniknąć. Po drugie, ostatecznie ten model jest równoważny klasycznej sealed bid English auction, co dość łatwo zauważyć. A o przewagach aukcji drugiej ceny nad tym modelem już mówiłem. Podstawowa przewaga dla czytelników to mniejsze ceny:)

22-11-2013 17:04
Agrafka
   
Ocena:
0
repku - błagam. Tylko nie złocisze. To brzmi strasznie inijak ma się do klimatu. Jakiegokolwiek. proponuję wybrać z 5-10 propozycji,które wysłały póki co najwięcej głosów i urządzić głosowanie
22-11-2013 17:41
Repek
   
Ocena:
0

@Agrafko

Głosowania średnio się sprawdzają w takich przypadkach. Wolę posłuchać propozycji i wybrać coś na ich podstawie.

Pozdrawiam

22-11-2013 17:50
Agrafka
   
Ocena:
+1
Ech,jasne. Po co demokracja,skoro to ty możesz wybrać :-P
22-11-2013 17:57
Repek
   
Ocena:
0

@Agrafka

Polter nie jest demokratyczny, skąd takie założenie?

Większość decyzji podejmujemy z Drakerem, po konsultacji z szefami działów [lub bez, gdy nie jest to konieczne]. W takich przypadkach jak tutaj, gdy sami nie mamy przekonującego pomysłu na nazwę, jest propozycja "burzy mózgów". Coś się z niej powoli rodzi.

Pozdrawiam

22-11-2013 18:01
Agrafka
   
Ocena:
0
repku, zluzuj. To był żart ;-)
22-11-2013 18:59
Repek
   
Ocena:
+2

Jestem wyluzowany. Ale rozmawiając o P lepiej pisać konkrety, bo nigdy nie wiadomo, kiedy druga strona mówi poważnie, a kiedy nie.

BNPozdro

22-11-2013 19:08

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.