string(15) ""
» Blog » Granna wypierana przez Mattel?
30-05-2010 21:08

Granna wypierana przez Mattel?

Odsłony: 12

Granna wypierana przez Mattel?

Z okazji niedzielnych zakupów odwiedziłem dziś sklep Carrefour. Odkąd zostałem planszówkowym geekiem, wizyty w tego rodzaju sklepach zaczynam zazwyczaj od stoisk z zabawkami (najczęściej są one przy wejściu). Nie inaczej było dzisiaj.

 

Nie było by w tym nic wartego podzielania się z Wami, gdyby nie dwie sprawy:

  1. OKAZJA! :D
  2. INTRYGA :S

Jeśli chodzi o okazję, to jest ona całkiem duża. Często w dużych sieciach handlowych można trafić na wyprzedaże gier w okolicy Gwiazdki czy Dnia Dziecka. Tak właśnie udało mi się swego czasu bardzo okazyjnie kupić Hej, to moja ryba! Tym razem był to Blokus Duo - gra udająca zabawę, a jednocześnie mózgożerna (przy odpowiednim przeciwniku, bądź solo).

 

Gra przeceniona z 69,99 (nie wiem czy taka kiedykolwiek tam była, ale możliwe) na 33,00! Okazja jak się patrzy, bo najtaniej udało mi się ją spotkać za nico ponad 50 z przesyłką. Nie udało mi się też jej tanio upolować na Essen'09. Ale, ale! Punkt drugi objawił się na tej samej półce zaraz obok:

 

 

Produkt Mattel nie jest przeceniony, a jest to dokładnie ta sama gra! Różni się tylko pudełkiem w wielojęzycznej wersji. Z tego co można się domyślać, wersja Granny zniknie zaraz z półki - sam się do tego wydatnie przyczyniłem ;) I pozostanie nam tylko produkt zabawkowego giganta. Co z tego, skoro cena jest taka sama? Dla zwykłego konsumenta nie ma różnicy. Cena ta sama, produkt praktycznie ten sam.

 

Ale dla aktywnego planszówkomaniaka? WIELKA! Po pierwsze znika z półki jedna z pozycji rodzimego wydawcy, a po drugie wersja polskojęzyczna zostaje wyparta przez wielonarodową. I co z tego, że jest to też wersja polska? Z punktu widzenia rynku, jest to krok w tył. Być może niebezpieczny i może prowadzić do kolejnych tego typu wykluczeń... Oby nie, bo miło jest spojrzeć na półki zastawione rodzimymi wersjami zagranicznych hitów. Świadczy to o rozwoju rynku planszówkowego, a to przecież może tylko nam, graczom, wyjść na dobre.

 

Ciekawy jestem, jakie jest Wasze zdanie w tym temacie.

 

Pozdrawiam,

red_gobbo

 

 

P.S.

A co do samych zakupów, to jak tylko się Wam uda położyć łapy, to gorąco polecam. Bo dodatkowo okazało się, że przy kasach Carrefour otrzymamy za Blokusa Duo do 50% złotówek zwrotu, w postaci bonów :D Mnie wyszły po 20,50PLN/szt. (33PLNx2-25PLN bonów).

Komentarze


Ezechiel
   
Ocena:
0
"Po pierwsze znika z półki jedna z pozycji rodzimego wydawcy, a po drugie wersja polskojęzyczna zostaje wyparta przez wielonarodową. I co z tego, że jest to też wersja polska? Z punktu widzenia rynku, jest to krok w tył. Być może niebezpieczny i może prowadzić do kolejnych tego typu wykluczeń... Oby nie, bo miło jest spojrzeć na półki zastawione rodzimymi wersjami zagranicznych hitów. Świadczy to o rozwoju rynku planszówkowego, a to przecież może tylko nam, graczom, wyjść na dobre."

1. Wyprzedaże z okazji dnia dziecka nie są dobrym miernikiem rynku. Na ostatnich targach książki stoisko Granny wyglądało na dość oblegane.

2. Przesadzasz z wypieraniem z rynku. Tańsza gra schodzi szybciej niż droższa, mniejsze wydawnictwo reaguje elastyczniej niż duże. A do wyparcia z rynku jeszcze daleko - bo produkty Granny są wciąż dostępne.

3. Nie bardzo ogarniam logikę:
Planszówki firmy G. się sprzedają -> firma G. jest wypierana z rynku.
31-05-2010 12:07
red_gobbo
   
Ocena:
0
Wiadomo, że tańsza się sprzeda szybciej. Ale nie uważam, żeby to było podyktowane przez elastyczną reakcję Granny. Ceny nie zmienia się aż tak drastycznie. Nie jest to też Monopol, żeby ludzie rzucili się na to, bo jest tanie. Raczej kierownik (czy kto tam decyduje w Carrefour) zadecydował, że wchodzi Mattel, a stany Granny wyczyścimy promocją na DD.

Nie wydaje mi się, że taka akcja 70->33 ma na celu zwyżkę dochodów Granny. Raczej właśnie jest to czystka przez zmianą dostawcy.

Nie mówię też, że Granna zostanie w CAŁOŚCI wyparta ze sklepów. Chodzi bardziej o ten konkretny tytuł. Ale boję się, że Mattel (albo jakiś inny PARKER) upatrzy sobie w tym jakąś strategię. Firmy wiedzą już, że planszówki to mimo wszystko niezły biznes. A że Granna to nie Rio Grande (właśnie załapałem podobieństwo nazwy, hehe), to może im się udać jakieś mniejsze czy większe wyparcie.
31-05-2010 15:25

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.