string(15) ""
» Blog » Teoria papierosa III (dymu)
26-10-2009 22:16

Teoria papierosa III (dymu)

W działach: Takie tam | Odsłony: 10

Teoria papierosa III (dymu)
Kiedyś zamieściłem an moim wspaniałym, zakurzonym blogu Teorię papierosa. A w zasadzie dwie teorie. Czas na trzecią.


W towarzystwie mieszanym, złożonym z osób palących oraz niepalących, dym tytoniowy wydobywający się z odpalonego papierosa prawie zawsze kieruje się w stronę osoby niepalącej. Dym wydmuchiwany przez palaczy kieruje się w stronę osób niepalących w circa 75% przypadków.

Dlaczego teraz to sobie dopiero uswiadomiłem? Bo od ponad miesiące nie palę. Z 30 - 40 papierosów dziennie zszedłem do równiutkiego zera. W czwartek wypaliłem 1,5 paczki, w piątek juz nie paliłem. Jak na razie się trzymam.


PS. Jesli chcecie rzucić to znajdźcie sobie lepiej dobrą motywację zamiast wierzyć w kity typu "trzeba rzucać stopniowo" albo "od razu poczujesz się lepiej". Jeśli stan permanentnego rozdrażnienia przez kilka pierwszych dni zalicza sie do kategorii "poczuć sie lepiej" to ja się z powyższym zgadzam.
W innym przypadku lepiej znaleźć wspomnianą dobrą motywację.
Moja jest taka: Nie będę truł mojego synka.

Komentarze


Malaggar
   
Ocena:
+4
"Moja jest taka: Nie będę truł mojego synka." Niezwykle zacna to motywacja i popieram w pełni Twoje starania.

Ps. Ile synek ma lat?
26-10-2009 22:24
Qball
   
Ocena:
+1
8 miesięcy
26-10-2009 22:36
Malaggar
   
Ocena:
+1
To już kawał kawalera ;)
Gratuluję!
26-10-2009 22:45
~Kapitan T'Roll Neta

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
No no Qball gratuluję! Ja raz wytrzymałem 3 tyg. potem 3 mies.
Dobra lecę zapalić.
27-10-2009 07:01
nerv0
   
Ocena:
+3
Jako osoba nie paląca w 100% zgadzam się z tą teorią. Kiedy siedzimy z kumplem przy komputerze, nie ważne czy klapnę z lewej, z prawej, czy też całkiem z tyłu, dym i tak wali prosto na mnie. :(
27-10-2009 08:51
Corrick
   
Ocena:
+1
Moja motywacja jest taka: jestem siatkarzem. Nie mogę wypluwać płuc na parkiecie.

No i cóż, nie działa...
28-10-2009 20:36
Qball
   
Ocena:
+1
Znaczy że masz słabą motywację i tyle, heh. Znajdź sobie lepszą, zrób sobie dziecko albo przynajmniej zacznij schizować że Twoja piłka jest żywa jak Hanks w "Cast Away". Potem będziesz mógł sie motywować: "Jestem siatkarzem, nie będę truł mojej piłki" :P

PS. Podczas pisania tego komentarza musiałem raz oderwać się od klawiatury bo mi Szymek zaczął się budzić. Pogłaskać, pocałować, przykryć kołderką i jest ok.
28-10-2009 21:53
Scobin
   
Ocena:
0
@Corrick

Jeżeli chcesz rzucić palenie, to dwie przykładowe możliwości (nie obiecuję, że zadziałają, ale są niezłe):

– opowiedz komuś o tym, że palenie jest szkodliwe;
– ogłoś publicznie (albo powiedz komuś, kto jest dla Ciebie ważny), że kończysz palić (o ile masz już w miarę silną motywację, bo w innym wypadku lepiej z tym poczekać).

Jednak przede wszystkim zastanów się, dlaczego zacząłeś palić, dlaczego teraz palisz, co byś zyskał po rzuceniu palenia, a co byś stracił.

Ponadto zaangażuj się. Na przykład zacznij się rozglądać tutaj (to pierwszy link, który znalazłem w Google'u, wygląda całkiem dobrze). Czasami najpierw trzeba zacząć coś robić, żeby zbudować w sobie zaangażowanie, a potem idzie już łatwiej. Znajdź znajomego, który też chce rzucić palenie, i rzucajcie razem. I tak dalej.

Piszę w drugiej osobie i dla uproszczenia w trybie rozkazującym, ale tak naprawdę:

– to tylko luźne propozycje;
– kieruję je do wszystkich, którzy palą, a chcieliby przestać, nie tylko do Ciebie. :-)
28-10-2009 23:42
Corrick
   
Ocena:
+1
"zrób sobie dziecko"
W wieku 17 lat?

A po dzisiejszym biegu testowym jak do policji doznałem hiperwentylacji. Stwierdziłem, że nie warto się truć. Rzucam. Teraz moja motywacja nabiera sensu ;).
29-10-2009 17:11
Qball
   
Ocena:
0
"W wieku 17 lat?
"

Mama by się nie ucieszyła, he?
29-10-2009 21:13
Corrick
   
Ocena:
0
"Mama by się nie ucieszyła, he?"
Nawet gdyby się dowiedziała, że palę, byłaby wściekła ;). A gdybym zrobił 'sobie' dziecko... No cóż, nie biorę tego pod uwagę nawet w koszmarach :P.
29-10-2009 21:47

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.