string(15) ""
» Blog » Społeczność RPG?
04-06-2013 13:39

Społeczność RPG?

W działach: Różne | Odsłony: 72

Wiecie, tak się już kiedyś zastanawiałem nad tym, że fajnie byłoby mieć w sieci jakieś takie uniwersalne miejsce, w którym RPGowcy mogliby sobie dyskutować o interesujących ich sprawach. Taka jakby alternatywa dla polterblogów gdzie każdy mógłby coś napisać i o wszystkim podyskutować. Miejsce, w którym treść byłaby w 100% tworzona przez społeczność.

To w tym punkcie wyminęły się wizja moja i kbendera, który uważał, że jeśli miałoby powstać jakieś nowe miejsce dla RPGów to powinna to być ściśle moderowana strona nastawiona na publikowanie wysokiej jakości artykułów. I choć doskonale człowieka rozumiem (bo przecież widzę jak to w tym naszym RPGowym poletku jest) to jednak ciągle krąży mi po głowie ten pomysł ze stworzeniem małej RPGowej społeczności.

Tyle tylko, że brak mi wiedzy i środków by podejść do tego w bardziej profesjonalny sposób (założyć samodzielny portal i tak dalej), jednak internet już od dawna oferuje prostsze sposoby na obejście tego problemu. Myślę oczywiście o Facebookowych grupach, oraz Społecznościach Google (z mojej strony nastawiałbym się raczej na to drugie). Ot, proste i wydajne narzędzie pozwalające stworzyć w sieci swoje małe poletko każdemu kto będzie miał na to ochotę.

Tylko pytanie do was "czy ma to aby jakiś większy sens"? Na Googlu swoją małą grupę ma Borejko zrzeszający ludzi pod szyldem Gier Fabularnych. Na Facebooku są... grupy różne, mniej lub bardziej sensowne.

Czy więc jest to komukolwiek teraz potrzebne? Czy bylibyście czymś takim zainteresowani? Co taka społeczność musiałaby oferować aby was przyciągnąć?

W temacie jestem całkowicie zielony i dlatego chciałbym o tym z wami podyskutować, dowiedzieć się co o tym myślicie i poznać opinię osób, które mają z tym więcej doświadczenia niż ja.

EDIT

Tylko na wszelki wypadek wyłączę tyldy. Każdy sąd mnie uniewinni.

Komentarze

Autor tego bloga samodzielnie moderuje komentarze i administracja serwisu nie ingeruje w ich treść.

54591

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ja tam znam sytuację z drugiej strony, ale nie ma co się teraz przerzucać kamieniami zza płotu. Na polteru też o ile wiem znikają wpisy, komcie etc. Mało to poszło politycznych banhmmerów?
Szkoda, że zła fama powodowała banhammera, tutaj się zgodzę, ale ktoś musiał na taką famę zapracować.

Ale było o polteru, było o MistrzuGry, znamy te śpiewki.

Serwis z wysokiej jakości contentem, produkowanym za free w naszym kraju? lol:)
05-06-2013 18:51
Rag
   
Ocena:
+1
Na MG ludzie dostawali bana czasem 30 -40s po zarejestrowaniu.
Na polterze aż takich przewrotów z banami nie pamiętam.
Nowe grupy i inicjatywy warto robić z jednego względu - zawsze istnieje szansa (nawet jeśłi minimalna), że któraś z nich w końcu wypali :)

Pzodrawiam
Rag
05-06-2013 19:05
Kamulec
   
Ocena:
+2
@LukrecjuszAnaniusz
To bez znaczenia. I tak nim ludzie będą mogli to ocenić, odpłyną do nowej grupy i będziesz musiał szybko założyć kolejną.

@Rag
Słomiany zapał i akcje "najpierw działam, potem myślę" kończą się zmarnowaniem czasu sobie, a często też innym ludziom, których uda się naciągnąć.
05-06-2013 23:20
54591

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Jak widać po zacnej stronie polteru, są ludzie którzy robią politykę i tacy, którzy coś robią. Nie mnie oceniać kto jaki jest, ale tak to imo wygląda.

Jakby trzeba było wciąż nakręcać wizerunek czegoś, czego nie ma.
05-06-2013 23:41
Aesandill
   
Ocena:
+3
@ LAsz

"Szkoda, że zła fama powodowała banhammera, tutaj się zgodzę, ale ktoś musiał na taką famę zapracować. "

Zła fama? Tzn. mam złą fame? Zapracowałem na nią? Kiedy? Jak?
Bez sensu.
06-06-2013 07:22
Z Enterprise
   
Ocena:
+2
Normalnie Aes. Napisałeś recenzję dzieła ROLa. Nie wybielaj się, to wystarczyło.
06-06-2013 08:44
37750

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Przypomnę że fala banów na MG przetoczyła się po fali trollingu zainicjowanej przez prowodyrów z ówczesnej społeczności Poltera. Dziś już ich tu nie ma. Pewnie tutaj też ich w końcu zbanowano.
06-06-2013 09:37
proxy
   
Ocena:
0
Ciekawy temat. Koncepcja słuszna. Problem stanowi, nie tyle brak możliwości (np: open source'owa platforma Elgg) i ludzi (magicy się zawsze znajdą) co fandom i jego antypatie. To dałoby się zrobić, potrzeba tylko dobrej woli, trochę zdrowego rozsądku i dystansu. Polter ma ugruntowana pozycję, ale potrzebowałby totalnej reorganizacji nie tylko w sensie technicznym, ale także, IMHO, personalnym. Bez obrazy oczywiście.

Zawsze byłem zdania, że warto zorganizować konkurencję dla Poltera.
06-06-2013 10:54
nerv0
   
Ocena:
+1
Szkoda, że zła fama powodowała banhammera, tutaj się zgodzę, ale ktoś musiał na taką famę zapracować.

No tak, wyleciałem po tym jak widząc co się dzieje otwarcie przyznałem, że jestem z P. To coś jakby być trędowatym żydem, nic dziwnego, że wyleciałem. :/

Polter ma ugruntowana pozycję, ale potrzebowałby totalnej reorganizacji nie tylko w sensie technicznym, ale także, IMHO, personalnym.

Przede wszystkim brakuje tu raczej świeżej krwi, która jakoś rozruszałaby starych pryków, albo sama zaczęła nakręcać ruch.
06-06-2013 11:36
Z Enterprise
   
Ocena:
0
brak świeżej krwi? No a niby skąd ma się brać? Nie ma ani dobrych gier na rynku, które mogłyby tej krwi napuścić, fala uciekinierek z femigrupy już się skończyła (i zamikły), a Laveris, jako wybitny przedstawiciel i głos młodego pokolenia zamilkł ostatnio.
Szczątkowi wydawcy omijają Polter szerokim łukiem i trudno się dziwić (poza Kuźnią może).

Ostatnio zauważyłem jeden zryw młodej krwi na Polterze (ale może to jakiś wybitny trolling) - cała jazda pod Kronikami Idhunu.
Dzieciarnia chce sobie przetłumaczyć książkę, której wydawca nie wydał po polsku (2 części). I co? Nic. Zgadali się i wynieśli na forum cda, bo jakiś przytomny lurker stamtąd ich "podkradł". A mogli zostać tutaj, robić coś tutaj, może i napuścić tej upragnionej świeżej krwi. No ale nikogo to nie obchodzi tutaj, także redakcji.
06-06-2013 11:58
nerv0
   
Ocena:
0
Jak przez mgłę pamiętam, że chyba jeszcze przez miesiącem, czy dwoma w fandomie wrzała dyskusja na temat wymierania RPGów i braku świeżej krwi, któa woli grać w RPGi niż o nich dyskutować na forach. Zadaje się, że powstało na ten temat naście, a może i więcej notek blogowych, ba sam jedną popełniłem. :)
06-06-2013 12:11
Z Enterprise
   
Ocena:
0
To było zaklinanie rzeczywistości z twojej strony :P Krwi brak, bo nowych DOBRYCH, otwartych gier brak, które zainspirowałyby ludzi do kreatywnego tworzenia czegoś do nich. Brak też nowych gier uniwersalnych, ktore zainteresowałyby szerszą grupę.
To raz.
Dwa - ludzie nie piszą, bo są leniwi. Albo nie widzą sensu w dzieleniu się czymś, czego nikt nie doceni, a wielu będzie hejtować.
Tu wracamy do problemu o którym pisałem wcześniej - warhamerycie na nic rozważania optymalizacyjne dedekowca.
Kolejna sprawa - brak zachęty do tworzenia contentu. Od strony portalu, społeczności. Ok, zdarzy się jakiś konkurs na scenariusz raz na ruski rok, i niewiele więcej. MG.pl ponoć płacił. Jakas zachęta była.
Ludzie wolą zrobić setną prelkę na konwencie pt "czemu uzi jest lepsze od muszkietu", niż usiąść i napisać artykuł. Bo za prelkę będą mieli zniżki na konwenty, i to wielokrotnie, bo w końcu to samo można opowiedzieć i w Warszawie, i w Krakowie, i w Poznaniu.
Wymyś nerv najpierw marchewkę i wymyśl, skąd brać na nią środki w tej twojej społeczności.
06-06-2013 12:42
proxy
   
Ocena:
0
"Przede wszystkim brakuje tu raczej świeżej krwi, która jakoś rozruszałaby starych pryków, albo sama zaczęła nakręcać ruch."

Też racja, tylko w przypadku rpg jest to trochę problematyczne. Raz, że jest to rozrywka specyficzna, która na twardą konkurencję w postaci gier komputerowych i internetu. Dwa, środowisko się żre co zniechęca nawet niektórych starych pryków, od popularyzowania tej formy rozrywki. Prowadźmy wojenki, wyzwalajmy rpg od mężczyzn to za chwilę wszystko samo zdechnie i nie będzie już sensu organizować czegokolwiek. I nie będzie nic. Jak w Białymstoku :P
06-06-2013 12:43
nerv0
   
Ocena:
0
Wymyś nerv najpierw marchewkę i wymyśl, skąd brać na nią środki w tej twojej społeczności.

Na razie mam zamiar bliżej przyjrzeć się temu co tam modzi Rag w kwestii forum scenopisarskiego. Wiem, że zgłosiła się już doborowa ekipa chętnych do tego by wziąć w tej zabawie udział, a ja sam też jestem tym szalenie zainteresowany. Już w czasie tych smętów na temat zdychającego RPG wspominałem, że byłbym zachwycony gdyby takie coś powstało, no i proszę! Myślę, że na razie warto baczniej zwrócić uwagę właśnie w tym kierunku i zobaczyć co z tego wyjdzie. Możliwe, że już wkrótce internet zaleje fala ciekawych scenariuszy, które o dziwo nie zostaną wysłane na Q, albo inny młotkowy konkurs. :)

BTW - Warhammeryta - podoba mi się. :)

Dwa, środowisko się żre co zniechęca nawet niektórych starych pryków, od popularyzowania tej formy rozrywki. Prowadźmy wojenki, wyzwalajmy rpg od mężczyzn to za chwilę wszystko samo zdechnie i nie będzie już sensu organizować czegokolwiek.

Coraz częściej ludzie zwracają na to uwagę. Nie wiem na ile to dobrze, ale może w końcu to wykazywanie, że wszędzie w fandomie jest hejt przyczyni się tego, że kilka osób się wreszcie ogarnie i hejcić przestanie. Ale to raczej fantazje i mokry sen nerda niż rzeczywista wiara w takie zjawisko. :P
06-06-2013 12:56
tomakon
   
Ocena:
+1
Lepsze są małe i specjalizowane grupy niż worek różności w stylu polter czy wypadek przy pracy znany jako MyGy, z polityką rozwoju godną komunistycznej Korei.
06-06-2013 13:21
proxy
   
Ocena:
0
To czy małe grupy są lepsze od kombajnów społecznościowych to już kwestia osobistych preferencji. Natomiast zarządzanie takim serwisem to już całkiem inna sprawa. Tematu serwisu MyGy nie podejmuję. Jedyna skuteczną walką z dziwactwami założyciela jest ostracyzm. Nie linkuję, nie czytam, nie dyskutuję na jego temat. Tutaj fandom powinien się spiąć i zlać solidarnie osobnika.
06-06-2013 14:06
tomakon
   
Ocena:
0
Mniej ludzi = mniej chamstwa, mniej idiotów. Konkretny temat grupy= mniej nudzących się tyld, mniej syfu.
06-06-2013 14:31
proxy
   
Ocena:
0
Jasne, masz rację. Mimo to myślę, że można to także osiągnąć na dużych serwisach o ile ma się rozsądnych adminów, z dystansem, ale konsekwentnych i reagujących na głupotę. To już kwestia zarządzania.
06-06-2013 14:44
tomakon
   
Ocena:
0
Małe grupy nie potrzebują administratorów ani redaktoróf z legitkami prasowymi.
06-06-2013 14:56
proxy
   
Ocena:
0
Każda społeczność potrzebuje administratora. Pytanie czy musi być także moderatorem? Małe, owszem, integrują się i tam jest inny poziom relacji. Minusem małych grup jest to, że są... małe. Dużymi trzeba zarządzać. Jednak z doświadczenia wiem, że wysoki poziom można uzyskać także na sporych serwisach.

Dobra. Możemy dyskutować. To naprawdę kwestia zarządzania i poziomu jaki utrzymuje serwis czy grupa. I tu i tu może być również żenująco niski, jeśli akceptuje się publikowanie głupot.
06-06-2013 15:42

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.