string(15) ""
» Blog » O mężczyznach
13-02-2010 02:06

O mężczyznach

W działach: babskie gadanie, mężczyźni | Odsłony: 9

Kobiety rozmawiają.

Tematy są różne, poczynając od zdrowia, poprzez ubrania, kosmetyki, dzieci, porady praktyczne, samochody, bieżące wydarzenia, filmy, książki, zakupy, na polityce skończywszy. Kobiety rozmawiają także często o mężczyznach. Dyskusje te są zazwyczaj inspirujące, czasami gorzkie, często zabawne, rzadko smutne i płaczliwe. Najciekawsze są zazwyczaj wnioski.

Jakiś czas temu orzekłyśmy, że mężczyźni dzielą się na dwie kategorie, a każda z nich na trzy rodzaje. I tak:

Kategoria 1: Mężczyźni preferujący mężczyzn, Kretyni, Zajęci
Kategoria 2: Nieżywi, Nieistniejący, Zajęci


Kategoria druga została poparta licznymi przykładami, najwięcej emocji budziło wskazanie jako kandydata na idealnego małżonka profesora Bartoszewskiego i – co nie powinno dziwić – Vetinariego (postać ta budzi w moim otoczeniu dość gorące uczucia, chociaż ja preferuję Sama Vimesa).

W toku jednej z takich rozmów został opracowany chytry plan zdobycia mężczyzny:

1) Obierasz cel – znajdujesz interesujący obiekt, który spełnia kilka przesłanek, by być mężczyzną idealnym; UWAGA! – cel może być tylko jeden, z ust jednej z moich przyjaciółek padło stwierdzenie: "Hitler walczył na dwa fronty i zobacz, czym się to skończyło"
2) Przyczajasz się w okopach – poznajesz obiekt, jego poglądy, słabe i mocne strony, od czasu do czasu machasz białą flagą w celu nawiązania bliższej relacji (to jest: serwujesz ciastko, wsparcie, oferujesz pomoc itp.),
3) Atakujesz cel już podkopany i osłabiony. Blitzkrieg.
4) Po udanym desancie wracasz na pozycje i kombinujesz dalej.
5) Zastanawiasz się, czy warto okupować dalej, czy lepiej grzecznie się wycofać i odpuścić sobie daną znajomość.
6) Jeśli decydujesz się na okupację, ustalasz warunki pokojowego współistnienia, co może zakończyć się ślubem, dziećmi lub pobytem w odosobnieniu celem wyleczenia depresji (albo wszystko razem).
7) Jeśli stwierdzasz, że jednak nie warto - zawierasz traktat pokojowy lub zrywasz stosunki dyplomatyczne.

Komentarze


Alkioneus
   
Ocena:
+4
'Okupacja' to bardzo dobre słowo.
13-02-2010 02:08
8536

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
...i to wszystko bez wypowiedzenia wojny, bez respektowania konwencji, bez liczenia sie ze stratami...

Tak, ja chyba wole byc sam :D
13-02-2010 08:24
Yava
   
Ocena:
0
No i z tą okupacją jest tak, że rodzi się partyzantka... :)
13-02-2010 10:48
Podtxt
   
Ocena:
+5
Aż tak lubicie nieżywych mężczyzn?

Hm, przemyślę to.
13-02-2010 11:58
Iman
   
Ocena:
+1
Ja myślę, że to jest tak, że poznajesz mężczyznę --> odkrywasz, że jest idealny --> poznajesz jego dziewczynę/żonę :P Idealni są na ogół już zajęci, takie życie.
13-02-2010 13:12
Kot
   
Ocena:
0
Nie ma ideałów. Są tylko złudzenia.
13-02-2010 13:22
27532

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
Zawsze miałem nadzieję, że tego typu "rozważania" kończą się, kiedy człowiek wychodzi ze szkoły średniej.

Myślałem, że żarty i demotywatory o zajętych samcach i teksty w stylu "wszystkie fajne dziewczyny wiążą się z palantami" wywodzą się właśnie z rówieśników "Stowarzyszenia Umarłych Poetów".

Teraz się boję.
13-02-2010 13:27
karp
   
Ocena:
+6
Po co komu ideał? Nuda do kwadratu.

A podział przydałby się bardziej optymistyczny:
1. Ci, z ktorymi zerwałaś
2. Ci, z ktorymi zerwiesz

;o)
13-02-2010 13:31
Iman
   
Ocena:
+6
Aureus, czasami po prostu trzeba do takich rzeczy podchodzić z dystansem i poczuciem humoru. Zwłaszcza jeśli jedna płeć wypowiada się o drugiej (oczywiście obrzydliwie przy tym generalizując). To takie typowe żarty-żarciki, które często nie mają pokrycia w rzeczywistych poglądach i działaniach (przykład: ja jestem fajna :P, a mój chłopak jest kochany, wspaniały itd., chociaż ideałem nie jest. W czym problem? :D)
13-02-2010 13:59
Noth
   
Ocena:
0
Pewnie kiedyś miałaś faceta, o którym inne mówiły, że niestety jest zajęty. A teraz co? Nie ma go :P.
13-02-2010 15:48
senmara
   
Ocena:
0
Jest to "straszne" i jako feministka nie powinnam się zgadzać z tą notką :) .. oczywiście, gdyby brać ją na serio :P

Najbardziej podoba mi się Twoje podejście do Sama Vimesa.
Co do zajętych mężczyzn - to dowodzi inteligencji kobiet.

Hm.. czy Hrabiego St. Germain powinnam zaliczyć do nieżyjących czy nieistniejących?
13-02-2010 19:41
Marigold
   
Ocena:
0
Ciekawe jest to, że z prywatnych komentarzy dowiedziałam się, że większość kobiet nie bierze jej (słusznie) na serio, zaś większość mężczyzn - jak najbardziej ;)
13-02-2010 20:00
earl
   
Ocena:
0
Dla niektórych kobiet mężczyźni preferujący mężczyzn mogą się wydać równie, albo i bardziej pociągający niż zajęci. Cóż, podobno najlepiej smakuje niedostępny owoc.
13-02-2010 20:01
kilroy
   
Ocena:
0
sądzisz że z kobietą byłoby ci lepiej? :)
13-02-2010 21:29
dagmag
    Koniec świata mężczyzn
Ocena:
0
Sami idą do zguby.Nie potrafią bronić swoich racji stanu.Oddają swoje terytoria dewiantom.Ewolucja już ich przekreśliła.Istnieje jeszcze samiec islamski ale kiepskiej jakości-sam się wyeliminuje.A potem już tylko nieprzeliczone zastępy chińskich kobiet-pięknych w swojej gigantycznej masie.
13-02-2010 21:43
Ezechiel
   
Ocena:
0
Sam Vimes jest ideałem również dla mnie. Przy okazji, skoro oddałem Ci Żonę na Walentynki, domagam się raportu z sesji ;-).
13-02-2010 23:03
kilroy
   
Ocena:
0
"Dla niektórych kobiet mężczyźni preferujący mężczyzn mogą się wydać równie, albo i bardziej pociągający niż zajęci. Cóż, podobno najlepiej smakuje niedostępny owoc."
W drugą stronę działa tak samo :D
14-02-2010 00:39
Marigold
   
Ocena:
0
@Ezi

Ode mnie czy od niej? ;)

@kilroy

To jest dojrzewający od kilku dni pomysł na inną notkę ;)
14-02-2010 01:09
Ezechiel
   
Ocena:
0
@ Marigold
Wasz problem.
14-02-2010 09:09
godai
   
Ocena:
0
@kilroy - o ile jednak zajętego / zajętą można jednak przyswoić, to odmiennej orientacji obiekt wpada w ramiona co najwyżej w marzeniach nastolatków lub kiepskich filmach.

Ale popatrzeć zawsze można...
14-02-2010 12:57

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.