» Blog » Książęta-Elektorzy: Ogień w krainie wilka
27-02-2024 09:54

Książęta-Elektorzy: Ogień w krainie wilka

W działach: Warhammer | Odsłony: 108

Książęta-Elektorzy: Ogień w krainie wilka

Zgodnie z zapowiedzią przykład budowy szeroko pojętego tła do erpegowej kampanii w Warhammera przy wykorzystaniu rozgrywki w karciankę Książęta-Elektorzy, którą testuję w ramach współpracy ge3k events oraz Copercnius Corporation. Interpretacja pochodzi z gry dwuosobowej, spora część to “relacja” z pierwszych rund, natomiast kilka dalszych w kampanii  wydarzeń to późniejsze rundy rozgrywki. 

Bohaterowie graczy przebywają akurat w Salzemund, stolicy wielkiej baronii Nordlandu. Zostali oni wezwani do ogrodów Morra, gdzie kapłani dokonali szokującego odkrycia podczas przygotowania ciała do pogrzebu jednego z miejscowych szlachciców. Starannie ukryte nawet przed najbliższymi dokumenty stanowią dowód mogący zmienić dziedziczenie licznych ziem na granicy Middenlandu i Nordlandu. Kapłani zlecają ich przewiezienie do kapłanki Vereny w Middenheim. Czas jest tutaj kluczowy bowiem zima zaczyna się w tej szybko a opady śniegu mogą zatrzymać wszystkich w miejscu. Co więcej gdy istnienie dokumentów rozejdzie się ich posiadacze z pewnością będą poszukiwani. 

Najszybsza i najwygodniejszą metodą jest użycie powozu linii “Cztery Pory Roku”. Już jednak na samym początku podróży większość dnia zmarnowane jest na przepuszczanie licznych pocztów możnych zmierzających do Salzemund. Okolica huczy od plotek. Podobno część szlachty na czele z samym Borysem Todbringerem planuje w Middenheim ogłoszenie Sigmara bogiem ważniejszym niż Ulryk, w wielu świątyniach ma być zgaszony wieczny ogień. Inni uważają to za kłamstwa, rozpowszechniane w celu wyjaśnienia sąsiedzkich walk i rabunków. Prawdą wydaje się jednak zawiązanie “Mieczy Ulryka”, konferencji mającej chronić “prawdziwych” wyznawców Ulryka. W kolejnych przystankach na trasie pełno jest podżegaczy i grup awanturników skuszonych opowieściami o łupach wojennych. Plotki wydają się zgoła fantastyczne - o oblężeniu Middenheim, buntach wśród rycerstwa, przymusowych poborach chłopów i ściągających na północ oddziałach najemników - pewniejszych dla elektorów niż ich właśni poddani. 



Szybkie wygaśnięcie północnej wojny domowej oddalać się. Co prawda walki w okolicach Middenheim ustały dzięki mediacjom samego Wielkiego Teogonisty, który publicznie zaprzeczył planom sigmaryzacji północy. Niemniej wysłane przeciwko radykałom wojska z poboru i kompanie z Stirlandu zostały dotkliwie rozbite pod Salzemundem, co zmusiło Barona Nordlandu do opowiedzenia się za ulrykanami. 

Z powodu konfliktu powozy przestają jeździć. Bohaterowie graczy zmuszeni są do poruszania się skrycie i z dala od traktów. Jednego dnia zaskoczeni zawieją pośrodku pól uprawnych trafiają na grupę Kislevskich najemników - dezerterów. Od niechybnej grabieży i śmierci ratuje ich patrol Gwardii Reiklandu, tocząc krwawą bitwę wśród śniegu. 

Okazało się że rozwścieczony konfliktem Imperator do pacyfikacji północy rzucił wojska Reiklandu a nawet własną gwardię. Od gwardzistów Bohaterowie Graczy dowiadują się że poszukiwana przez nich śledcza Vereny jest w pobliskim zamku. Na miejscu okazuje się posiadane przez nich dokumenty stanowią jedną z przyczyn ostatnich wydarzeń. Oprócz śledczej Vereny interesują się nimi Kolegia Magii, mogą być bowiem śladem spisku kultystów Tzenntha. 

Na wiosnę konflikt może znowu się rozpalić, dlatego Bohaterowie dostają kolejną misję…

 
2
Notka polecana przez: Ifryt, WekT
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.