string(15) ""
» Blog » Bury, nostalgiczny dzień
22-08-2013 15:20

Bury, nostalgiczny dzień

W działach: Biblioteka | Odsłony: 252

Bury, nostalgiczny dzień

* * *

 

Wyglądam przez okno po raz kolejny, ale nie z tęsknotą za świeżym powietrzem. Ręce zajęte pracą same równają okładki książek, w kącie stygnie niecnie wykorzystane do obkładania żelazko. Muzyka w tle rzewnie skacze po nutach…

Podnoszę kolejny tomik który dzisiaj zyskał foliowe wdzianko i coś wysuwa się spomiędzy kartek i upada na ziemię. Pochylam się i podnoszę pożółkłą karteczkę, rozpoznając pośpiesznie kreślone litery…

… i chwila magii znika, kiedy uderzam głową o wysuniętą szufladę klawiatury. Zgubna technologia nic sobie z tego nie robi, migając szyderczo komunikatami o kolejnej kłótni na znanym serwisie aspirującym do książkowego miana. Pocierając pustawą w tym konkretnym momencie czaszkę szukam w pamięci tego dnia.

Pierwsza miłość. Pierwszy obłąkańczo emocjonalny wiersz, dręczący rymy i słowa swoim płonącym szaleństwem kocięcego uczucia. Pierwszy zimny, mentalny spazm strachu, zapomniane na kartce w kratkę poznaczonej czasem, wsuniętej w tomik poezji Staffa…

Włóczęga, Król Gościńców, co zapomniał się i nie istnieje inaczej jak tylko jako wspomnienie. Jakże łatwo go obudzić z niepamięci kilkoma niewprawnymi wersami, aby dopominał się o uwagę, smutek i żal ukryte niczym smok w jamie i gotowe co najwyżej leniwie parsknąć dymem.

Jak wiele kroków trzeba było przejść z tam do tutaj, za biurkiem małej, cichej biblioteki, zasnutej cieniem sinoburych deszczowych chmur…

Skąd wziął się pod ręką ten tomik? Powinien przecież spokojnie spoczywać na półce, równie zapomniany co nieszczęsna zakładka, jeśli wierzyć karcie – a karty nie kłamią, a przynajmniej nie w bibliotece. Szybki krok prowadzi w kąt przy oknie, gdzie poezja spoczywa zakurzonym snem. I oczywiście jest ślad, skłębiony w kurzowych kłaczkach i wiercący w nosie, wyciska łzy – jedyne jakie mogły pojawić się tego dnia…

Przeklęte roztocza.

 

* * *

 

Oryginał jak zwykle tutaj. Zdjęcie własne, prawie-że-z-okna-biblioteki.

Komentarze


Agrafka
   
Ocena:
0
Nie wiedziałam, że jesteś pan sentymentalnym romantykiem.
22-08-2013 16:23
Kot
   
Ocena:
0
"Pan"? Ale ja nie mam nic wspólnego z Polską Akademią Nauk...
Ale prywatnie jestem. :P
22-08-2013 18:18

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.