string(15) ""
» Blog » Pogromcy mitów: smoki
21-06-2011 09:37

Pogromcy mitów: smoki

W działach: D&D | Odsłony: 179

Pogromcy mitów: smoki
Smoki jakie są, każdy wie. Wielkie, z paszczą pełną ostrych zębów, szponami, gadzią łuską i wrednym spojrzeniem. Ogniem czy innym paskudztwem ziejące. Obowiązkowa pozycja wśród potworów każdego świata, który ma elementy fantasy. Ba, w mitologiach ludzi z naszej rzeczywistości smoki się przewijają. Każdy o nich słyszał, nawet ten, co nie wie czym jest RPG.

W Faerunie to już całkiem od tych smoków się zaroiło. Jakby popatrzeć na zestaw potworków, którymi nas uraczyli twórcy tego systemu, i nawet przyjąć, że mieszka co najmniej kilkanaście istot tego rodzaju, to już się robi ilość niesamowita. Dołożyć do tego należy jeszcze hordę poszukiwaczy przygód, którzy ze znanych tylko sobie powodów uznali, że masowa eksterminacja wszelkich złych istot, jest sposobem na pogłębienie tajników fechtunku czy nauki potężniejszych czarów. To już ta liczba potworów rośnie w miliony każdego rodzaju. Aż dziw, że ludzie z chałupy chcą wychodzić i się nie boją, że pożre ich mantikora lub wychędoży głupawy ork. Zatem twórcy po rozum poszli - szkoda, że nie do głowy - i stwierdzili, że skoro innych poczwar jest tyle to i smoków trzeba by było dużo. No bo smok rządzi!

Narobiło się tych smoków: białe, czarne, srebrne, sine, w paski, w kropki i w stokrotki. Młode, stare, takie średnie i całkiem umarłe - szkoda, że tylko kości się jeszcze ruszają i menda jeszcze zieje! Jakby spokojnie nie mógł zdechnąć i zamienić się w proch. Jeden czaruje lepiej, drugi gorzej, a trzeci w ogóle. To jeszcze pół biedy, ale największą zbrodnią dokonaną na tych smokach to charaktery. Twórcy wpadli na genialny sposób. Wymyślili sobie charaktery, opisali ich wzorce kilkoma zdaniami. Wedle nich złoty smok powinien najpierw pogadać, srebrny chętnie pomóc potrzebującym, a czerwony to spotkanie rozpocząć od zionięcia ogniem. Ponadto zamieszkują wszelkie najdziwniejsze miejsca: zapomniane tunele, niedostępne bagna, śmiercionośne pustynie i zwykłe pospolite lasy.

Każdy porządny Mistrz Gry wie, że smoki uwielbiają się wylegiwać na kupie złota. Im ona większa, tym smok szczęśliwszy. Ba, w dodatku to też fascynaci sztuką i biżuterią. Do tego kolekcjonerzy wszelkiego rodzaju oręża. Tylko do dziś nie mogę odgadnąć, jak smok, który stulecia bytuje na zapyziałym, zapomnianym przez bogów bagnie, mógł zebrać kilka ton złota, kilkadziesiąt obrazów dawnych mistrzów i oszlifowane, albo i nie, kamienie szlachetne. Pewnie takie coś na drzewach rośnie wokół siedziby smoka, a on od czasu do czasu po przyjemnej drzemce, hyc do starannie pielęgnowanego ogródka, po nową porcję delicji. A na pustyni? To pewnie magiczne miejsce, co takie rzeczy z piasku wychodzą albo na głowę wprost z nieba spadają. Chyba, że lubimy wersję, że to nieszczęśni poszukiwacze przygód dostarczyli je sami, nieopatrznie porywając się na smoka, w swoim pędzie wybijania wszystkiego co tylko się rusza i jest uznawane przez nich za złe. Ale targanie ze sobą kilku obrazów i woza złota to dobry sposób na walkę ze smokiem? Chyba, że chcieli postępem dorwać poczwarę. Niczym mityczny Dratewka, złoto i obrazy trucizną nasączyć. Smok łasy na świecidełka, łyknie i niechybnie pęknie z zachwytu, ku uciesze skromnej widowni.

Smok to zwierz inteligentny, każdy to wie. A każde inteligentne stworzenie lubi od czasu do czasu poprowadzić ożywioną konwersację na tematy wyższe i mniej przyziemne. W końcu każdy nas, nawet największy gbur, poczuwa w sobie ochotę na rozmowę inną niż wspominki komu ostatnio dał w pysk. Nie inaczej jest ze smokami. Tylko z kim tu gadać? Mieszkanie w zapyziałym miejscu ma swoje plusy, jak mało kłopotliwi sąsiedzi i rzadkie odwiedziny znajomych. Znajomi to zło najgorsze - każdy smok to wie. Nie to, że wpadną i hałasu na robią, to i jeszcze nabrudzą i coś podwędzą. I smok potem nieszczęśliwy, bo mu brakuje monety do kolekcji. A tu właśnie się robi problem. Od czasu do czasu wpadnie do takiego smoka drużyna bohaterów, ale oni są mało wdzięcznym rozmówcami. Pewnie to ze względu, że cały czas w głowie przeliczają, ile smok ma tego złota, układając listę najpotrzebniejszych zakupów i zastanawiając się, czy po zabiciu tejże poczwary będzie mógł rzucać potężniejsze czary. Niestety tacy to osobnicy są monotematyczni. Zastanówmy się kto jeszcze mógłby zabawić śmiertelnie się nudzącego smoka? Inny smok? Nie za bardzo, bo tenże inny smok siedzi w równie zapyziałym miejscu na swojej górze złota i też jest mało towarzyski. Zostają zatem skorpiony, trole, orki, chodzące grzybki, do woli, wszystko co zamieszkuje takie zapyziałe miejsca. Idealne towarzystwo dla każdego inteligentnego smoka.

Idziecie przez bagno, komary was tną bez litości, od czasu do czasu napatoczy się jakiś wąż lub trol. Nagle patrzycie a na drzewie wisi książka - snuje swoją opowieść Mistrz Gry. Wszyscy się patrzą na Mistrza Gry jak na idiotę: książka na bagnach? Niedorzeczny pomysł! I co zatem ma począć ten nieszczęsny smok, który zapragnął zgłębić tajniki wiedz, skoro książki na bagnach to rzecz niedorzeczna, a za towarzystwo mu służy przygłuchy trol, wąż co by tylko się wylegiwał na gałęzi i ork, który co chwila się pyta: Ojciec, prać?!

Tym miłym akcentem kończę i pozdrawiam wszystkie smoki mieszkające na przysłowiowych zadupiach.

Komentarze

Autor tego bloga samodzielnie moderuje komentarze i administracja serwisu nie ingeruje w ich treść.

szelest
    Oj tam
Ocena:
+2
Dunkelzahn został prezydentem:)
21-06-2011 09:50
Aesandill
   
Ocena:
+1
Smok siedzi na kupce skarbów bo wpierw spalił cały potęzny gród, który przewija się przez wszystkie kroniki. A ze maszkara jest chciwa to zebrała wszystkie swiecidełka w jednym miejscu, i leży. Jest mądry, bo stary. A nie ma demencji bo to smok. (hobbit)
Gadać lubi, a że doskwiera mu samotność, to wpierw gada, potem je. No i dziewice do konwersacji (informacje własne).
A jak pochodzi z dedeka to od czasu do czasu zamienia sie w ludzka forme i ma nawet dworek (baldur 2). Jest świetnym intrygantem, mrocznym panem na włościach, ubranym w przypominajacy łuski płaszcz. Tylko plotki mówią o mrocznym gadzie latajacym nocą (info wlasne). Wykorzystuje bohaterów, jednak nie wie że są oni taaaacy sprytni.

Bywa też że ktoś potężny zaklą go w maszkare przypominajacą kobolda i teraz zanim prawy ludź wypowie jego imie trzy razy pod rząd(sam smok nie może wymawiać tego imienia) to nie odzyska dawnej formy. Dlatego szwenda sie inkognito za bohaterami, zadając im zagadki, oferujac w zamian przedmioty ze skarbca. Aż wreszcie zada taką która utworzy trzy razy jego imie (które jest trudne - thorgolordohalisanakaltor np). A potem zada jeszcze ostatnią (przewrotnie dając czas na ucieczke) - czym jestem (informacja własna). *

* infromacja własna - tzn zdarzenia z sesji
--------------------------------------------------------
Tak, dawno wybiłem(w moich zgliszczach nie ma smoków) smoki u siebie, ale jest wiele motywów które mogą być ciekawe.

Pozdrawiam
Aes
21-06-2011 09:51
Albiorix
   
Ocena:
+1
Moje smoki żyją sobie otoczone osadami służebnymi, które płacą im podatki (głównie w formie sporych ilości mięsa), sługami i agentami, którzy egzekwują smoczą politykę i czasem przynoszą jakiś skarb. Układ to dla podwładnych całkiem niezły - smok broni ich przed co grubszymi niebezpieczeństwami, żre co większe potwory i armie a w ich życie wtrąca się mało - bo zwykle śpi, a do tego nie interesuje się zbytnio szczegółami życia poddanych.

Od czasu do czasu wyruszają na wojnę, zwykle jest to starcie smok kontra małe państwo, wolne miasto czy inna baronia, razem z jakimiś magami, armiami i umocnieniami. Jeśli smok wygra, jego skarb i terytorium rośnie.

Smok może też zawierać układy jako wojskowy najemnik lub doradca magiczny.
21-06-2011 10:26
zegarmistrz
   
Ocena:
+6
Każdy porządny Mistrz Gry wie, że smoki uwielbiają się wylegiwać na kupie złota. Im ona większa, tym smok szczęśliwszy. Ba, w dodatku to też fascynaci sztuką i biżuterią. Do tego kolekcjonerzy wszelkiego rodzaju oręża. Tylko do dziś nie mogę odgadnąć, jak smok, który stulecia bytuje na zapyziałym, zapomnianym przez bogów bagnie, mógł zebrać kilka ton złota, kilkadziesiąt obrazów dawnych mistrzów i oszlifowane, albo i nie, kamienie szlachetne.

Powód jest prosty: kiedyś na tym bagnie była sobie bogata osada warowna Biskupin. Tak z tysiąc lat temu. Strzegła natomiast ważnego szlaku handlowego.

Potem przyszedł smok. Biskupin puścił z dymem. Ze złota usypał sobie zgrabną kupkę, nażarła się mieszkańcami grodu i położyła się spać.

Smoki to gady, gady nie muszą jeść codziennie. Wystarczy raz na kilka miesięcy (może nawet lat) potem zapadają w letarg i trawią. Tak mają węże, jaszczurki i krokodyle, więc czemu nie smoki?

Po tym, jak proces trawienia dobiegł końca zabrała się do napadania na okoliczne wioski. Zanim się najadła ludzie albo zwiali, albo zginęli. W okolicy nikt nie został.

Jak ktoś jechał szlakiem kupieckim, to nie wracał, więc ludzie przestali nim jeździć. Tak więc bagno zapyziało. Smok, aby się najeść musiał polować na zwierzęta, albo latać dalej. Jednak teraz działał na większym terenie, więc szkody były bardziej akceptowalne.

W chwili, gdy się aktywizował ruszali na niego rycerze. Zabijał ich i zjadał, a broń i pancerze rzucał na kupkę. Stąd w jego siedzibie nazbierało się uzbrojenia.
21-06-2011 10:50
Planetourist
   
Ocena:
+2
Zacnie prawisz, imć Klebernie, ale jednego jesteś niepomny - smoczysko to bestia cholernie mobilna. Potrafi toto tak chyżo skrzydłami machać, że choćby i na księżycu mieszkało, wszędzie ma blisko. Gdy więc zadomowi się na bagnach czy innym "księżycu", ono ma do ludzi blisko, a oni do niego - daleko. Daleko i niebezpiecznie, gdy biedny podróżnik nie jest wielkim, łuskowatym lataczem. Dzięki temu smok może im kraść bogactwa, a oni mają poważne problemy z odzyskiwaniem ich.
21-06-2011 11:40
Klebern
   
Ocena:
0
@Planetourist
Ach faktycznie, zapomniałem o tym napisać :)
21-06-2011 11:42
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
mnie zawsze zastanawiała logistyka transportu zrabowanego złota, magicznych mieczy i innego dobra dostępnego w okolicznych wioskach (bo zakładam że napadanie na miasta, uforyfikowane i z obroną Przeciwsmokową jest dośc ryzykowne).
Czy smoki noszą ze sobą jakieś torby na łupy? a może połykają? teleportacja?
No trudno wziąśc garsc monet w pazurzastą łapę :)
21-06-2011 13:09
Klebern
   
Ocena:
0
@zegarmistrz

Twój dowód ma jedną wadę. Smoków jest dużo. Ile to musiało pójść z dymem tych bogatych miejsc by choć w części zaspokoić ich głód na błyskotki?


@Albiorix

Z tego samego powodów miast i osad założonych przez smoki powinno być całe zatrzęsienie. A jakoś ich nie widać ani nie słychać.
21-06-2011 14:18
zegarmistrz
   
Ocena:
0
Twój dowód ma jedną wadę. Smoków jest dużo. Ile to musiało pójść z dymem tych bogatych miejsc by choć w części zaspokoić ich głód na błyskotki?

Zależy od settingu. W większości to są raczej rzadkie bestie. Większość światów, z jakimi się spotkałem podkreślała ich niską częstotliwość występowania.

Zresztą, dużo zależy od wielkości smoka w danym settingu. Jeśli jest wielkości brontozaura, to pewnie nie starczyłoby zlota w całym królestwie, żeby mu skarbiec wymościć. Jeśli jest rozmiaru tyranozaura: dobry rajd na kupiecką karawanę powinien zaspokoić jego ambicje.
21-06-2011 14:22
Albiorix
   
Ocena:
+4
Oj tam oj tam nie starczyłoby złota. W Dedekach występują takie ilości złota, że przeciętny bohater na średnim poziomie potrzebuje specjalnych magicznych worków żeby nie musieć taszczyć złota na wozach.
21-06-2011 14:31
Klebern
   
Ocena:
+2
W książkach jest napisane, że smoki występują rzadko. Tylko twórcy jakoś wbrew własnym słowom natworzyli ich od groma.

Smoki:
- czarny
- niebieski
- zielony
- czerwony
- biały
- spiżowy
- brązowy
- miedziany
- złoty
- srebrny
- ametystowy
- kryształowy
- szmaragdowy
- szafirowy
- topazowy
- fang
- rattelyn
- piaskowy
- lung
- song
- deep
- cienisty
- incarnum
- force
- pryzmatyczny
- wojenny
- chaosu
- eteryczny
- wyjący
- oceaniczny
- pyroclastic
- radiant
- rdzawy
- styksowy
- tarrerian
- faerie

36 rodzajów smoków. To przeczy samemu sobie, że smoki są rzadkie. A to tylko smoki prawdziwe. A jak jeszcze dodać nie podpadające pod tą kategorię? Np te, które mają typ dragon i wyglądają jak smok? Lista by była BARDZO długa.

21-06-2011 16:12
Malaggar
   
Ocena:
0
Teraz uwzględnij w ilu światach do D&D występują smoki. Pamiętaj, że w niektórych mogą nie istnieć wszystkie.

Bo co z tego, że masz 36 gatunków, jak światów jest pierdyliard?
21-06-2011 16:35
Klebern
   
Ocena:
+2
@Malaggar

Nietrafiony komentarz. To tylko smoki do Faerunu.

Poza tym policzmy ten pierdyliard światów. Wbrew pozorom to nader krótka lista jest:
- Eberron
- Grayhawk
- Ravenloft - tu nie ma smoków, ani jednego
- Planescape
- Forgotten Realms
- Dark Sun

Koniec tego pierdyliarda światów. Mam grzebać ile to smoków jeszcze dodano w innych settingach?
21-06-2011 16:49
Planetourist
   
Ocena:
+1
Tylko drobna poprawka - ok. 10 z gatunków, które wymieniłeś, żyje nie w Faerunie, a na otaczających go planach.
21-06-2011 17:08
Albiorix
   
Ocena:
+9
1 Al-Qadim
2 Birthright
3 Blackmoor
4 Council of Wyrms
5 Dark Sun
6 Dragonlance
7 Eberron
8 Forgotten Realms
9 Ghostwalk
10 Greyhawk
11 Jakandor
12 Kara-Tur
13 Kingdoms of Kalamar
14 Lankhmar
15 Mahasarpa
16 Maztica
17 Mystara
17.1 Hollow World
18 Nentir Vale
19 Pelinore
20 Planescape
21 Ravenloft
21.1 Masque of the Red Death
22 Rokugan
23 Savage Coast
24 Spelljammer
25 Thunder Rift
26 Underdark
27 Wilderlands of High Fantasy

Czesc inkorporowana w wiekszych settingach niemniej zaczynaly jako osobne.

(a to tylko te wydane przez TSR. Dzieki polityce licencyjnej d20 settingi innych tworcow ida zapewne w tysiace)
...W zadnym settingu nie musimy traktowac listy rodzajow smokow jako informacji typu "wszystkie te rodzaje smokow istnieja i zyja w swiecie i kazdej odmiany jest conajmniej tyle osobników zeby podstrzymac populacje".

Z punktu widzenia standardowej przygody wygląda to raczej tak:
"Masz tu listę możliwych smoków. Użyj takiego jaki ci pasuje w przygodzie. Nad tematem czy inne smoki żyją gdzie indzie na świecie w ogóle się nie zastanawiasz".

Z punktu widzenia projektowania świata / kampanii wygląda to tak:
"Masz tu listę możliwych smoków które możesz sobie umieścić w swoim świecie." - reszta może być nieobecna, może być reprezentowana przez jednego/kilka osobników i na wymarciu, może być wymarłe i spotykane jedynie w postaci nieumarłej itd itp.

Jeśli założymy, że smoki mogą się krzyżować między kolorami / metalami a ich potomstwo docelowo nie jest krzyżówką tylko losowo jednym lub drugim kolorem - ilości potrzebne do podtrzymania populacji są nagle mniejsze.



21-06-2011 17:22
zegarmistrz
   
Ocena:
0
Al-Quadim, Kara-Tur i Mastika są częściami świata Forgotten Realms z tego, co pamiętam.
21-06-2011 18:33
Kamulec
   
Ocena:
+1
Jak każdy wie światy D&D są logiczne, a najbardziej wiarygodnym, wręcz realistycznym jest ów Zapomnianymi Krainami zwany. Dowód wprost.
21-06-2011 18:37
Klebern
   
Ocena:
0
@Albiorix

Zapomniałem o Dragonlance. W D&D tylko te co wymieniłem były dostosowane. Ba Dark Sun dopiero w D&D 4.0 pojawił i to pewnie tylko dzięki temu, że tak dobrze przyjęła się fanowska konwersja Dark Suna na D&D 3.5. Co z tego, że mają licencję, to co mam grzebać w materiałach TSR ile oni jeszcze natworzyli smoków?


Prawda jest taka, że bez własnej interpretacji światów to ten miszmasz twórców z potworkami jest tak popierniczony, że to głowa mała.
21-06-2011 18:40
Albiorix
   
Ocena:
0
@zegarmistrz:
Startowały jako osobne settingi a dopiero potem zostały zintegrowane.

@Klebern:
Oj tam dostosowane, ja piszę o całej historii wydawniczej TSR, w której AD&D to złota era a 3.5 to tylko kilkuletni epizod (co nie zimienia faktu że uważam mechanikę 3.5 za o niebo lepszą).
21-06-2011 18:47
Klebern
   
Ocena:
+1
@Albiorix

Piszesz o tym, że nie wszystko trzeba wrzucać, tak jakbym tego nie wiedział i sam tego od wielu lat nie robił.

Ale prawda jest taka, że tych potworków jest za dużo, przy czym jedne są kalkami drugich. Ot zwiększona ilość KW, może dodany jakiś specjalny atak. A najlepiej to z tego wziąć jedną rzecz z potworka A, drugą rzecz z potworka B i nazwać to coś potworkiem C.

Wystarczyło dosłownie zrobić jednego smoka z jedną charakterystyką i napisać jedno zdanie: smoki przy urodzeniu wybierają kolor łusek.

Proste? Proste. Tylko, że wtedy nie będziemy mieli czym zapchać kilkudziesięciu suplementów. Tak jak z prc, ta sama sytuacja.
21-06-2011 18:59

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.