string(15) ""
» Blog » Pogromcy mitów: epiccy bohaterowie
05-08-2011 12:21

Pogromcy mitów: epiccy bohaterowie

W działach: D&D | Odsłony: 34

Pogromcy mitów: epiccy bohaterowie
Epik, każdy wie. Potężny, dużo może, wiele znaczy i ustrojony w magiczne przedmioty gęściej niż bożonarodzeniowa choinka. Ma ich tak dużo, że worek za sobą nosi, bo nie ma gdzie ich pomieścić. Siedzi sobie w swoim zameczku, domku, szałasie i .... właśnie co i? Pierdzi w stołek? Z nudów zaprasza do siebie co ładniejsze damy? Albo i mężczyzn. Ja tam w preferencje nikomu nie zaglądam.

Weźmy sobie na tapetę takiego Elmka. Elmek to ma fajnie. Jest jedynym epikiem w Cienistej Dolinie. Bo to nie każdy epik ma to szczęście. Tylu się epików narobiło, że jak któryś ma na własności domek i kawałek sadu, to może mówić o dużym szczęściu. Ale wróćmy do tego naszego przecudownego Elmka. Elmek jak wiadomo nic nie robi. Siedzi w domciu, pali ziółko i delektuje się pięknym widokiem zachodzącego słońca. A że lubi patrzeć się na tą scenerie, to nawet sobie iluzję permanentną zrobił, by cały czas nieważne o jakiej porze był widok zachodzącego słońca. Dobrze, to już wiemy jak odpoczywa. Ale czy coś poza tym robi? Wiadomo, ponoć szpieguje Shass-Tama by ten jakiejś paskudy nie odwalił.

Shass-Tam za to jest idiotą i daje się Elmkowi szpiegować. Eeee? No nie ma bata, on już mu pozwoli się mu podglądać. A diabli wiedzą, kiedy taki Elmek na niego się gapi? A nóż widelec zagląda jak ten prysznic bierze? No to się obwarował tak, że tu żaden Elmek ani inny by mu do talerza z zupą nie zaglądał. Ale Shass-Tam ma przecież kumpli. Ale kurka wodna kumple Shass-Tama to nie żadne popierdółki. Też epicy i też pewnie przed wścibskim Elmkiem się chronią. Oni też mają kumpli, ale ich kumple to też nie żadne tam chłopaczki do ponieś, podaj, pozamiataj, tylko blisko epickich poziomów się tułają. No dobra a ich kumple? No już pewnie gdzieś tak koło 15 poziomu sięgają. No to ich można poszpiegować. Chwila, chwila, a jak on wygląda? Kurde a tamten. A to mendy! Przebierają się.

I tak to panie. Elmek łatwego życia nie ma. Wieszczyć się nie da, a tych co się da, to są przynieś, podaj, pozamiataj i tyle wiedzą co zjedzą. O sprawdzaniu, czy Shass-Tam przypadkiem z Mefistofelesem czy innym przyjemnym panem się nie dogaduje, nie ma żadnych szans. A zatem biedaczysko, albo sam swoje szacowne 4 litery ruszy, albo musi się zdać na miłych panów, co się nazywają Poszukiwacze Przygód. Problem w tym, że oni na ogół za darmo nie chcą robić. A już jak Elmek ze zleceniem do nich przyjdzie, to cena rośnie dziesięciokrotnie. Bo wszyscy ci Poszukiwaczce wysoko cenią sobie informację. Powiedzieć za darmo, to żaden nie chce. Biedaczysko na długą metę tak działać nie może, bo jeszcze zbankrutuje i mu krasnoludzki bank domek w Cienistej Dolinie na aukcji wystawi.

Panie, bujdy mówisz gadam? A po kiego zatem Elmkowi Harfiarze? Jakby się dało wszystko wyszpiegować, to tylko cynk się daje tym, no panie, Poszukiwaczom Złota, tfu Przygód, że tam i tam, taaaaaka góra złota czeka, a oni sami polecą i się nawet o szczegóły nie będą się pytać. A Harfiarzy niestety trzeba, bo bez nich to Elmek ślepy i głuchy byłby siedzący tylko w swoim domku popalając fajkę wodną. A ci idioci za friko robią. Nic dziwnego, że od tych lalusiów i idiotów Czarnokijowi się niedobrze zrobiło i odechciało mu się mieć z nimi cokolwiek do czynienia.


A na koniec pozdrowienia dla Czarnokija i łomot dla tych co go uśmiercili. Jak i całą resztę bandy epików. Jak to się mówi: rzuć kamieniem a na pewno w jakiegoś epika trafisz.

Komentarze

Autor tego bloga samodzielnie moderuje komentarze i administracja serwisu nie ingeruje w ich treść.

38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Dlatego gram w grim&gritty :D
05-08-2011 12:55
Malaggar
   
Ocena:
0
W G&G Elmek przy wieszczeniu upuściłby sobie szklaną kulę na nogę i zmarł na gangrenę?
05-08-2011 13:10
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Nie, to by było w Toonie :)

Swoją drogą, też potrafi być grim&gritty :D

edit:
W G&G umarłby na raka płuc, albo chodziłby na odwyk, miał żólte zęby i pokasływał co rano. Spirografu też by pewnie nie przeszedł - o rtg płuc już nie wspomnę.
05-08-2011 13:15

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.