string(15) ""
» Blog » PR Kuźni Gier - GRATULACJE! :>
12-06-2012 20:35

PR Kuźni Gier - GRATULACJE! :>

W działach: Ad absurdum, RPG, Wydobyte z odmętów Internetsów | Odsłony: 62

Prowokacje kibolskie (gość z flagą ZSRR), a po powyższym sądząc, bluzgi będące także komentarzem do zajść na ulicach, a nie tylko nadchodzącego meczu.

Jak to dobrze, że nie tylko CYFROGRAFIA profesjonalnie podchodzi do wizerunku firmy! :)

Komentarze


de99ial
   
Ocena:
0
Jaka liczba znajomych stanowi granicę, po której konto prywatne staje się publiczne? Może mnie ktoś oświecić?
14-06-2012 14:53
Malaggar
   
Ocena:
+7
32,57 znajomego na literę nazwiska.
14-06-2012 14:56
Kamulec
   
Ocena:
+1
@de99ial
Jeżeli wierzyć temu panu, to 150.
14-06-2012 15:03
de99ial
   
Ocena:
0
Przeczytaj uważnie co tam napisano i wyciągnij wnioski, Kamulcu bo najwyraźniej nie zrozumiałeś pytania.
14-06-2012 15:13
Kamulec
   
Ocena:
0
Mistrz ciętej riposty.
14-06-2012 15:19
de99ial
   
Ocena:
+1
To nie jest riposta. Jak nie znasz terminu to może z niego nie korzystaj?

MIstrzowie org wyrządzili wiele szkody swą ignorancją. Obecnie nawet głupi komentarz uznawany jest za "ciętą ripostę" tymczasem jest zwyczajnie głupim komentarzem.

Odnośnie mojej prośby - ów pan określa jedynie granice jakości znajomości, nie tego czy coś staje się publiczne czy nie. Publiczne zaś jest to co jest dostępne bez ograniczeń. Tymczasem prywatne konto na FB ma ograniczenia.

Naturalnie korzystam tutaj z terminu "publiczny" w jednym określonym znaczeniu, bo stosując inne to tak naprawdę wszystko co ma świadka jest publiczne.
14-06-2012 15:43
Headbanger
   
Ocena:
+2
@de99ial

Troszkę spasuj bo przesadzasz z tym wjazdem na Kamulca... chłopak coś mądrego wbrew temu co mówisz podesłał i fajnie. Choć muszę się zgodzić, że jednoznacznie na pytanie co jest prywatne a co nie w kwestii facebooka nie odpowiada.
14-06-2012 15:58
Miki Asylum
   
Ocena:
+2
Proponuję założyć Polterową Wspólnotę Przeciwników Donosicielstwa, Internetowej Inwigilacji i Cycków! (tych cycków szczególnie!)
14-06-2012 16:13
de99ial
   
Ocena:
0
Owszem ale nie na temat. To tak jakby ktoś pytał "jaka jest różnica między samochodem sportowym a terenowym" a w odpowiedzi otrzymujesz artykuł, w którym porównuje się spalanie silników diesla i benzynowych. Niby tematyka ta sama ale jednak niezupełnie.

No i czy ja faktycznie muszę spasować? Wyłuszczyłem najbardziej konkretnie jak umiałem. Plus ta "cięta riposta" mnie zjeżyła bo uczulony jestem na to zjawisko.

A sama książka jest ciekawa, to prawda, także zjawisko relacji międzyludzkich. Z tymże jednak nie na temat.

EDYTA

@Miki
Przychylam się do postulatu. Tych cycków szczególnie.
14-06-2012 16:14
Kamulec
   
Ocena:
0
Pytanie Twoje zrozumiałem doskonale, lecz z szacunku dla inteligencji odbiorców nie wykładałem sprawy jak krowie na rowie.

Słowo "publiczny" może być w tym kontekście interpretowane na kilka sposobów. Swoją wypowiedzią chciałem przekazać, iż profil można uznać za publiczny, gdy zaprasza się do grona "znajomych" na portalu społecznościowym osoby, których się niemal nie zna. Do oceny, czy ma to miejsce, można wykorzystać przytoczone ustalenia Robina Dunbara.
14-06-2012 16:29
39442

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
@de99ial

W skrócie można założyć, że "publicznym" jest:
- przestrzeń, którą współdzielisz z osobami, które są Ci w dużej mierze obcy/nieznajomi (winda dzielona z sąsiadami)
- miejsce, w którym niechciałbyś/wstydziłbyś się zamieszczać rzeczy intymne (przemyślenia, zdjęcia etc.).

W obu wypadkach wychodzi na to, że to czy konto na FB jest "publiczne", czy "prywatne" zależy tak naprawdę od jego posiadacza- można mieć w "znajomych" osoby których się w sumie nie zna, ale z drugiej strony wiele osób mimo posiadania takich "znajomych" zamieszcza rzeczy intymne (ze względu właśnie na przekonanie o "prywatności" i "wolności słowa").

W praktyce FB często służy jako wizytówka- np. jak przyjmowaliśmy nowe kelnerki, to sprawdzaliśmy co mają na FB. A pracownik jest też wizytówką firmy :>

Aby konto było "prywatne" trzeba je odpowiednio poblokować, np. jeśli się pracuje w jakiejś firmie, która też udziela się na FB, działa mocno w sieci, jest "niszowa", to trzeba dopilnować tego, aby klienci firmy nie widzieli tego konta.
14-06-2012 16:33
de99ial
   
Ocena:
0
Własnie po to umieściłem to zdanie:

Naturalnie korzystam tutaj z terminu "publiczny" w jednym określonym znaczeniu, bo stosując inne to tak naprawdę wszystko co ma świadka jest publiczne.

aby uniknąć tego typu dywagacji. Jak widać - daremnie.
14-06-2012 16:40
39442

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
To trudne do rozdziału, bo jest to bardzo kontekstowe. Zależy co weźmiesz jako główny paradygmat- prawo, umowę społeczną, logikę itd.
Więc "dywagacje" będą.

Bo czy publicznie oddajesz mocz w parku, gdy nikt nie widzi? Z drugiej strony drzewo nie należy do Ciebie i jest własnością publiczną.

A jeśli oddajesz mocz w celi na dołku, to jest to sikanie publiczne, czy prywatne? Sikam przy świadkach, w budynku publicznym :>


Wracając- to czy konto na FB jest publiczne, czy prywatne jest bardzo indywidualną sprawą. Nie ma określonych ram, są ewentualne ograniczenia, rzeczy półpubliczne etc.
14-06-2012 16:49
Sting
   
Ocena:
0
"Więc "dywagacje" będą."

Zawsze, ale nie w kontekście wypowiedzi de99iala, ponieważ:

"Naturalnie korzystam tutaj z terminu "publiczny" w jednym określonym znaczeniu, bo stosując inne to tak naprawdę wszystko co ma świadka jest publiczne.".

14-06-2012 22:20
Kamulec
   
Ocena:
0
Nie ma sensu dyskutować o tym, co autor miał na myśli. Nie unieważnia to jednak pytania, do kiedy konto na portalu społecznościowym należy traktować jako prywatne.
14-06-2012 22:34
de99ial
   
Ocena:
+1
Cóż. Odpowiedź jest brutalnie prosta - do póki jego właściciel je za takowe uważa.
15-06-2012 11:01
Kamulec
   
Ocena:
0
Czy pokusiłbyś się o dodanie szczypty argumentacji?
15-06-2012 11:40
Kastor Krieg
   
Ocena:
+2
@de99ial
Mhm. I jeśli autor roześle maila do 550 osób, albo wystąpi na konwencie na prelekcji z 550 widzami, to też jest prywatna sytuacja, bo on tak uważa.

Hr hr hr.
15-06-2012 11:53
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
+3
Analogia z konwentem średnio trafiona, bo prelegent nie ma wpływu na to, kto wejdzie na jego prelekcję. Ale tak w doborze znajomych na FB jak i adresatów hipotetycznego maila ma pełną kontrolę nad tym, do kogo dotrze jego wypowiedź (przynajmniej pierwotnie) - co faktycznie nie czyni jej prywatną przy takiej ilości odbiorców.
15-06-2012 12:14
Pani_Pantera
   
Ocena:
0
Ludzie moga miec dowolne urojenia, jesli nie stanowia zagrozenia dla spoleczenstwa. Jesli ktos uwaza, ze konto na publicznym portalu jest prywatne, to spoko.

"Codziennie jednorozce podaja mi wygrane liczby w totolotka, wygralabym, gdybym nie zapominala ich rano"

"UFO kradnie mi cukier i robi z niego paliwo do swoich latajacych spodkow"

"Swiat stworzyl w 6 dni czarodziej, ktory potem rozszczepil sie na trzy osoby"

"Internet jest wolnym medium, ktorego zawartosc w wielu miejscach jest prywatna. Operatorzy, wlasciciele serwerow i sluzby inwigilacyjne na pewno nie maja technologii do jego monitorowania i sciagania danych"
15-06-2012 12:17

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.