string(15) ""
» Blog » PR Kuźni Gier - GRATULACJE! :>
12-06-2012 20:35

PR Kuźni Gier - GRATULACJE! :>

W działach: Ad absurdum, RPG, Wydobyte z odmętów Internetsów | Odsłony: 61

Prowokacje kibolskie (gość z flagą ZSRR), a po powyższym sądząc, bluzgi będące także komentarzem do zajść na ulicach, a nie tylko nadchodzącego meczu.

Jak to dobrze, że nie tylko CYFROGRAFIA profesjonalnie podchodzi do wizerunku firmy! :)

Komentarze


Krzemień
   
Ocena:
+10
Donosiciel, buc i ignorant zarzuca mi hipokryzję. Koniec świata, idę się powiesić.
13-06-2012 15:11
Malaggar
   
Ocena:
+12
Poczekaj na moment, w którym napisze, że właśnie usunął Cię ze znajomych na fb.
13-06-2012 15:53
Anioł Gniewu
   
Ocena:
+4
de99ial - umowa stoi - pod warunkiem że doszlifujesz słowne łamańce z google translatora przynajmniej do poziomu 2 roku anglistyki... :)

A swoją drogą to bawi mnie korporacyjna wręcz zmowa cenowa na usługi tłumaczy. Nie wierzę, że popyt na ich usługi przerasta podaż. Niejeden koleżka anglista bujając się na drugim-trzecim roku studiów wcina razową bułkę z mortadelą bo na nic więcej go nie stać, ale poniżej 10zł za znormalizowaną stronę maszynopisu rąk sobie nie zbruka? Bo inni mają taką stawkę i trzeba trzymać monopol?
13-06-2012 17:08
Siriel
    @ Anioł
Ocena:
+4
Ta sama mentalność, jaką prezentują niektórzy bezrobotni. Zasiłek dostają albo nie, ale do roboty za 500 złotych miesięcznie nie pójdą. Swego czasu na Pomorzu w dawnych eks-PGR było krucho, bo nowi właściciele oferowali robotę, ale za "śmieciową i poniżającą stawkę", więc chętnych nie było. Woleli wystawać pod budką z piwem. Takiego do roboty nie zmusisz.

W normalnych warunkach jakość tłumaczenia pozostawałaby w korelacji do ceny za usługę. Za niższą stawkę masz gorszego tłumacza, za wyższą - lepszego (podobnie jak w każdej innej branży). Nikt nie zmusza do zatrudniania lepszego (można wziąć tańszego), a ci lepsi, jak nie będą mieli roboty, też zejdą z ceny. Normalny mechanizm. A jeśli nikt nie chce zgodzić się na robotę za taką cenę, to znaczy, że jest zbyt niska. Ja też bym chciał kupować wszystko za 5 zł, ale się nie da. ;)
13-06-2012 17:51
de99ial
   
Ocena:
0
@Anioł
Jeszcze dopytam dokładnie w którą stronę ma być przekład?
13-06-2012 19:32
Miki Asylum
   
Ocena:
+3
W naszym społeczeństwie donosicielstwo wszelakie w takiej czy innej formie słusznie powoduje złe skojarzenia, ale już mniejsza o to. Ja bym może tego nie wrzucił, Kastor wrzucił - stało się. Nie zmienia to faktu, że zrobiło mi się zwyczajnie przykro, bo środowisko RPG kojarzę raczej z ludźmi tolerancyjnymi i otwartymi (patrz wszelkie konwenty, spotkania etc), a treść profilu tego gościa przynosi na myśl "przemyślenia" kibola z 5 klasami podstawówki. Nie wiem, może prywatnie jest spoko, tylko Euro się podniecił, wypił za dużo piwa, może ruskie mu w dzieciństwie wadliwego Pegazusa sprzedały i ma personal dramę. Ale niestety należy trzymać jakiś poziom. Szczególnie w miejscu publicznym, jakim jest facebook!
13-06-2012 20:24
Anioł Gniewu
   
Ocena:
0
Siriel - da się, da - są nawet takie specjalne sklepy "Wszystko za 5zł"... ;)

de99ial - w prawo ma być, jak europejczyka przystało! ;)
13-06-2012 21:14
de99ial
   
Ocena:
+5
FB nie jest miejscem publicznym.

Z obczyzny na ojczysty, czy z ojczystego na obczysnę? Jak pierwszy wariant pisz na maila.
13-06-2012 21:19
Miki Asylum
   
Ocena:
+1
Jeśli FB nim nie jest, to ja już nie wiem co jest (może się nie znam, prosty człowiek jestem).
13-06-2012 21:40
Headbanger
   
Ocena:
+3
Jak miejscem publicznym może być serwis gdzie dostęp do większości zamieszczanych przez ciebie informacji mają tylko twoi znajomi? Taka akcja może tylko świadczyć o tych konkretnych znajomych...


i świadczy.

P.S. Ciągle mówię o kontach PRYWATNYCH użytkowników - nie stronach na facebooku
13-06-2012 22:50
Siriel
   
Ocena:
0
@de99ial

Z obczyzny na ojczysty, czy z ojczystego na obczysnę?

"Lure" nie ukazał się po polsku, więc drugi wariant odpada. ;)

@ Anioł

Siriel - da się, da - są nawet takie specjalne sklepy "Wszystko za 5zł"... ;)

Ciekawe, czy mają w asortymencie nowe merce i domy w Andaluzji (choć biorąc pod uwagę kryzys w Hiszpanii - nie jest to takie wątpliwe). ;)
13-06-2012 23:13
de99ial
   
Ocena:
0
@Siriel
THX. Czekam w takim razie na wiadomość od Zagniewanego Anioła :)
14-06-2012 01:30
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Siroelu - to że się nie ukazał, nie znaczy, że go nie ma po polsku, prawda? :)
14-06-2012 01:47
Siriel
    @ zigzak
Ocena:
+1
Jestem pewien, że jest.
14-06-2012 09:21
40346

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ojej, nasze gry są teraz jeszcze gorsze przez wpis na fejzbuczku ;(
14-06-2012 12:17
   
Ocena:
+3
Mam watpliwosci czy konto gdzie jest znajomych 500+ nie jest miejscem publicznym. Raczej to taki klub gdzie wchodzisz jak cie na bramce wpuszcza.

Tego typu wyskok na rynku anglojezycznym odbil by sie mocno na firmie. Jak chca rynek zagraniczny podbijac musza bardziej kontrolowac swoje manifestacje uczuc.
14-06-2012 13:01
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
No, na rosyjski rynek już raczej mogą liczyć mniej, jak ktoś puści famę, że w redakcji polscy narodowcy i nie lubią Rosjan.
14-06-2012 13:12
Headbanger
   
Ocena:
+3
@.M.

Pewnie, że by się to odbiło! Nie żeby to było etyczne, ale za inwigilację facebooka nie ma przestępstwa więc tam firmy sobie pozwalają. Jeszcze gorzej jest w Japonii, tam gdzie panuje korpo-feudalizm. Nie uważam że powinniśmy małpować wszystkiego co jest na zachodzie - i że "jak tam zwalniają to jest to dobre więc i u nas trzeba". Idąc dalej tym krokiem wpadniemy w to politycznie poprawne bagno gdzie pokazanie cycka w grze 18+ wywoła debatę u Drzyzgi, a w każdej "drużynie bohaterów" w "twojej generycznej przygodzie kinematograficznej" zawsze będzie jeden Cygan.

Tak Nick Fury stał się murzynem...
14-06-2012 13:20
40346

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+3
Amerykanie już teraz na pewno nie kupią Wolsunga, nie dość że system rasistowski to jeszcze kuźnia rasistowska i kibolska ;(
14-06-2012 13:39
   
Ocena:
+2
Jest sobie system Victoriana ktory mial klopoty przy pierwszej edycji sadze ze Wolsung tez podobne bedzie mial. Inna wrazliwosc, to co u nas jest normalne na rynku angielskojezycznym juz nie. Np. tam sa duzo bardziej wyczuleni na akcenty postkolonialne.

Co do sytuacji jak wpuszczasz 500+ znajomych to sie licz z tym ze komus cos sie moze nie spodobac bo to juz bardziej jest publiczne niz prywatne.

Ja nieco przesiaklem anglosaska kultura wiec dla mnie takie zachowania i wyskoki maja znaczenie.
14-06-2012 14:33

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.