string(15) ""
» Blog » KB#48: Miejmy to już za sobą
30-10-2013 16:53

KB#48: Miejmy to już za sobą

Odsłony: 304

Temat obecnego karnawału, czyli Erotyka w RPG wydaje mi się wyjątkowo nieatrakcyjny, gdyż moim zdaniem wzbogacanie sesji o te właśnie elementy niczemu nie służy. Opinia ta jest oczywiście całkowicie subiektywna i poparta jedynie doświadczeniami z sesji z ludźmi, z którymi grałem i gram. Aby jednak nie było, że zamykam temat w “bo nie”, dodam jeszcze kilka słów.

A reszta tutaj

Komentarze


Aure_Canis
   
Ocena:
0

Nienawidzę reklam, ale notka genialna.

31-10-2013 09:11
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Jak nie masz nic do napisania to nikt cię nie zmusza do udziału.
31-10-2013 09:28
~Beamhit Banita

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
Fajnie, ze ludziom chciało się poświecić swój czas, i jednak coś tam napisać. Z drugiej strony szkoda trochę, że to jedna z pięciu notek o tym samym. I kolejna notka o tym, że szkoda czasu na erotykę w tej czy innej postaci na sesji. Oj, wielka szkoda. A przecież pożądanie (a czasami brak kontroli nad nim) było przyczyną wielu fajnych motywów. Takie legendy arturiańskie. Ojciec Artura (tego króla jakby ktoś nie wiedział) zapałał żądza do Igerny, i podstępnie dostał się do jej łoża. Motyw wrócił, i tym razem to siostra Artura podstępem dostała się do łoża swojego brata. Lancelot zaś z wzajemnością zakochał się w żonie naszego króla. Każda powyższa akcja miała swoje konsekwencje.

Podobnie czym byłby chandlerowski dedektyw bez femme fatale? Tutaj dochodzę do kolejnego ciekawego spostrzeżenia. Dlaczego gracze grają tak nudnie zachowawczo? Dlaczego w takich sesjach typu Noir, jeżeli podchodzi do detektywa (postać gracza), kobieta z dużym seksapilem i zbyt czerwonymi ustami, i prosi o papierosa, to z marszu graczowi włącza się czerwone światło?

Dlaczego Erotyko Umierasz?
31-10-2013 17:34
dzemeuksis
   
Ocena:
+1

@Beamhit, trochę uogólniasz. Z tego, co pamiętam, myślą kilku spośród notek, do których pijesz, nie było, że wątki erotyczne jako takie są be i należy ich unikać, tylko że autorzy notek nie czują potrzeby schodzenia w ich opisywaniu na poziom detalu.

31-10-2013 17:58
~Beamhit Banita

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Może i uogólniam :)

Ale zamiast kolejnego wpisu "nie, bo nie", wolałbym wpis chociażby i tym jakie techniki czy sztuczki wykorzystuje podczas flirtowania bohaterów na sesji. A nie, przepraszam. Przecież flirt nie ma nic wspólnego z erotyką, albo ledwo się o erotykę ociera (że tak zacytuje karpia).

Mam nadzieję, że wybaczycie mały sarkazm.

Triki się pyta o sesje (AP) gdzie erotyka była ważna, albo miała wpływ na fabułę. Naprawdę, nikt nie miał takich motywów na sesji? Takich jak w Legendzie o królu Arturze, lub jak poniżej?

Kiedyś u mnie na sesji taka jedna panna opiekowała się leżącym w gorączce gościem. Podkochiwała się w nim, ale on dalej cierpiał po stracie swojej ukochanej i nie zwracał na nią uwagi - albo inaczej, traktował ją jako swoją uczennicę. W majakach widział jednak w niej swoją ukochaną, a ta wykorzystała to, i doszło do zbliżenia. I tak, były później z tego konsekwencje fabularne.

Z drugiej strony są takie systemy jak Apocalypse World czy Bliss Stage, gdzie systemy dają narzędzia do tego, by erotyka mogła mieć wpływ na fabułę. Ba, Bliss Stage opiera swoje mechanizmy wręcz na tym, że postacie ze sobą sypiają.
31-10-2013 18:52
Petra Bootmann
   
Ocena:
0

Bo to, Beamhit, seks nie, flirt to nie erotyka, możliwe opcje to w zasadzie facet i piękna młoda kobieta, koniec. Żadnych opisów, ewentualnie rzuty na wydolność seksualną. Konieczny argument to "przecież nie będę podrywał brodatego MG". Nawet filmowy heavy petting czy erotyka z Harlequina jest za mocna. :(

Z moich sesji z Dogs in the Vineyard: bohater Pies miał inicjację o to, że "oprze się pokusie seksu". Gracz nie spodziewał się, że pokusą będzie narzeczona postaci (stodoła, siano, dzień przed wyjazdem na misję). Nie oparł się :) W jednym z kolejnych spotkał się z młodym chłopakiem, który miał zostać Psem, ale nie chce wyjechać, bo złamał zakaz uprawiania pozamałżeńskiego seksu i uważa, że nie jest godny przyjąć na siebie obowiązku (czyli powtórzenie sytuacji postaci gracza).

Mam wrażenie też, że jeśli seks jest trudny, to potrzeba się zaangażować w sesję i mieć zaufanie do współgraczy. To towar deficytowy mam wrażenie (wolałabym się mylić). Podobnie zresztą jak mówienie o granicach i oczekiwaniach od gry.

 

31-10-2013 20:09
karp
   
Ocena:
0

Hej Beamhit, nie odwracaj kota ogonem :)

Pozwól, że zacytuję Ciebie w kwestii tego jak widziałbyś notki:

"Teoretycznie temat długi i szeroki. Można pisać o wszystkim - czy wprowadzać, czy też nie. Czy zaciemniać, czy opisywać. Czy turlać czy larpować. Czy tania pornografia, czy wykwintny nienamacalny erotyzm. Czy na dole, czy na górze. Czy bikini kolcze, czy topless. Czy ze smokiem, czy w lochu."

Kilka osób zdecydowało się napisać jak to u nich wygląda, jak postrzegają temat. Wyszło, że inaczej niż Ty i nagle okazuje się, iż szkoda że notki o tym samym, szkoda że ludzie nie widzą jaka ta erotyka potrzebna.

Wyjeżdżanie z mitami arturiańskimi też mocno nietrafione, bo pożądanie i miłość jako motor działań są świetne. Tylko ja "zgaszę światło" zanim z giezła Ginewry wyskoczy jędrny biust i nie będę opisywał zaistniałej ciemności, nawet jak coś tam okrutnie dyszy.

Flirtu na sesji nie unikam, bo jest fajnym elementem fabuły, albo motywem pobocznym z możliwością solidnej zajaczki. Unikam dosadności w opisach.

Masz inne zdanie, szanuję to, ale nie jest to równoznaczne z porzuceniem własnej opinii.

@ Petra, 

Po co tyle sarkazmu? Czy fakt, że nie lubię na sesji opisów erotycznych, że wolę eksplorować inne wątki czyni za mnie osobę grającą "gorzej"? Wiesz, nawet jeśli tak, to nie dbam o to, ja bawię się dobrze, moi gracze także, a o to mi chodzi.

 

01-11-2013 11:34
Khiodamat
   
Ocena:
0

Bardzo ciekawy tekst, z którym w sumie zgadzam się w większym procencie. A może i nawet w całym. Ogólnie, nie jestem fanką erotyki nawet w książkach, o rpg już nie wspominając.

02-11-2013 12:38

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.