string(15) ""
» Blog » Jak być lepszym Graczem w 3 punktach
29-11-2013 11:20

Jak być lepszym Graczem w 3 punktach

W działach: RPG | Odsłony: 596

Hmmm

Garść spontanicznych mojszyzmów na dziś:

0. Chcij grać (to tak naprawdę podstawa, którą ciężko uznać za pełnoprawny punkt, a poza tym to straszny mojszyzm)

  • Jesteś zmęczony, nic ci się nie chce, ale przyjdziesz na sesje bo MG nalega? – zostań w domu, spędzisz lepiej wieczór i nie zmarnujesz go innym
  • Przeżyłeś życiową tragedię, nie chcesz siedzieć w domu sam wieczorem, znajomi proponują sesje, ale ty myślami wciąż jesteś gdzie indziej? – zaproponuj wyjście do baru czy zwykłą posiadówę, spędzisz lepiej wieczór i nie zepsujesz sesji
  • Jesteś najarany na RPG jak nigdy, ale gracie w system, którego nie znosisz i sama myśl o nim sprawia, że masz ochotę wylewać żółć i niechęć? – zostań w domu, nie ma sensu grać w coś czego nie lubisz
  • Masz ochotę na towarzyskie spotkanie, choć sama sesja średnio cię interesuje? – uświadom sobie, że nigdy nie zagrasz naprawdę dobrej sesji i porzuć to hobby, lub zmień swoje nastawienie
  • Wiele słabych sesji dało by się uniknąć, gdyby gracz, który w danym momencie tak naprawdę nie chciał grać, został w domu. Zrezygnowanie z sesji, na która nie ma się ochoty to nie słabość, to przejaw siły i świadomości swoich własnych preferencji i możliwości. No, chyba, że chcesz grać przeciętną sesje, która w pierwszej kolejności jest towarzyskim spotkaniem ze znajomymi, w drugiej kolejności okazją do wypicia kilku procentów, w trzeciej kolejności możliwością odreagowania po ciężkim dniu, zaś sama tworzona historia znajduje się na gdzieś między 17 a 43 pozycją na liście.
  • EDIT: Ok, niechce ci się, ale wiesz, ze twoja postac jest niezbedna, poniewaz na niej opiera sie polowa scenariusza? a) Popros o przelozenie sesji (jesli jest wystarczajaco czasu); b) Przyjdz i zmus sie do gry. Ale naprawde sie przyloz. Bedzie ciezko, bedzie topornie, nie bedziesz tego czul, ale wykrzesaj sily i kontroluj chec marudzenia; c) Jesli nie da rady sie zmusic bez przelewania negatywnej energii na innych, popros reszte aby zagrala w tym dniu cos innego, lub rozegrala jakas retrospekcje z przeszlosci w ktorej twoja postac nie ma kluczowej roli (tylko na milosc boska, nie strzelaj fochow co drugie spotkanie, bo wtedy nie ma juz nadziei)

1. Przygotuj elastyczny pomysł

  • Pomysł nie powinien ograniczać się do samego bohatera. Niech uwzględnia cały zestaw interakcji w drużynie oraz twoją rolę* podczas sesji.
  • Pomysł musi być elastyczny, ogólny i otwarty na modyfikacje wynikające z interakcji z pozostałymi członkami drużyny. Mniej szczegółów, ale ważniejsze.
  • Pomysł musi odnosić się do ‘tu i teraz’ przygody. Zapomnij o koncepcji postaci opartej na przeszłości (już się wydarzyła, ma mały wpływ na obecną akcję na sesji), oraz na odległej przyszłości (być może nigdy nie zdążysz osiągnąć tego, co sobie wymyśliłeś).
  • Pomysł powinien działać, na co najmniej kilku płaszczyznach. Gdyby okazało się, że jedna płaszczyzna zostanie spalona/zablokowana i doprowadzi do blokującego konfliktu, przenieś nacisk na inną płaszczyznę i spróbuj od innej strony rozwiązać sytuację.

2. Słuchaj innych

  • Obserwuj co robią inni gracze.
  • Tylko w ostateczności kwestionuj zdanie innych.
  • Prowokuj i napędzaj interakcje z resztą drużyny. Nigdy nie graj ‘sam z Mistrzem Gry’ ignorując pozostałych graczy (bo przecież i tak zdanie MG jest najważniejsze)
  • Pytaj co chcą osiągnąć pozostali gracze aby lepiej zrozumieć ich punkt widzenia.
  • Jeśli masz zapędy dominujące, staraj się trzymać je na wodzy lub zatrzymaj się przy biernych graczach i zachęcaj do aktywności starając się podkreślić ich znaczenie i mocne strony.
  • Pochwal dobre pomysły innych graczy.

3. Dodawaj od siebie

  • Reaguj aktywnie na deklaracje innych, nawet jeśli ich deklaracja nie dotyczy bezpośrednio ciebie.
  • Daj innym graczom poczuć, że ich słuchasz, podchwytując ich pomysły i rozwijając jakiś element.
  • Jednak pilnuj, aby nie przejmować scen dedykowanych innym uczestnikom
  • Staraj się dołożyć własną cegiełkę do każdej sceny na sesji. Dodawaj do sesji elementy, których twoim zdaniem brakuje i które podkreślą twoją rolę* w przygodzie.
  • Pamiętaj by unikać forsowania swoich pomysłów bez konsultacji z innymi lub wbrew innym. Czasem lepiej przekonać do swojego pomysłu w pierwszej kolejności pozostałych graczy, a dopiero potem Mistrza Gry.
  • Po zakończeniu sesji zadaj sobie pytanie: „Co dodałem do tego spotkania?” oraz „Czy beze mnie ta sesja wyglądałaby tak samo?”

 

* przez rolę rozumiem np. „rolą mojej postaci będzie dodanie humoru do sesji”, albo „rolą mojej postaci będzie scalenie drużyny i pilnowanie abyśmy byli grupą”, albo „rolą mojej postaci będzie wprowadzenie wątków moralnych i prowokowanie głębszych i poważniejszych dyskusji” albo „rolą mojej postaci będzie spontaniczne napędzanie akcji” etc. etc. Rola musi być proaktywna i możliwie jak najmniej zależna od Mistrza Gry („bycie kapitanem okrętu” samo w sobie nie jest rolą, rolą jest to w jaki sposób wykorzystasz bycie kapitanem podczas interakcji z innymi)

Komentarze


oddtail
   
Ocena:
+4

Nie zgadzam się do końca z punktem 0 - moim zdaniem "chcenie" da się z siebie wykrzesać, czasem nawet trzeba się przymusić i przełamać i wymóc na samym sobie "chcenie". A gdyby zawsze wszyscy gracze mieli chcieć na 100%, to do sesji nigdy by nie dochodziło.

Ale reszta notki? Spot-on.

29-11-2013 11:26
etcposzukiwacz
   
Ocena:
+1

Jesteś zmęczony, nic ci się nie chce, ale przyjdziesz na sesje bo MG nalega? – zostań w domu, spędzisz lepiej wieczór i nie zmarnujesz go innym

A co z przypadkami typu jak opisane wyżej, które zamieniają się w dobre sesje. Jesteś zmęczony, nie chce ci się, ale potem wkręcasz się, wczuwasz (czy jak tam zwał) i dobrze się bawisz. Nigdy wam się tak nie zdarzyło? Bo jeżeli jednak tak to taka rada jest w stylu "wylania dziecka z kąpielą ".

Zrezygnowanie z sesji, na która nie ma się ochoty to nie słabość, to przejaw siły i świadomości swoich własnych preferencji i możliwości.

Jest moim zdaniem jedno małe "ale". To jest też "wystawienie do wiatru" MG i innych graczy. Owszem trudno się nie zgodzić z tym że jak ktoś ma psuć sesje to lepiej by go brakło. Jednak przecież nawet nie entuzjastyczny gracz, nie musi tego robić. Moje hasło: daj sobie szanse i jednak idź na sesje. No chyba że faktycznie nie jesteś w stanie zapanować nad swoimi złymi skłonnościami.

 

29-11-2013 11:37
Karczmarz
    Hmmm
Ocena:
0

Ten zerowy punkt jest taki troche przekorny i zdaje sobie z tego sprawe. Ale w sumie mozna sie nad nim glebiej pochylic i zastanowic: w jakich sytuacjach obecnosc gracza ktoremu sie nie chce przejdzie a w jakich faktycznie przeszkadza? Mysle ze napewno przeszkadza, jesli nie chce sie graczowi dominujacemu, lub charyzmatycznemu, ktory (czesto nawet nieswiadomie) ma duzy wplyw na reszte. Co jesli niechce sie graczowi niezbyt charyzmatycznemu, na ktorego malo kto niestety zwraca uwage? Byc moze nie odbije sie to az tak na sesji (choc mimo wszystko bede uwazal ze szansa ze bedzie to najlepsza sesja w waszym zyciu, jest niewielka). Sytuacje w ktorych ktoremus graczowi sie na poczatku nie chcialo a mimo to wyszlo ekstra, jasne sa, sam pamietam takich kilka, lecz w moim przypadku stosunek udanych sesji do nieudanych gdy graczowi sie nie chce, raczej sugeruje ze tych nieudanych jest wiecej.

No dobra, ale co z wystawianiem MG i reszty druzyny? To troche zalezy moim zdaniem od tego jak czesto strzelamy focha. Jesli raz na 10 spotkan, to coz, mamy prawo strzelic. Jesli raz na 3 spotkania, to prawdopodobnie problem lezy gdzies indziej.

29-11-2013 11:57
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
+3

Nie tylko - może okazać się, że akurat jakaś postać miała być dla danej sesji / scenariusza kluczowa. Jej obecność (a właściwie gracza, nawet jeśli będzie wyjątkowo mało aktywny) warunkuje to, czy przygoda będzie miała sens. Odpuszczenie sesji może w takiej sytuacji rozłożyć spotkanie znacznie bardziej, niż przybycie i robienie za paprotkę - nie mówiąc już o tym, że skutecznie uniemożliwia zaktywizowanie się gracza.

29-11-2013 12:08
Karczmarz
    Hmmm
Ocena:
0
Jesli sesja wymaga jakiegos gracza i zaklada ze ten gracz moze robic za paprotke a mimo to jest niezbedny to cos jest chyba nie tak. Tzn ze MG nie sluchal rad z poprzedniej notki i tworzy sesje skupiajac sie na przeszlosci lub przyszlosci a nie na tu i teraz.... no tu i teraz widac ze dany gracz nie nadaje sie na bycie w centrum. Przy czym oczywiscie to sa mojszyzmy a nie prawdy objawione i wynikaja z mojego stylu i moich doswiadczen. inni moga miec inne wizje.
29-11-2013 12:18
R.G
    Rola
Ocena:
0

Z całości najbardziej spodobało mi się to, co jest napisane małym drukiem pod gwiazdką. Wygenerować sobie (gracz sobie wygeneruje w czasie własnym) taką listę ról, które byłyby takim "luźnym sandboxem"gracza. Wybierz jedną lub kilka z puli i...

30-11-2013 20:21
Gawk
   
Ocena:
0

Z całości najbardziej spodobało mi się to, co jest napisane małym drukiem pod gwiazdką. Wygenerować sobie (gracz sobie wygeneruje w czasie własnym) taką listę ról, które byłyby takim "luźnym sandboxem"gracza. Wybierz jedną lub kilka z puli i...

 

To działa jedynie w teorii.

 

0. Chcij grać

 

1. Graj, i daj pograć innym.

2. Jeśli nie chcesz grać, to też daj pograć innym.

3. Jeśli nie wiesz czy chcesz grać, nie zaczynaj, dopóki się tego nie dowiesz / nie będziesz pewny, że swoim niezdecydowaniem nie popsujesz zabawy innym, bo ci się nagle w trakcie gry odechce jednak chcieć.

 

Sesja to sesja. Wymaga aktywności. Jeśli graczowi się zachce, a w trakcie się odechce, to tak, jakbyśmy w trakcie z filmu wyjęli jednego aktora bez zastępstwa. Bo nagle zaczął grać tak, że film jest do dupy. To nie jest popijawa, że sobie idziesz, jak chcesz, i jak coś nie pasi, to sobie wyjdziesz. chyba, że to sesja solo, to nie ma problemu. W innym wypadku odpowiedzialność bierze się też za innych, bo myślenie egoistyczne jest nie halo.

To nie jest gra cRPG, że sobie zrobisz save game i wyłączysz, kiedy nagle ci się odechce.

Interesujące, jak wielu ludzi tego nie rozumie, albo też rozumie, i ma w glębokim poważaniu. 

01-12-2013 12:47
Agrafka
   
Ocena:
0
Przypomniały mi się słowa mojego współgracza, które ostatnio powiedział. Byłam zła na mg,że nie rzucił żadnego wątku dla mojej postaci,a skupia się tylko na motywie,który rzucił drugi gracz (tworzenie kolegium magów). Byłam zła,że wlokę się z tylu. Wprawdzie moja postać została przekonana,że cel jest szczytny i że sam mój bohater jest potrzebny (choć bardziej jako przedstawiciel swojej rasy) jednak ja jako gracz kompletnie nie miałam co robić. Powiedział mi "stwórz swój wątek,swój cel,który będziesz realizowała. Nie krótki motyw,jak bójka w fightclubie. Może ojciec twojej postaci ma z tym coś wspólnego? Zrób z niego dyplomatę, zakręć w intrygę. To wplącze twoją postać bardziej." oczywiście to nie jest dokładny cytat,tylko przedstawienie sensu wypowiedzi. I choć na początku byłam zła - bo przecież to mg jest od scenariusza,mojej roli w fabule i tego kim jest moja rodzina - to jednak przecież nie może myśleć o wszystkim. Więc może czasem warto przejąć trochę rolę mg i kiedy czujemy,że brak nam motywacji - samemu coś wymyślić. "hmm...byłem już kiedyś w tym mieście. Tu za rogiem mieszka człowiek,z którego córką mam dość dobre kontakty. Może on albo ona nam pomogą"
03-12-2013 07:23
Karczmarz
    Hmmm
Ocena:
0

@Agrafka

No no, ciagle czekam az przejdziesz w koncu na strone 'lepszego RPG' :P Tzn wlasnie tego aktywnego, gdzie takze gracz odpowiedzialny jest za kreowanie swiata i fabuly. Jak kiedys ty sie przekonasz do tego, to znaczy ze wszystko jest mozliwe :)

03-12-2013 11:55
Agrafka
   
Ocena:
0
Jeszcze trochę wody w Wiśle upłynie ;-) ale na pewno spróbuję na najbliższej sesji na próbę.
03-12-2013 16:13
skejven
   
Ocena:
0

Karczmarzu, więcej mojszyzmów!

Przy okazji podrzucam mojszyzmu z Albionu wygrzebane w sieci (szczególnie fajna IMHO dwójka i czwórka): http://lookrobot.co.uk/2013/06/20/11-ways-to-be-a-better-roleplayer/

12-12-2013 22:28
Karczmarz
    Hmmm
Ocena:
0
@skejven
Mojszyzmow na blogu nie brakuje :) Polecam pozostale notki publikowane w ostatnich dniach.
13-12-2013 09:09

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.