string(15) ""
» Blog » Graj gwałtem
01-04-2014 12:50

Graj gwałtem

W działach: rpg, gwałt na sesji, prowadzenie | Odsłony: 1018

Graj gwałtem
Wbrew wszelkim pozorom nie jest to trollnotka, a po prostu podejście do tematu z nieco innej strony. Odstawiając już na bok nieszczęsny reportaż i jego wątpliwą wartość, zajmę się użyciem motywu gwałtu w grach RPG. Jest to zagadnienie jak każde inne i nie rozumiem dlaczego należałoby traktować je jako tabu (chyba, że wiemy, iż któremuś z uczestników faktycznie mógł przytrafić się REALNY gwałt lub jego próba).

Jak gwałcić?

Czym jest gwałt wie chyba każdy, więc nie będę się silił na żadną wydumaną definicję. Przejdę od razu do meritum. Wprowadzenie gwałtu na sesję wydaje się banalnie proste: jeden chce, a drugi nie. No cóż, teoria swoje, zaś praktyka swoje. Gramy w RPG by się dobrze bawić, a może być to tematem drażliwy dla niektórych, dlatego należy zachować nieco ostrożności przy jego realizacji. Jak więc gwałcić bezpiecznie?

  1. Daj graczom możliwość reakcji. RPG jest, jak sama nazwa wskazuje, grą w odgrywanie ról, więc siłą rzeczy jednym z ważniejszych elementów są wybory graczy. Z reguły nie lubią oni stawiania ich przed faktem dokonanym, szczególnie niosącym za sobą długoterminowe skutki jak np. postaci. Gwałt zaś jest formą okaleczenia, może nie fizycznego, ale wciąż okaleczenia. W większości gier po to jest mechanika, by gracze mieli jaką taką kontrolę nad tym co się dzieje z postaciami. Jeśli koniecznie chcemy wprowadzić coś co może wywrócić koncept postaci do góry nogami, zostawmy przynajmniej reszcie możliwość obrony.
  2. Nie opisuj. Wiem, że dla niektórych MG jedną z najistotniejszych rzeczy na sesji są opisy, a są i gracze którym dwudziestominutowe zobrazowanie ściany w gospodzie może sprawiać przyjemność. Ale bez przesady, dokładna deskrypcja nie do końca dobrowolnego stosunku seksualnego (jeśli seks i erotyka nie są osią sesji) może być naprawdę niesmaczna. Poza tym dochodzi tu sytuacja, gdy gwałt na postaci jest pretekstem do werbalnego molestowania gracza/graczki. Czasem nawet nieświadomie. O ile sam nie mam nic przeciwko wystąpieniu samego wałkowanego tu motywu na sesji, to taki przypadek uważam za niedopuszczalny. To właśnie takie coś, a nie to co przytrafiło się postaci, może wywołać traumę u grających. Ja widzę tu dwa wyjścia: krótkimi słowy powiedzieć co się stało lub, tu IMO lepsze rozwiązanie, "przyciemnić ekran", przenieść akcję w inne miejsce (np. do innego członka drużyny) i zostawić gracza z niedopowiedzeniem.
  3. Zaznacz przed sesją, czego mniej więcej będzie można się na niej spodziewać. Szczególnie gdy grasz z nowymi ludźmi. I nie chodzi mi o to, by koniecznie uprzedzić ekipę, że ich postaci będą gwałcone. Po prostu zarysuj konwencję i uprzedź graczy, że mogą spodziewać się konsekwencji niektórych czynów lub  ich braku.

Podsumowując, da się wprowadzić gwałt do gry bez powodowania traumy u grających. Może być on użyty jako źródło strachu w klimatach grozy lub jako konsekwencja porażki gracza. Ale należy robić to umiejętnie oraz zachować umiar i dystans. A co wy myślicie o obecności tego konceptu na sesji i czy macie może jakieś pomysły co do środków ostrożności przy jego eksploatacji?

Komentarze


banracy
   
Ocena:
0

Jak widać grupa spod hasła "zróbmy coś z tym problemem, przestańmy się kłócić". Trochę się spóźniła z wdrażaniem wielkiego projektu edukacyjnego. 

01-04-2014 13:04
dzemeuksis
   
Ocena:
0

Nie wiem, czy zaliczasz mnie do tej grupy, ale ja prostą zasadę, o której warto pamiętać, głosiłem już w tej dyskusji wielokrotnie. Jako że nie znalazła się w tym wpisie (być może autor uważa ją po prostu za zbyt radykalną - jego prawo) przypomnę: niezgoda na wprowadzenie wątku, który z jakichś powodów wywołuje dyskomfort u dowolnego z grających (w tym MG), jest częścią gry.

Oczywiście szczegółowe rozwiązania, co zrobić, kiedy ktoś zgłosi obiekcje mogą być różne - czasem wystarczy to, co jakkubus opisał w punkcie 2, czasem wystarczy trochę zmodyfikować wątek, czasem będzie trzeba z niego zrezygnować a jeszcze innym razem rozejdziemy się po prostu.

<troll mode>W tym ostatnim przypadku pozostali zrobią sobie z postacią nieobecnego, co tam chcą, co im tam wynika z realiów świata, jest poważne, dojrzałe, realistyczne, łotewer a niedojrzały gracz, który nigdy nie powinien grać w RPG, wróci w tym czasie do domu na dobranockę. </troll mode>

01-04-2014 13:54
Anioł Gniewu
   
Ocena:
+3

Niezgoda na:

1. Przestraszenie postaci

2. Okaleczanie postaci

3. Zabicie postaci

4. Ograniczenie wolności postaci

5. Ograbianie postaci

6. Utratę statusu społecznego postaci

7. Utratę człowieczeństwa postaci

8. Gwałt postaci

8. Utratę... (Tu wpisz dowolne nieszczęście jakie moze napotkać osobę wloczaca sie z bronią po mrocznym sredniowiecznym swiecie i zadzierajaca z różnymi osobami i instytucjami)

to niezgoda na rpg jako takie. Albo uczestnicy chcą grać w danej konwencji albo nie. W grze jak w życiu nie wszystko idzie po Twej myśli. Tworzenie kart bezpieczeństwa, ankiet i rozmów kwalifikacyjnych przed sesja to obłęd. Wariant jakkubusa jest optymalny jesli gramy z normalnymi, dorosłymi ludzmi.

Co gimbusy robią ze sobą wzajemnie powinno natomiast interesować ich opiekunów prawnych i wychowawców. Nauczycieli wychowania seksualnego. Nie wróżę jednak takim działaniom prewencyjnym jakiejkolwiek skuteczności. Gwałt na fikcyjnych postaciach w porównaniu z popularna gra w słoneczko, sweet fociami w negliżu, ustawkami dziewczyn i fala w szkolach to pryszcz. Na obecnym poziomie autentycznej seksualizacji i brutalizacji życia młodzieży akcje przeciwko molestowaniu w rpg sa po prostu śmieszne. 

 

01-04-2014 15:52
Headbanger
   
Ocena:
+5

I to jest PORZĄDNA notka o gwałtach na sesji RPG. Thumbs up!

Z tym opisywaniem tylko bym nie przesadzał, bo opisywanie czegokolwiek przez 20 minut to dużo za dużo na sesji, ale są gracze co dla "klimatu" czuli by się oszukani jak się "przeklikuje" takie opisy. Ludzie są różni, niektóre grupy nie bojące się kontrowersji mogą wręcz domagać się szerszego opisu.

Miałem raz sytuację na sesji gdzie miało dość do sceny seksu między NPC, a postacią gracza. Jeden z graczy powiedział wprost, że seks dla niego jest na tyle intymną rzeczą, że nie chce wysłuchiwać tego na sesji. Dziewczyna której postaci ten seks dotyczył jednak powiedziała, że chce czegoś więcej. Po krótkiej rozmowie (serio 15 sekund) doszliśmy do kompromisu i opis był, ale bardziej skupiał się na towarzyszących emocjach niż ruchach frykcyjnych i też nie trwał dłużej niż 2 minuty. Wszyscy byli bardzo zadowoleni.

That's the way to do it!

--------------EDIT----------------
Aniele gniewu, jak zwykle w pełni uznania.

01-04-2014 15:55
etcposzukiwacz
   
Ocena:
0

@ Jakkubus

Ty erotomanie-gawędziarzu a jak kiedyś twoje dzieci to przeczytają? Wtedy dopiero będzie wstyd ;-)

01-04-2014 16:21
Gniewko
   
Ocena:
0

A jużci. Żeby córy móc płodzić, trza jajca mieć!

01-04-2014 16:49
dzemeuksis
   
Ocena:
+5

@Anioł Gniewu

Po pierwsze nie rozumiem, dlaczego tak stawiasz sprawę. Czy ja postuluję utworzenie jakiegoś indeksu tematów zakazanych? Przecież to, o czym mówię, to jest coś zupełnie innego - reagowanie sytuacyjne. Dla jednego trudnym tematem jest gwałt na jego postaci, dla drugiego śmierć rodzica, dla trzeciego anatomiczny opis stosunku seksualnego. Nie widzę ani jednego powodu, żeby to generalizować, czy uznawać, że niechęć do odgrywania pewnych tematów, to niezgoda na RPG jako takie. Skoro jednak schodzimy na poziom detalu, to pozwolę sobie na kilka uwag. 

Niezgoda na (...) 8. Gwałt postaci (...) to niezgoda na rpg jako takie.

Nie ma mojej zgody ani krzty zrozumienia dla takiego podejścia. Bo niby prawdziwe RPG to tylko mhrok, krew, gwałty a jak ktoś uważa inaczej, to niech gra w planszówki. Skąd my to znamy...? Serio, nie przypomina wam to żenujących wojenek WOD kontra reszta świata? Takimi stwierdzeniami stawiacie siebie dokładnie tam, gdzie wtedy stali oni. ;)

Albo uczestnicy chcą grać w danej konwencji albo nie.

Serio uważasz, że ustalenie konwencji załatwia wszystko? Czy stwierdzenie czegoś w rodzaju (nawet bardziej rozwiniętego, ale skracam dla przejrzystości): gramy w quasiśredniowiecznych klimatach, trochę magii, itp. graczka powinna rozumieć: szykuj się na gwałt na twojej postaci a jeśli pomyślała inaczej, to sama jest sobie winna (wiem, lekko przejaskrawiam, chodzi o tok rozumowania)? Ponownie, nie ma mojej zgody na takie podejście.

Tworzenie kart bezpieczeństwa, ankiet i rozmów kwalifikacyjnych przed sesja to obłęd.

Osobiście też nie preferuję, więc mam nadzieję, że nie wyczytałeś tego z moich słów, tylko odnosisz się do czegoś innego.

Wariant jakkubusa jest optymalny jesli gramy z normalnymi, dorosłymi ludzmi.

Jest dobry, ale właściwie co konkretnie nie podoba Ci się w tym, o czym ja pisałem?

Co do ostatniego akapitu, to albo się zgadzam, albo nie odnoszę go do siebie (ja tam żadnych akcji przeciwko molestowaniu nie propaguję), więc nie komentuję.

 

@Headbanger

Doskonały przykład intuicyjnego (zgaduję) zastosowania w praktyce zasady, o której w kółko piszę. Dzięki!

Warto przy tym zauważyć, że nie każdy może (z różnych powodów) w oparciu o czystą intuicję dojść do takiego sposobu rozwiązywania problematycznych kwestii. To może być kwestia nie tylko dojrzałości jako takiej, ale również złej woli niektórych grających i innych czynników. Dlatego warto to moim zdaniem zaznaczać explicite w podręcznikach, tekstach skierowanych do początkujących, czy na pierwszej sesji z nowymi graczami.

 

@all

Przestaję wierzyć w sens rozmowy (długo mi to zajęło, przyznaję). Gdy o czymś piszę, jest podważanie, czepianie się słówek, nadinterpetacja, etc. Gdy dokładnie to samo, o czym piszę, doskonały przykład realizacji postulatu w praktyce, napisał Headbanger, to plusiki, poklepywanko, itd. To jak, że tak już z czystej ciekawości spytam, rozumieliście zasadę, o której pisałem? To są właśnie te wyimaginowane indeksy Anioła? Te formularze i ankiety przedsesyjne? Jeśli tak, to z których fragmentów to wyczytaliście? Pytam serio, bo może pozwoli mi to w przyszłości wyrażać się jaśniej.

01-04-2014 18:08
Anioł Gniewu
   
Ocena:
+2

Dzemeuksis - moje spostrzeżenia odnoszą sie nie tylko do Twoich wypowiedzi. Konwencja określa niemal wszystko. Gdy pisze np. "gra w konwencji hellriser" to masz nadzieje na mizianie po główce czy zdzieranie żywcem skory? Inna sprawa jest ZNAJOMOŚĆ konwencji wsród uczestników, która moze być nikła. Temu służy wprowadzenie w świat/klimat. I to jest właściwa rola MG. 

chciałbym także wiedzieć z jakiego powodu symboliczna przemoc seksualna posiada w gronie Polteraktywistów wyjątkowy priorytet pośród innych form POTENCJALNYCH zagrożeń? Skąd ta fiksacja tematem? W przeciwwadze dla "szczucia cycem" serwujecie "obrzydzanie penisem"?

01-04-2014 18:57
dzemeuksis
   
Ocena:
+1

Nie wiem, ani kim są polteraktywiści, ani czy rzeczywiście przykładają szczególną wagę akurat do tego problemu. Wydaje mi się to jednak szkodliwym i uprzedzającym uogólnieniem. Natomiast jeśli chodzi o mnie - to, że zagadnienie warto rozpatrywać w ogólniejszym kontekście - w kontekście dowolnych niekomfortowych dla uczestnika gry sytuacji a gwałt jest tylko szczególnym przypadkiem zaznaczałem już w pierwszym moim komentarzu w tej dyskusji (na G+) i potem również (bodaj u repka i indziej). 

01-04-2014 19:43
Anioł Gniewu
   
Ocena:
+4

Polteraktywisci to taka połinteligentna, agresywna rasa Podmroku. ;)

Twa wypowiedz umknela mi w natłoku odmienianego na wszystkie sposoby słowa "gwałt" . Wybacz. 

01-04-2014 19:48
etcposzukiwacz
   
Ocena:
+2

@ Anioł Gniewu

Jeżeli pozwolisz przedstawię swoją interpretacje polteraktywistów? To tacy co mają ochotę "zapędzić ludzkość do szczęścia żelazną ręką". Walczący o to by tylko ich zdanie można było na Polterze wypowiedzieć.  

 

01-04-2014 20:02
Anioł Gniewu
   
Ocena:
+3

Hmmm.. Brzmi jak opis Eklezjarchatu z wh40000... Lubie warhammera. Czy przypadkiem nie stoję po niewłaściwej stronie konfliktu wspierając arcyheretyka jakkubusa? 

01-04-2014 20:08
Headbanger
   
Ocena:
+1

@Dzemkusis

To nie jakaś magiczna zasada i postulaty. To zwykłe nie bycie dupkiem. Jeżeli ktoś już jest dupkiem to żadne zasady, blogi i szkolenia nie pomogą,

P.S. U Repka nie da się rozmawiać, tam trzeba wyznajwać jego religię.
P.S.2. Paru polteraktywistów tutaj jest man i wystarczy, że się rozejrzysz to znajdziesz. Polecam najnowszy psot z bloga KFC, którego patronuje Repek.

01-04-2014 20:31
dzemeuksis
   
Ocena:
0

Jeżeli ktoś już jest dupkiem to żadne zasady, blogi i szkolenia nie pomogą,

Dupkowi w istocie pewnie nie. Ale osobie, która potencjalnie może zostać poszkodowana, świadomość że ma prawo się na coś nie zgodzić, raczej pomoże, niż zaszkodzi.

01-04-2014 20:48
Headbanger
   
Ocena:
+3

W świecie ludzi myślących panuje tajemnicza wiedza, że zawsze możesz się nie zgodzić na cokolwiek z jakiegokolwiek powodu. Nie wiem czy jakieś warsztaty to zmienią.

01-04-2014 21:24
Nuriel
   
Ocena:
+1

Gwałt na fikcyjnych postaciach w porównaniu z popularna gra w słoneczko.

Popularną? Chyba wśród fanów urban legends. Co do meritum: strasznie bawi mnie to podkreślanie, że chodzi o gwałt na FIKCYJNYCH postaciach. Takie postawienie sprawy kompletnie ignoruje fakt, iż w gry RPG grają żywi, prawdziwi ludzie, którzy reagują w określony sposób na to co się dzieje na sesji. Może to bawić, inspirować, nudzić - ale także sprawić komuś znaczną krzywdę.

Sesje RPG są normalnym doświadczeniem społecznym i nie są mniej "realne" od np. meczów piłkarskich po których zagorzali fani są w stanie skopać sympatyków przeciwnej drużyny.

Usilne podkreślanie, że "przecież to fikcja" rodzi u mnie wątpliwość kto tak naprawdę ma kłopoty z odróżnianiem rzeczywistości od fikcji. 
Czy osoby która przyznają ludziom prawo do odczuwania emocji na sesji i odpowiednią reakcję na to co się na nich dzieje czy też ci którzy zakładają, że cała krzywda zostaje tylko na wirtualnym ludziku i w żadnym razie nie przenosi się na człowieka z krwi i kości.

Tym razem definitywny EOT. 

01-04-2014 22:15
Headbanger
   
Ocena:
+1

Nuriel teraz ty przeginasz w drugą stronę. Ignorancją jest twierdzić, że nie ma emocji na sesji, jednak nie róbmy tutaj porównania zabicia wirtualnego Niemca sterowanego przez franka w Call of Duty do faktycznego morderstwa. A tutaj właśnie takie zjawisko się dzieje.

01-04-2014 22:18
Nuriel
   
Ocena:
+1

A tutaj właśnie takie zjawisko się dzieje.jednak nie róbmy tutaj porównania zabicia wirtualnego Niemca sterowanego przez franka w Call of Duty do faktycznego morderstwa

Nie róbmy porównania czy nie stawiajmy znaku równości? Jeśli to drugie, zgadzam się - ale też nie widzę wypowiedzi osób które twierdzą, że gwałt na sesji nie różni się zasadniczo od prawdziwego gwałtu. 

Równie dobrze można by powiedzieć, że prawdziwy gwałt to nie to samo co klepnięcie po tyłku w windzie przez nieznajomego. Można też stwierdzić, że wyżej wymienione klępnięcie po tyłku to wyższy kaliber niż słowne zaczepki. Natarczywe nagabywanie to też cos gorszego niż pozwolenie sobie - bez konsultacji i zgody ze strony współgrających - na wprowadzenie strony gwałtu. Jasne, że tak.

Ale to nie o to chodzi. Poczucie bezsilności, braku możliwości wpływu na zaistniałą sytuację jest jednak mimo wszystko porównywalne we wszystkich tych sytuacjach. Reakcje "drugiej" strony także są podobne. Kobieta która doświadcza powyższych form przemocy zawsze może wg takich opinii COŚ zrobić -  unikać spacerów nieoświetlonymi ulicami (gorzej jeśli to jedyna trasa), przechodzić na drugą stronę ulicy (no, chyba, że zaczepki wychodzą od członka rodziny), jechać inną windą (bez komentarza), zmienić chłopaka i znajomych (w przypadku sesji RPG).

Dlatego chociaż te zjawiska nie są tożsame, to jednak, moim zdaniem, w tym aspekcie są one porównywalne. Sytuacja 16 letniej dziewczyny która nie umie na sesji się "postawić" (bo MG to najlepszy kumpel jej chłopaka, bo boi się reakcji grupy, bo nie z kim innym grać, bo...) nie jest taka sama jak sytuacja jej koleżanki z klasy właśnie zmuszanej do odbycia stosunku seksualnego. Ale nie musi być. Ważne jest to, że tak samo zasługuje na "ochronę" i zrozumienie.

Że jest szkoda pijarowa po reportażu? No jasne. Ale czy nie powiększa jej uporczywe zaprzeczanie, że takie zjawiska mają miejsce i wysyłanie dziewczyny do psychiatry? Gdybym nie interesował się erpegami, to jednak gorsze wrażenie zrobiłaby na mnie reakcja "fandomu" i zamykanie się w oblężonej twierdzy niż sam reportaż.

01-04-2014 22:40
Jingizu
   
Ocena:
+4

strasznie bawi mnie to podkreślanie, że chodzi o gwałt na FIKCYJNYCH postaciach. Takie postawienie sprawy kompletnie ignoruje fakt, iż w sesje RPG grają żywi, prawdziwi ludzie, którzy reagują w określony sposób na to co się dzieje na sesji.
Może ludzie podkreślają to m.in. dlatego, że Szczygieł we wstępniaku kompletnie ten fakt pominął, i opowiadał z przejęciem jak to na sesji można legalnie zgwałcić kobietę, nie zająknąwszy się nawet że nie chodzi o gwałt fizyczny tylko słowny? I o to się oburzają? Wiem, że niektórzy wolą rozpatrywać filmik i reportaż osobno, ale sporo osób traktuje je jednak jako całość, jak jedną publikację.

Ważne jest to, że tak samo zasługuje na "ochronę" i zrozumienie.
Technicznie rzecz biorąc nie tak samo, wyjaśnię na przykładzie ;) Powiedzmy że dwie osoby są zagrożone gwałtem, jedna fizycznym, druga słownym. Możesz ochronić tylko jedną z nich. Pytanie retoryczne - którą wybierzesz?
Jasne, możesz powiedzieć że się czepiam i nie to miałeś na myśli, ale o to właśnie niektórym chodzi - że do ochrony przed gwałtem słownym próbuje się stosować odpowiedź takiego samego kalibru, jak przed gwałtem fizycznym - "taką samą ochronę". I wydaje im się to przesadzone.

01-04-2014 22:50
Headbanger
   
Ocena:
+1

No znak równości brzmi dokładniej, o to chodziło, masz rację.

Ciągle uważam, że to problem dysfunkcyjnej grupy towarzyskiej niż RPG jako takiego. I tak trzeba coś zrobić, ale to kwestia raczej dla rodziców/kolegów/nich samych/policji. Bez sensu jest zwalczanie "odgórne" (ze strony hobby - bo to nie problem hobby ale kiepskich ludzi), bo jak to zrobisz bez zabierania wolności czy prywatności? Co jak to grupa nie kontaktująca się z NIKIM w fandomie i nie jeżdżąca na konwenty (tak jakby większość ludzi grających w RPG). Ludzie popieprzeni i źli są wszędzie i tak należy takie zachowania zwalczać. Jednak nie popadajmy w paranoję - to nie wina erpegów, to wina słabego kolesia.

01-04-2014 22:52

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.