string(15) ""
» Blog » Monastyr 2.0 - śmiać się czy płakać?
25-01-2012 10:21

Monastyr 2.0 - śmiać się czy płakać?

W działach: Monastyr, refleksje | Odsłony: 581

Monastyr 2.0 - śmiać się czy płakać?

Zdecydowanie jednym z najgłośniejszych newsów minionego tygodnia była wyjaśnienie Trzewika w sprawie Monastyru 2.0. Posypała się fala komentarzy i krytyki, wszędzie gdzie przyklejano wieść rozpalała się dyskusja. Nie zaskoczę nikogo stwierdzeniem, że jestem wiernym fanem Monastyru, więc aż korci mnie, żeby napisać kilka słów na ten temat.

Przyznam szczerze - ja też dałem się porwać hype'owi, który nieco na wyrost rozpętał Trzewik. Po kilku miesiącach posuchy, napływ nowych treści na blogu odebrałem jako zapowiedź tego, że idzie ku lepszemu. Co więcej już jakiś czas temu mając dość starej mechaniki, postanowiłem, poczekać z nową kampanią Monastyru na nową edycję. Trzewik jednak rozwiał wszelkie wątpliwości.

Miałem nadzieję, że to będzie nowa edycja z prawdziwego zdarzenia - wiecie, linia dodatków, nowe grafiki i ogólnie cała ta radość związana z nowym RPG na rynku (no prawie nowym). Zamiast tego będzie w sumie autorka, pisana po godzinach i co gorsza nie wiadomo właściwie kiedy.

Z drugiej strony Trzewik zachował się jak dla mnie fair. Kiedy zauważył, że coś jest nie tak, wyłożył kawę na ławę i nie pozostawił nam żadnych złudzeń. Jasne, być może stracił przez to parę klientów, ale przynajmniej sprawa jest teraz jasna.

Trzewik piszę nową edycję dla siebie i dla tych kilku ostatnich fanów Monastyru, a blog i komentarze na nim pozwalają mu badać nastroje i ładować wenę feedbackiem. Nie oznacza to jednak, że system jest już teraz niewarty uwagi. Jest dziś tyle możliwości wydawania RPG - kickstarter/polakpotrafi, pdf płatny, pdf darmowy, druk na żądanie. Przy takiej polityce wydawniczej niszowy system znajdzie również miejsce dla siebie.

Odpowiadając na pytanie z tytułu wpisu - ani mi do śmiechu ani do płaczu. Po prostu teraz już wiem, że mogę spokojnie brać się za własną przeróbkę Monastyru i planować nową kampanię. Mam też nadzieję, że deklaracja Trzewika zrodzi falę autorskich przeróbek - pojawiają się już głosy o konwersji na Savage Worlds. Trzeba więc będzie znów wrócić do Dominium i jednocześnie trzymać kciuki za Trzewika.

Ja ciągle czekam na Monastyr 2.0 - nieważne kiedy będzie i w jakiej formie. Tak już jest ze ślepą, fanowską miłością.

 

[Wpis skomentuj na Bałaganie - blogu o RPG i fantastyce]

Komentarze pod tą notką zostały zablokowane przez autora.