Outpost 2
string(15) ""
» Blog » Zlot Poltergeista 2007
13-08-2007 18:52

Zlot Poltergeista 2007

W działach: pasja i hobby, felietony | Odsłony: 3

Zlot Poltergeista 2007
Płotki 2007, znajomi, las, jezioro, budki z naleśnikami i alkohol. Wybór Senmary i Furiatha to wersja trzydniowa – weekendowa. W poniedziałek czas do pracy. A nawet, jeśli mielibyśmy długi urlop, trzy dni to optymalny okres, jaki mój organizm wytrzyma bez promieniowania monitora i natręctwa strzelania do terrorystów w Counter Strike'u.
 
 
 
 

 

 

Pomimo, że był to mój drugi zlot, miałem okazję skonfrontować wyobrażenia z rzeczywistością – bezpośrednio poznać i porozmawiać z mnóstwem osób, które dotychczas znałem tylko z nicków, awatarów i blogów. Pozytywnie magicznym wrażeniem jest obserwacja społeczności Poltera i jego Redakcji – gdzie obok siebie siadają osoby bardzo młode, jak również te po trzydziestce. A często te młodsze w hierarchii Redakcji pełnią funkcję przełożonych. Wspólne hobby i zabawa w Poltera zaciera granice wieku, które tak wyraźnie widać w szkole i na podwórku. Byli zatem młodzi i starzy, grubi i szczupli, intelektualiści-okularnicy i wysportowani lansiarze.

 

 

 

Zlot służył głównie integracji, stąd główny wysiłek skierowaliśmy na odpowiednie zaplecze: dwie maty do tańczenia (DDR), dużo planszówek, kalambury, słuchanie najbardziej obciachowej muzyki świata, była i wódeczka i Martini i Pepsi, każdy bawił się tak jak chciał.






 
Nie mogło zabraknąć tradycyjnej już rozgrywki w parasiatkówkę. Kilka setów utwierdziło nas w przekonaniu, że do poziomu polskich "Złotek" brakuje nam niewiele.

 

 

Drżyjcie inne redakcje portali fantastycznych i nigdy, przenigdy nie wyzywajcie nas na mecz siatkówki. Chyba, że zależy wam na poznaniu, cóż to rozpacz, ból i siatkowa hekatomba!
 
Rozegraliśmy sześć emocjonujących setów, towarszysył nam ogłuszajacy doping wiernych kibiców i pełne pożądania spojrzenia miejscowych dziewcząt.  

 

 

 

  

 

 

 

 

Obok rozrywki mieliśmy wreszcie czas na poruszenie ważnych kwestii dla przyszłości serwisu – potrzeb, nadziei i drogi na przyszłość. Mówiliśmy o reklamach, blogach, o kwestiach personalnych. Debatowaliśmy nad profilem Poltera, jakością tekstów, systemem punktowym i nad nowymi działami. Zapadły pewne decyzje, które już niedługo wprowadzimy w życie. Zapewniam was, że na pewno ciepło je odbierzecie.

 

 

 

 

 

Ta krótka relacja przeznaczona jest dla osób, które na zlot nie pojechały, dlatego powstrzymam się od hermetycznych wspominek. Za rok, jedźcie koniecznie! Nieważne, czy należysz do Redakcji, czy jesteś Użytkownikiem, a nawet redaktorem zaprzyjaźnionego serwisu, zlot Poltera to czas na wesoła zabawę. Będziemy mieli okazję poznać się w rzeczywistości pozawirtualnej, porozmawiać o fantastyce, pograć w planszówki, pośpiewać i pośmiać się przy kalamburach.

 

 

 

 

 

Pozdrawiam!

0
Nikt jeszcze nie poleca tej notki.
Poleć innym tę notkę

Komentarze


~Bartosz 'Kastor Krieg' Chilicki

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Pierwszy! ;)

A Józek na trzecim wygląda, jakby znowu nie był w stanie ustalić gdzie są schody :D
13-08-2007 19:13
amnezjusz
   
Ocena:
0
Fajnie mieliście (a niektórzy nadal mają). Ja w weekend i cały obecny tydzień na nocki do pracy chadzam :> No cóż, mimo to w następnym roku będę musiał w końcu się pojawić, bo po prostu nie można trzeci raz z rzędu przegapić takiej zabawy (tym bardziej że Płotki są niedaleko :/)!

Pozdrawiam

13-08-2007 19:43
iron_master
   
Ocena:
0
No to ja za rok muszę uzbierać kasę, bo tego roku przeboleć nie mogę ;-) Trzeba w końcu ludzi poznać, a nie ciągle macki tu, macki tam...

A kimże jest ten przesympatyczny jegomość z gitarą?;>
13-08-2007 19:58
Furiath
    Ten Jegomość
Ocena:
0
to Pan Królik, któremu pomaga w grze Panna Iman.

:)
13-08-2007 20:04
senmara
   
Ocena:
0
Jegomość z gitarą to imć Pan Królik, który chce grać a trzyma go Iman, która jest silniejsza od Królika i zabrała mu gitarę. A potem przyszedł Chavez, więc...

My z Furiatem zostaliśmy przyłapani już po nakarmieniu potworów z jeziora, więc te zdjęcia żadnym dokumentem zaginięcia tych panów z domku obok nie są...
13-08-2007 20:08
13918

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
eeee....Myslałem że tańczyliście nago i okładaliście się pejczami w kształcie litery V
13-08-2007 20:11
Qball
   
Ocena:
0
W kształcie litery V? Toż to byłby Paradoks!

A tak serio: szkoda że w tym roku nie pojechałem, ale niestety moja kondycja finansowa nie pozwoliła mi na tegoroczny wypad do Płotek.
Może w przyszłym roku się znów zjawię.

No i wogóle czekam na okazję żeby opublikować wreszcie kompromitujące zdjęcia z zeszłego roku ;P W tym roku też pewnie takie się trafiły...
13-08-2007 22:00
13918

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
[heh]Szkoda że w tym roku nie pojechałem, ale niestety moja Odporność Psychofizyczna nie pozwoliła mi na tegoroczny wypad do Płotek.
Może w przyszłym roku się znów nie zjawię.[/heh]
A tak poważnie to czekam na resztę opisów z wykorzystniem moich generatorów bo te są najciekawsze o tym jak to fany zgubiły sie w hipermarkecie z ciasteczkami, jak kostki wpadły do piwa i siedem dni i siedem nocy graliśmy w Neroshimkę Tribal.
14-08-2007 05:16
Iman
   
Ocena:
0
Pan Zając, nie Królik, Zając!!!
Jeśli o mnie chodzi to wybierałam się na zlot od 2 lat i w końcu udało mi się dotrzeć. Ani trochę nie żałuję. I składam wielkie podziękowania dla Furiatha i senmary - bez Was pewnie nawet nie dotarłabym do Płotek, nie mówiąc już o świetnej zabawie potem. Szkoda, że nie zostaliście dłużej...
17-08-2007 14:16

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.