string(15) ""
» Blog » Popełniłem system
01-09-2006 21:20

Popełniłem system

W działach: RPG, horror, felietony | Odsłony: 21

Popełniłem system
Popełniłem system. Wielkie rzeczy, każdy z nas grał albo napisał autorkę. Jest ich tak wiele, że czasami aż niedobrze się robi. Na różnych stronach i forach internetowych roi się od autorek. Ale ja mam możliwości swoją wydać. A przede wszystkim mam piekielną chęć to zrobić. Nie jestem biznesmenem, mam gdzieś, czy zarobię - chcę jedynie nie stracić. Niektórzy na karty bądź figurki wydają fortunę, ja wydam to na swój projekt, którym zaraziłem parę osób. Bo RPG to moja pasja i hobby. A że marketing nie jest mi obcy, pewne zasoby posiadam i wiem jak do tego się zabrać, projekt zostanie zrealizowany wg założeń. To znacznie zmienia postać pierwszego zdania, jakie przeczytaliście. Nie lubię mówić o pieniądzach i planach wydawniczych. W sumie to moja sprawa, co, gdzie i za ile. Zdradzę Wam jeszcze dwie sprawy - nie cierpię tanich wydań gazetowych RPGów, byle by tylko zaoszczędzić na kosztach. Podręcznik systemu RPG ma być piękny, w twardej oprawie, papier kredowy bądź karty kolorowe. Tak, jestem książkowym fetyszystą pełną gębą. Cena jest kwestią drugorzędną, byle nie była wzięta z kosmosu. Nie stać kogoś? Trudno, nie kupi. Przecież nie prowadzę akcji charytatywnej. Drugi rąbek tajemnicy - kiedy? Plan mówi za dwa lata. Dokładny miesiąc jeszcze nie jest znany. Więcej o planach wydawniczych zamilczę. Więc darujcie pytania, na które i tak nie odpowiem. Możecie nazwać mnie gburem, ale taką politykę w tej mierze przyjąłem. Zatem popełniłem system. Cholernie podoba mi się ten system, choć jeszcze rok temu nie byłem z niego w pełni zadowolony. Koncepcja dojrzewała, potem pisaliśmy go trzy lata. Betatesterzy zrobili swoje, wskazali na obszary, które były zaniedbane i przekonali mnie do zaniechania oryginalnej mechaniki na rzecz sprawdzonych intuicyjnych schematów. A że nigdy nie miałem sentymentu do czynienia zmian - nie broniłem swoich pomysłów i wizji za wszelką cenę - gdyż udowadnianie innym ich błędów i upieranie się, że jakiś element jest wspaniały, podczas gdy oni mówią, że tak wcale nie jest, zakrawa na zarozumiałą butę i niezrozumienie aktu tworzenia systemu RPG. To właśnie gracze i prowadzący weryfikują pomysły i to ich zdanie powinno mieć pierwszeństwo. Posłuchałem rad, dodałem pewne elementy, coś zmieniłem, inne zmodyfikowałem i w czasie sesjowania byłem pod wrażeniem. Podoba mi się, że hej! Świat jest mroczny. Lubię dark fantasy, horrory klasy B, zatem jak może być inaczej. Mrok, niebezpieczeństwo, krew i okultystyczna atmosfera - to pierwsze określenia, jakimi mogę go opisać. Mrok w naszym projekcie to nie brud jesiennych gawęd, lecz Ciemność i groza. Nutka postapokaliptyki wprowadziła wiele smaczków, choćby mentalność podobną do naszej, bez stylistyki sienkiewiczowo - średniowiecznej w stylu: Zacny panie! Bywaj tu, a wartko!. Postapokalipsa dała nostalgię za geniuszem starożytnych, asumpt do stworzenia archetypu szabrownika zbierającego stare artefakty. Jako, że zagłada nie była wczoraj, rok temu, lecz w zamierzchłych czasach, świat jaki był, istnieje w legendach. Pozwoliło to zachować fantasy, a nie kalkować do znudzenia kolejnej postapokalipsy w klimatach Mad Maxa. Zapomnijmy o broni palnej i jeźdźcach szos. ba! Zapomnijmy o szosach! W zamian za to mamy nekrotechnikę. I technomancję. Kocham przestrzenie i wolność. Ujmowała mnie scena z Conana Barbarzyńcy, w której główni bohaterowie przemierzają truchtem rozległe stepy, by zatrzymać się w enklawie cywilizacji. Chciałem częściowo oddać ten nastrój, gdzie przestrzenie są olbrzymie, dzikie obszary tajemnicze i niebezpieczne, a ośrodki cywilizacji to albo niewielkie, zintegrowane klany albo potężne, olbrzymie miasta - molochy. W molochach świetnie rozgrywa się intrygi, małe klany dają urok wiejskiej cywilizacji. Zawsze musi być ten zły. I to nie jeden, aby nie napiętnował systemu niczym kultyści w Warhammerze, czy Imperium w Star Warsach. Najlepiej jak łotrów jest wielu, co daje możliwość różnych kombinacji konfliktów. Zawsze negatywne postaci były pociągające dzięki swej woli walki, dumie, potędze, czy patetycznym wstawkom. Pamiętaliśmy o tym. Stworzyliśmy potężną negatywną postać, mistrza okultyzmów, posępnego i tajemniczego władcę na miarę Imperatora Palpatina z Powrotu Jedi. Nie zabrakło również motywów dla miłośników potworów - dzikie nekroklany, obłąkani wampirzy lordowie i krwiożercze wilkołaki, morderczy strzygonie i ludzkie bestie wyhodowane w laboratoriach ebionitów - skargerowie. Dla zwolenników bardziej wysublimowanych konfliktów mamy sieć intryg pośród wszystkich grup, schizmatyków, wywrotowców i osoby owładnięte żądzami władzy, wiedzy, czy zabójczej miłości. To jedynie wisienki na torcie, bowiem ciemna strona mocy w naszym systemie nie jest osobą z krwi i kości, nie jest warhammerowy Chaos, który niczym promieniowanie mutuje ciało - to Ciemność, którą nazwaliśmy Bezmiarem. Ciemność jest jak wirus we krwi, jak kropla atramentu w szklance wody, wiatr zniszczenia. Bezmiar to upiory, które nawołują do złego, to demony, które kradną ciało, bądź nawiedzają miejsce, to plugawe czyny których się dopuszczasz. Bezmiar pochłania człowieka, a ci, którzy wejdą z nim w sojusz toną w odmętach nieprawości. To nie czynnik fizyczny lecz skaza na tafli ducha, zatruty owoc który świadomie spożywasz. Ciemność działa podstępnie, kusi i udaje śnieżna biel podczas gdy jest smolistą czernią nocy, ale działa również jawnie - ukazując swą potęgę, wznosząc świątynie ku czci demonów i obdarowując mocami splugawienia swych wybrańców. Kto zawiera pakt z diabłem, pozostanie przeklęty, choćby i działał w dobrej wierze. Bezmiar to czynnik tak okultystycznie tajemniczy, że pozwala na wspaniałe wariacje fabularne. I mógłbym wiele wam jeszcze opowiedzieć: o technomancji, egzorcystach, prawach soldackich, miłujących dostatek Hanzytach, mistycznych ceremoniach Rytualistów, szalonych tworach technoklanów, wynaturzonych społecznościach, okrutnych chorobach, potężnych darach i przekleństwach Bezmiaru, wielkich miastach, okultystach zmienionych w upiory, egzekutorach, tkaczach szeptów, wiedźmiarzach i okrutnych purgarytach. Mógłbym mówić bez końca o motoryce, ciekawych rozwiązaniach dla miłośników snucia opowieści a także dla zwolenników odgrywania codziennego życia, nie mówiąc o wspaniałych narzędziach dla entuzjastów krwawych jatek i obrastania bohatera w potęgę. Ale tego jest tak wiele, że zostawię na później, aby tym głębiej eksplorować poszczególne tematy. Zaprawdę, powiadam wam, to naprawdę cholernie dobry system. I uczynię wiele, aby Was do tego przekonać.

Komentarze


644

Użytkownik niezarejestrowany
    Furiath :)
Ocena:
0
Jaki ten świat mały :) Też jestem Legniczanin, a ludzi od De Profundis znam całkiem nieźle :)
01-09-2006 21:25
Furiath
    O popatrz, to znamy te same osoby :)
Ocena:
0
:)
01-09-2006 21:27
644

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Hehehe :) A ty jestes z L-cy? Moze sie okazac, ze sie znamy z jakiegos klubu alboco :)
01-09-2006 21:31
Furiath
    Złotoryja
Ocena:
0
:)
01-09-2006 21:32
644

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
No, to kawalek ode mnie (ja w sumie pochodze z Jawora, L-ca to szkola). Ale ludzi z DP znam. Maciek teraz w bractwie szaleje :)
01-09-2006 21:35
13918

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
W kwesti małego świata...i mój art chyba był w 7 Portalu...A wspominam bo "Pajęczyca" to genialna przygoda zaiste była...I do Legnicy mam niedaleko - kilkaset kilometrów
01-09-2006 22:17
644

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Borejko - to niezle, jestesmy krajany ;)
01-09-2006 22:26
Fungus
    Furiath popelnil system :-)
Ocena:
0
Co prawda narazie z zajawki przekonany specjalnie do niego nie jestem, ale licze ze z czasem bede mial podstawy zmienic opinie :-)
01-09-2006 23:39
starlift
    Ja tam krajan nie jestem
Ocena:
0
ale wpis na bloga jeden z lepszych tutaj. :] A i informacja nad wyraz ciekawa.
01-09-2006 23:39
deem
    Gratulacje
Ocena:
0
W ten oto sposób nasz ryneczek wzbogacił się o kolejnego wydawcę. W odróznieniu do większości ten może naprawdę coś wyda :)

A tak na serio, to trzymam kciuki, żeby wystarczyło Ci samozaparcia. Zajawka systemu prezentuje się ciekwie i czekam na dalsze przecieki.
02-09-2006 00:00
Seji
    eeetam
Ocena:
0
znowu jakies dark. A SF to pies? ;)

Furiath, dasz autograf? :P.
02-09-2006 00:07
Joseppe
    Ech
Ocena:
0
Chyba calkiem sie zestarzalem.

Ale zycze sukcesu.
02-09-2006 00:30
Drozdal
    @Seji
Ocena:
0
Furiath, dasz autograf? :P.

Na gołej klacie! Na gołej klacie!
02-09-2006 00:38
Furiath
    Spokoluz
Ocena:
0
Jak napisałem, plan wydania za 2 lata. jest jeszcze nieco do zrobienia. Pierwszy rok w zakresie betatestów różnych gadżetów mechanicznych i kosmetyka fabularna (cytaciki, małe fabularyzowane wstawki, przykładowe scenariusze) no i grafiki, mnóstwo grafik.

Seji, gdzie tylko chcesz :P
02-09-2006 14:06
Seji
    :>
Ocena:
0
Pytanie: dlaczgeo nie d20? :D
02-09-2006 14:20
Qball
   
Ocena:
0
Cóż, zajawka ciekawa:). Teraz będę czekał na wszystkie przecieki. A wpis naprawdę świetny.
Mam nadzieję że się uda, bo z samozaparciem chyba nie ma problemu, co?:)
02-09-2006 16:24
Bleddyn
    hmm...
Ocena:
0
Ten system nie nazywa się czasem Dark Legacies? ;-)

02-09-2006 20:03
Furiath
    ten system zwie sie inaczej
Ocena:
0
a wystarczy ze Garnek czeka na moderna kilka lat. Nie chcę powtarzać podobnego przypadku :)
02-09-2006 20:44
kaduceusz
    Świetna nota
Ocena:
0
Mnie kupiłeś :-) A jak się to Twoje cudo ma do Degenesis?
04-09-2006 21:24
Furiath
    Re: Kaduceusz
Ocena:
0
Nie będe ukrywał, że nawet nie wiem cóż to Degenesis, zaraz pogooglam.

--
Znaklazłem parę klimatycznych grafik,ale zupełnie nie wiem w wielki skrócie jak wygląda świat. Z tego co zauwazyłem, Degenesis jest głębiej siędzacym w postapokalipsie niż Klanarchia, która jest mocniej ukierunkowana na fantasy.
04-09-2006 22:18

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.