string(15) ""
» Blog » ParaWorld
31-05-2015 20:49

ParaWorld

W działach: recenzje, gry komputerowe | Odsłony: 151

ParaWorld

Recepta na udaną grę znana od dawien dawna pozostaje  niezmienna: weź słabo wyeksploatowany temat, dodaj do tego  znośną oprawę audiowizualną oraz zaciekaw gracza  nieszablonową historią i ruszaj na podbój rynku. Deweloperzy niemieckiego studia SEK doskonale zdawali sobie z tego sprawę i tak dzięki  wydawcy Deep Silver w 2006 roku światło dzienne ujrzał produkt  ParaWorld - strategia czasu rzeczywistego osadzona w  wyjątkowym świecie alternatywnej rzeczywistości. Ten utopijny obraz gry idealnej zaburzyła słaba sprzedaż, po drodze doprowadzając do upadku jej producenta. Co jednak sprawiło, że oryginalny temat nie trafił w serca graczy? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć w tej prezentacji.

Rozmachu z jakim została zrealizowana fabuła ze świecą szukać można wśród innych gier RTS. Trójka głównych bohaterów trafia do tajemniczego, nieznanego dotąd świata równoległego, gdzie prehistoryczne gady i ssaki wcale nie wymarły dzieląc lądy i morza z prymitywnymi ludzkimi plemionami. Początkowa misja badawczo eksploracyjna szybko przemienia się w desperacką próbę odwrotu pełną intryg i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Epicko opowiedziana przygoda buduje świetny klimat znany z takich filmów jak Park Jurajski, Zaginiony Świat, Indiana Jones czy Bardzo Dziki Zachód zgrabnie łącząc elementy ery wiktoriańskiej ze współczesnością.

Anthony Cole to amerykański geolog o duszy wojownika, słynący z rubasznego poczucia humoru i swobodnego podejścia do życia.

Autorzy łącząc kobiece atuty Lary Croft z serii gier Tomb Rider z charakterystycznym biczem Indiany Jonesa wykreowali panią biolog Stinę Holmund o szwedzkim rodowodzie.

Bela Benedek z pochodzenia Węgier, stanowiący mózg całej drużyny jak się później okazuje jego wiedza nie ogranicza się wyłącznie do fizyki i astronomii.

Trójka bohaterów równie dobrze mogłaby wystąpić oddzielnie ale sam fakt, że śmiałkowie są kompanią, reprezentując sobą czasem skrajne osobowości, nadaje grze uroku i głębi. Wydarzenia nie opierają się jedynie na wymienionych personach, a w trakcie kampanii liczącej aż 16 skomplikowanych misji spotkamy także inne ciekawe osobistości jak na przykład szalonego konstruktora Nikolę Taslowa. Sielankowy spokój podróży zakłócają liczni antagoniści, w końcu gdyby było łatwo nie byłoby zabawy. Odwiedzając bajeczne miasta, mistyczne grobowce i starożytne ruiny nie mogłem doczekać się aż pchnę opowieść do przodu by poznać jej zakończenie i nie żałowałem ani chwili a było na co popatrzeć.

Odłóżmy już fabułę na bok i zajmijmy się gameplayem. Mechanika jest ucieleśnieniem staroszkolnego modelu strategii, w którym zaczynając z niewielkim zapleczem surowców, kwaterą główną i kilkoma chłopami musimy od podstaw wznieść osadę. Trzy zasoby to jest żywność, drewno oraz kamień, zostały uzupełnione o czaszki zdobywane poprzez eliminację wrogich żołnierzy a wykorzystywane do awansowania własnych wojaków. Tutaj studio SEK zdecydowało się na wprowadzenie eksperymentalnego sposobu zarządzania armią, w którym prowadząc nasze plemię przez kolejne ery  technologiczne stopniowo awansujemy jednostki, każda z epok zaś pozwala na ograniczą ich liczbę. Wojownicy postawieni wyżej w hierarchii są rzecz jasna silniejsi i wytrwalsi, stąd gracze od początku muszą planować rozwój swoich wojsk.

Same klany nadzwyczaj zróżnicowano. Nordowie będący bezpośrednim nawiązaniem do wikingów, obok wyposażonej w topory piechoty berserkerów i walczących na dystans włóczników, prowadzą w bój włochate mamuty oraz opancerzone nosorożce. W krainie gdzie nigdy nie istniały konie kawaleria szarżuje na tygrysach szablozębnych a rydwany ciągną przedwieczne rogacze.  Nutka steampunku pozwala tworzyć parowe czołgi i tarany, morza zaś patrolują okręty przywołujące obrazy skandynawskich drakkarów. Tytanem na linii frontu autorzy uczynili kolosalnego Triceratopsa, który z pomocą dźwiganej na barkach balisty błyskawicznie rozprawi się z zabudowaniami wroga.

Od wieków żyjący w harmonii z naturą Pustynni Jeźdźcy zdołali osiodłać niebezpieczne  bestie budzące grozę wśród innych plemion. Trudno nie docenić ich nomadycznego społeczeństwa ze względu na dużą mobilość - zamiast centrum miasta pod postacią budowli, surowce gromadzą w ruchomych, ciągniętych przez dinozaury wozach. Większość z pozostałych konstrukcji wędrowców to wzniesione na prędce kruche namioty ze zwierzęcych skór i kości ale w ramach tego delikatne obozowiska powstają w mgnieniu oka. Głęboko zakorzenione w kulturze Jeźdźców tradycje wojskowe wymagają ofiar z krwi wrogów i tylko dzięki agresji frakcja jest w stanie normalnie się rozwijać. Usposobienie to wspierane jest przez mordercze gady jak Tyranozaury i Raptory.

Tajemniczy Klan Smoka charakteryzuje się najwyższą biegłością w technologii spośród wszystkich nacji zamieszkujących wyspiarskie krainy ParaWorld. Plemię to zawsze prowadzi działania bojowe sprytnie i po dokładnym przemyśleniu gdyż ataki frontalne kłócą się z jego ideą wojny. Dawniej ich kultura koncentrowała się wokół ogromnego kompleksu świątynnego dopóki katastrofa nie zmusiła klanu do opuszczenia wyspy. Ci przypominający azjatów mieszkańcy dżungli tylko w niewielkim stopniu polegają na innych żywych istotach - siłą frakcji jest technika i skomplikowane maszyny.

Po zakończeniu długiej kampanii, zapoznaniu się z mieszkańcami ParaWorld oraz opanowaniu podstaw mechaniki, możemy przystąpić do drugiego trybu gry - potyczki. Wciąż mając w głowie obraz dopracowanej w drobnych szczegółach przygody podejrzewałem że skirmishowe mapy zostaną potraktowane po macoszemu i biję się teraz w pierś z tego powodu gdyż są równie dobre jak te z kampanii. Wulkaniczne nieużytki, gęste dżungle, pustynne kaniony i lazurowe wybrzeża - wszystkie te lądy nieustannie przemierzają stada neutralnych zwięrząt czekając na pionierów gotowych poskromić siły natury.

Chciałbym uniknąć wymieniania błędów tej gry ale z racji roli recenzenta w moim obowiązkustoi wspomnieć także o wadach produkcji. Po pierwsze bitwy. Mimo, że tytuł jak na strategię przystało zachęca do agresywnych zachowań to niestety ale jego gameplay może nieco zniechęcić. W momencie wysłania do boju jednostek te mają w zwyczaju zbić się w zwartą kupę co czasem wygląda dosyć komicznie szczególnie jeśli poświęcimy sporo czasu na rozstawianie naszych żołnierzy. Odniosłem wrażenie jak gdyby dla deweloperów studia SEK nie istniało coś takiego jak kolizje, bo jeszcze jestem w stanie zrozumieć nachodzenie na siebie niewielkich stworzeń i fragmentów budowli, ale przepraszam jest to gra o dinozaurach. Zdecydowanie źle wygląda jak kolosalne gady przechodzą przez centrum osady czy przenikają się nawzajem. Napotkałem także kilka drobnych błędów odgrywanych głosów postaci, kiedy jeden z bohaterów potrafi odpowiedzieć na pytanie nawet jeśli jeszcze ono padło.

Grze tej choć nie pozbawionej wad nie dane było stać się hitem, a aby lepiej zrozumieć jej klęskę na polu gatunku RTS spójrzmy na listę innych tytułów wydanych tego samego roku. Obok takich produkcji jak nowe Call of Duty, czwarta część The Elder Scrolls Oblivion czy  konkurencyjnego Gothika Trójki, pojawiła się cała masa strategii, w tym renomowanych firm jak Relic Entertainment oraz Electronics Arts. Niewielkie studio SEK, znane tylko z jednej gry Wiggles z 2001 roku, nie miało dość siły do wybicia się ponad rynkowych gigantów i nie pomogła jej w tym ani oprawa audiowizualna ani wyjątkowa historia. A szkoda, bo gra naprawdę mogła być hitem.

Wideoprezentacja tytułu

1
Notka polecana przez: Kanibal77
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Agrafka
   
Ocena:
0

O samej grze się nie wypowiem bo nie znam. Ale zwróć uwagę na Indianę Jonesa, źle napisałeś nazwisko ;)

31-05-2015 22:32
Forest.gwp
   
Ocena:
0

Podejrzewam, że gdzieś powinien być apostrof ale kiepski jestem w te klocki :P

31-05-2015 22:34
Agrafka
   
Ocena:
0

Nie, dodałeś tylko niepotrzebne "h" ;)

31-05-2015 22:35
Forest.gwp
   
Ocena:
0

Ach tak faktycznie w jednym zdaniu był dobrze w innym źle, poprawiono, dzięki.

31-05-2015 22:37
   
Ocena:
0

Haaa. Tej gry nie znam

Trochę przypomina mi Imposible creatures i jeszcze takiego koreańskiego RTS z dinozaurami.

01-06-2015 08:10

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.