string(15) ""
» Blog » Za darmo czy za pieniądze?
13-05-2008 13:00

Za darmo czy za pieniądze?

Odsłony: 7

Za darmo czy za pieniądze?
Choć jestem wielkim zwolennikiem darmowych larpów dla wszystkich to mam czasami wątpliwości.

Darmowych rzeczy się nie ceni

Gracze po prostu nie cenią tego co jest za darmo. Czy to ciekawy larp, czy nudny nie ma to wielkiego znaczenia. Gracz nie ma czasu, graczowi coś wypada, gracz ma imprezkę, gracz się rozchorował i pojechał do innego miasta. Powodów i przyczyn tysiące, choć larp zapowiedziany z miesięcznym wyprzedzeniem. Gracz się nie przejmuje pracą MGa, bo przecież i tak ktoś na larpa przyjdzie, no nie? Poza tym rola jednego gracza wcale nie jest taka istotna. Przecież można, się obejść bez niego. Poza tym będą inne larpy i wtedy sobie taki gracz pogra. Ileż to razy słyszałem różne takie wymówki. Potem okazywało się, że na larp nie przychodziło nawet 5, 7 graczy i cały scenariusz kwiczał psując zabawę 20 innym osobom.

Ale bywa nawet gorzej

Gracze mogą olać larpa nawet w jego trakcie - jest to choroba zwłaszcza larpów cyklicznych. Jest grono graczy totalnie niesłownych, którzy wyrzucają ciężką pracę MGa w błoto, bo mają spotkanie z kumplami na piwku. Jest wiele przykładów niedbałości, olewactwa i lekceważenia pracy MGów. Czasami to się wyraża nawet w drobnych gestach. Totalnym olewaniu komentarzy polarpowych. Nie wymienieniu nawet kilku uwag z MGiem czy graczami. Mnóstwo , mnóstwo jest takich zagrań i bolączek. W końcu gracze to ludzie, którzy ze zwykłej głupiej antypatii mogą niszczyć czyjąś wielogodzinną pracę.

To może jednak płatna zabawa

Jak się za coś płaci, to zwykle się to ceni. Tak jakoś działa ludzka psychologia. Spójrzmy na wózki w supermarketach. Wystarczy w taki włożyć 2 złote i już się chce je odzyskać odprowadzając wózek na miejsce.
No i mamy larpa, który powiedzmy kosztuje 10 - 20 złotych. Czy gracz który zabuli za larpa znajdzie sobie lepsze zajęcie w międzyczasie? Raczej wątpię. To na pewno może zdyscyplinować graczy, a w najgorszym razie MG za swoją pracę dostanie wynagrodzenie.

Pieniądz psuje zabawę

Coś jednak niefajnego jest w płaceniu za larpy. Na pewno zniechęca to wielu nowych lub młodych graczy. Poza tym zaczyna to trochę przypominać zwykły interes, jak sprzedaż bułek. Przecież taka darmowa aktywność społeczno - kulturalna to coś pięknego. Pozwala zebrać ludzi którzy chcą, a nie którzy wymagają bo płacą. Być może takie darmowe przedsięwzięcia pozwalają stworzyć uczestnikom coś unikatowego. Wykreować taką parateatralną trupę wspólnie z MGami realizującą projekty. Być może pieniądze to wszystko niszczą.

Zapraszam do dyskusji nad darmowymi i płatnymi larpami.
0
Nikt jeszcze nie poleca tej notki.
Poleć innym tę notkę

Komentarze


~WitchDoctor

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
[Gracze po prostu nie cenią tego co jest za darmo.]

Nie zgodzę się z tym. Rzucasz ogólnikami, które moim zdaniem nie mają zbyt wiele pokrycia w rzeczywistości.

W szczególności młodzi stażem gracze bardzo szanują LARPy, szczególnie jak są darmo i są dobrze wykonane. Widać wtedy ogrom pracy włożonej w przygotowanie LARPa i młodym to imponuje, interesuje.

Co więcej, często jest tak, że jak coś jest darmo (i wykonane dobrze! podkreślam) to szanuje się to wiele bardziej.

Też rzuciłem ogólnikami, a co. Na potwierdzenie słów mogę powiedzieć, że po moim pierwszym LARPie od razu nabrałem szacunku do jego organizatorów. Chociaż był bezpłatny.

[Gracz nie ma czasu, graczowi coś wypada, gracz ma imprezkę, gracz się rozchorował i pojechał do innego miasta. Powodów i przyczyn tysiące, choć larp zapowiedziany z miesięcznym wyprzedzeniem.]

[Gracze mogą olać larpa nawet w jego trakcie - jest to choroba zwłaszcza larpów cyklicznych.]

Fin, ale "gracz się rozchorował" to przesada. :) Ja na przykład nie mogłem być na drugiej odsłonie Tryptyku z powodu matur, które całkiem przysłaniały mi świat.

Skazany jestem na publiczny ostracyzm?

[Jest wiele przykładów niedbałości, olewactwa i lekceważenia pracy MGów.]

Równie wiele jak niedbałości i olewactwa graczy. Nie powiesz mi chyba, że nie ma takich LARPów, z których jako gracz po prostu chce się wyjść, bo jest się ignorowanym przez MGów, którzy zajmują się wszystkim poza prowadzeniem LARPa.

[No i mamy larpa, który powiedzmy kosztuje 10 - 20 złotych. Czy gracz który zabuli za larpa znajdzie sobie lepsze zajęcie w międzyczasie? Raczej wątpię. To na pewno może zdyscyplinować graczy, a w najgorszym razie MG za swoją pracę dostanie wynagrodzenie.]

Jeśli ten LARP by był na wysokim poziomie i W RAMACH tego wpisowego gracze otrzymają porządne rekwizyty i ładną scenografię, bo za taką kasę od osoby (20*20 osob = 400 zł) to już coś można pomyśleć. To nie mam nic przeciwko i byłbym skłonny wydać te 50 zł na miesiąc na 2 dobre LARPy.

[Coś jednak niefajnego jest w płaceniu za larpy. Na pewno zniechęca to wielu nowych lub młodych graczy.]

Nie zgodzę się. Uważam, że raczej przyciągnie młodych i niedoświadczonych. Młody i niedoświadczony gracz, chciałby uczestniczyć w czymś fajnym, gdzie będą mogli mu pomóc, zrozumieć i wkręcić w temat. Jeśli młody gracz widzi, że coś kosztuje te 20 zł, myśli przede wszystkim o JAKOŚCI.

[Poza tym zaczyna to trochę przypominać zwykły interes, jak sprzedaż bułek. Przecież taka darmowa aktywność społeczno - kulturalna to coś pięknego. Pozwala zebrać ludzi którzy chcą, a nie którzy wymagają bo płacą. Być może takie darmowe przedsięwzięcia pozwalają stworzyć uczestnikom coś unikatowego. Wykreować taką parateatralną trupę wspólnie z MGami realizującą projekty. Być może pieniądze to wszystko niszczą.]

Nie uważam by cokolwiek niszczyły pieniądze. Jak już mówiłem, osobiście nie miałbym nic przeciwko, o ile wraz z pieniędzmi, idzie jakość. Tak jak w twoim nowym LARPie, "Sen Nocy Letniej". Płacimy za maski, które potem idą do puli rekwizytów. I fajnie.

12-18 złotych nikogo nie zbawi. A rozrasta się pula rekwizytów i myślę, że na każdy LARP, można by pomyśleć, nad chociaż tym 10 złotowym wpisowym, pod warunkiem, że każdy gracz będzie miał jakiś gadget za to zapewniony, albo że pieniądze pójdą na rozwijanie wspólnej puli rekwizytów/scenografii.

WD




13-05-2008 13:19
Fingrin
    @ Witchdoctor
Ocena:
0
Oczywiście posłużyłem się niecnymi ogólnikami bezwstydnie i z premedytacją.
Gracze mają czasami , a nawet często prawdziwe powody dla których nie przychodzą, nie o takich przyczynach tu piszę, ale o zwykłym wymigiwaniu się.

Niestety nie mam porównania czy gracze oceniają lepiej coś za co płacą czy coś co jest za darmo. Niestety zauważyłem jednak że ludzie często nie cenią czegoś co mają za darmo. Jak słusznie zauważyłeś mogą wtedy kierować się następującym myśleniem " za darmo czyli słaba jakość" albo "im droższe tym lepsze i tym więcej szacunku się pracy należy"

Owszem są MGowie którzy olewają i są niedbali i się niestarają. Ale gracze bardzo szybko takich Mgów ocenią, zmieszają z błotem i przestana przychodzić.

Pieniądze na rekwizyty to trochę inna sprawa. Mi chodzi o płacenie za uczestnictwo także. Czyli część pieniędzy ląduje w kieszeni twórców. I chciałbym też poznać twoją opinię na ten temat.
Czy warto takie larpy robić? Czy warto płącić mgom za ich wysiłek? Czy dodatkowo mobilizuje to graczy?
13-05-2008 13:28
~WitchDoctor

Użytkownik niezarejestrowany
    to Fingrin
Ocena:
0
[Czy warto takie larpy robić?]

Jeśli za Kasą idzie Jakość. To pewnie warto. Jeśli płacąc MGowi za wysiłek mogę liczyć na lepszego LARPa, w którym MG będzie naprawdę wiele robił, to tak. Warto takie larpy robić i pewnie bym się na nie skusił.

Jednak to tylko gdy uznajemy, że jest to LARP nazwijmy to "profesjonalny". O co mi chodzi.

MG zapewnia rekwizyty, zapewnia współmierny udział każdej postaci w grze, musi być wtedy spisana umowa, do czego MG się zobowiązuje przy LARPie, do czego zobowiązuje się gracz, który za LARPa płaci.

Jeśli są pieniądze płacone "za dzieło" w tym przypadku LARPa, muszą być określone warunki. Oczywiście w takim wypadku w ramach złamania warunków przez MG, albo ich niedotrzymania, pieniadze powinien zwrócić.

[Czy warto płacić mgom za ich wysiłek?]

Nie wiem co powiedzieć. Pierwsze co myślę "powinno się" "zasługują na to". A potem sobie myślę, jednak w końcu jak to jest, czy MG robi LARP by na nim zarobić, czy by się dobrze bawić?

Nie odpowiem na to pytanie, bo jest dość nieszczęśliwie skonstruowane.

[Czy dodatkowo mobilizuje to graczy?]

Osobiście nie sądzę, by płacenie MGom mogło mieć jakiś dodatni wpływ na mobilizowanie graczy. Bardziej irytowanie, jak coś się nie uda, bo "w końcu zapłaciłem."

WD

13-05-2008 13:36
sethisse
    niestety....
Ocena:
0
jeśli chodzi o podejście Kuby do niesłownych i "sorry-mam-fajniejsze-plany" graczy, to zgadzam się w całej rozciągłości. Nagminne jest nie szanowanie czasu i energii MGów włożonej w przygotowanie LARPów. Nie mówię tu bynajmniej o poważnych typu- choroba w rodzinie czy inne takie, argumentach, tylko: ja się znudziłem/znudziłam, znajomi wpadli itp... Rzeczywiście istnieje szansa, że skoro nie szanują MGów, to będą bardziej szanować swoje pieniądze.

Ale jest jeszcze jeden myk, który czasem umyka Wielce Szanownym Graczom:) Czasem najzwyczajniej w świecie MG, w ramach starania się o klimat i dobrą zabawę, sięga do kieszeni i wykłada na swoje projekty osobiste i niezwracalne fundusze. Pół biedy, jeśli to się dzieje sporadycznie i MG sam zarabia, gorzej, jeśli ambitnych LARPów robi się więcej i za każdym razem MG czuje się zobowiązany [no, to może nieszczęśliwe sformułowanie, ale chodzi mi o coś w rodzaju ambicji:)], by zapewnić swoim graczom atrakcje i wydaje coraz więcej.

I tak-osobiście nieraz wydałam pieniądze na podobne inicjatywy, nawet przez myśl mi nie przeszło szczerze mówiąc, oczekiwać zwrotu tychże, ale może czas rzeczywiście rozważyć scenariusz, w którym nie tylko MG, ale też Gracze poczują się zainteresowani i odpowiedzialni za kształt i jakość swojej rozrywki:))))
13-05-2008 13:38
Darkhan
   
Ocena:
0
WD - Nie chodzi o matury czy coś. Choroba sie zdarza, ale dla niektórych jest to świetna wymówka na Lenistwo. Chodzi o niezdecydowanie graczy nierzadko.


Jestem przeciwnikiem płacenia za LARPy z kilku przyczyn.


1. Kwasy, gdzie jest kasa zawsze znajda sie jakieś kwasy które mogą się ciągnąc i ciągnąć. A to ktoś za kogoś założy, a to ktoś nie zapłaci. Zdarza się.

2. Jestem idealistą i uważam że ta rozrywka powinna być darmowa, jeśli chce się z kimś podzielić moja pracą to wolę to zrobić darmowo.

Płacenie za LARPa nie musi wyglądać w sposób zarobku, dobrą odpowiedzią na problem frekwencji jest składka na przykład na alkohole do wykorzystania w barze, bądź na jakieś jedzenie podczas LARPa.

To jest hobby i uważam ze nie ma nic fajniejszego jak idea darmowego dzielenia sie własną pasją i zarażania nią innych :)
13-05-2008 13:38
~WitchDoctor

Użytkownik niezarejestrowany
    12345
Ocena:
0
[Nagminne jest nie szanowanie czasu i energii MGów włożonej w przygotowanie LARPów.]

Nagminne jest nie szanowanie zaangażowania graczy w odgrywanie postaci, tudzież cokolwiek innego na LARPie.

Tak samo ogólnie, tak samo uargumentowane.

Nie przesadzajcie już z tym, nie ma chyba tak, że na co drugiego LARPa nie przychodzi połowa ludzi "bo tak". Nie popadajmy w skrajności.

[Czasem najzwyczajniej w świecie MG, w ramach starania się o klimat i dobrą zabawę, sięga do kieszeni i wykłada na swoje projekty osobiste i niezwracalne fundusze.]

Szlachetne z jego strony. :) Idealizm w czystej postaci. :)

[WD - Nie chodzi o matury czy coś. Choroba sie zdarza, ale dla niektórych jest to świetna wymówka na Lenistwo. Chodzi o niezdecydowanie graczy nierzadko.]

Tak. Rozumiem. :) Ale nie można uogólniać. Uogólnienie twym wrogiem. :) A olewactwo, jest było będzie.

[1. Kwasy, gdzie jest kasa zawsze znajda sie jakieś kwasy które mogą się ciągnąc i ciągnąć. A to ktoś za kogoś założy, a to ktoś nie zapłaci. Zdarza się.]

Racja. Dlatego mówię dalej o umowie. Umowa o dzieło w tym wypadku LARPa. Będą wtedy prawne podstawy do ściągania roszczeń.

[2. Jestem idealistą i uważam że ta rozrywka powinna być darmowa, jeśli chce się z kimś podzielić moja pracą to wolę to zrobić darmowo.]

Oczywiście. Jednak ja nie miałbym nic przeciwko JAKOŚĆ > DARMOWOŚĆ. Tzn. więcej rekwizytów i scenografia, rozwijana w miarę LARPów.

[Płacenie za LARPa nie musi wyglądać w sposób zarobku, dobrą odpowiedzią na problem frekwencji jest składka na przykład na alkohole do wykorzystania w barze, bądź na jakieś jedzenie podczas LARPa.]

Odpada. Po co tracić pieniądze? Nie lepiej zainwestować w rekwizyty etc.?

[To jest hobby i uważam ze nie ma nic fajniejszego jak idea darmowego dzielenia sie własną pasją i zarażania nią innych :)]

I tu się zgodzę.

WD
13-05-2008 13:48
Darkhan
   
Ocena:
0
Odpada. Po co tracić pieniądze? Nie lepiej zainwestować w rekwizyty etc.?

Sprawdzało się



Racja. Dlatego mówię dalej o umowie. Umowa o dzieło w tym wypadku LARPa. Będą wtedy prawne podstawy do ściągania roszczeń.


To ja już wolę darować sobie, nie ma nic gorszego niż "ściąganie roszczeń" od znajomych i prawne zawirowania podczas LARPA więcej zachodu niż to warte, kolejne kwasy i już na pewno odstrasza nowych graczy.
13-05-2008 13:53
Fingrin
    witchdoctor
Ocena:
0
[Nagminne jest nie szanowanie zaangażowania graczy w odgrywanie postaci, tudzież cokolwiek innego na LARPie.

Tak samo ogólnie, tak samo uargumentowane.

Nie przesadzajcie już z tym, nie ma chyba tak, że na co drugiego LARPa nie przychodzi połowa ludzi "bo tak". Nie popadajmy w skrajności.]

Wystarczy że na kilku larpach to się zdarza. Zresztą moim zdaniem to jest nagminne. A moje uogólnienie podbuduję przykładem niedzielnego larpa "Nowy Początek" gdzie gracze tak zawiedli , że mgowie i my gracze już znający fabułę museiliśmy łatać dziury, a i tka brakowało graczy do obsadzenia wszystkich ról (bardzo niewielu bo ledwie 20)
Olewactwo graczy jest na tyle częste, że zaczałęm się zastanawiać jak tego uniknąć.

[Racja. Dlatego mówię dalej o umowie. Umowa o dzieło w tym wypadku LARPa. Będą wtedy prawne podstawy do ściągania roszczeń. ]

to wcale nie rozwiązuje kwestii. Ciezko dokładnie spisać taka umowę, ciężko potem egzekwować jej warunki. Myślę, że gracz nie ma szans odzyskać kasy. Natomiast może potem wyrazić opinię o larpie i nie przychodzić więcej jeżeli było marnie.

[A potem sobie myślę, jednak w końcu jak to jest, czy MG robi LARP by na nim zarobić, czy by się dobrze bawić? ]

MGowie cięzko charują przed i w trakcie larpa by bawili isęgracze. Obiektywnie patrząc z zewnatrz na to co robi MG trudno przyznać rację stwierdzeniu, że "dobrze się bawi".
Prowadzenie to praca, a MGowie ją lubią bo jest to praca twórcza, ale męcząca. Daje satysfkacje, ale w przypadku profesjonalnego larpa to są tygodnie ciężkiej pracy i latanie w trakcie larpa, za co gracze MGowi nie stawiają nawet jednego marnego piwa.
13-05-2008 13:58
~WitchDoctor

Użytkownik niezarejestrowany
    54321
Ocena:
0
[Sprawdzało się]

Nie o to chodzi, że się nie sprawdzało. :) Po prostu pieniądze wydane na alkohol to inwestycja jednorazowa. Rekwizyty można używać na innych LARPach i rozwijać "zaplecze".

[To ja już wolę darować sobie, nie ma nic gorszego niż "ściąganie roszczeń" od znajomych i prawne zawirowania podczas LARPA więcej zachodu niż to warte, kolejne kwasy i już na pewno odstrasza nowych graczy.]

Bardziej mi chodziło, o potraktowanie LARPa, jak każdą inną imprezę zorganizowaną.

Gdy w grę wchodzi płacenie MG, to już no mówię, dla mnie wtedy musiało to mieć już formę jakoś uregulowaną prawnie, choćby właśnie jak pisałem taką formę imprezy zorganizowanej.

Bo nie wiem jak inaczej zakwalifikować "LARP".

WD ;)

13-05-2008 13:58
~WitchDoctor

Użytkownik niezarejestrowany
    Fingrinn
Ocena:
0
[Olewactwo graczy jest na tyle częste, że zaczałęm się zastanawiać jak tego uniknąć.]

Dobrze, powiedzmy, że uznaję te argumenty. ;) Nadal nie uważam, że takie uogólnienia i skazywanie z góry graczy jest odpowiednie do twórczej dyskusji, ale ok. Zostawiamy sprawę olewactwa.

[Ciezko dokładnie spisać taka umowę, ciężko potem egzekwować jej warunki.]

To było raczej z przymruzeniem oka ;). Bardziej chciałem zwrócić uwagę, że tam gdzie są pieniądze, to muszą być prawne regulacje. Choćby "Darowizna na rzecz danej osoby/organizacji" by sobie odpisać od podatku :D

[Daje satysfkacje, ale w przypadku profesjonalnego larpa to są tygodnie ciężkiej pracy i latanie w trakcie larpa, za co gracze MGowi nie stawiają nawet jednego marnego piwa.]

Jeśli z założenia ten larp ma być pro bono publico, to nie wiem dlaczego mieliby stawiać. Ludzie to niewdzięczne bestie jednak. ;)

A na serio. Czy z moralnego punktu widzenia powinni postawić "to piwo". Tak.

Czy jeśli są dobrymi kumplami to postawią. Też pewnie Tak.

Nie wiem w jakim kierunku zmierza ta dyskusja, ja o dziwo nie bronię i nie forsuję idei płatnych LARPów.

Jednak uważam, że patrząc rozwojowo, LARP płatny, (w sensie rekwizyty) byłby dobrym wyjściem.

Tak samo jak LARP płatny (większe zaangażowanie MG). Też byłby czymś dobrym. Bo niósłby za sobą lepszą jakość. (Nie mowie, ze teraz jest jakosc zla :D)

WD

13-05-2008 14:05
Fingrin
    dwie kwestie
Ocena:
0
W jaką stronę zmierza ta dyskusja?

Poruszam tutaj dwie kwestie - mobilizacje graczy osiągniętą dzięki aspektowi finansowemu. Można to osiągnąć przez konieczność płacenia składek na rekwizyty. Jest to technika stosowana na niektórych larpach wielosferowych oraz na przykład w Krakowskiej Grupie Larpowej. Gdzie z reszta przyjęli strategię stałych opłat za każdego larpa rzędu 10 złotych. Pula tych pieniędzy idzie na rekwizyty oraz na nagrody dla najlepiej przebranego gracza.
Czy takie rozwiązanie rzeczywiście jest w stanie zmobilizować graczy? I czy przypadkiem ich nie zniechęca? To budzi moje wątpliwości.

Druga kwestia to płacenie za larp jak za produkt o odpowiedniej jakości. Rzadko spotykana sprawa w Polsce, ale słyszałem o takim rozwiązaniu w Warszawie. Niejaki Skała robi płatne larpy. Czy jeżeli gracze płacą za larp to moga więcej wymagać? Czy MG obliguje to do przygotowywania larpa na przykład wedle zapotrzebowania graczy. Dzisiaj chcemy fantasy, a jutro chcemy cybera. Czy takie larpy nie tracą trochę swojej magii? Nie staja się jednak gorsze , a nie lepsze?
13-05-2008 14:13
Darkhan
   
Ocena:
0
No właśnie co do lepszej jakości to niekoniecznie, wydaje mi sie ze wielu Mgów daje naprawdę bardzo dużo z siebie za darmo. Uważam mimo wszytko że prowadzenie płatnych LARPów ma sporo minusów.
13-05-2008 14:15
~WitchDoctor

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
[Gdzie z reszta przyjęli strategię stałych opłat za każdego larpa rzędu 10 złotych. Pula tych pieniędzy idzie na rekwizyty oraz na nagrody dla najlepiej przebranego gracza.
Czy takie rozwiązanie rzeczywiście jest w stanie zmobilizować graczy? I czy przypadkiem ich nie zniechęca? To budzi moje wątpliwości.]

Pula na rekwizyty. Uważam, że może.

Nagroda dla najlepiej przebranego gracza? Na pewno nie. Raczej zniechęca.

[Czy jeżeli gracze płacą za larp to moga więcej wymagać? Czy MG obliguje to do przygotowywania larpa na przykład wedle zapotrzebowania graczy. Dzisiaj chcemy fantasy, a jutro chcemy cybera. Czy takie larpy nie tracą trochę swojej magii? Nie staja się jednak gorsze , a nie lepsze?]

Czy mogą wymagać? TAK.
Czy takie larpy tracą ze swojej magii? TAK.
Nie staja się gorsze? Stają się lepsze ze strony technicznej. Więc uważam, że mimo wszystko pewne plusy są.

[Uważam mimo wszytko że prowadzenie płatnych LARPów ma sporo minusów.]

Są także plusy:
*Rekwizyty
*Większe zaangażowanie graczy i MG
*Możliwość rozwoju, poprzez wlasnie te kupowane na kolejne larpy rekwizyty, a to jest wazne.

WD.
13-05-2008 14:18
bukins
    Ja póki co na chwilę...
Ocena:
0
Nie wyobrażam sobie pieniędzy za LARPa w gronie znajomych, z którymi cały czas gram.

Po pierwsze - wspomniane kwasy.
Po drugie - ciążąca presja na MG, że LARP musi być perfekcyjny, bo gracze za niego płacą i wymagają najwyższej jakości.

Załóżmy, że jest sobie klub i składane są comiesięczne składki. I załóżmy, że pod koniec każdego miesiąca z tych składek Mistrzowie Gry nagradzani są jakąś symboliczną sumą. Lepiej?

To jest hobby i uważam ze nie ma nic fajniejszego jak idea darmowego dzielenia sie własną pasją i zarażania nią innych :)

Podpisuję sie obiema rękami i nogami ;)

Z tego co kojarzę, w USA na GenConie pobierane są pieniądze za udział w LARPie D&D. Tyle że ten LARP to raczej przejście przez podziemia przypominające "Dom Strachów" w wesołym miasteczku i niewiele tam z LARPa w jakich my przywykliśmy brać udział.
13-05-2008 14:42
~WitchDoctor

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
[Załóżmy, że jest sobie klub i składane są comiesięczne składki. I załóżmy, że pod koniec każdego miesiąca z tych składek Mistrzowie Gry nagradzani są jakąś symboliczną sumą. Lepiej?]

Choćby tym "piwem" w barze po LARPie.

Imho dobry pomysł. ;)
13-05-2008 14:45
Case
   
Ocena:
0
Z mojej strony wygląda to tak - już nie raz miałam problemy z powodu tego, że gracz w ostatniej chwili wycofywał się z rozgrywki. I bardzo często było to bez konkretnego powodu (nie chce mi się, zaspałem, musze w domu zostać itd). We Wrocławiu nie jest to być może tak odczuwalne jak w Szczecinie gdzie graczy jest mniej i ciężko jest zebrać kilkunastoosobową ekipę. Czasami gdy ktoś mnie zawiadamiał na godzinę przed rozpoczęciem larpa, że "a słuchaj sorry jednak nie wpadnę, bo ..." to miałam ochotę dać takiej osobie zakaz wstępu na przyszłe imprezy.
Doskonale rozumiem irytację Fingrina i zastanawianie się nad płatnymi larpami. Chociaż nie wiem czy to jest rozwiązanie, bo wtedy jak gracz nie będzie chciał wpaść to powie - "no słuchaj dostałeś swoje 10 zl i się odczep, bo i tak płacę za coś na czym mnie nie będzie".
Dodatkowo zgadzam się z prawie wszystkimi powyżej wymienionymi argumentami przeciwko płatnym larpom. Chyba w Polsce nie czas jeszcze na takie rozwiązania. Przynajmniej ja tego nie widzę.
13-05-2008 14:50
~WitchDoctor

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Łapki mi opadły.

Jak można być przeciw, ale aż tak bardzo.

Naprawdę. Łapy opadły. Wbiły w posadzkę i przeszły do piwnicy.

10 zł za LARPa.
Przy średnio 20 osobach na LARPa.
2 LARPy w miesiącu.

400 zł.
Przy 20 osobach, a często jest więcej.

Za te 400 zł można kupić naprawdę dużo, naprawdę fajnych rekwizytów, czy choćby jakąś składaną scenografię zrobić czy cokolwiek.

Rączki opadły.

WD.
13-05-2008 14:56
Fingrin
    Ale...
Ocena:
0
@Case
W Polsce już jest co najmniej jeden płatny larp w Warszawie. Czyli to jednak może działać. Nie znam szczegółów, ale niedługo Morphea zaprezentuje je na polterze :)

@Bukins
A co z pieniędzmi na rekwizyty? Co z pieniędzmi załóżmy na wynajem fajnego miejsca? Takie składki też odpadają?
13-05-2008 14:57
Case
   
Ocena:
0
Jasne, że to może działać - ale nie musi :)
Jak pisano powyżej kwestie finansowe zazwyczaj przyczyniają się do waśni - mi się po prostu nie chce dodatkowo z nikim kłocić. Nie jestem przeciwna idei płatnych larpów - w Niemczech sprawdza się to doskonale, w Polsce też się może sprawdzić. Ja jednak pionierką płatnych larpów raczej nie zostanę :)

ps. wiem dodatkowo jak jest ze zbieraniem pieniędzy od znajomych, bo składaliśmy się jako ekipa na sprzęt do offgolfa, domenę strony itp.
Po prostu nie czuję motywacji do zbierania takich składek.

ps.2 [Jak można być przeciw, ale aż tak bardzo.]
To było do mnie? =]
13-05-2008 15:03
bukins
   
Ocena:
0
A co z pieniędzmi na rekwizyty? Co z pieniędzmi załóżmy na wynajem fajnego miejsca? Takie składki też odpadają?


Napisałeś wcześniej:

Pieniądze na rekwizyty to trochę inna sprawa. Mi chodzi o płacenie za uczestnictwo także. Czyli część pieniędzy ląduje w kieszeni twórców

Odniosłem się do tego. Pieniądze na rekwizyty i miejsca to inna sprawa i takie składki popieram.
13-05-2008 15:05

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.