string(15) ""
» Blog » GHETTO
12-10-2010 11:13

GHETTO

Odsłony: 4

Wzorując się na pomysłowym i skutecznym Orient Expresie postanowiłem stworzyć akcję promującą Jeepform w Polsce. Pozostało wymyślić nazwę, formułę i zdobyć grafikę.

Dlaczego GHETTO?

Nazwa powstała trochę ze względu na śmieszne skojarzenie, gdy spałem w korytarzu na Avangardzie, a trochę z powodu różnych znaczeń tego słowa. Ghetto to nie tylko izolowana mniejszość, lub miejsce ogrodzone murem. Samo słowo pochodzi z włoskiego i pierwotnie znaczyło "odlewnia" – służyło określeniu miejsca przemysłowego nie należącego do reszty miasta. Potem oczywiście nabrało znaczenia negatywnego – izolowane i zwykle odmienne kulturowo społeczności mieszkały w gettach. W naszych czasach słowo zaczęło kojarzyć się jeszcze z czymś innym – niezależnym ruchem artystycznym, jak np. rapowymi muzykami, lub graficiarzami. Artyści ci skupiali się przede wszystkim na różnorakich problemach społecznych. Te wszystkie znaczenia znajdują miejsce w tej inicjatywie. Chcemy zrobić coś innego, nastawionego na bardziej realistyczne opowieści, na razie będącego w mniejszości i stawiającego na artystyczną kreatywność i swoistą walkę z przyzwyczajeniami, a może po prostu szukanie nowych szlaków.

Ciekawe, fajne i coraz popularniejsze

Jeepform czy też jeepy przedstawiłem już na kilku konwentach – Avangardzie, Hardkonie, Triconie, Innych Sferach. Za każdym razem gracze byli zachwyceni nową formą i po prostu dobrze się bawili. Jeepy nie są LARPami. O różnicach i podobieństwach możecie przeczytać na poltergeistowym dziale larpowym. Po zaledwie paru miesiącach pojawił się całkiem spory tłum fanów tej formy. Czas zatem rozpropagować mocniej jeepy i dobrze się przy tym bawić. Pierwszy będzie toruński Copernicon. Poprowadzimy tam prelekcję, konkurs i cztery różne scenariusze – skandynawskie i polskie. Podobnie jak w Orient Expresie jeden scenariusz będzie do wyboru przez uczestników – więc albo będzie to powtórka jednej z rozegranych gier, albo coś nowego. W menu: Upgrade – telewizyjny show o zmianie partnerów, Telefon – opowieść o samotnych ludziach z wątkiem kryminalnym, Powrót do przyszłości – romans, a może dramat z maszyną czasu w tle.

Kto?

Na razie w projekt zaangażowanych jest kilka osób z Wrocławia i Pomorza – ja, Ada Biela, Ola Kościewicz, Bartek Zioło, Michał Pepliński, prawdopodobnie członkowie Zardzewiałego Topora, którzy też przygotowali swojego jeepa na Copernicon zanim nasza inicjatywa nabrała rumieńców. Z każdym miesiącem przybywa nas. Bardzo w popularyzacji jeepów pomogła wizyta skandynawskiego mistrza Frederika Ostergaarda na Innych Sferach pod koniec września. A przecież wszystko zaczęło się ledwie kilka miesięcy temu.

Przyszłość usłana jeepami

Nie chcemy jednak ograniczać się tylko do konwentów. Zamierzamy przyjeżdżać do chętnych nas ugościć miast i prowadzić panele i gry. W ten sposób przyspieszymy jeszcze bardziej popularyzację jeepów. A w przyszłości pewnie pojawią się odrębne bloki jeepowe i konkursy. Kto wie? Ważne, żeby było dużo fajnej i ambitnej zabawy. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko was zachęcić do udziału. A jeżeli chcielibyście zagrać, zaprosić nas gdzieś lub dowiedzieć się czegoś więcej to piszcie.

P.S. Grafika promująca GHETTO jeszcze się robi ;)

Komentarze


Eri
   
Ocena:
+1
Jest jeden problem z tą nazwą - mi (i podejrzewam, że nie tylko) getto kojarzy się najpierw z II WŚ, ruinami, zagładą, nowym kontrowersyjnym dodatkiem do WoDu, Powstaniem i generalnie bardzo ciężkimi klimatami. Ewentualnie ze slamsami i odrzuceniem. Dopiero w dalszej kolejności z kulturą alternatywną.
Nie wiem, na ile to dobra nazwa dla inicjatywy propagującej ambitną, ale jednak zabawę.

A dżipa chętnie bym kiedyś spróbowała. :)
12-10-2010 11:37
Flapjack
   
Ocena:
0
Mam podobne odczucia jak przedmówca. Co gorsza nazwa ta nie powoduję u mnie żadnych skojarzeń z LARPami, RPG czy samochodami terenowymi.

12-10-2010 11:44
Ezechiel
   
Ocena:
+2
Jeśli stać Was będzie na szukanie problemów w "Diagnozie Społecznej" Czapińskiego, "Dziennikach" Kuronia czy choćby raportach MPiOS, to zrobię wszystko, aby Wam pomóc. Jeśli chcecie mówić o problemach prawdziwych ludzi - jestem gotów spisywać dla Was scenariusze, podrzucać raporty i zamiatać podłogę.

Jeśli wiedzę o problemach społecznych czerpiecie ze skandynawskich jeep-formów, teledysków i innych wytworów pop-kultury, to nie liczcie na moją pomoc.

Tak długo jak zabawa nie oscyluje do opisu rzeczywistości, tak długo mi ona nie przeszkadza. W momencie, gdy zabawa zastępuje wiedzę i realne działanie, Wasze hobby zaczyna być szkodliwe.

To co, macie cojones i chcecie coś powiedzieć o współczesności czy zostajecie przy artystowskim kręgu wzajemnej adoracji?
12-10-2010 13:44
27532

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
W końcu czy istnieje większy autorytet niż niggersi z sukami na furach i łańcuchami u szyi oraz chuliganie z puszkami stworzonymi do zabijania szczurów w okopach IIWW?

W wyliczeniach "ja" podaje się na samym końcu.
12-10-2010 14:53
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
"zabawa nie oscyluje do opisu rzeczywistości"
"chuliganie"

Ludzie, kupice se słowniki...
12-10-2010 14:56
Fingrin
   
Ocena:
0
Nie wiem czy się kłócić czy nie. No ale spróbujmy podyskutować:

"Jeśli chcecie mówić o problemach prawdziwych ludzi - jestem gotów spisywać dla Was scenariusze, podrzucać raporty i zamiatać podłogę." - kto wie, może się uda? Nie mi to oceniać. Warto jednak próbować. Dzięki za ofertę pomocy.

"Jeśli wiedzę o problemach społecznych czerpiecie ze skandynawskich jeep-formów, teledysków i innych wytworów pop-kultury, to nie liczcie na moją pomoc." - nie wiem o co ci chodzi z tym czerpaniem z jeepformów. Przynajmniej niektóre skandynawskie jeepformy i LARPy próbują opisywać rzeczywistość. A problemy społeczne nie znajdują się w piosenkach Linkin Park o wojnie atomowej, ale na wrocławskiej czy warszawskiej ulicy. Nie wszystko jednak musi się skupiać na problemach. Można też skupiać się na innych rzeczach. Nie oznacza to też, że muzycy nie pokazują często trafnie różnych społecznie ważnych rzeczy. Nie uważam się przynajmniej na razie :) za żadnego artystę.

"W końcu czy istnieje większy autorytet niż niggersi z sukami na furach i łańcuchami u szyi oraz chuliganie z puszkami stworzonymi do zabijania szczurów w okopach IIWW?" - Trochę to szowinistyczne. Wszyscy raperzy to pozerzy? Nie przepadam za rapem, ale nie uważam tak. Łatwo znajdziesz przykłady zaangażowanych artystów uprawiających ten gatunek i wcale nie zbijających na tym kokosów.

A czy słowo Ghetto i sam projekt się uda? Zobaczymy. Wasza reakcja jest ostra, co mnie nie powinno pewnie dziwić. Na tym portalu czasami byle co się napisze to są wrzaski.

Być może warto też odczarować takie słowa jak ghetto? Albo murzyn? Albo suka? Albo upośledzony? Bo wiecie ghetto to nie jest tylko żydowska dzielnica z czasów drugiej wojny. To nie to samo słowo co holocaust, czy zagłada Żydów, czy nazizm. Jest to termin o wiele pojemniejszy. Pożyjemy zobaczymy.




12-10-2010 15:40
27532

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+3
*Murzyn. : /

Ghetto kojarzy mi się właśnie z pozerami, którzy dużo krzyczą i charakteryzują się językiem i rekwizytami podanymi we wcześniejszym komentarzu. Zresztą akurat ja przepadam, okazjonalnie, za rapem polskim, ale to trochę tak, jakby uznać, że skoro głośni artyści przybijają penisy do krzyży, to przybijanie penisów do krzyży cechuje wszystkich współczesnych artystów.

Słów się nie odczarowuje. Ich odczarowywanie i zauraczanie (?) zazwyczaj przebiega na granicy intencji, choć w bardzo istotnym punkcie życia społecznego. Może to zaskakujące, ale słowa, jak i cały język, żyją, zmieniają się, ulegają przemianom. Udawanie, że można ot tak zerwać z tradycją dwudziestowiecznego koszmaru całopalenia to próba powstrzymywania naturalnych przemian i negacja bezowocna.
12-10-2010 15:52
Fingrin
   
Ocena:
0
A mi się ghetto kojarzy też np. z kulturą żydowską, z miejscem o niepowtarzalnym charakterze (w pozytywnym sensie). Są różne skojarzenia i jak widać wojna je w dużej mierze zmieniła, ale też nie odczarowała do końca.

Słowa bywają potężne, jednak nie zawsze. Żeby coś się stało trzeba działania. I zdecydowanie wolę dyskutować w takim tonie, niż poprzednim. ale może jestem wybredny :) A nazwy czasami ulegają zmianie jeżeli się nie nadają. A czasami przyjmują się te pozornie złe.
12-10-2010 16:29
Eri
   
Ocena:
0
Jasne, że warto odczarować. Tylko że jeep to i tak dość chyba niszowe hobby, więc nie wiem, czy warto ryzykować odstraszenie ludzi ciężkimi słowami. Jeśli się przyjmie, to tym lepiej.
W zasadzie chyba bardzo wiele zależy od tego, jaką zrobicie oprawę graficzną. Warto, żeby korygowała wojenne skojarzenia.
ps: Żydowska kultura, Kazimierz, mrrr. :)
12-10-2010 16:44
27532

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
"Mi się" też kojarzy, ponieważ dowiedziałem się kiedyś, że na długo przed XX wiekiem Żydzi wręcz dobrowolnie i spontanicznie formowali getta, ze względu na fakt, że ich religijne prawa nakazywały im zamieszkiwanie w pobliżu synagogi, zwłaszcza w szabas, kiedy to nie mogli poruszać się swobodnie poza konkretną odległością. Nie było to, przynajmniej z początku, powiązane z represjami.

Ale podczas kontaktu z osobami żydowskiego pochodzenia nie używałbym tego słowa, chyba, że one same by go zaczęły stosować w odpowiednim kontekście historycznym. Kwestia taktu. Szansa, że współczesny Żyd po usłyszeniu "getto" pomyśli "o, region zamieszkiwany przez Żydów w miastach renesansu i późniejszych" jest zdecydowanie mniejsza niż "o, region w którym zmarła moja babcia".

Co jest bardzo, bardzo niewesołe.

Przykład. Może nazwijcie się "HOLOCAUST"? W końcu to nie Wasza sprawa, że nam się kojarzy z ogromną tragedią - ofiary całopalne towarzyszyły całej Biblii, nie ma się co tego wstydzić, a?

EDIT: (Dalej mi wadzi ten "murzyn", chyba że celowo ignorujesz znaczenie oficjalne, ograniczając się do znaczenia potocznego. Wtedy nie ma problemu.)
12-10-2010 16:47
~hallucyon

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ghetto

"Ghetto" to nic. Ja tam wciąż czekam na Twój LARP lub jeepform pt. "Tragedia w Smoleńsku". Tak, ten sam, który zapowiadałeś tuż po 10 kwietnia br.
12-10-2010 18:31
~Waldi Waldolmoeo

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ja czekam na obiecaną relację z Meneli już pół roku!
12-10-2010 19:01
nid
   
Ocena:
+4
Oczywiście like z mojej strony, najwyższa pora na duże ilości jeepów w Polsce. B. dobra inicjatywa i jestem pewien że znajdzie dla siebie miejsce na polskich konwentach ;-) Pewnie tego nie potrzebujesz, ale jeśli, napisałęm kiedyś instrukcję robienia Orient Expressów, jeśli mogłoby Ci się do czegoś przydać, mogę podesłać linka na priv ;-)

Jeśli chodzi o nazwę, to ile rozumiem motywację (sam jestem dość szczęśliwy z potocznym określeniem "indie ghetto"), to jednak byłbym z nią ostrożny - b. łatwo o przypięcie niefajnej łatki, zwłaszcza że wszyscy wiemy na jakim poziomie jest polska sieć RPGowa. O ile pewnie na konwencie nie będzie z nazwą inicjatywy problemu, a nawet może się okazać korzystna (budzenie zainteresowanie nazwą etc.), o tyle kiedy ktoś z graczy zacznie googlać za inicjatywą, niekoniecznie będzie tak wesoło. Plus jednak reklamowanie imprezy w mediach i mówienie "wśród różnych atrakcji konwentu będzie u nas ghetto" może budzić wątpliwości. Myślę że chyba warto jeszcze zastanowić się nad bardziej neutralną nazwą, z czysto praktycznych powodów związanych z promocją inicjatywy.
12-10-2010 19:49
Fingrin
   
Ocena:
0
@ Aureusie

Ciekawa dyskusja się robi. Nie byłoby pewnie jej gdybym nie użył słowa "Ghetto". Ciekawa o tyle że poruszamy kwestię skojarzeń związanych ze słowami a także możliwości i granic ich użycia.

Co masz na myśli przez oficjalne i potoczne znaczenie słowa murzyn? Rozwiń proszę. Nie zignorowałem tej kwestii tylko nie zrozumiałem do końca twojej intencji rozwinięcia tej kwestii w poście.

Ghetto to nie holocaust, to jednak są dwa bardzo różne słowa. Ale fakt, że i tak poważne słowa jak holocaust są wykorzystywane na różne sposoby - np. w obrazoburczym south parku gdzie użyto określenia "holocaust smerfów" jako komentarz do premiery avatara.

Co do Żydów i ich reakcji w Polsce. Myślę, ze to kwestia opisu inicjatywy a nie słowa. Niestety obecnie żydów prawie nie ma w Polsce.

@ nid - pomoc chętnie przyjmę. Dzięki też za rozsądne argumenty. Z jednej strony media mogą zrozumieć słowo ghetto opatrznie, z drugiej strony taki np. Tricon celowo epatował słowem "seks" by zdobyć uwagę mediów. To zabawne czasami co jest słowem lub tematem tabu w naszym kraju a co nie. Tak czy siak jest to pewne zagrożenie i kwestia warta przemyślenia.

@ Waldi - pomyliłeś osoby. Zwróć się z tym do Bartka Zioło, nie do mnie. On zrobił ten LARP.

@ hallucyon - musisz się uzbroić w cierpliwość
13-10-2010 09:45
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
a bedzie w gecie gang rejp ??
13-10-2010 13:22
Darkhan
   
Ocena:
0
@ Anonim - uwielbiam takich, rzuca trolą uwagę bez podpisu i zgrywa wielkiego. Jesteśmy na polterze czy na 4chanie ?

Dla mnie nazwa jest kiepska z 2 powodów. Po 1 rzeczywiste wuje google i jego użytkownicy będą mieć z tym problemy, przez co projekt może być skazany na marketingową porażkę/
po 2 pomijając naleciałości kulturowe i popkulturowe mi getto kojarzy się zamknięciem i brakiem multikulturowści, z hermetyzmem i nie otwarciem i to nie jest już pejoratywna naleciałość kulturowa, a znaczenie słowa. Z tego co rozumiem inicjatywa ma dokładnie odwrotne założenie.


nie rozumiem skupiania się tak mocno na nazwie inicjatywy, bardziej skupiłbym się na jej ciekawym dość celu promowania innych form LARPowych.
13-10-2010 19:16
27532

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
http://www.sjp.pl/co/Murzyn

Porównaj zapis małą a wielką literą. : )
13-10-2010 20:38
Darkhan
   
Ocena:
0
nie rozumiem za bardzo. Użyłeś sam zwrotu "nigger" a czepiasz się określenia "murzyn" ? :P Chyba ze nie dostrzegam czegoś w tej dyskusji :P Poza tym czepienie się ultrapoprwanej pisowni w internecie to jak szukanie głębszego uczucia w burdelu ... :P
13-10-2010 21:37
27532

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Jeżeli masz na myśli fragment o czarnuchach i sukach na furach to k6 osób zorientowało się, że mamy tu do czynienia z mową "pozornie zależną" (oczywiście naginając definicję), w tym przypadku stosując język samych komercyjnych muzyków afroamerykańskich.
14-10-2010 05:33
Darkhan
   
Ocena:
0
Tak widze to nawiąznie do ich nazewnictwa. Jest także uznanwane ze tego typu wyrażenia nie są obraźliwe w ustach samych użytkowników, w ustach białych zas juz tak, a język tożsamy bardziej jest ze środowiskami "gangsterskimi". Z reszta wyrazem do odczarownia był "murzyn" czyli właśnie to pejoratywne znaczenie mała literą. Spór o lingwistyke jest w tym wypadku maksymalnie głupi i bezzasadny, a polityczna poprawnośc na siłę jest wyzbyciem sie zdrowego rozsądku. (moim zdaniem)
14-10-2010 11:14

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.