string(15) ""
» Blog » O szacunku w grach Online słów kilka
14-01-2012 02:27

O szacunku w grach Online słów kilka

W działach: Starcraft, Gry Komputerowe | Odsłony: 16

O szacunku w grach Online słów kilka
Kiedy jeszcze regularnie grywałem w starcrafta to w społeczności było w dobrym tonie, przed opuszczenie gry napisać "gg" skrót od good game. Jednak zawsze trafił się ktoś kto zamiast tego nas zwyklinał i zarzucił że oszukujemy. Miałem to głęboko gdzieś, nie wpływało na moją rozrywkę, a wręcz polepszało mój nastrój, bo oznaczało, że gram na tyle dobrze, że gracz myśli, że muszę korzystać z kodów.

Teraz jednak gram w Fifę odkąd ją kupiłem kilka dni temu i tam można posunąć się dalej. Otóż, są gracze, zazwyczaj przegrywający, którzy będą oglądać każą jedną powtórkę, mając totalnie gdzieś, że po drugiej stronie ktoś czeka na mecz i ma w głębokim poważaniu oglądanie 10 powtórki strzelonego przez nich gola.

Zabawne, że im lepszy gracz tym mniej takich niepożądanych zachowań. Zazwyczaj jeżeli ktoś mi skopie porządnie dupę to się żegna z klasą zarówno w starcraftcie jak i w fifie nie ogląda miliona powtórek. Za to jak ktoś dostanie porządnie po tyłku, to jest dokładnie jak w powyższych przykładach.

Dziwi mnie to, że tak duże firmy nie rozwiązały jeszcze tych problemów, kiedy ktoś nas zwyklina w Plemionach czy innym travianie, to moderacja od razu banuje taką osobę. Czemu nie da się przesłać psującego rozgrywkę gracza do jakiegoś moderatorskiego teamu Blizzarda czy EA i wtedy takie firmy mogłyby np zbanować jego konto na 48 godzin, to by na pewno polepszyło nastroje wśród grających.

Komentarze


~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+5
otworzyłeś nasze oczy na ważny problem
14-01-2012 08:15
Feniks
   
Ocena:
0
Ciesze sie ~ ze zdolalem Ci pomoc. Zagladaj prosze czesciej na mojego bloga moze dowiesz sie jeszcze innych ciekawych rzeczy.
14-01-2012 09:15
Neurocide
   
Ocena:
+3
Prypominają mi się opowieści kolegi grającego w GO na zagranicznych serwerach. Opowiadał o tym, jak przypadkowa literówka, bład składniowy, albo nietrafne posłużenie się idiomem lub frazeologizmem powodowało lawinę uprzejmych komentarzy, sugerujących indolencję biedaka, opóźnienia umysłowe, braki w wykształceniu - niezelażne od poziomu umiejętności gry. A zatem uprzejme. Pozdrawiam.
14-01-2012 10:42
Kamulec
   
Ocena:
+1
No bo kto gra w GO na zagranicznych serwerach…
14-01-2012 11:33
Neurocide
   
Ocena:
+4
z pewnością tylko filolodzy angielscy z doktoratem :]
14-01-2012 11:42
Senthe
   
Ocena:
+1
Na Neuroshimie Hex Online było świetnie pod tym względem - ludzie sympatyczni, ogarnięci, życzliwi i w ogóle.

To był chyba główny powód, dla którego tak chciało mi się tam grać. :)

Ogólnie mam wrażenie, że w środowiskach bitewniaków, planszówek czy karcianek jest pod tym względem dużo, dużo lepiej niż w grach komputerowych.

Jeśli chodzi o czasowy ban - pewnie po kilku godzinach zgłoszeni byliby już dokładnie wszyscy userzy, bo jak wiadomo najprościej po wkurzeniu się na kogoś bez zastanowienia zgłosić go do moderacji. Nic dziwnego, że nawet nie chce im się udawać, że ich to obchodzi :P
14-01-2012 12:42
Kamulec
   
Ocena:
0
Niestety mam wrażenie, że Polacy są w czołówce osób prezentujących w grach sieciowych niską kulturę osobistą i nie dostrzegających po drugiej stronie komputera człowieka, lecz jakiś wirtualny obiekt.

To ostatnie zresztą nie odnosi się tylko li do gier sieciowych. W internecie kilkakrotnie spotkałem się z sytuacją, gdy ktoś, kto wcześniej się do czegoś zobowiązał, nagle urywa wszelki kontakt. Z przypadków, które pamiętam zachwali się tak Deemer w przypadku administrowania Abasz'Har, a Nukereal i Narsaroth w przypadku Kompendium Śmiałków.
14-01-2012 13:01
Senthe
   
Ocena:
+1
W internecie kilkakrotnie spotkałem się z sytuacją, gdy ktoś, kto wcześniej się do czegoś zobowiązał, nagle urywa wszelki kontakt.

Obawiam się, że "w realu" również się to zdarza... Zbyt często...
14-01-2012 13:15
   
Ocena:
+4
Nie banują, bo straciliby klientów.
Wyzywać lubią dzieciaki, a one najwięcej kupują.
14-01-2012 14:45
Feniks
   
Ocena:
+1
Nie kupuja dzieciaki tylko rodzice. Gdyby wszyscy banowali to bo nie mieli wyboru.
14-01-2012 14:57
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+4
Niestety mam wrażenie, że Polacy są w czołówce osób prezentujących w grach sieciowych niską kulturę osobistą i nie dostrzegających po drugiej stronie komputera człowieka, lecz jakiś wirtualny obiekt.

Coś takiego...
14-01-2012 15:06
Kamulec
   
Ocena:
+1
@~
Kolejna osoba (lub znowu ta sama po wylogowaniu), co widzi w mojej notce coś, czego tam nie ma. Jakbym chciał tego pana wyśmiewać, to bym zrobił wspominkowy konkurs na jego najlepszy cytat.

@slann
Głównie, ale niestety nie tylko.

@Feniks
Najwięcej obrażają nastalatkowie, a ci kupują sami.

@Senthe
Nigdy poza internetem z tym się nie spotkałem.
14-01-2012 15:34
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
podejrzewam że ta tylda to Frau Mansfeld, znana także jako Lucy... albo ktoś kto koniecznie chce byśmy tak myśleli :)
14-01-2012 15:55
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
@ Senthe
Nie wiem o jakich karciankach wspominasz, ale w Mt:G jest pod tym wzgędem nie najlepiej. Zleszczyć młodego, zawinąc komuś kartę czy oszukać lub wytknąc nie mającą wpływu na przebieg gry pomyłke by przeciwnik przegrał turniej. Norma.

Pamietam jak dziś.

Mówie do przeciwnika: cholera, chyba zginą mi cho-manno z tali (ktoś mi zwiną jak sięokazało potem).
Przeciwnik: Sędzia! Przeciwnik nie ma 60 kart w tali!

Tam gdzie handel dzieciaki i konkurencja sa połączone, tam nie jest zwykle dobrze.
Pozdrawiam
Aes
14-01-2012 23:41
Senthe
   
Ocena:
0
W WH:I w Polsce jest teraz bardzo milutka społeczność.

Wiadomo, jak gra się robi zbyt popularna, zlatuje się mnóstwo głupiej "młodzieży" i psują zabawę :/
14-01-2012 23:47
Kamulec
   
Ocena:
0
Kiedy grałem przez sieć w NWN2 zauważyłem inną prawidłowość. Otóż kiedy graczy jest niedobór, nie można wyłączać elementów niepożądanych.

Sądzę więc, że kultura nie jest kwestią małej liczby graczy, lecz tego, że jeżeli gra jest mało popularna:
- duża szansa, że grasz ze znajomymi
- duża szansa, że grają głównie ludzie z tego samego środowiska, z którego i ty się wywodzisz (np. bystrzy studenci, studenci kosmetologii i czyszczenia powierzchni płaskich, goście z bramy)
15-01-2012 01:16
MitD
    Bramy? Jakiej bramy?
Ocena:
0
15-01-2012 03:19
Headbanger
   
Ocena:
+1
W EVE Online nie ma takiego problemu, może dlatego, że takie zachowanie to element gameplayu, zaś sama gra ma konstrukcję "rób co chcesz o ile możesz z tym uciec"...

Do niejednej wojny, oszustwa i zemsty w grze już to doprowadziło... ale to o to tam chodzi :P
15-01-2012 11:17
~ShadowOfDeath

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Nie mogą banować w takich MMORPaCH bo - jak to już ktoś słusznie zauważył - to klienci, banowanie odstraszyłoby od kupowania. Pewnie nawet coś takiego było na początku, ale dział marketingu dał programistom do zrozumienia że to nie przejdzie i kazał im usunąć możliwość banowania. Jest kwestia też tego że nie ma takiej opcji w Umowie - więc to by było wbrew prawu. Zwracam uwagę iż większość darmowych gier przeglądarkowych ma regulamin, w którym wyraźnie jest napisane że nieprzyzwoite zachowania będą karalne. W dodatku - traviany i ogejmy są darmowe w podstawce - PCmmo nie, znowu jest kwestia klienta. A czy MMO mają klauzulę w umowie licencyjnej która reguluje takie kwestie jak nie obrażanie innych graczy i nie obstrukcjonowanie innym gry? Szczerze powiedziawszy nie wiem, bo nie czytam umów licencyjnych XD, może ktoś z was przeczyta instrukcję/licencję do rzeczonej Fify i się wypowie :)

Poza tym Feniksie, skąd to twoje totalitarystyczne nastawienie i mentalność rodem z UB ;) dobrego wychowania nie wymusisz na ludziach sankcjami karnymi. A nawet jakby one były to i tak nic ludzi nie nauczą - co najwyżej ograniczą zjawisko. Dobre wychowanie albo się ma, albo nie, koniec kropka. Powinieneś do takich pieniaczy podejść z miłością chrystusową w sercu - powiedzieć im np. że pomimo ich przegranej "bóg ich kocha". Jestem na 95% pewien że to jeszcze bardziej wyprowadziłoby ich z równowagi, dostali by ataku wścieklicy, pękła by im żyłka na skroni, dostali zawału mózgu i wyciągneli kopyta. I problem z głowy XDDDDDDDDDD
15-01-2012 20:59
MiszczPodziemi
   
Ocena:
+1
Kiedyś grałem sobie w sieciówkę, na serwerze nastawionym na Role Play(dziwne ale są takie). Jedną z zasad grania był wymóg by wszyscy gracze mieli imiona wywodzące się z fantasy, w skrócie: delikwenci z imionami typu dragon99 albo xxxYoMamaIsSoFATxxx byli wywalani. Ten nakaz dotyczył także nazywania gildii, grup itp w świecie gry żeby nie było gildii WeWantToFarm i podobnych. Miałem wątpliwą przyjemność sprawować kontrolę nad poprawnym nazywaniem postaci. Wtedy też wyrobiłem sobie wyjątkowo złą opinię o graczach z Polski. Gdy widziałem kolejnego DarkMage albo 11Master11 dobijającego się do serwera w zasadzie już wiedziałem, że mam do czynienia z Polakiem. Nasi rodacy zdecydowanie przodowali w debilnych imionach. Żeby nie było, że jestem jakimś faszystą - spokojnie przechodziło nazwanie postaci np Maciej, dla obcokrajowców to imię fantasy równie dobre jak dla nas Brian. W dodatku gdy zwracałem uwagę komuś to w przypadku obcokrajowców odpowiedź była zazwyczaj "Ok" i następowała zmiana. W przypadku naszych braci odpowiedź często przychodziła po polsku i spotykałem się z propozycją bym sobie męskie przyrodzenie wsadził tam gdzie plecy tracą swe szlachetne miano.

Oczywiście trochę tutaj generalizuję, bo spotkałem także fajnych rodaków z którymi po wielu latach nadal utrzymuję kontakt mimo, że już nie gramy. Niestety tych niemiłych było znacznie więcej i chyba straciłem wiarę w krajowych graczy.
15-01-2012 21:04

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.