string(15) ""
» Blog » Taer - klasy postaci
12-02-2007 21:46

Taer - klasy postaci

W działach: RPG | Odsłony: 12

Klasy postaci na Taerze są dość poważnie zmienione, poza Barbarzyńcą, Łotrzykiem i Wojownikiem.

Bard - wariant Barda, czyli Harfista. Harfista posiada dostęp do pieśni barda, jednak na awansie na każdy poziom wybiera klasę, której moce mistyczne chce poznać. Harfista siódmego poziomu może np. rzucać czary jak 3 poziomowy mag, 2 poziomowy szaman i znać moce psychowojownika 1 poziomu. Harfista może też wybrać chowańca. Harfiści to najczęściej ludzie, gnomy i devas. Elfy są zbyt ponure by przyjąć wędrowny styl życia harfisty.

Czarodziej - klasa nie istnieje na Taerze. Zastępuje ją klasa Maga.
Druid - klasa nie istnieje, zastępuje ją klasa Szamana.

Kapłan - klasa nie istnieje, zastępuje ją klasa Szamana. Kapłani jako tacy, nie istnieją wśród cywilizowanych ras Taeru. Elfy wyznają kult Śmierci, i wolą nie wzywać jej imienia, drakanie wyznają Kodeks, devas właśnie szamanizm, a Bóg ludzi i gnomów nie stawia na nadnaturalne moce.

Mnich - wariant mnicha - Adept lub Akashic. Nie posiada umiejętności skakania i latania, ale może kontrolować swoje ciało i umysł. Mniej fizyczny, bardziej duchowy. Adepci to głównie devas i ludzie. Jedna z dwóch ulubionych klas devas.

Tropiciel - klasa zmieniona. Preferowany wróg jest znacznie potężniejszy. Nowe style walki. Opcjonalny wariant miejskiego tropiciela. Posiada nadal niezmienioną listę czarów, ale rzuca je zgodnie z nowym systemem. Tropiciele to najczęściej elfy (jedna z dwóch ulubionych klas). Ludzie i gnomy to miejscy tropiciele.

Paladyn - wariant paladyna - Obrońca. Klasa zmieniona, zyskując bardziej widowiskowe umiejętności magiczne, ale tracąc zdolności leczenia i wierzchowca. Traci zdolność wykrycia zła, ale zachowuje możliwość jego ugodzenia. Obrońcy to niemal zawsze ludzie.

Zaklinacz - klasę zastępuje klasa Maga.

Nowe klasy:
Mag - generic arcane caster.
Szaman - generic divine caster
I mag, i szaman mają podobny system magii. Mogą rzucić każdy znany czar, ale jeśli spróbują rzucić go więcej niż raz, może wystąpić ryzyko porażki. A to jest Niedobrze. Rzucamy wtedy w tabelce, i eksploduje nam głowa. Każda magiczna klasa, z wyjątkiem Wzywającego posiada inną, śmieszną tabelkę krytycznych fumbli.
Elfy są magami. Devas - szamanami. Od tych ras trzy pozostałe rasy uczą się tych sztuk. To oczywiście drugie ulubione klasy.

Absorber - dostałeś kulę ognia w twarz? Teraz możesz rzucać kulami ognia na lewo i prawo. Absorber przejmuje magię, jakiej sam uległ. A ponieważ na Taerze wskrzeszanie działa nieco inaczej (sam jeszcze nie wiem jak), ta klasa zaoferuje ci niezapomniane przeżycia. Absorberzy to drakanie. To ich ulubiona klasa, drugą jest barbarzyńca.

Summoner - przywoływacz. Po Paroksyźmie, niebiosa i piekła są niesamowicie spaczone. Odpowiednio wyszkolony magik moze nauczyć się wzywać mieszkańców tych odległych sfer, i naginać ich do swej woli. Wzywający są jedynymi, którzy potrafią rzucać takie czary, mają też dostęp do unikatowych czarów.
Kłaniają się Summony z Final Fantasy (w zasadzie, jeśli o tym mówimy, Absorber jest Błękitnym magiem).
Wzywający to ludzie, którzy wykradli tę sztukę goblinom.

Mechanista - to wynalazca budujący nowe urządzenia i rekonstruujący technikę przodków.
Technowojownik jest tym dla mechanisty czym tropiciel dla druida.
Obie klasy są domeną gnomów (mechanista to ul. klasa gnomów, drugą jest łotrzyk) i ludzi. Drakanie lubią być technowojownikami.

Klasy psioniczne istnieją na Taerze. Używają domyślnego systemu psioniki, jednak mają Znamiona oddzielające je od zwykłej populacji.
Znamiona Psionów zależą od dyscypliny, np psion metakreator może mieć łuskowatą skórę. Znamiona Psychowojowników często widać w ich sprzęcie - ich broń oddaje ich prawdziwą naturę. Znamiona Dzikich (Wilder) ujawniają się tylko podczas szału - słychać ich myśli.
Myślostrze czasem może ranić samego siebie.

Next: rasy.
0
Nikt jeszcze nie poleca tej notki.
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Jakub_Bartoszewicz
   
Ocena:
0
No i Klingoński Jeździec Strusi, nie zapominajmy o Klingońskim Jeźdźcu Strusi.

Kleciłem kiedyś coś podobnego, ale nie miałem drakan a Karrauków (a-la duży, inteligentny archeopteryks wyewoluowany z kruka), a klasa mechaniczna, Inżynierowie, mieli bezpośrednie połączenie z jakąś domeną plugawej symetrii - każdy dysponował jakąs niby-kulą przedziwnej nieeuklidesowej masy, z której na życzenie kształtował sobie broń, zbroję, wytrychy i inne zabiory, aż po mechaniczne wierzchowce i ściany na wysokich poziomach. Dawne, dobre czasy.

A Paroksyzm brzmi uroczo. Drgawki Świata. Dreszcz Kontynentów. Wszechświatowy Wzdryg Panoptyczna Padaczka. Wtedy to nardziły się rasy symbiotyczne - Klingoni i Strusie.

A nazwy... hm... Akashic, Devas. A na Absorbera wredny MG znajdzie łaaaaaatwy sposób.

No i podoba mi się wykradanie sztuki goblinom. Rytuały Przyzywców muszą świetnie wyglądać.
12-02-2007 23:32

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.