string(15) ""
» Blog » Crystalicum - pierwsze wrażenia
29-11-2006 21:09

Crystalicum - pierwsze wrażenia

W działach: RPG | Odsłony: 5

Od momentu, kiedy dowiedziałem się, że ma wyjść jakiś system oparty na mangowej estetyce, konsekwentnie unikałem wszelkich informacji o nim. Otaku raczej nie byłem. Owszem, znam kilka serii, które lubię, wiem co to znaczą SuperDeformed, Ecchi i Kawaii, ale dla anime pobiłbym najwyżej jedno, góra dwoje dzieci. (Dla porównania - dla "Bez przebaczenia" pobiłbym dziesięcioro, dla Gwiezdnych Wojen czworo).
W każdym razie, zadecydowałem, że skoro najwięcej i tak gram w D&D, i angażuję się w Wolsungu, mogę spokojnie zignorować to nowe cóś. Tak czy siak, kilka informacji do mnie jakoś dotarło - że są gnomy, które wszystkie wyglądają tak samo, że jest kryształ, że ma być kilka mechanik, że są furries i słodkie kocie nekonimi. Pewne rzeczy mnie odrzuciły, ale generalnie byłem sceptyczny.
Dzisiaj po rozmowie kwalifikacyjnej miałem trochę czasu. Zatem udałem się do Empiku, aby tam zaczeknąć, czy jest już Monster Manual 3.5.
Był. Było też Crystalicum. Podręczniki widziałem już w Matrasie i w sklepie koło uniwerku, ale zaletą Empików jest oczywiście to, że nie jest to nie Empik, jeśli rozumiecie tajny kod komiksiarzy. ;) (dzięki temu skończyłem Belgariadę :)
Cóż, godzina do zajęć. Mógłbym się zaszyć w kącie przeglądając komiksy, jak to często robię, ale trwało jakieś nagranie programu niezwykle kulturalnego, więc warto było zagrzebać się w kąciku dla dzieci. Wybrałem jednak Crystalicum.
Wsiąkłem. W momencie, kiedy rozegram pierwszą sesję, stanę się fanem Crystalicum.
Dlaczego? Bo gra ma najlepsiejszy podręcznik gracza jaki widziałem. W dowolnym produkcie. Nowoczesny, o kilka lat świetlnych wyprzedzający pretensjonalne opisy w NS, wszechstronny, pokazujący różne typy graczy i aktywnie wspierający współpracę na sesji. Nie wiem, jaka gra zagraniczna tak ładnie opisuje różne podejścia do gry. Może Amber. Z nowszych to chyba M&M jest temu bliskie i Blue Rose.
Crystalicum to więcej, niż podręcznik gracza - poza profesją, w gre występują wpisane w mechanikę - funkcja fabularna (amant, słodki drań, brutal) i cechy charakteru, które tak naprawdę mówią więcej o postaci niż współczynniki. Mechanika, nie jest superkinowa, trochę zbyt realistyczna jak na system mangowy, ale za to dość prosta i intuicyjna.
Klejnocikiem w mechanice jest Furia. Krótko mówiąc, jest to znany z anime stan, kiedy bohater w środku walki nagle odzyskuje siły i ze zwielokrotnioną energią nagle przypuszcza potężny atak. W grach spotkałem się z tym tylko w BESM, a i to było tam regułą opcjonalną od drugiej (co najmniej) edycji. A rzecz jest fajna.
Magia jest dość dynamiczna, bez list zaklęć, przywodzi raczej na myśl zasady Changelinga - każda rasa (poza gnomami, choć one znalazły fajny i niezwykle nośny fabularnie sposób na obejście tej zasady) ma własną drogę magiczną, i dzięki specjalnym efektom może naginać i stosować zasady at will.
Kryształ budzi we mnie dość mieszane odczucia. Z jednej strony to stały element świata, z drugiej czasem wydaje się wtykany trochę na siłę. Nadmetal zaś nieco dziwi - czy naprawdę posiadanie przedmiotu - niesamowitego, ale jednak tylko rzeczy - może uczynić z człowieka bohatera?
Opis ras jest dobry. Świetne są ramki z pięcioma pomysłami na postać, z pięcioma wskazówkami w odgrywaniu i pięcioma motywacjami. Dziwią nieco wyraźnie rosyjskie nazwiska Elfów Pospolitych. No i kultura Kryształowego Imperium wyraźnie nie jest celtycka.
Co do ogólnego stylu pisania podręcznika- to czy oni czytali mój manifest? Bo niektóre sformułowania z sekcji dla MG wydają mi się naprawdę znajome :)
Gra jest dobra. Naprawdę dobra. Po świętach, jeśli będę miał nadmiar gotówki - kupię. i was też zachęcam.
0
Nikt jeszcze nie poleca tej notki.
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Gruszczy
   
Ocena:
0
Pierwsza opinia o tej grze, z jaka sie spotykam (a rzadko sie spotykam, bo sie nie rozgladam) inna niz "paskudna okladka". Calkiem pozytywna. Mam jednak wrazenie, ze cos cicho jest o tym systemie, jak na cos, co ma byc tak dobre. No i jestem sceptyczny po przewodniku.
29-11-2006 22:08
Kot
    Ciekawie
Ocena:
0
Na mnie Crystalicum juz czeka. Wlasciwie jako prezent dla siostry, ale do gwiazdki sporo czasu. Zdaze przeczytac, ale najpierw musi dotrzec na konto stypendium, niestety. Ech.
Sadysta z ciebie, Wojewodo. Ja musze czekac, zeby sie przekonac.
30-11-2006 15:47
Erpegis
    Wojewodo?
Ocena:
0
:confused:

Jaki Wojewodo?
Wspominałem, że byłem na rozmowie kwalifikacyjnej, nie? Więc zależnie od wyniku tejże rozmowy, Crystalicum będę miał przed świętami lub... w maju.
30-11-2006 18:25

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.