string(15) ""
» Blog » W poszukiwaniu poszukiwacza - wrażenia
23-09-2013 19:47

W poszukiwaniu poszukiwacza - wrażenia

W działach: Quentin, scenariusze | Odsłony: 219

W poszukiwaniu poszukiwacza - wrażenia

Cześć XD

 

W końcu udało mi się znaleźć chwilkę aby wziąć się za scenariusz "W poszukiwaniu poszukiwacza", który miałem ochotę przeczytać już przed Polconem, ale niestety zabrakło mi czasu. No ale nadrobiłem zaległości.            

 

  Pierwsze wrażenie przy zetknięciu budzi mieszane uczucia. Z jednej trafiamy na świetnie dopracowaną pod względem wizualnym pracę, z drugiej tytuł odrobinę odstrasza. To pierwsze wrażenie później znajduje odzwierciedlenie w samej treści. Najpierw powala nas ogromna wiedza Autorki oraz całkiem ciekawie dobrana drużyna, z drugiej sama treść przygody raczej nie wciąga. Postaram się jednak pozytywne oraz negatywne elementy wymienić w punktach.

Co w scenariuszu jest godne pochwały:

- Świetna oprawa wizualna

- Bardzo ciekawy zarys historyczny

- Przygoda dobrze pokazuje realia w których się rozgrywa

- Ciekawi, zróżnicowani Bohaterowie Graczy

- Alternatywne postaci

Jednak rzeczy które w scenariuszu mi się nie spodobały jest więcej:

- W wielu miejscach scenariusza przygoda z góry zakłada co mają uczynić bohaterowie,

- W jeszcze większej liczbie scen bohaterowie nie mają praktycznie żadnego wpływu na wydarzenia,

- Bohaterowie nie biorą udziału w ciekawych wydarzeniach, raczej są ich obserwatorami. Rewolucja dzieje się jakby z boku, a BG stają się jedynie jej ofiarami. Nie mają też wyboru po której stronie się opowiedzieć bo przez większość czasu nie mają dostępu do broni i są częścią silniejszej od siebie ekipy.

- Pełno jest „jedynych słusznych rozwiązań” jak np. szaman przeprowadzający „test” na Bohaterce, która dobrze odgrywając swoją postać powinna go oblać.

- Wydaje mi się, że ostatnie starcie w jaskini jest niemożliwe do wygrania, a przynajmniej bardzo trudne.

 

Cóż, niestety nie wyobrażam sobie żebym dał radę poprowadzić ten scenariusz w takiej postaci, bo jest on bardziej do opowiedzenia Graczom niż do gry dla nich. Co prawda mogą „wczuwać się w rolę”, ale do tego wcale nie potrzeba scenariusza, który powinien jednak oferować jakieś sceny oraz wydarzenia w których zebrani mogą się sprawdzić, wykazać lub podjąć jakąś decyzję. Idealnym przykładem na to, że w tym scenariuszu BG nie mogą prawie nic zrobić jest scena gdy rewolucjoniści chcą spalić europejskich kupców na stosie. BG się postarają i zdadzą trudne testy przekonywania? No to kupcy nie zostaną spaleni tylko rozstrzelani.

                Szkoda, bo przygoda zapowiadała się świetnie.

               

Komentarze


blublu
   
Ocena:
0

hej, dzięki za opinię. kapituła wytknęła mi w zasadzie te same rzeczy więc wiem nad czym pracować.choć przyznaję też, że trochę o to chodziło, że w tej opowieści gracze są gnębieni i słabi. taka specyfika, oczywiście nie każdemu się spodoba. alternatywą było przyłączenie się do Volkova i działanie razem z nim.

24-09-2013 11:03
Gerard Heime
   
Ocena:
+2

Wydaje mi się, że jeśli faktycznie chciałaś opowiedzieć historię o bohaterach którzy są gnębieni i słabi, to musisz to zrobić przez kontrast: bohaterowie muszą dysponować siłą/potęgą by potem odczuć skutek jej odebrania. Finałem takiej historii mogłoby być np. przywrócenie bohaterom siły po to, by przekonać się, czy wyciągnęli wnioski ze swoich doświadczeń jako bezsilni. Jednym słowem cała struktura przygody musi być temu podporządkowana.

24-09-2013 12:26
blublu
   
Ocena:
+1

w pewnym sensie tak było: na początku bohaterowie są na szczycie drabiny: są biali (bądź należą do świata białych), mają pieniądze, mogą kupować ludzi, broń, decydują o wszystkim. potem spadają z tego piedestału stając się zależni od tych, których wcześniej mieli za nic. i wtedy muszą tak się z nimi dogadać, żeby odzyskać siłę sprawczą. to już zależy od nich, moim graczom się udało. na końcu dostali nawet od Kongijczyków broń, a Horacy i Tutu niemal mieli romans. 

ale rozumiem, zarzuty co do liniowości i zbyt małych możliwości dla postaci i dlatego się kajam i jeszcze raz dziękuję za konstruktywną krytykę :)

24-09-2013 14:08

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.