string(15) ""
» Blog » Overwatch Poradnik - Ta cholerna Wdowa...
04-10-2016 00:12

Overwatch Poradnik - Ta cholerna Wdowa...

W działach: Overwatch, gry komputerowe, poradnik | Odsłony: 227

Overwatch Poradnik - Ta cholerna Wdowa...

Cześć, internety!

Dzisiejsza bohaterka jest postacią bardzo kontrowersyjną. W rękach dobrych graczy potrafi w zasadzie sama wygrać mecz. Prowadzona przez nieodpowiednią osobę jest zwiastunem nieuchronnej porażki, bo jej wkład w walkę będzie równy zeru.

 

Chodzi o Wdowę, overwatchowego snajpera.

Ciężko napisać dobry poradnik do tej bohaterki, bo jest to typ postaci, który wymaga nie tylko wiedzy o grze, ale też niezwykłej celności, bez której postać jest zupełnie bezwartościowa, bardzo osłabiając drużynę. Z tego powodu Wdowa wzbudza wiele niechęci innych graczy, często prowadzące ją osoby są wyzywane oraz obwiniane za porażkę. Niestety w wielu przypadkach oskarżenia te nie są bezpodstawne. Aby mieć wystarczającą skuteczność trzeba poświęcić bardzo dużo czasu na trening. Bez tego nawet nie próbuj klikać jej niebieskiej buźki podczas wybierania postaci w grze rankingowej.

 

POCAŁUNEK WDOWY

Karabin Wdowy, który jest fundamentem jej gameplayu. Jego prawidłowe używanie jest kluczem do sukcesu. Nie będzie pewnie zaskoczeniem, że posiada dwa tryby ognia.

W podstawowej wersji jest to karabinek szturmowy, podobny do tego, który używa Żołnierz, jednak znacznie mniej celny. Z powodu dużego rozrzutu, ten tryb strzału nadaje się tylko do walki na małe dystanse, gdy jakiś nieprzyjaciel podejdzie zbyt blisko. Nie ma co się oszukiwać, że zapewni on nam równą walkę ze Żniwiarzem czy Smugą, ale w połączeniu z ciosem wręcz (oraz miną) może zapewnić dość obrażeń by choć czasem wyjść zwycięsko ze starcia.

Esencją jest prawy przycisk myszy, którego naciśnięcie przenosi nas w tryb snajperski. Ogień z automatycznego przełącza się na pojedynczy, a Wdowa zaczyna poruszać się wolniej. Należy pamiętać, że skok przerywa celowanie (ale spadanie nie!).

Od momentu rozłożenia lunety, broń zaczyna się ładować, co obrazuje nam pasek w dolnym rogu ekranu. Nienaładowany pocisk zadaje tyle co normalny strzał z karabinku (13 obrażeń), dlatego lepiej poczekać te 1,4 s do tych 100%, gdyż wtedy siła wzrasta do 120 obrażeń. Istnieją co prawda wyjątkowe sytuacje gdy możemy oddać jedynie częściowo naładowany strzał, najczęściej gdy ktoś ma końcówkę paska zdrowia i chcemy go jedynie szybko dobić, ewentualnie gdy nasz cel ma za chwilę zniknąć z pola widzenia, a my mamy do wyboru zadanie mu jakichkolwiek obrażeń lub żadnych. Ale nigdy nie dopuszczaj do sytuacji gdy wpadniesz w szał i zaczniesz nawalać strzał za strzałem w jakiegoś upierdliwego przeciwnika, bo guzik mu w ten sposób zrobisz. Wyceluj, poczekaj i strzel. Dobry snajper musi być opanowany.

Drugą kwestią są strzały w głowę. Wdowa jako jedyna ma przelicznik obrażeń x2,5 zamiast x2,0, co oznacza, że przywalenie w baniak zadaje 300 obrażeń. Jest to naprawdę ogromny wynik, który natychmiast wysyła do piachu każdego bohatera, który nie jest tankiem. Gra jest więc warta świeczki i dobrze jest celować w ten kluczowy punkt. Niestety nie jest to takie proste. Jeśli jesteś naprawdę dobry, bez problemu sadzisz heady, a ten poradnik czytasz jedynie z nudów, to nie słuchaj mojego jęczenia i kasuj każdego na strzał. Jeśli jednak jesteś przeciętnym graczem, sugeruję uczciwie podejść do swoich zdolności. Większość bohaterów w Overwatch jest bardzo mobilna, trudno jest ich w ogóle trafić, a co dopiero w głowę. Dla Wdowy każdy strzał jest bardzo ważny, a chybienie jest poważnym problemem, nie tylko dla niej, ale i dla całej drużyny, która w tym momencie nie zadaje wystarczających obrażeń. Dlatego polecam przede wszystkim mierzyć w tors, w celu zadania mniejszych oraz celniejszych ran, zwłaszcza że przybliżenie lunety wcale nie jest zbyt duże. Pamiętaj jednak, że trafianie w głowę jest priorytetem i powinniśmy to robić zawsze gdy jest okazja, przede wszystkim gdy przeciwnik jest z jakiegoś powodu nieruchomy, a my możemy spokojnie wymierzyć mu między oczy. Sytuacji tego typu w grze jest wiele, zaczynając od pułapki Złomiarza i zamrożenia Mei, kończąc na mało mobilnych przeciwnikach jak Torbjorn, Bastion czy wrodzy snajperzy.

Sam dobór celów też jest bardzo ważny. Powinieneś się skupiać przede wszystkim na najłatwiejszych ofiarach, czyli przeciwnikach o słabej mobilności (jak na przykład McCree), próbując w pierwszej kolejności pozbywać się lekarzy. Na deser zawsze zostawiaj tanki, może że po prostu nie masz lepszego wyboru.

Dobra, rozpisałem się, ale żadne teksty nie zrobią z Ciebie snajpera. Ta postać wymaga po prostu bardzo dużo treningów, inaczej jest niemożliwa do prowadzenia. Ja musiałem poświęcić sześć godzin grania bez przerwy tylko Wdową, by jako tako zacząć trafiać, a i tak jest to poziom bardzo nisko poniżej zadowalającego. Osobiście największą trudność sprawiło mi przestawienie się z Hanzo, którym zazwyczaj celowałem trochę ponad głową przeciwnika, przez co wiele moich strzałów przelatywało nad modelami nieprzyjaciół. Podejrzewam, że przyzwoity poziom wymaga spokojnie kilkunastu godzin praktyk. Polecam treningi w grach dowolnych. Ustaw sobie potyczkę oraz zaznacz opcję, że tylko trafienia w głowę zadają jakiekolwiek obrażenia. Do wrogiej drużyny wybierz kilka botów i szalej. Polecam na przeciwników wybierać Any, które nie będą mogły nas skrzywdzić (mamuśka nie może trafić krytycznie), a my skupimy się jedynie na celności, waląc do ruchomych celów.

ZAPAMIĘTAJ!

Trenuj.

Naprawdę dużo trenuj.

To nie są żarty. Musisz dużo trenować swoją celność.

 

KOTWICZKA (SHIFT)

Wdowa strzela linką wspinaczkową, którą przyciąga się do trafionej powierzchni. Jest to jedna z najlepszych umiejętności do przemieszczania się, gdyż nie tylko jest szybka i precyzyjna, ale pozwala na ruch w dowolnym kierunku i na dowolnej płaszczyźnie. Niestety ceną za to jest długi czas odnowienia, aż 12 sekund.

Domyślnie linka służy do łatwego zajmowania dobrych pozycji snajperskich, przede wszystkim na podwyższeniach. Dlatego warto dobrze znać mapy, by wiedzieć jak się ustawiać, aby mieć dobry widok, a równocześnie nie być łatwym celem. Niżej znajdziesz mój poradnik do najnowszej mapy – Eichenwalde. Najlepsze są miejscówki w których nikt się Ciebie nie spodziewa, zwłaszcza za plecami przeciwników, więc jeśli masz bezpieczną możliwość flankowania, korzystaj z tego. Nigdy jednak nie pozwalaj sobie na zbyt długie zajmowanie jednego miejsca. Maksymalnie jedno starcie, po czym musisz zająć nowe miejsce. Przyczyna jest bardzo prosta – nawet jeśli byłeś w najbardziej zajebistym miejscu na mapie, przy najbliższej okazji ktoś wybierze się tam by Cię uziemić. Lepiej żebyś był już gdzie indziej. Spotkanie z wielką, spoconą, śmierdzącą małpą może być bardzo nieprzyjemne. Niezłą taktyką jest też oddanie strzału, zmiana pozycji kotwiczką i kolejny zabójczy wystrzał. Dzięki temu manewrowi Wdowa znana jest w świecie Overwatch z tego, że gdy pojawia się na polu walki, wrogowie czują się jakby walczyli z dwoma strzelcami.

Szybki sposób przyciągania się do obiektów sprawia, że kotwiczka doskonale nadaje się do uciekania przed zagrożeniem. Dlatego lepiej mieć już z wyprzedzeniem upatrzony jakiś inny dach lub balkon, na który zwiejemy. Raper lub Smuga podeszli za blisko? Szybko zmieniasz pozycję i masz chwilę świętego spokoju, może nawet odpłacisz im celnym strzałem ze snajperki.

Pamiętaj, że nie musisz celować kotwiczką jedynie w obiekty na których możesz stanąć. Masz też możliwość przyciągania się do ścian, na przykład w celu szybszego pokonania dystansu. Bardzo dobrzy gracze skaczą w ten sposób na duże wysokości, aby uciec przed niebezpieczeństwem, po czym podczas spadania zabijają wrogów mierzonym strzałem. Jest to bardzo widowiskowe, ale trudne i ryzykowne, więc nie polecałbym próbować, jeśli nie mamy naprawdę doskonale opanowanej bohaterki.

ZAPAMIĘTAJ!

Poznaj dobrze mapy.

Często zmieniaj pozycję, aby stać się trudniejszym celem.

Używaj kotwiczki do uciekania przed zagrożeniami. Miej wcześniej zaplanowane pozycje odwrotu.

 

CIĄG DALSZY

2
Notka polecana przez: Johny, Wlodi
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Johny
   
Ocena:
+1

Czy Wdowa jest trudna do opanowania, czy po prostu mniej skuteczna?

Czy to taka sytuacja jak z łyżeczką? Jak dobrze ją opanujesz możesz zabijać łyżeczką, ale nóż lepiej by się sprawdził.

Czy może jak z bombą atomową? Jednak trzeba coś umieć by jej użyć.

Pytam, bo czasami słowa "jest trudniejsze do opanowania" to eufemizm na "nie działa".

09-10-2016 13:48
Eliash
   
Ocena:
+1

To bardzo dobre pytanie. Generalnie Wdowa potrafi zabić jednym strzałem ponad połowę wrogiej drużyny, więc wybitny gracz zmiecie wrogi team (prawie samodzielnie) w 10 sekund (dosłownie). Ale do tego trzeba być po prostu mistrzem.

Ogólnie Wdowa wypełnia w drużynie tę samą rolę co Żołnierz i McCree. Cała trójka dysponuje stosunkowo celną bronią oraz dobrymi obrażeniami. Żołnierz wymaga najmniej precyzji i wybacza najwięcej błędów, McCree żeby był wartościowy wymaga obycia oraz celności. Za to Wdowa potrzebuje naprawdę doskonałego ogarnięcia, ale wtedy jest z całej tej trójki najlepsza. Jednak wymagany poziom umiejętności jest naprawdę wysoki, większość graczy powinna omijać tę bohaterkę szerokim łukiem.

09-10-2016 14:23
Johny
   
Ocena:
+1

A czy znasz jakiegoś gracza, który na twoich oczach wykosił wdową cały team? Bo rozumiem, że jest to możliwe w teorii ale czy da się to zrobić w praktyce? Miałeś tak kiedyś, że grałeś przeciw tej bohaterce i kląłeś bo nie mogłeś nic zrobić?

09-10-2016 14:40
Eliash
   
Ocena:
+1

Jak spotykam Wdowę we wrogiej drużynie to się cieszę, że będę miał łatwy mecz ;)

Ale jakiś czas temu na serwerze testowym (tam gra mniej osób, więc łatwiej spotkać graczy ze znacznie wyższych/niższych lig) trafiłem na wrogą Wdowę, która przez jakieś 30 sekund zabijała każdego, kto próbował wyjść z lokacji startowej i w zasadzie wygrała cały mecz. Gracz ten był na poziomie Diamentu. Tylko, że wtedy drużyny były niezoptymalizowane, bo każdy testował postaci w których zaszły zmiany (Wdowa, Ana, Złomiarz) i nie posiadaliśmy tanków, którzy by zajęli się snajperką. Co nie zmienia faktu, że są gracze, którzy potrafią nią piekielnie skutecznie mordować, ale nie na poziomie Platyny i niżej. Raz mi się zdarzyła w mojej drużynie Wdowa, która miała przyzwoite statystyki (przyzwoite, a nie bardzo dobre) i była Złotem, ale to był jeden przypadek na dziesiątki, które zaobserwowałem.

09-10-2016 15:13

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.