Pamięć zwana imperium
string(15) ""
» Blog » Neuroshima Tactics - Początki
02-01-2013 22:23

Neuroshima Tactics - Początki

Odsłony: 38

Neuroshima Tactics - Początki

Nie będę się rozgadywał :P Wczoraj skończyłem malować swój malutki oddział wojaków Posterunku. Co prawda jestem ledwie początkujący w te klocki i praktycznie nie znam się na malowaniu, ale i tak się pochwalę ;P

 

 

http://polter.pl/Eliash-g4317

 

Prosiłbym tylko nie krytykować mnie bezlitośnie. Jeśli już ktoś chce mi wytykać brak umiejętności, niech zrobi to w formie praktycznych uwag, abym nie popełniał tych samych błędów w przyszłości ;)

Komentarze


Squid
   
Ocena:
+1
Fajny schemat kolorystyczny i dokładne malowanie :). Jak dla mnie figurki są spoko do gry.

Jakbyś chciał iść poziom wyżej, możesz spróbować z cieniowaniem - żeby zagłębienia były ciemniejsze, a jasny kolor uwypuklał to, co jest oświetlone/na zewnątrz.

Mój ulubiony poradnik jest tutaj:
http://www.reapermini.com/forum/in dex.php?/topic/32050-how-to-blend-by-olliekickflip/

Oczywiście sam maluję dużo gorzej, ale przynajmniej mogę oglądać zdjęcia mistrza przy pracy :).
02-01-2013 23:45
Eliash
   
Ocena:
+1
Wow, koleś faktycznie niesamowicie to maluje .__.

Dzięki!
02-01-2013 23:50
Squid
   
Ocena:
+1
NP, link leży u mnie w zakładkach od kilku miesięcy, przez które zresztą pomalowałem z 6 orków może i nic więcej... Więc poradnik jest OK, ale kierowanie się nim zabija :).
02-01-2013 23:54
Eliash
   
Ocena:
+1
Fakt, jak tak czytam na szybko to wygląda na dość czasochłonny proces. Ale efekt jest aż szokujący. Może jak nabiorę wprawy to spróbuję zgłębić ten poradnik dokładniej :)
03-01-2013 00:00
Szponer
   
Ocena:
+3
Wydaję mi się, że nakładasz za dużo farby. Powinno się dążyć do tego, by używać dosyć rzadkiej farby :)

Z fajnych poradników polecam kanał na YT o nazwie PaintingClinic. Mają fajny tutorial o tym, jak malować biały :)
03-01-2013 00:40
Eliash
   
Ocena:
0
Coś może w tym być... Generalnie nie zwracałem uwagi na to jak grubą warstwę farby nakładam. I nie rozwadniałem farby, a z tego co później czytałem to powinienem był to robić .__.

Pewnie dlatego wyglądają jak wyglądają :P

W sumie w tym poradniku o malowaniu białego najlepsza jest ta krew na fartuchu XD Dzięki! :D
03-01-2013 01:08
Szponer
   
Ocena:
+1
Warto, bo dzięki temu nie zalewasz sobie detali i ogółem figurka wygląda lepiej ;)

Na Chest of Colors są jeszcze fajne artykuły.
03-01-2013 09:19
Wlodi
   
Ocena:
+5
Kilka rzeczy.

Na początek plusy. Widać, że starasz się malować detale. Jest to bardzo istotne, że na dzień dobry nie zalewasz wszystkiego jednym kolorem farby.

Zacznijmy jednak od początku.

1) Kup podkład w spreju. Widać, że modele nie są podkładowane, już pojawiają się obdrapania itd... Podkład - Citadela Czarny. Odradzam na początek biały.
Citadela jest dość drogi, ale zainwestuj. Zwróci się w jakości modeli.

2) Rozwadniaj farby do uzyskania konsystencji na tyle rzadkiej, że będzie się trzymać jednego punktu i nie będzie się rozlewać na modelu, ale warstwa będzie cienka. Nakładaj czasem po dwie, trzy warstwy jeśli np. kolor w pełni nie będzie krył. (jednak z odstepami czasu, aby wcześniejsza warstwa wyschła).

3) Od początku ćwicz cieniowanie. Nie zniechęcaj się. Warto pójść na głęboką wodę.
Naucz się jednak tabeli kolorów i zrozum dlaczego żółty wyciąga się z brązu itp.

4) Kup washe. Znowu będę funboyem. Citadel i nowa linia washy jest znakomita. Kup ciemne washe do pokrycia metalików. Zobaczysz efekty od ręki! Gwarant.

5) Przed malowaniem weź modele pod wodę + ludwik + szczoteczka. Trzeba je oczyścić z tłuszczu, paluchów itd. Farba dzięki temu dużo lepiej się trzyma.

Jeśli masz pytania wal śmiało.
03-01-2013 09:34
Szponer
   
Ocena:
+3
Czarny też jest dosyć trudny jednak do malowania na nim ;) Ja jestem fanką robienia szarego podkładu, jest najbardziej neutralny i nie ma aż takich problemów z kryciem, jak przy białym czy czarnym. Na polterblogu udało mi się kiedyś napisać krótką notkę o sprayach, może Ci się przyda:http://polter.pl/Szponer,blog.html ?13482
03-01-2013 09:56
Wlodi
   
Ocena:
+2
Z czarnym zależy. Tutaj ja bym trochę polemizował. Tzn. jeśli wychodzimy od ciemnej bazy kolorów jest on, jak najbardziej okej.
Szary jest spoko bo łatwiej jest kryć. Masz rację.

Natomiast jeśli miałbym już celować najtrafniej, to powiedziałbym biały z zakrywaniem pewnych elementów czarnym.

Można jeszcze robić mgięłę. Np. dając najpierw czarny a później ze sporej odległości biały. Mamy wgłębienia ciemne, jasne wypukłości. :)
03-01-2013 10:18
WekT
   
Ocena:
+2
szary jest najłatwiejszy bo na szarym kolorze najlepiej widać światłocień i detale bryły, dlatego rzeźbiarze ćwiczą na glinie.

A ja też polecam washe, jak jak jeszcze malowałem to da się nimi uzyskać bardzo ciekawe efekty.
03-01-2013 10:45
Wlodi
   
Ocena:
+1
@WekT

Łatwiej zauważyć detale itd. Racja.
Jednak mówimy o malowaniu, a nie o rzeźbieniu. To dwie różne rzeczy.

@All

Czarny uznaję za najlepszy na początek ze względu ...

1) Widać co dzieje się z nałożoną farbą bardzo wyraźnie.

2) Uczymy się łatwiej uzyskania odpowiedniej konsystencji farby.

3) Uczymy się równego nakładania kolejnych warstw.

4) Zaczynając od podstaw cieniowania najłatwiej jest wyjść od ciemnego koloru. Nałożony dowolny kolor cienką warstwą na bazę czarną ma trochę ciemniejszy odcień.


Tym samym jakie są plusy używania czarnego podkładu.

1) Łatwiej będzie nam wyczuć jakiej konsystencji powinna być farba.

2) Z czasem będziemy wiedzieli pod jakim kątem trzymać włos pędzla, aby przy jednym pociągnięciu zakryć powierzchnię.


Ewentualnie można ćwiczyć z konsystencją próbując zamalować kolor czarny żółtym. Łatwiej nawet jest białym.

Żółty ma najgroszy pigment ze wszystkich farb. Nie spotkałem się jeszcze z dobrym producentem. Citadel, Army Painter, Vallejo wszystkie z nich wariują i zmuszają do nakładania kilku warst.

Chyba, że mówimy o mieszaniu żółtego z brązami. Pigmenty ładnie się łączą.

Ech... może zmotywuje mnie to do napisania jakiegoś artykułu. :P


03-01-2013 10:59
Eliash
   
Ocena:
0
Dziękuję wszystkim za rady i uwagi. Teraz żałuję, że najpierw pomalowałem, a po tym dopiero zapytałem :D

Ale postaram się skorzystać ze wszystkich rad i może moja ekipa Borgo wyjdzie troche lepiej ;)

Chociaż to Posterunek teoretycznie ma być moją armią do gry :P
03-01-2013 12:49
Wlodi
   
Ocena:
+1
Wiesz, ja miałem dwie armie do grania w wh40k. Space marines i tyranidów.
Tyranidów pomalowałem na szybko do grania.
Space Marines pomalowałem na wypasie.

Space Marinami nie zagrałem nawet jednej bitwy. Sprzedałem ich na ebayu.

Tyranidów mam do tej pory. Wyglądają średnio, ale nie martwię się, jak mi model spadnie, złamie sie, gdzieś farba odleci. Są do grania. :)
03-01-2013 12:56
Eliash
   
Ocena:
0
Fakt, to jest cenna uwaga, biorąc pod uwagę, że faktycznie mam zamiar ich eksploatować XD
03-01-2013 12:58
Z Enterprise
   
Ocena:
+1
Eliashu, patrzylem tylko na jedną figurkę , tego kolesia w bejsbolówce i z kluczem francuskim.
Jest szansa na uratowanie go :)
weź duży szeroki pędzel, upewnij sie ze jest suchy, nabierz na niego odrobinę białej farby a potem rozetrzyj ją na palecie i sciagnij nadmiar, az pędzel będzie "pudrował" na biało, bardzo delikatnie. Następnie przypudruj figurkę z góry na dół, trochę po skosie najlepiej, tylko w jedną stronę, tak jakby z kierunku z ktorego pada swiatlo.
Ludek powinien wyglądać jak lekko utytłany w mące.
Etap drugi: weź kroplę czarnej farby i rozcieńcz ją na palecie wodą dosc mocno. Tak zeby spływała z pędzla. Pokryj całą figurkę tą "brudną wodą" rownomiernie i poczekaj az splynie i wyschnie. Nie poprawiaj nic jak juz zacznie zasychac, nie dotykaj.
Jak wyschnie, zrob to samo z farbą brązową, najlepiej z odrobinką czarnej (powinna byc ciemna) - po wyschnięciu powinienes mieć ładnie pocieniowaną figurkę.
03-01-2013 13:02
nerv0
   
Ocena:
+1
Cholera, cholera, cholera. Tylko kusicie człowieka do rzucenia wszystkiego w diabły i złapania za pędzelki. Z tym, że farbki stare i zaschnięte, połowy już nie ma, a cytadelki drogie...
03-01-2013 13:16
Eliash
   
Ocena:
+1
Dzięki Z ;)

Na pewno tak zrobię!
03-01-2013 13:17
Z Enterprise
   
Ocena:
+1
Jesli efekt cieniowania wyjdzie za słabo, powtorz go kilka razy, za kazdym razem czekając az wyschnie poprzednia. Musisz tez poeksperymentowac z gęstoscią mazidła - jesli wyda ci się za gęste w trakcie pokrywania (zacznie zakrywac kolor na wypuklosciach) natychmiast je zmyj pod bieżącą wodą (albo wrzuć do kubka z wodą i wyszoruj pędzlem). Jesli będzie zbyt rzadkie, efekt będzie bardzo slabo widoczny i trzeba będzie go powtórzyć kilkakrotnie. Jak juz wyczaisz najlepsze proporcje (np kropla farby na 5 kropli wody) to sobie je zapisz i pomaluj tak resztę.
Nakladajac kolejne, coraz bardziej rozcienczone warstwy uzyskasz lepsze cieniowanie.
Innym rozwiazaniem jest oczywiscie kupienie washów z GW albo nieslawnego "dipu" Armypaintera. Pierwsze polecam, drugiego nie bardzo.
03-01-2013 13:33
Wlodi
   
Ocena:
+1
Zig? Ja nie rozumie. ;)

Podajesz w pierwszym wpisie aby Eliash użył drybrushu (zresztą dość radykalnego O_O), a w kolejnej podajesz jakieś info o cieniowaniu (swoją drogą dla mnie też jakieś dziwne).

W przypadku drybrushu raczej sugerowałbym drybrush fragmentowy (np. zbroja jest zielona, to drybrush jasną zielenią po pancerzu. Ubranko jest czerwone, to jasnym czerwonym po ubranku itd. ). Drubrush całości białym jest bardzo słaby moim zdaniem.
Choć na początku najłatwiejszy! (pewnie dlatego sugerujesz takie rozwiązanie) :)

Jeśli chodzi o cieniowanie, to gęstość farby aż tak wielkiego znaczenia nie ma. Istotniejsze jest stopniowe nakładanie coraz jaśniejszych warstw. Im jest ono dokładniejsze i stosunek farby x do y mniejszy tym łagodniejsze przejście.

A rozcieńczanie czarnej i nakładanie na drybrush, to tylko łagodzenie efektu i usunięcie pojedynczych kropek jaśniejszego koloru w zagłębieniach.
03-01-2013 13:43

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.