James Islington, Cień utraconego świata
string(15) ""
» Blog » Kroniki Overwatch - Bastion carry
16-11-2016 00:13

Kroniki Overwatch - Bastion carry

W działach: Overwatch, gameplay, gry komputerowe | Odsłony: 162

Kroniki Overwatch - Bastion carry

Yay, Bastion to jest jednak siła i moc!

Film w którym wyjaśniałem dlaczego Bastion jest słabym bohaterem spotkał się z ogromem różnorodnych reakcji z Waszej strony. Tym filmem chciałem złożyć hołd wszystkim graczom, którzy noszą Bastiona w sercu. W tym meczu spotkałem ich aż nazbyt wielu... A jak do mieszanki dodać Hanzo i Wdowę? Cóż, każdy czasem musi trafić na taką rozgrywkę, by poznać prawdziwy smak społeczności OW o_o

Zachęcam do oglądania!

 

1
Notka polecana przez: Johny
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Johny
   
Ocena:
+1

Hehe gdybym grał i mainował mojego biednego Bastionika zostałbym uznany za trolla :)).

Kiedyś dziwiłem się, czemu mówiłeś że Overwatch ma toksyczną społeczność. W końcu to gra kooperacyjna i powinna raczej polepszać relację ludzi dzięki działaniu w zespole.

Teraz już wiem. Ludzie zamiast się cieszyć zabawą, chcą za wszelką cenę wygrać a potem oskarżają się nawzajem o to kto w zespole był przyczyną porażki. Dlatego nie można zagrać sobie taką Wdową po prostu dlatego, że się ją lubi. W końcu liczy się zwycięstwo.

16-11-2016 20:13
TO~
   
Ocena:
+1

a potem oskarżają się nawzajem o to kto w zespole był przyczyną porażki.

Niby sieciowy FPS, ale jednak symulacja pracy w korpo :)

16-11-2016 20:20
Eliash
   
Ocena:
+1

@Johny

Są szybkie gry, na których nikt się nie przyczepi do tego kim grasz oraz są gry rankingowe, gdzie jesteś nagradzany za wygrane i karany za porażki. Jak wchodzisz do gry rankingowej to nie żeby się pobawić tylko wygrać i zrozumiałe jest, że ludzi irytuje taka bezużyteczna Wdowa, bo im zależy, a ona zeruje szanse na sukces.

16-11-2016 23:29
Johny
   
Ocena:
+1

Rozumiem, że w rankedach dąży się do wygranej. To ludzkie i całkiem normalne. Po prostu myśląc o tym mam takie odczucie jak przy patrzeniu na grę dzieci w piłkę, gdy nikt nie chce wybrać grubszego chłopca do drużyny. Coś co powinno być zabawą przeradza się w rywalizację na noże. Niby wiadomo, że taki jest świat i trzeba to zaakceptować nawet w grach fps, ale trochę mi z tego powodu przykro.

Cała nadzieja w szybkich grach ;).

17-11-2016 17:31
Eliash
   
Ocena:
+1

@Johny

Takie podwórkowe gry w nogę, gdzie za bramkę służy trzepak, a grają wszyscy, w tym i grubasek, bo to zabawa itd. to jest właśnie szybka gra.

Jak grasz rankeda to tak jakbyś w szkole zapisał się do jakiegoś klubu sportowego, bo marzysz o jeżdżeniu na zawody itd. ale wszystkie rozgrywki z innymi szkołami przegrywacie, bo w waszej drużynie jest grubas, który uważa, że to tylko zabawa, więc nikt mu nie zabroni toczenia się po boisku i spontanicznego tańca z elementami striptizu. Uważasz, że reszta jego drużyny powinna być dumna, bo w ten sposób każdy się świetnie bawi?

17-11-2016 18:20
Johny
   
Ocena:
+1

@Eliash

Jeśli dobrze cię zrozumiałem niektórym graczom nie podoba się, że są tacy, którzy traktują rankedy jako zabawę a nie poważną rozgrywkę? Rozumiem, że jest tak dlatego, że wielu osobom zależy na zwycięstwie i czują mniejszą satysfakcję gdy przegrywają z powodu grających słabszymi postaciami.

Po pierwsze masz rację. To nie jest przyjemne, że się przegrywa z czyjegoś powodu. Zwłaszcza jeśli się przykładasz i bardzo ci zależy. Zgadzam się  z tym.

Nie zgadzam się natomiast z tym, że trzeba od razu potępiać tych którzy grają wdową, czy Bastionem w Rankedach.

Widzisz twój przykład z klubem sportowym nie jest adekwatny. W takim klubie jest trener i wszyscy WIEDZĄ po co tam są. Grubas prawdopodobnie zostanie z takiego klubu po prostu wyrzucony i nikomu zabawy nie popsuje.

W grze komputerowej jest inaczej. Nie wszyscy muszą od razu traktować ją poważnie jak sport. O grach komputerowych nadal panuje opinia, że to rozrywka. Więc wciąż może się pojawić ktoś kto gra na rankedach dla zabawy. I nie robi tego celowo by wkurzyć innych. On po prostu inaczej patrzy na grę.

A poza tym nawet jeśli by wszyscy uważali rankedy za uber poważny sport o złote kalesony, dalej mogą znaleźć się ludzie grający Bastionami. Według mnie sport to nie tylko zwycięstwo. To także walka z własnymi ograniczeniami, przekraczanie siebie i doskonalenie własnych umiejętności. Grałbym Bastionem w rankedach tylko po to by sprawdzić jak dobry jestem i jak sobie poradzę "najgorszą postacią" w profesjonalnej rozgrywce. Założę się, że wielu grających Wdową i Hanzo fascynuje ich poziom trudności i nie mogą się oprzeć wyzwaniu by opanować te postacie. A że największym dla nich testem są rankedy....

Myślę, że generalnie mało jest osób którzy by wybierali jakąś postać "bo chcę by drużyna przegrała" i dlatego, że "zrobię im na złość".

17-11-2016 19:14
Eliash
   
Ocena:
+1

@Johny

Dlatego w "Badź jak Hanzo" powiedziałem, że by grać Hanzo trzeba przywyknąć do napisu "Porażka" na ekranie końcowym. Tego typu postaci nawet jak są na mistrzowskim poziomie, wciąż pozostają dziecinnie proste do zablokowania. Wróg wybiera Winstona i cała gra snajperem zamienia się w bezcelowe uciekanie przed natrętną małpą. Bastiona trochę trudniej skontrować, bo ma więcej życia, większą siłę ognia i zazwyczaj stoi przy nim inny gracz do obrony, ale Bastiona pokonuje się znajomością map.

Ale to nieważne. Ogólnie Overwatch nie jest za bardzo grą o graniu jednym bohaterem, zalecane jest zmienianie postaci i dostosowywanie się do sytuacji. Na zasadzie "Wróg ma Farę, biorę Żołnierza, wtedy wróg zmienia na McCree, a ja spróbuję uziemić go Genjim" itd.

Dlatego kurczowe trzymanie się jakiejś postaci, szczególnie picków typu snajper czy Bastion, jest przez większość (słusznie), traktowane jako złośliwa gra i celowe przegrywanie.

Jakiś czas temu był ciekawy przypadek gracza który grał TYLKO Symmetrą. Symm jest postacią, która nadaje się tylko do obrony i tylko na pewnych mapach oraz jedynie na samym początku meczu, a później należy ją zmienić. Ten gracz postawił sobie wyzwanie, że chce grać właśnie tą bohaterką na wszystkich mapach, także w ataku. Miał około 60% wygranych meczów, więc niezły wynik. Dostał ban (na tydzień lub na miesiąc) bo po każdym przegranym meczu cała jego drużyna reportowała go za złośliwe granie. W pewnym sensie rozumiem, że postawił sobie ambitne zadanie prowadzenia jednej z najbardziej okazjonalnych postaci, ale uważam, że słusznie został ukarany. Mimo wszystko jest to gra drużynowa, a takie zachowanie jest przeciwieństwem gry zespołowej. Sam zgłaszam graczy, którzy wybierają bohaterów, W rażący sposób odstające od kompozycji drużyny.

17-11-2016 19:46
Eliash
   
Ocena:
+1

Z resztą ten mecz dobrze to pokazuje. Przeciwnicy mieli trzech ludzi lubiących wyzwanie grania trudną/słabszą postacią - Hanzo, Wdowę, Bastiona.

Skończyło się na tym, że nawet nie dotknęli punktu, który powinni zdobyć, a co byłoby dopiero początkiem meczu, bo ładunek trzeba zdobyć, a później doprowadzić do celu. Oni nie byli nawet w stanie zrealizować pierwszego celu misji, chociaż nie graliśmy zbyt dobrze (szczególnie ja się nie popisałem, wywalając np. ulta w stóg siana). Za to ich obrona załamała się już przy drugim naszym szturmie.

17-11-2016 20:00
Johny
   
Ocena:
+1

Ok, dzięki za szersze wyjaśnienie zasad gry.

Nie wiem czy mi się one podobają. Przypadek Symmetry bardziej mi wygląda na ban za kreatywność i indywidualizm niż kare za złośliwe granie. Generalnie trochę mnie zniechęciłeś.

Ale jak ludzie przy takich zasadach dobrze się bawią, to nic mi do tego. Najwyżej skreślę tytuł z mojej wishlisty.

17-11-2016 20:42
Eliash
   
Ocena:
+1

Jak każda gra sieciowa, tak i Overwatch ma tryby dla ludzi lubiących różnorodną grę "bez zobowiązań" jak i gry rankingowe. Są szybkie mecze, pojedynki 1 vs 1, drużynowe deathmatche, gry losowymi postaciami oraz kilkanaście różnych rodzajów rozgrywek o nietypowych zasadach (jak np. że gra się samymi Żołnierzami). Więc jest dużo miejsca dla kreatywnych graczy lubiących wyzwania itd.

Ja sam jak chcę pograć jakąś postacią, która nie nadaje się do gry rankingowej, idę pobawić się na szybkich meczach. Tam można się potestować taktyki lub potrenować, nikt się o to nie przyczepi, bo po to są te tryby.

17-11-2016 22:03
Johny
   
Ocena:
+1

Więc cała nadzieja w tych innych trybach i szybkich meczach :).

17-11-2016 22:22
Eliash
   
Ocena:
0

Po to właśnie istnieją tego tryby. Żeby mogli się bawić tam ludzie dla których najważniejsza jest sama frajda rozgrywki, a nie presja na wygrywanie i złote bronie ;)

17-11-2016 23:19

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.