string(15) ""
» Blog » O gwałtach, wannagate i tym podobnych,
30-03-2014 15:16

O gwałtach, wannagate i tym podobnych,

W działach: RPG, rozważania | Odsłony: 801

O gwałtach, wannagate i tym podobnych,

Cześć.

Liczę, że po takim tytule mam Waszą uwagę. To był taki chłit matetingowy - bo notka żadnego z tych zagadnień nie dotyczy. Okej, będzie coś o gwałcie na polszczyźnie, ale to nieco inne zagadnienie - mowa ojczysta jest i tak ostatnio na tyle sponiewierana, że RPGowy żargon nie powinien jej jakoś przesadnie zaszkodzić.

Słuchajcie, popełniłem notkę. Przez ostatnie lata skruszyłem w Internecie niejedną kopię o to, czy storylinia w RPG jest fajna i potrzebna, czy też można się bez niej obejść i nikomu nic się złego nie stanie, jeżeli nie będziemy przy niej zanadto majstrować. Pamiętacie zadymy o to, jak bardzo metaplot Świata Mroku jest niestrawny (ja nie wiem, bo go nie śledziłem), dlaczego Mirumoto Hitomi i Hida Yakamo zastępujący Pana Onnotangu i Panią Namateracu to kwintesencja zła, albo dlaczego II edycja Warhammera to zbrodnia i naplucie w twarz edycji pierwszej (przy trzeciej edycji już takich wrzasków nie było - pewnie większość sprawdziła ceny podręczników)? Ja pamiętam.

I teraz postanowiłem zebrać do kupy swoje przemyślenia na ten temat. Co jest ważne, jakich błędów unikać i dlaczego jestem na nie (a chyba jestem - będę zrzędził, a nieczęsto to robię na własnym blogu). Notatkę możecie znaleźć klikając na ten napis, który zaczyna się od słów, że notatkę możecie znaleźć. 

Komentarze


Drachu
   
Ocena:
0

Dzięki, przeczytałem Twoje uwagi i muszę przyznać Ci rację jeśli idzie o początek środkowej części scenariusza - tam trzeba będzie coś dodać. Z atmosferycznym Tie mniejszy problem, bo nie mam w drużynie starwarsowych marszczyfredów, więc nikt nie zauważy :)

A co do tytułu - że pojadę klasykiem, com napisał napisałem :) Zresztą - parę notek merytorycznych utonęło w fali notek o gwałtach, a jak poświęciłem tej notce za dużo czasu, by pozostać niezauważonym ;)

01-04-2014 23:17
oddtail
   
Ocena:
0

@Drachu: z marketingiem kłócić się nie mogę. Na mnie on chyba nie działa, bo z żalem, ale dla zasady notki nie przeczytałem, choć normalnie do Twoich notek zaglądam =(

(co jest o tyle zabawne, że prawdziwą notkę o gwałtach i feminizmach pewnie też bym przeczytał =P)

02-04-2014 19:03
Squid
   
Ocena:
0

E tam, do kitu z mylącym tytułem, tylko fuksem przeczytałem notkę, bo flejm wychodzi mi już uszami.

A notka świetna! To z settingiem napiętym jak kusza jest chyba dobrym patentem do wszystkich sandboksów, które łatwo mogą zrobić się nudne i statyczne.

A w mojej świętej pamięci kampanii L5K też Żurawie byli głównymi złymi!

03-04-2014 03:08

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.