string(15) ""
» Blog » Wszystko jest w naszych głowach.
03-09-2016 13:23

Wszystko jest w naszych głowach.

W działach: RPG | Odsłony: 671

Uwielbiam Cyberpunka 2020. Ale czy na pewno? Czytałem przecież podręcznik i wiele rzeczy, które tam znalazłem ni w ząb mi nie odpowiadają. Nie, tak naprawdę Cyber podoba mi się, bo poprowadził mi go świetny mistrz gry na studiach. Do dzisiaj pamiętam te sesje i dlatego w mojej głowie ten system jest jednym z najlepszych.

Jeden z moich graczy nie znosi cybera. Do tego stopnia, że jak chciałem sobie kupić Interface Zero, stwierdził, że na pewno w to nie zagra i przekabacił na swoją stronę całą resztę graczy. Zapytacie czy mu się nie podobają wszczepy? Nie, na sesjach w Gasnące Słońca gra cyborgiem. Dołująca atmosfera? Po części. Ale tak naprawdę Cyber mu się nie podoba bo grał w niego z innym mistrzem gry. Tamten prowadzący ciągle zmieniał koncepcje i grupa musiała co sesje robić nowe postacie co strasznie nie podobało się mojemu graczowi. W jego głowie Cyber = brak dobrej zabawy.

Uwielbiam Wilkołaka: Apokalipsę. To był mój drugi system zaraz po Warhammerze 1ed. To na nim zdobywałem pierwsze szlify jako mistrz gry. To z nim wiąże się wiele przyjemnych wspomnień. Wiele dni wakacji spędzonych na sesjach. Tymczasem Apokalipsa była przez wielu Wodziarzy uważana jako najsłabszy system Świata Mroku. Nie było tam ani cierrrrrpienia Wampira. Ani intelektualnej rozkminy Maga. To w mojej głowie  Wilkołak oznacza świetną zabawę.

Jakiś czas temu chciałem sobie kupić coś z Nowego Woda. Najchętniej Wilkołak: odrzuceni. Niestety jeden z graczy zawetował granie wilkołakami i stanęło na wampirze. Dlaczego nie lubił wilkołaków? Czyżby uważał granie tymi stworzeniami za furry i go to odpychało? Nie, kotołakiem by chętnie  zagrał. Powód jest taki, że ów gracz kiedyś grał u mnie. Właśnie wtedy gdy zdobywałem pierwsze szlify w prowadzeniu. Podczas kampanii strasznie zżył się ze swoją postacią a ja ją według niego niesprawiedliwie zabiłem. W jego głowie granie wilkołakiem skojarzyło się z brakiem zabawy.

Według mnie te wszystkie preferencje są tylko w naszych głowach. Można je spokojnie zmieniać.

Kiedyś nie znosiłem D&D. Wydawało mi się, że to najnudniejszy system jaki powstał. Podczas sesji nasze postacie podróżowały od punktu A do B i zabijały wszystko co pojawiało się na ich drodze. Żadnej fabuły. Żadnej intrygi. Żadnego odgrywania postaci. Tylko łup łup łup. Nuda była tak wielka, że pewnego dnia w połowie sesji po prostu odszedłem zniesmaczony od stołu.

I wtedy pojawiła się teoria GNS. Mówiąca, że po prostu istnieją różne cele dla których ludzie grają. Po niej zrozumiałem, że to nie D&D było nudne, tylko moje oczekiwania co do sesji niewłaściwe. To tak jakbym szedł na film Kac Vegas z oczekiwaniem że obejrzę psychologiczny dramat obyczajowy. Więc zmieniłem to co w mojej głowie. Oczekiwania. I zacząłem grać z przyjemnością tłukąc potwory i robiąc rozróby moim barbarzyńcą.

Nudziły mnie kampanie. Po co prowadzić tasiemce, jak można znaleźć coś nowego i z entuzjazmem rozpakować świeżą zabawkę, poprowadzić ją przez chwilę a potem znaleźć następną. Jednak gracze chcieli czegoś innego. A mi się wydaje, że jednak Mistrz Gry powinien działać w służbie graczy, więc się dostosowałem. Poprowadziłem kilka kampanii. Teraz od lat prowadzę Grę o Tron na zmutowanym Fate. Gracze są wniebowzięci. Ja trochę psioczę, ale wiem, że opór jest tylko w mojej głowie. I że na sesji mogę się bawić tak samo jak przy nowym systemie. Wiem, bo nie dawno zaczęliśmy grać w coś nowego i było fajnie i w ogóle ale nie jakoś super lepiej.

Wszystko jest w naszych głowach. Może kiedyś Anioł Gniewu zamiast głosić chwałę Warhammera, zacznie wysławiać Savage Worldsy.

Komentarze


fajersztorm
   
Ocena:
+1

@Johny

Miałem na myśli sytuację w której ktoś posłuchał od mg na te temat systemu, potem ten sam mg poprowadzil mu najgorszą sesje w życiu a gracz skreśla system. Jak dla mnie brakuje tu ostatniego kroku który ja zawsze stawiam: czytam podrecznik (głównie na temat świata).

Inna sprawa że będąc graczem skreślanie systemu bez próby zagrania w niego jest słabe.

 

 

07-09-2016 17:33
Johny
   
Ocena:
0

@Fajersztorm

Dzięki, teraz lepiej rozumiem twoje stanowisko :).

07-09-2016 18:58

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.