» Blog » Boty piszą książki w kilka godzin. ChatGPT przejmuje Amazona
25-02-2023 10:59

Boty piszą książki w kilka godzin. ChatGPT przejmuje Amazona

Odsłony: 634

Boty piszą książki w kilka godzin. ChatGPT przejmuje Amazona

Pamiętam jak dawno dawno temu na Polterze ogłosiłem że chcę zostać pisarzem. Człowiek był wtedy młody, różne dziwne rzeczy przychodziły mu do głowy. Mimo, że napisałem trochę opowiadań, nie były one jakiejś super jakości. Mimo iż do dzisiaj w miarę regularnie piszę jakieś drobne rzeczy, czy to przemówienia do mojego klubu, czy jakieś artykuły na newsletter, marzenie o pisaniu się nigdy nie spełniło.

Pamiętam jak kiedyś zacząłem czytać o sztucznej inteligencji i o przewidywaniach, że będzie tak zaawansowana, że zabierze wszystkim ludziom pracę. Byłem tym zafascynowany i przerażony jednocześnie. W jednym ze swoich opowiadań napisałem o sytuacji w której bohater na skutek braku pracy na rzecz AI traci sens życia, ponieważ nie czuje się już przydatny. Dopiero gdy zaczyna pisać w ramach hobby, odżywa.

Od jakiegoś czasu jest znowu coraz głośniej o sztucznej inteligencji. Począwszy od AI które tworzą zaawansowane grafiki, których wadą jest że ręce postaci ludzkich mają po 6 palców, przez wiadomości, że pracownik Google twierdzi, że AI stworzona przez jego firmę uzyskała samoświadomość, aż po ChatGTP, który odpowiada na pytania, pisze wypracowania uczniom w szkole i prace domowe a także sam potrafi tworzyć kod informatyczny.

Dzisiaj trafiłem na ten artykuł:.Boty piszą książki w kilka godzin. ChatGPT przejmuje Amazona i zacząłem się zastanawiać co by było gdybym sporą część mojego życia poświęcił na naukę pisania, tak jak to sobie wymarzyłem.

Dla tych którzy nie lubią podejrzanych linków streszczam – w artykule mamy informację że obecnie za pomocą ChatGTP książkę można stworzyć w kilka godzin a potem opublikować ją na Amazon i sprzedać. Obecnie w ofercie było około 200 ebooków których współautorem była AI i liczba ta stale rośnie. Przy czym książki były najróżniejsze od takich typowo poradnikowych po tomik poetycki.

Jestem ciekaw jak to wpłynie na pisarstwo, na książki, na rozrywkę, w ogóle na świat. Pierwszą moją myślą było że teraz wszyscy pisarze stracą pracą, będą niepotrzebni a ci którzy narzekali że nigdy nie mają czasu przeczytać tych wszystkich książek staną przed oceanami tytułów pisanych przez AI.

Drugą, że może nie będzie tak źle. Że może będzie jak w przypadku aparatu fotograficznego. Na początku tylko artyści mogli zrobić portret. Dzisiaj każdy może zrobić zdjęcie ale artyści nie wymarli, dalej mają swoje miejsce w społeczeństwie (choć teraz będą musieli walczyć z AI kreującymi grafiki).

Zobaczymy. A jak wy sądzicie? Czy będziemy w przyszłości czytać książki tylko elektronicznych autorów?

Komentarze


Exar
   
Ocena:
+1
Odpowiadając na ostatnie pytanie: NIE.

AI nic nie pisze - AI "uśrednia", kopiuje, przeredagowuje to, co już istnieje. Jest i będzie przez jakiś jeszcze czas wtórne. Żeby nie było - wielu autorów też jest wtórnych, też bazuje na swoich wcześniejszych doświadczeniach literackich, ale mamy w sobie ten pierwiastek losowy - czymkolwiek on jest, którego AI jeszcze nie ma.
25-02-2023 11:42
82284

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0

@Exar

W przypadku AI też mamy jakiś pierwiastek losowości - co i w jakich proporcjach zmiksuje.

AI to kolejne narzędzie które dostajemy do dyspozycji i to nic nadzwyczajnego, że wzbudza obawy odnośnie tego jak i do czego zostanie wykorzystane. Z drugiej strony z innymi rewolucyjnymi wynalazkami nie było takiego ryzyka, że wymknie się spod kontroli i zacznie żyć własnym życiem.

25-02-2023 12:53
Exar
   
Ocena:
0

W przypadku AI też mamy jakiś pierwiastek losowości - co i w jakich proporcjach zmiksuje.

W sumie to jest ciekawe pytanie, ale obstawiam, że nie.

Jeśli zadasz mu dwa razy te same zapytanie: otrzymasz dwie takie same odpowiedzi, czy dwie inne? Zakładając, że system nie uczy się cały czas, tylko został raz nauczony, to powinien zwrócić te same.

Chyba, że dodatkowo korzysta ze swoich własnych odpowiedzi aby utworzyć nową odpowiedź, żeby odpowiedzieć na kolejne, ale takie same pytania - wtedy mogą dziać się różne rzeczy, np. może się w końcu "wzbudzić", tak jak wzbudzają się układy automatyki. Może też się wygasić, uznając, że ta sama odpowiedź jest poprawną - i np. zawsze odpowiadać jednym, tym samym, słowem, albo jednym, tym samym zdaniem. 

Może też wziąć pod uwagę dalsze pytania, które padają po swojej odpowiedzi, aby kolejne odpowiedzi były precyzyjniejsze. Ale ciągle nie wiem, jak to działa, więc zgaduję ;).

25-02-2023 13:29
82284

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0

Latem bawiłem się botem do generowania grafiki i przy wpisywaniu raz po raz tych samych fraz AI generowało różne (często nawet zupełnie nie podobne) obrazki.

25-02-2023 13:41
Johny
   
Ocena:
+1

Exar, moim zdaniem wszyscy autorzy są wtórni. Nie da się stworzyć czegoś od tak z niczego. Różnica między tymi zwykłymi wtórnymi autorami i tymi twórczymi autorami jest taka, że ci drudzy przeczytali więcej rzeczy i mają więcej klocków z których mogą budować swoje książki.

Biorąc pod uwagę, że taki komputer może przerobić książkę o wiele szybciej niż człowiek, myślę że to tylko kwestia czasu, kiedy AI będzie pisać bestsellery, a książki ludzkich autorów będą w porównaniu z dziełami komputerów po prostu nudne.

Jedyna szansa w tym, że AI nie jest człowiekiem i nie może bazować na życiowych doświadczeniach. Więc na przykład póki ktoś nie napisze pierwszy jak się czuje w świecie rządzonym przez komputery, AI może być trudno to przedstawić jeśli nie miała wcześniej materiału na którym może bazować.

Z drugiej strony książki wyrabiają empatię a natura ludzka pozostaje niezmienna od milionów lat. Więc bardzo możliwe, że AI będzie w stanie nasze uczucia przewidzieć także w nieznanych sytuacjach. Tak jak robimy to my pisząc fantastykę.

25-02-2023 21:09
82284

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0

@Johny

Żyjemy w czasach, gdy fantastyka pisze na się na naszych oczach. Żyjemy w ciekawych czasach tylko na ile to przekleństwo?

25-02-2023 21:24
Exar
   
Ocena:
0
@Johny

No ja się niestety nie zgadzam w pełni. Przecież pierwsza muzyka to było walenie kijem w drzewo. Potem były bębny, potem Bach, potem Beethoven a potem Metallica (a potem Justin). Wszyscy oni bazowali na jakiś swoich doświadczeniach, ale dodawali swoje cegiełki. Nie wiem, czy AI też będzie w stanie zrobić coś swojego, dodać taką cegiełkę.
25-02-2023 21:36
Johny
   
Ocena:
+1

@Exar,

Jeśli by potraktować twórczość tak jak Kuhn opisał zdobywanie wiedzy w Strukturach Rewolucji Naukowych, to większość naukowców/twórców nie buduje niczego nowego. Tylko bazują na mozolnym zdobywaniu wiedzy i starają się budować ze zdobytych cegiełek.

Zmiana jakościowa, zmiana paradygmatu, rewolucja naukowa, nowa cegiełka zdarza się bardzo rzadko. I często polega na tym, że ktoś po prostu włączył do badań cegiełkę z innej dziedziny która zmieniła sytuację. Dlatego dopiero po spotkaniu się europejskiej harmonicznej muzyki z rytmiczną muzyką afrykańską w Ameryce mógł wyewoluować Jazz, Blues i Rock and Roll. 

@Aesthevizzt - obyś żył w ciekawych czasach ;). Mnie to przeraża. Już teraz 1 procent ludzi posiada 38 procent światowego bogactwa. Wolę nie wiedzieć co będzie jak dostaną AI zdolne zastąpić każdego pracownika.

25-02-2023 22:25
82284

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0

Nam zostanie tyle.

25-02-2023 22:41
Exar
   
Ocena:
+1

większość naukowców/twórców nie buduje niczego nowego. Tylko bazują na mozolnym zdobywaniu wiedzy i starają się budować ze zdobytych cegiełek.

Zmiana jakościowa, zmiana paradygmatu, rewolucja naukowa, nowa cegiełka zdarza się bardzo rzadko.

I ja się z tym zgadzam. Ale ciągle, bardzo rzadko, nie znaczy nigdy. I jakoś nie wyobrażam sobie, że ta cała "AI" (czyli uśredniaczka), nagle usiądzie na kamieniu i wymyśli napęd nadświetlny. Tak jak pewnie by nie wymyśliła teorii względności, nie nagrałaby Master of Puppets ani nie napisała Diuny. 

 

Wolę nie wiedzieć co będzie jak dostaną AI zdolne zastąpić każdego pracownika.

Ja już od lat gadam, że większość prac wykonywanych na tym świecie nie ma żadnego sensu, włącznie z moją. Obiektywnie rzecz biorąc, myślę, że jako ludzkość powinniśmy sobie odpowiedzieć na pytanie: dokąd zmierzamy? Co jest naszym nadrzędnym celem? Bo budowanie kolejnych szybszych samochodów, nowych smartfonów, kolejnych filmików tictokowych to jest absurd.

@Aes

Nie wiem czym jest ten raport, ale jeśli ktoś mówi o redukcji liczby prywatnych aut czy redukcji przelotów to ja się zgadzam.

Wczoraj wracałem od znajomych (mieszkam w mieście) i miałem wrażenie, że idę po jakimś zasyfiałym, brudnym, zniszczonym parkingu, gdzie samochody stoją na trawnikach (kiedyś trawnikach, bo teraz to błoto z koleinami), chodnikach, oczywiście ulicach i parkingach. Średnio samochód 95% swojego czasu życia stoi zaparkowany (policz sam sobie jaki robisz roczny przebieg, weź sobie średnią prędkość i ci wyjdzie). W moim mieście mamy jakieś 800 aut na tysiąc mieszkańców - czyli chyba tylko dzieci nie mają aut. Codziennie rano wchodzę na wiadomości i czytam wpisy marud, którzy tylko narzekają na komunikację miejską, na korki, na brak parkingów, na to, że drogi są nieodśnieżone - nie wiem, ci ludzie nie mają życia poza jeżdżeniem samochodami? Nie wiedzą, że te korki to oni sami robią? Wiele osób ma po 2 auta i nimi jeżdzi 3 km do pracy, bo przecież jaśniepani nie pojedzie tramwajem (i serio, wiem gdzie moi sąsiedzi pracują, wiem, że nie jeżdżą po dzieci i nie robią remontów). Jedna babinka u mnie w klatce ledwo chodzi, nie widzi człowieka 2 metry od niej, ale w auto wsiada... Po prostu jest na tym świecie kult samochodu, który donikąd nas nie prowadzi, poza rakiem płuc, hemoroidami i zawałami/udarami.  Podoba mi się model car sharingu - ale ciągle jest zbyt ubogi (np. nie dojedziesz takim autem na działeczkę pod miasto na tydzień - bo jesteś poza strefą). Czekam, aż się rozwinie.

A co do samolotów, to u nas to podobno nie problem, ale w takich Niemczech i Stanach ludzie latają "za dużo", potrafią latać na trasach, które są do zrobienia pociągiem w 2-3h, ale oni wolą polecieć. Nie umiem zdefiniować tego problemu zbyt dokładnie, ale coś pamiętam, że chcieli likwidacji lotów na krótkich dystansach gdzie jest alternatywa w postaci kolei. 

Mięso z kolei to kolejny ważny problem, zwłaszcza w czasach suszy i ocieplenia klimatu - w skrócie chodzi o to, że fermy potrzebują nieziemskich zasobów wody, wielokrotnie większych niż przy produkcji żarcia wege. I dlatego takie Mazowsze to już step, gdzie woda jest wysysana przez świnie i kurczaki, których jemy 10x za dużo.

 

Do czego zmierzam - zacznijmy myśleć o całości ludzkości, nie o sobie samych. Bo się obudzimy z ręką w nocniku - umrzemy z pragnienia, upału i zanieczyszczenia powietrza. Bo syf i betonozę, które powstają w tym naszym kulcie samochodów, już mamy. 

26-02-2023 07:26
82284

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ciekawie bedzie to wygladalo od strony ochrony praw autorskich. Na ten moment sytuacja w przypadku grafik wyglada tak ze skoro zostaly wygenerowane przez "komputer" a nie sa efetem tworczej pracy to nie podlegaja ochronie prawnej.
https://fortune.com/2023/02/23/no-copyright-images-made-ai-artificial-intelligence/amp/
26-02-2023 10:30
82284

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@Exar
To niech elity i swiatowe koncerny najpierw dadza dobry przyklad, bo ten moment to sa glowne zrodla zanieczyszczen a nie Kowalski ktory jedzi do roboty 20 gruzem i pali czym popadnie bo ceny wegla wywalilo w kosmos. Druga sprawa ze to co niby ma byc eko jiekoniecznie takie jest - patrz elektryki.
https://klimat.rp.pl/rachunek-sumienia/art37200441-leo-messi-w-3-miesiace-wygenerowal-wiecej-co2-niz-zwykly-francuz-przez-150-lat
26-02-2023 10:39
Johny
   
Ocena:
0

@ Exar, nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że AI potrafią już pisać lepsze wersje siebie samych. Chyba o tej tworzonej przez Google to słyszałem, ale głowy sobie nie dam uciąć. W każdym razie jeśliby tak było, to tą drogą mogłyby dojść do tej nowej cegiełki.

I co do samochodów, samolotów i mięsa, to o ile mi się to bardzo nie podoba, to zgadzam się, że trzeba to ograniczyć. W sensie, jak nie zrobimy czegoś w sprawie globalnego ocieplenia, to sprawdzimy jak bardzo wizja Fallouta, Neuroshimy, czy Mad Maxa była realistyczna.

Tylko że kraje raczej tego nie zrobią. Za duży opór społeczny. Na Facebooku widziałem post który ogłaszał że od 22 lutego 2023 rouku wprowadzą w Polsce zakaz jedzenia mięsa (pewnie reklama partii, która się temu sprzeciwiała). Także, jak to powiedział Mikołaj Kopernik nie wierz we wszystko co czytasz w Internecie. Światowi przywódcy są za bardzo podzieleni, nawet by współpracować w interesie całej planety. I to jest trochę smutne.

26-02-2023 11:16
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
+1

@ Aes - argument "niech inni zaczną pierwsi" to poziom przedszkola. Akurat przeliczanie 3 miesięcy Messiego na 150 lat statystycznego Francuza to jeden punkt widzenia, ale Messi jest jeden a Kowalskich palących śmieciami i jeżdżących pół godziny do pracy 20-letnim Dieslem miliony. I nie dziwi mnie, że coraz liczniejsze miasta zakazują na swoim terenie starych kopicuchów i zamykają się przed pełnoletnimi autami które korkują ulice i gwarantują smog, ale dla swoich właścicieli są wyznacznikiem statusu, bo przecież nie będzie Kowalski jeździł tramwajem jak bezrobotny.

a wracając do głównego wątku

@Exar - pewnie, SI nie napisze Ulissesa i nie wymyśli napędu podświetlnego, ale większość literatów i naukowców też tego nie zrobi. A artykuł o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą (i vice versa) już jak najbardziej, podobnie jak literaturę w rodzaju książek kucharskich, poradników majsterkowicza (co już robi) albo kolejnej mutacji Harlequinów. Odnośnie praw autorskich do obrazków kwestia ciekawa, ale nie zdziwiłbym się, gdyby na przykład przy artykułach pisanych przez SI prawa autorskie do nich miał wydawca - podobnie z książkami.

I oczywiście tekst o tym, że boty przejmują Amazona jest grubo przesadzony, ale artykuły do internetowych portali, nawet specjalistycznych spokojnie mogą być pisane przez komputerowe programy - czy to w całości, czy częściowo, i dla osób które robią to teraz, może to stanowić poważny problem, bo w którym momencie wydawcy przeliczą koszty i zwolnią 90% kadry.

Bo patrząc na to, co sam robię, bez trudu jestem w stanie wyobrazić sobie, że moje recenzje mogłaby pisać SI. Najpierw zapoznałaby się z moimi dotychczasowymi tekstami - baza jest na tyle obszerna, że spokojnie byłaby w stanie określić ich charakterystyczne cechy, zdefiniować mój styl i gust lepiej, niż ja sam. A potem przeczytanie kolejnego podręcznika w pdf-ie to już kwestia chwili (co mi zajmuje zdecydowanie dłużej), i kolejny tekst do działu RPG byłby napisany w pięć minut. A ja mógłbym spędzić kolejny weekend nie przed komputerem, tylko na zielonej łączce.

Można oczywiście pomstować i załamywać ręce, ale luddyści niszcząc maszyny tkackie jakoś wiele nie zwojowali, i w perspektywie raczej krótszej niż dłuższej kwestia, jak sądzę, stanie się na tyle poważna, że państwa będą musiały jakoś się z nią zmierzyć. Jak wycenić  i opodatkować pracę automatów, co zrobić, żeby masowe bezrobocie nie spowodowało społecznych rozruchów, jak zapewnić obywatelom nie tylko środki utrzymania (tu wchodzi pomysł dochodu gwarantowanego), ale i zajęcie.

26-02-2023 11:34
Exar
   
Ocena:
0

@Aes - w sumie chciałem napisać to samo co Adam :). Dodam tylko, ze "problem Messiego" załatwisz jedną ustawą, mentalność 30 milionów Polaków zmienisz najwcześniej za 3 pokolenia.

@Adam

pewnie, SI nie napisze Ulissesa i nie wymyśli napędu podświetlnego, ale większość literatów i naukowców też tego nie zrobi. 

W sumie to już się powtarzam - zgadzam się, ale słowem-kluczem tutaj jest większość. Jednostek wybitnych, o bardzoponadprzeciętnej wyobraźni jest kilomało, jednak ja ciągle wierzę, że to te wybitne jednostki, a nie AI, wymyślą coś, co uratuje ludzkość. 

Jak wycenić  i opodatkować pracę automatów, co zrobić, żeby masowe bezrobocie nie spowodowało społecznych rozruchów, jak zapewnić obywatelom nie tylko środki utrzymania (tu wchodzi pomysł dochodu gwarantowanego), ale i zajęcie.

I tego ostatniego się boję - praca, nawet bezsensowna, zapewnia ludziom zajęcie. I obawiam się, że wiele osób bez zajęcia, nawet bezsensownego z punktu widzenia przyszłości ludzkości, zacznie po prostu gwałcić, pić, ćpać, demolować i wszczynać wojny. 

26-02-2023 11:47
82284

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0

@AdamWaskiewicz

W pełni się zgadzam - fajnie latać po świecie prywatnymi odrzutowcami, zmieniać ubranie na nowe na każde spotkanie, stołować się w luksusowych restauracjach i przekonywać innych do wyrzeczeń w imię bycia eko ;)

Miesięczny slad węglowy jednego Messi  = 600 przeciętnym Francuzom. Messi ma w PSG kilkunastu kolegów, a klubów takich jak PSG w Europie jest co najmniej kilkadziesiąt. Kilka tysięcy piłkarzy produkuje tyle CO2 do kilka milionów zwykłych obywateli.

I nie znam nikogo kto myśli, że posiadanie 20-letniego gruz czy nawet dwóch to wyznacznik statusu społecznego.

Żeby nie było - nie bronię osób, które syfią tylko i wyłącznie dla wygody, nie popieram palenia oponami i sam staram się w miarę możliwości być eko (staram się nie marnować jedzenia, chodzę pieszo gdzie się da, wyłączam na noc listwę z urządzeniami, których nie używam, a które "jedzą" prąd, mam zapas kartoników i folii bąbelkowych tak na wszelkich wypadek, moje dziecko dostaje do rysowania niepotrzebne faktury i do wycinania kolorowe opakowania, nie wyrzucam ubrań i zabawek, z których wyrosło moje dziecko i które nie są poniszczone tylko przekazuje je dalej).

Co do AI - żeby wydawca miał jakiekolwiek prawa do "twórczości" AI zapewne musiałby wykupić wcześniej odpowiednią licencję. Teraz dostęp do AI, w ramach eksperymentów, jest darmowy, ale niewykluczone, że za kilka lat parę big-techów zakończy "happy hours" i przejmie gdzie się da biznesy. Jjeśli pójdziemy o krok dalej nie będzie wydawnictw, bo każdy będzie miał dostęp do AI, które będzie mu generowało/czytało lepsze lub gorsze opowieści.

PS: Enc jakieś 1,5 roku temu pisał o generatorze erpegowych recenzji bez angażowania AI ;)

26-02-2023 12:31
Kamulec
   
Ocena:
+1

AI może pomóc szybko dostarczyć literaturę wagonową, ale mała szansa na dzieła, na które na prawdę warto poświęcić czas. Książek w końcu jest i tak o niebo więcej niż ktokolwiek ma czas przeczytać. Największe pole dla SI widzę w pierwszym kroku w obszarze korekty i redakcji tekstu.

27-02-2023 10:58
Johny
   
Ocena:
0

Może by tego używać na Polterze? Do redakcji tekstów? Tiszka miałaby więcej czasu na pisanie świetnych artykułów. Teksty szybciej by się ukazywały. Zachęciłoby to piszących do tworzenia. Ech pomarzyć.

Co do tego co mówi Adam o swoich recenzjach, to owszem AI mogłoby szybciej przeczytać RPGa. Ale musiałoby się nauczyć analizować i oceniać RPGowe zasady, klimat świata, miodność pomysłów, czy bohaterowie niezależni są interesujący. To o wiele więcej niż streszczenie informacji na dany temat. A rpg jest takim niszowym tematem, że wątpię by szybko powstało AI przeznaczone specjalnie dla tej dziedziny. Także Adam raczej pozostanie niepowtarzalny :).

 

27-02-2023 21:18
82284

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0

AI najpierw przeanalizuje dostępne recenzje (polterowa baza jest ogromna, ale to przecież nie wszystko), a potem nowe erpegi ;)

27-02-2023 22:19
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
+2

Tak trochę na marginesie dyskusji i tego, co SI są w stanie wymyślić. Jakiś czas temu Deep Blue wygrał z Kasparowem (1997), potem DeepMind pokonał mistrza w go (2016), co długo uważano za niemożliwie. I nie tyle sam fakt wygranej ma główne znaczenie, ale sposób, w jaki to zrobił.

Dawniej programy grające w go faszerowano zapisami partii największych graczy, ucząc ich strategii wykorzystywanej w tych meczach. Twórcy DeepMinda przyjęli inny model - nie uczyli komputera znanych już strategii, tylko zaimplementowali mi znajomość samych zasad gry. A potem komputer grał sam ze sobą, ucząc się w sposób niejako naturalny. I po rozegraniu jakiejś obłędnej liczby partii opracował własne strategie i taktyki, które pozwoliły mu na zwycięstwo, a które przez analizujących je ludzkich graczy były potem długo rozkładane na czynniki pierwsze.

I tak sobie pomyślałem, że właśnie tu może leżeć przewaga SI - że nie będzie ona działać według znanych nam schematów, tylko opracuje własne, na które nikt wcześniej nie wpadł. Nie wiem, czy opracuje napęd nadświetlny, ale ciekawe, jakie powstaną leki, jeśli ktoś stworzy SI które nie będzie uczyć się farmaceutyki, tylko fizjologii i chemii, a potem na tej podstawie opracuje nowe medykamenty.

20-03-2023 20:55

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.