» Blog » Angielska kultura
14-05-2024 12:00

Angielska kultura

W działach: RPG | Odsłony: 142

Angielska kultura

 

Od jakiegoś czasu uczę się samemu niemieckiego. Moją metodą jest oglądanie filmów na youtube, czytanie tekstów i książek, słuchanie podcastów. Nie znoszę gramatyki :).

I przez to wszystko dochodzi do mnie jak przemożny wpływ na świat ma kultura anglosaska. Nie wiem, czy to tylko moje Googlefu jest tak słabe i nie umiem wyszukiwać odpowiednich materiałów. Czy to algorytmy to utrudniają, bo przeglądam mnóstwo rzeczy po angielsku i automatycznie wyświetla się mi więcej takich treści. Czy moja znajomość języka niemieckiego jest jeszcze za słaba by łatwiej nawigować po ich Internecie.

Ale bardzo wiele rzeczy związanych z naszym hobby Niemcy mają po prostu importowane z zachodu. Gdy wpisuję na youtube pisarzy Fantasy z Niemiec wyświetlają mi się filmy po niemiecku opowiadające o najlepszych pisarzach z USA i Angli. Dobpiero w Google znalazłem dłuższą listę rodzimych autorów, z czego była wzmianka, że nie są oni na światowym poziomie i większość była mi nieznana. Może oprócz Michaela Ende który napisał „Niekończącą się opowieść”. Nie wiem czy „Pachnidło” Patricka Süskinda też można podciągnąć pod fantastykę czy to czysta klasyka.

Pisarzy, może nie tak znanych, mają więcej i muszę ich po prostu odkryć. Ale jeszcze trudniej jest z grami RPG. Praktycznie wszystkie są importowane. Ciekawostka – w jednym ze sklepów znalazłem Wolsunga po niemiecku, super wiadomość że polski system był przetłumaczony na więcej niż jeden język. W każdym razie wydaje mi się, że wszystkie systemy na które natrafiłem są obecne w amerykańskim Internecie. Jest tylko jeden RPG o którym wiem, że jest z kraju Gothego: Das Schwarze Auge po angielsku wydane jako The Dark Eye. Wygląda na to, że darzą je takim samym sentymentem jak my Warhammera, czy Amerykanie Dungeons and Dragons.

Ok jeden system. A co z resztą? Jak mówię, może za słabo szukam. Gdyby ktoś się uczył polskiego i był zainteresowany RPG wydawało mi się że miałby mnóstwo gier do poznania. Wspomniany Wolsung, Crystallicum, Kryształy Czasu, Sun World, Władcy Losu, Dzikie Pola, Jagodowy Las, Klanarchia, Neuroshima, Nemezis, Herosi vs Horrory, Midguard. Wydawało mi się, że Polacy wydawali wiele gier. Ale jak się przyjrzeć sklepom to jesteśmy zdominowani przez produkty anglosaskie tak samo jak Niemcy. I gdyby ta osoba ucząca się polskiego miała by takie samo Googlefu jak ja, mogłaby dojść do wniosku że jedynymi polskimi grami są Wolsung i Neuroshima a tak to wszystko mamy z zachodu.

0
Nikt jeszcze nie poleca tej notki.
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Johny
   
Ocena:
0

https://rpggeek.com/geeklist/44745/german-rpgs tutaj lista niemieckich RPGów, którą znalazłem po tym, jak mi wyszedł rzut na Googlefu. 6 stron gier o których nigdy nie słyszałem.

14-05-2024 16:06
Exar
   
Ocena:
+1

Jestem akurat w Niemczech i jak los dopomoże, może uda mi się zajrzeć do jakiegoś sklepu z grami (chcę sobie kupić Das Schwarze Auge). Przy okazji zapytam:).

Nie wiem czy też De Profundis nie był po niemiecku, kojarzę, że po angielsku był…

Może notkę o Węgrach w podobnym tonie kiedyś skrobnę:).

14-05-2024 16:17
Johny
   
Ocena:
0

Wygląda na to, że jeszcze HeXXen 1733 jest popularny. Przynajmniej Ulisses Spiele go reklamują. US to najbardziej mi znane niemieckie wydawnictwo, ale to dlatego, że wydawali Gasnące Słońca ostatnią edycję. Co do HeXXena to jest on mega podobny do tego co mamy w 7th Sea, czyli filmowa walka z potworami które się pojawiły po wojnie 30 letniej.

Uczysz się mówić po węgiersku, Exar? Mega szacunek! Trzymam kciuki za notkę :).

14-05-2024 19:12
Exar
   
Ocena:
+1

Nie, nie uczę się, kiedyś się uczyłem, gdy mieszkałem na Wegrzech. 

15-05-2024 07:22
Johny
   
Ocena:
+1

I tak respekt :). Węgierski uchodzi za bardzo trudny, a to nie jest wcale takie oczywiste uczyć się języka w kraju w którym się mieszka. Znam wielu obcokrajowców w Polsce, którym wystarcza angielski.

I nawet jeśli twój poziom nie jest doskonały, ponoć język to jedyna rzecz którą warto znać chociażby tylko trochę. Moja mama umie po węgiersku tylko proszę i dziękuję a jak używała tych słów na wakacjach robiła niesamowite wrażenie :).

15-05-2024 22:50
Exar
   
Ocena:
+1

Temat języków, i w szczególności węgierskiego, jest bardzo ciekawy. Jedna z wielu dyskusji jakie toczyłem na temat węgierskiego dotyczyła oczywiście “trudności” języka i który jest trudniejszy: polski czy madziarski.

Oczywiście Polacy krzyczą: hurr, hurr, polski. Węgrzy: hurr, hurr, wegierski. A jaka jest prawda?

Zapytałem pół Polkę, pół Wegierkie, która spędziła w miarę po połowie życia i tu i tam. Jednocześnie uczyła dzieci obu tych języków. I niestety - wg niej polski z tymi naszymi gramatycznymi i nie tylko bzdurami jest trudniejszy.

 

Z ciekawostek, poznałem też hungarystkę, która pół życia spędziła na wnikaniu w węgierski. I (mam nadzieję, że tego nie czyta) do dzisiaj nie potrafi poprawnie wypowiedzieć pewnych głosek - podobno są języki, wśród nich węgierski, który wymaga pracy jakiś specyficznych mięśni twarzy i jeśli mięsień ten nie wyrobi się za młodu, to nie wyrobi się nigdy. 
 

PS. A dziś rano w niemieckim hotelu spotkałem pół-Polkę, pół-Chorwatkę, która, wynikło z szybkiej rozmowy, zna minimum 4 języki. 

16-05-2024 06:05
Johny
   
Ocena:
0

Czytałem teorię że wszystkie języki są tak samo trudne. W polskim rzeczownik odmienia się przez siedem przypadków i mamy trzy koniugacje czasownika. Ale na przykład w teorii tylko trzy czasy (nie licząc aspektów) i wszystkie teksty czyta się u nas fonetycznie - gdy znasz litery wystarczy że spojrzysz na wyraz i wiesz jak go wymówić.

W angielskim odmiana rzeczownika i czasownika to w sumie prościzna. Ale mają 12 czasów i o wiele trudniej czytać teksty bo inna jest pisownia inna wymowa. W zwrocie Pacific Ocean C wymawia się na trzy różne sposoby :)

Trudność języków jest generalnie względna. Język jest tym trudniejszy im bardziej odmienny jest od tego który już znasz. Na przykład polski jest uważany za trudny przez Amerykanów, bo mamy dużo różnic. Ale na przykład Ukraińcy, Rosjanie, Białorusini i inni Słowianie uczą się naszego języka błyskawicznie.

Dlatego uważam, że węgierski jest trudniejszy od polskiego bo należąc do języków ugrofińskich jest bardziej odmienny od innych języków europejskich.

16-05-2024 12:24

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.