string(15) ""
» Blog » Wyzwanie książkowe 2015 - Tygodnie #29 i #30
30-07-2015 14:59

Wyzwanie książkowe 2015 - Tygodnie #29 i #30

Odsłony: 132

Wyzwanie książkowe 2015 - Tygodnie #29 i #30

Skończyłem swój pierwszy w życiu urlop, ale wcale nie czytałem podczas niego specjalnie więcej niż zazwyczaj. Za to zaliczyłem całkiem solidny reset psychiczny i wypocząłem, czego bardzo potrzebowałem.

Natomiast w kwestiach czytelniczych: zaczynam powolutku kończyć dawno rozpoczęte lektury (tak, na Was patrzę, Bachtinie i Mrożku!).

 

 

 

 

 

The History of England. Volume 1: Foundation – Peter Ackroyd, Macmillian 2011

Staram się poznawać kraje, których języków się uczę, nieco szerzej, niż tylko z podręczników I na zajęciach na studiach, a że lubię historię, to uznałem, że w końcu warto zabrać się właśnie za dzieje Anglii i (w dalszej kolejności) Francji. Ackroyd to kolejna świetna polecajka od mr_monda – dzięki, Arturze!

Nie jest to zdecydowanie książka, która może służyć za podręcznik w szkole, ponieważ Ackroyd pozwala sobie na masę refleksji nad zachodzącymi w historii procesami i przedstawianymi wydarzeniami, a także próbie prezentacji wydarzeń z wielu perspektyw – nie boi się także, na przykład, zaznaczać, że tu i tam tak naprawdę nie można stwierdzić co zaszło, że brakuje źródeł lub pozostawione zapiski pozostają niejasne.

Bardzo podobał mi się także styl Ackroyda – momentami jego tekst nabierała niemal powieściowej płynności, pomimo masy faktów i informacji, jakimi autor karmi czytelnika. Świetnie też wypadały krótkie przerywnikowe rozdziały dotyczące np. Robin Hooda czy wyglądu typowego domu z epoki.

Minusy? Myślę, że po każdym rozdziale-dwóch mogłaby się przydać tabelka z najważniejszymi datami i wydarzeniami, żeby łatwiej można było w głowie zebrać razem to wszystko, co Ackroyd gawędziarsko przekazał.

 

 

Inna dusza – Łukasz Orbitowski, Od deski do deski 2015

To jedna z tych książek, od których praktycznie nie sposób się oderwać, które hipnotyzują i gryzą człowieka praktycznie do krwi. Orbitowski po raz kolejny pokazał, że trafia bezbłędnie w czarne i zakryte miejsca ludzkiej duszy, ponownie wzbudzając we mnie pewien czytelniczy dyskomfort. A po tym poznaje się naprawdę dobrą literaturę.

Opis życia młodych chłopaków w Bydgoszczy z początku lat 90. i ich wplątanie w historię morderstwa jest przygnębiająca i zostawia czytelnika bez złudzeń – tym bardziej jeżeli w przeżyciach, emocjach głównych bohaterów można znaleźć przebitki z własnego życia. A Orbitowski nie popuszcza czytelnikowi do samego końca, serwując w epilogu jeden z najmocniejszych obrazów w całej powieści.

 

 

 

Horror show – Łukasz Orbitowski, Ha!art 2015

A tutaj z kolei pewne rozczarowanie Orbitem. Może dlatego że nie znam Krakowa tak dobrze, nie czuję specyficznego klimatu, jaki autor tu opisuje, ale Horror show nie trafił do mnie tak, jak jego inne powieści. O ile zawiązanie akcji i wprowadzanie w klimat giełdowych realiów było intrygujące i, razem z postaciami Wuja i Brandona, sprawiały, że chciałem wiedzieć co dalej? Co z tego wyniknie?, o tyle rozwiązanie całości solidnie mnie rozczarowało – chyba podobnie miałem ze Świętym Wrocławiem.

Czytałem Horror show zaraz po Innej duszy – to niesamowite, jak literacko rozwinął się Orbitowski przez te dziewięć lat w zasadzie pod każdym względem.

 

 

 

 

KOMIKSY

No Man’s Land. Vol 1 – Bob Gale, DC 2011

Zabrałem się za jeden z największych eventów w historii Batmana, ale nie jestem nim specjalnie urzeczony. Może dlatego, że pierwsze skrzypce tutaj odgrywa Gotham – zrujnowane i zniszczone przez trzęsienie ziemi. Stary porządek przestał istnieć i miasto podzieliło się na niemal plemienne sfery wpływów – o prymat i kontrolę walczą gangi pod przywództwem znanych złoczyńców, a „dobro” reprezentują choćby oddziały GCPD z Jamesem Gordonem.

Zmiana Gotham, a co za tym idzie zmiana w działaniach Batmana jest całkiem nieźle przekazana, ale wydaje się, że Nietoperz odgrywa tutaj rolę co najwyżej drugoplanową. Znacznie ważniejsi są Gordon, Pingwin czy choćby Azrael (choć poświęcone mu komiksy w tym zbiorze to kaszana graficzna). Najciekawiej wypadają krótkie historyjki poświęcone Two-Face’owi oraz znalezieniu przez dwójkę szabrowników kryjówki Jokera.

Nie wiem czy będę miał moc przebijać się przez kolejne grube cegły tej serii, choć zawiera ona kilka ważnych momentów dla bat-historii (choćby wprowadzenie nowej Batwoman).

 

 

 

Ultimate Spider-Man Collected. Volume 4 – Brian Michael Bendis, Marvel 2004 (e-book)

Korzystania z Marvel Unlimited ciąg dalszy – przebijam się przez kolejne historie Bendisa o Pajączku I przeżywam kolejne rozczarowania. Tym razem zabolało mnie to, jak przedstawiona została geneza Venoma i jego pierwsze starcie z Parkerem, które kończy się, zanim tak naprawdę się zaczęło!

Nie do końca rozumiem taktykę Bendisa – niby próbuje maksymalnie streścić się, przedstawiając najbardziej kanonicznych przeciwników Pająka w wersji Ultimate, ograniczając starcia czy bardziej skomplikowane fabuły do minimum, ale jednocześnie wprowadza masę fillerów. I tak na przykład przez cztery zeszyty czytamy o młodzieńczym angstcie Parkera, jego relacji z MJ i tym, że pojawił się nowy villain, a „rozprawienie się” z tym ostatnim zajmuje pół zeszytu.

Widać silny nacisk na wątki obyczajowe – jeden zeszyt w całości poświęcony sesji psychoterapii cioci May! – ale litości, czasem przeklikuję się przez nic nie wnoszące dialogi głównych bohaterów i powtarzanie tego samego po raz piąty.

Zastanawiam się, czy nie odpuścić i nie przejść od razu do przygód Milesa Moralesa.

 

 

 

Cytat tygodni:

Brak, gdyż zostawiłem czytane książki w domu.

 

Link do ściągnięcia pliku z moimi bieżącymi postępami czytelniczymi i dodatkowymi cyferkami.

Komentarze


Aurelius
   
Ocena:
0

Ackroyd jest świetnym popularyzatorem historii, jego książki z tej samej serii o Anglii Tudorów i Brytanii Stuartów bardzo mi pomagają w systematyzowaniu pracy nad magisterką ;) .

30-07-2015 17:29
baczko
   
Ocena:
0

Drugi tom, o Tudorach, już czeka na półce :)

30-07-2015 22:06
earl
   
Ocena:
+1

@ baczko

Tak właśnie pisze się prace z historii w krajach anglosaskich - w sposób niemal fabularny, jak opowieść. Ten styl prezentowali Paul Johnson, Norman Davies czy Richard Pipes, ten styl posiadł m.in. Marian Kukiel. Historia ma być opowiedziana z jajem, tak aby zainteresować czytelnika, wzbudzić w nim chęć poznania, co się stało dalej, pokazać wydarzenia z domieszką sensacji. A fakty? Fakty można znaleźć w różnych leksykonach.

30-07-2015 22:26

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.