string(15) ""
» Blog » Wyzwanie książkowe 2014 - Podsumowanie półrocza
06-07-2014 16:11

Wyzwanie książkowe 2014 - Podsumowanie półrocza

W działach: Wyzwanie książkowe, Wyzwanie książkowe 2014 | Odsłony: 204

Wyzwanie książkowe 2014 - Podsumowanie półrocza

Ostatni wpis był dwudziestym szóstym w tym roku, więc minęło już połowa 2014, połowa kolejnego roku wyzwania. Więc, jak obiecałem, czas na krótkie podsumowanie.

 

 

 

Podsumowanie czytelnicze: pierwsza połowa 2014 roku

Minione sześć miesięcy było dla mnie ważnym okresem. Zacząłem szerszą współpracę z WL-em, więcej tłumaczyłem, zmagałem się także (zwycięsko!) z licencjatem, a wszystko wskazuje na to, że niedługo zacznę swoją pierwszą pracę na etat. Nie zawsze miałem ochotę na czytanie, ale nie przydarzył mi się zeszłoroczny kryzys. Ostatecznie udało mi się przeczytać 49 książek plus 11 dla WL-u. Z moich lektur 14 było po angielsku i 2 po francusku.

 

Cyfry i cyferki

19 książek przeczytałem na Kindle'u (plus wszystkie dla WL-u) - 10 z nich po angielsku. W dalszym ciągu czytam więcej na papierze niż na Kindle'u, chociaż jeżeli dodać rzeczy dla wydawnictwa do prywatnych lektur, to wyjdzie ich po równo. Oczywiście kupiłem ich znacznie więcej niż byłem w stanie przerobić, za co winię przede wszystkim przeceny na Amazonie i niepohamowaną chęć poznawania nowych autorów.

Czytałem pomiędzy sześcioma (kwiecień)  a dziesięcioma (luty) książkami, nie widać specjalnie jakichś konkretnych tendencji - bo o ile najwięcej czytałem przy okazji sesji zimowej i ferii, to przy feriach świątecznych nagle czytałem znacznie mniej. Czerwiec, który był praktycznie wolny poza licencjatem, należał do najsłabszych miesięcy póki co i to wtedy przydarzył się, jedyny jak dotąd, tydzień bez przeczytanej książki.

W porównaniu z zeszłym rokiem zwalniam tempo recenzenckie - tylko 16 tekstów recenzowałem (w całym zeszłym roku - 44). I tym razem, poza dwoma wyjątkami o których później, raczej na pewno chciałbym je przeczytać tak czy siak.

Najwięcej w tym roku czytałem, niespodzianka, Jima Butchera - 4 tomy przygód Harry'ego Dresdena były całkiem fajną zabawą, a mam wrażenie, że na tym się nie skończy. Poza nim tylko Ursula K. Le Guin, której przeczytałem 3 książki (omnibus Ziemiomorza i dwa tomy opowiadań), przekroczyła barierę dwóch tekstów - czytałem np. parę książek Lauren Beukes, K.J. Parker i Cindy Williams Chimy.

Średnio przeczytana przeze mnie książka miała 429,25 stron i czytałem ją przez 3,7 dnia. Nie wliczam w to książek dla WL-u.

Najlepsze, najgorsze, najciekawsze

Wydaje mi się, że ten rok jest słabszy jakościowo niż zeszły - w ciągu sześciu miesięcy zetknąłem się z tyloma słabymi książkami, co przez cały 2013. Do niechlubnego grona należą Cindy Williams China z dwoma tomami Kroniki Dziedziców i, zaskakująco, Owen King, którego jednej z powieści nawet nie dałem rady doczytać. Zdecydowanie najbardziej poruszającą książką okazały się Dzienniki. Tom 1 Mrożka, jak przy każdej lekturze zachwyciło mnie Ziemiomorze Le Guin, świetny Marquez, bardzo dobry Szostak. Kolejną świetną lekturą okazały się W cieniu Białego Drzewa  Majkowskiego - bardzo dobra merytorycznie i pokazująca, jak można pisać naukowo o fantastyce; szczególnie ważne, bo myślę o magisterce właśnie o fantastyce.

Mam też trochę grzeszków na sumieniu. Ciągle nie przeczytałem Potęgi mitu Campbella i Jezusa z Nazaretu (co to jest za cegła!) Brandstaettera. Miałem czytać trochę więcej mainstreamu, trochę więcej po francusku, nadrobić Szostaka, zacząć czytać książki specjalistyczne (literaturoznawstwo + translatoryka), a na razie wychodzi mi to średnio.

Kilka słów komentarza

Jestem raczej usatysfakcjonowany tym, ile przeczytałem (szczególnie doliczając powieści dla WL-u), ale na razie idzie mi wyraźnie słabiej niż w zeszłym roku. A i samo pisanie idzie jakoś ciężej, chyba powoli zaczynam być zmęczony tą rutyną. Mam jeszcze 26 tygodni na poprawę, więc mam nadzieję, że jakoś to będzie :)

Komentarze


zegarmistrz
   
Ocena:
+1

Co to są Korzenie Białego Drzewa? Kontynuacja W Cieniu Białego Drzewa?

06-07-2014 16:45
baczko
   
Ocena:
0

Nie, pomyliłem tytuł :) Poprawione.
 

06-07-2014 16:54
Melanto
   
Ocena:
+1

Ja sobie wybiłam z głowy magisterkę o fantastyce, aczkolwiek zamierzam cokolwiek wciągnąć do swojego tematu i też będę zadowolona, a na pewno zmusi mnie to do czytania większej ilości fantastyki, bo to postanowienie czytelnicze nawala mi od dwóch lat. 

 

06-07-2014 21:11
Vanth
   
Ocena:
+1

"Zmęczenie materiału" nie jest dobrym objawem - pisanie ma sprawiać przyjemność, a nie stanowić ciężki obowiązek, gdyż wówczas i wena idzie się paść i pewne schematy nachalnie - niejako "na odczepnego" się powtarzają. A i tak jestem pełna podziwu, iż pomimo nawały innych zajęć AŻ TYLE przeczytałeś :-).

06-07-2014 23:27
baczko
   
Ocena:
0

Ee, nigdy nie czyta się tyle, żeby się nie żałowało, że nie przeczytało się więcej ;)

07-07-2014 20:49
mr_mond
   
Ocena:
+3

Kluczem nie jest zwiększenie ilości czytania, tylko pogodzenie się z faktem, że nie przeczyta się wszystkiego ;).

07-07-2014 21:05
baczko
   
Ocena:
+2

JAK TO NIE PRZECZYTAM WSZYSTKIEGO?!

07-07-2014 21:16
Scobin
   
Ocena:
+2

ToKorzenie Białego Drzewa!

07-07-2014 22:59
baczko
   
Ocena:
0

Nieświadomie cytowałem klasyka!

08-07-2014 00:07

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.