string(15) ""
» Blog » Wyzwanie książkowe 2013 - Tydzień #8
27-02-2013 18:53

Wyzwanie książkowe 2013 - Tydzień #8

W działach: Wyzwanie książkowe 2013, Książki | Odsłony: 18

Wyzwanie książkowe 2013 - Tydzień #8
Ferie, ferie i po feriach, niech to szlag. Zachęcony wiosną wyglądającą zza okna (dzisiaj pierwszy raz w tym roku świeciło słońce!) czytam mniej lub bardziej, więcej energii poświęcając zagadnieniu "czego by tu dzisiaj nie robić" ewentualnie "dajcie mi pracę, chcę pracować!". Ale do rzeczy:







Pieśń o Rolandzie – autor nieznany, tłum. Tadeusz Boy-Żeleński (Kindle)


A co! Zacząłem w tym semestrze przedmiot zwany "historią literatury francuskiej", na którym równolegle poznaję dzieła średniowieczne oraz XVI- i XVII-wieczne. Więc na pierwszy ogień poszła słynna Chanson de Roland – ale przyznaję, czytałem po polsku, półtora roku nauki francuskiego wystarczyło mi, żebym poszerzył swoją wiedzę wpisami z francuskojęzycznej Wikipedii na temat tego utworu.

Tłumaczenie Boya-Żeleńskiego podobało mi się o tyle, że jest w zasadzie pisane prozą, a pewna rytmika oryginału jest oddana poprzez stosowanie powtórzeń pewnych zwrotów.







God's War – Kameron Hurley, Nighshade Books (Kindle)


Druga pozycja (po Old Man's War Scalziego) pochodząca z e-bookowych zestawów – ten pochodzi z darmowego rozdawnictwa Nightshade. Ale lama ze mnie, bo był też rozdawany drugi tom… którego zapomniałem ściągnąć.

A samo God's War jest całkiem niezłe. Sporo akcji, flaków, bicia i torturowania głównych bohaterów oraz wizja wojny przyszłości na odległej planecie. Toczy się ona między dwoma narodami, potomkami dawnych osadników, których rozdzieliła religia – w jednym z nich, bardzo podobnie jak w islamie, to mężczyzna ma dominującą rolę, może mieć wiele żon. W kolei po drugiej stronie granicy, panuje matriarchat, w którym religia stanowi jedynie znaczenie symboliczne i tradycyjne, nie jest tak żywa jak w sąsiednim państwie. Ale to w świecie kobiet, samotny mężczyzna, tym bardziej obcokrajowiec, może zostać bezkarnie pobity i okaleczony.

Religia i walka płci przenikają całą powieść, powodując sporo mniej lub bardziej ważnych implikacji społecznych – trzeba przyznać, że pod tym względem Hurley wykonała kawał dobrej roboty. Trochę gorzej wypada słabo poprowadzona fabuła i akcja – trochę dlatego, że główna bohaterka jest niezniszczalna, a trochę dlatego, że wszyscy wiedzą więcej niż protagoniści (a przynajmniej takie sprawiają wrażenie), więc czytając, czeka się na to, kiedy zbiorą kolejne bęcki.




Orzeł bielszy niż gołębica – Konrad T. Lewandowski, NCK


To już trzecia książka ze Zwrotnic czasu w tym miesiącu – i kolejny raz jestem zadowolony z lektury, choć tym razem była ona zabarwiona cechami charakterystycznymi dla prozy Lewandowskiego.

Podobnie jak w Gambicie Wielopolskiego, także tutaj zapoznajemy się z wizją alternatywną dotyczącą powstania styczniowego – tym razem, zakończonego zwycięstwem dzięki wynalazkowi Ignacego Łukasiewicza: twardochodom, olbrzymim mechanizmom, podobnym nieco do czołgów działających na naftę.

Dlaczego wspomniałem o prozie charakterystycznej dla KTL-a? Polacy w Orle… są stereotypowo i do bólu polscy – honorowi, skłonni do picia, łasi na względy kobiet oraz zapalczywi, przywiązani do pewnych rytuałów. Autor pokazuje także drugą stronę tego medalu: gburowatość, zaślepienie, gwałtowność, brak poszanowania dla autorytetów, marzycielstwo graniczące z oderwaniem od rzeczywistości. Większość bohaterów jest przedstawiona w podobnie przejaskrawiony sposób, co niektórych może odrzucać od lektury. KTL po raz kolejny przedstawia także bardzo negatywne nastawienie wobec Rzymu i papiestwa.

Najbardziej pozytywnym aspektem powieści jest sama przedstawiona weń wizja – autor nie idzie na łatwiznę, zwycięstwo w powstaniu nie oznacza automatycznego rzucenia sobie do stóp całego świata. Lewandowski dobrze przedstawia możliwe konsekwencje takiego stanu rzeczy oraz kolejne problemy jakie mogą się pojawić. Ciekawymi kreacjami są także Emilia Platter i Romuald Traugutt, tak odbiegający od powszechnego o nich mniemania.

Po raz kolejny w książce ze Zwrotnic czasu można także znaleźć dwa interesujące, krótkie opracowania historyczne dotyczące XIX wieku. Oraz stylizowaną na stronę z gazety wkładkę o twardochodach, autorstwa Michała 'M.S.' Smętka.



Cytat tygodnia:
Roland wali krzepko i Oliwier takoż; i arcybiskup wali więcej niż tysiąc razy i dwunastu parów też nie zostaje w tyle(…)

Pieśń o Rolandzie, tłum. Tadeusz Boy-Żeleński



PS. Grabiński się czyta, będzie następnym razem.

Komentarze


baczko
   
Ocena:
+3
Cytat tygodnia to pierwsze co mi przychodzi do głowy, kiedy myślę o "Pieśni o Rolandzie" - can't help it :D
27-02-2013 18:54
lemon
   
Ocena:
+1
baczko, kogo jak kogo, ale żeby Ciebie trzeba było uczyć o konieczności blokowania tyld. ;)

Ale lama ze mnie, bo był też rozdawany drugi tom… którego zapomniałem ściągnąć

Kiedy i gdzie był rozdawany?
27-02-2013 20:29
baczko
   
Ocena:
0
No jeżeli dobrze pamiętam, to był w pakiecie do ściągnięcia z pierwszym tomem.
27-02-2013 20:42
Squid
   
Ocena:
+1
LINK

Polecam, Baczko, jak tylko znowu wróci Ci ochota do Rolanda :).
27-02-2013 21:20
lemon
   
Ocena:
0
@baczko
A, rzeczywiście. Wyleciało mi z głowy.
27-02-2013 21:31
earl
   
Ocena:
0
Roland jest jednym z tych bohaterów, którzy potrafią wkurzyć i dla swojego idiotycznie pojmowanego honoru nie boją się wytracić tysięcy ludzi. Oby takich osobników rodziło się jak najmniej.
27-02-2013 22:46
Marigold
   
Ocena:
0
Ale Roland to nie pierwszy raz? :D
02-03-2013 00:14
baczko
   
Ocena:
0
Tak, już po raz drugi :D
02-03-2013 00:23
~Przewodas

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
"Emilia Platter i Romuald Traugutt, tak odbiegający od powszechnego o nich mniemania" - jak odbiegający? Sprintem czy kłusem?

Stereotypowość wyklucza drugą stronę medalu, bo jej pokazanie oznacza kontrast.

Słowem, bezmyślnego recenzenckiego bełkotu ciąg dalszy...
11-03-2013 18:55
baczko
   
Ocena:
0
@Przewodas

"Odbiegający" ma też znaczenie niepowiązane z ruchem: http://sjp.pwn.pl/szukaj/odbiegaj% C4%85cy

Co do stereotypowości - hm. Chodzi mi o zarówno cechy negatywne jak i pozytywne przedstawianej polskości, dlatego użyłem sformułowania 'dwie strony medalu'.
11-03-2013 19:54
~Przewodas

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Naucz się pisać po polsku jasno i rzeczowo, a dopiero potem baw się egzotycznymi znaczeniami słów.
Napisałeś szereg bzdurnych ogólników, które nie dają żadnej informacji o książce.
gwałtowność nie jest drugą stroną zapalczywości, tylko są to synonimy
"przywiązani do pewnych rytuałów" są wszyscy ludzie na tej planecie i w utworach fantasy
Fakt że chwalisz nie ma dla mnie znaczenia wobec jawnej grafomanii wywodu.
12-03-2013 10:06

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.