Pamięć zwana imperium
string(15) ""
» Blog » Wyzwanie książkowe 2013 - Tydzień #49
11-12-2013 19:17

Wyzwanie książkowe 2013 - Tydzień #49

W działach: Wyzwanie książkowe, Wyzwanie książkowe 2013, Książki | Odsłony: 444

Wyzwanie książkowe 2013 - Tydzień #49

Połowa grudnia, człowiek zaczyna powoli myśleć o Świętach i długim wolnym (w tym roku to w moim przypadku aż 20 dni), a tutaj zajęć rozmaitych po łokcie, że nawet czytać kiedy nie ma. Od poniedziałku nie miałem w ręku książki poza jedną potrzebną mi do licencjatu.

 

 

 

 

 

 Demony Wojny. Część 1 – Adam Przechrzta Fabryka Słów 2013

 

Druga część Demonów Leningradu. To w dużej mierze powtórka z rozrywki – Razumowski ponownie działa niczym radziecki Bond, formuje zespół i robi sto rzeczy na raz, starając się nie podpaść ani Stalinowi, ani Berii. Najbardziej zmienia się to, że jeszcze więcej miejsca poświęcono kwestii obyczajowej oraz napiętym stosunkom wewnątrz ZSRR i samej postaci Razumowskiego (romanse, rekonwalescencja, trochę rozważań) niż samej akcji czy pchaniu fabuły do przodu.

Cierpi na tym oczywiście dynamika akcji i metawątek, który tylko okazjonalnie przebija się gdzieś na drugim planie. Zaś same wyzwania, przed jakimi staje Razumowski, nie są ani specjalnie intrygujące, ani zaskakujące – dziwi nawet, że tak długo zajmuje ich rozwiązanie, zważywszy na dostępne środki i okoliczności.

 

 

 

 

 

Niewidzialne miasta – Italo Calvino, W.A.B. 2013

 

Po Hrabim przepołowionym nadszedł czas na najnowszą książkę Calvino na polskim rynku, która jednak aż tak mi się nie podobała.

Owszem, to pięknie i urzekająco napisane opisy wyimaginowanych miast, przeplatane dialogami i rozważaniami Marco Pola i chana, ale, poza kilkoma przemyśleniami na różne tematy, nie znajduję w nich nic poza czystą wartością estetyczną. Są ładne, przyjemnie się je czyta, ale znaczna większość z tych miast wyparowała mi z głowy tuż po przeczytaniu fragmentu o nich. Więc dla doznań estetycznych jak najbardziej, dla zachwytu nad literaturą niekoniecznie.

 

 

 

 

 

 

Podsumowanie czytelnicze: listopad 2013

 

Listopad wypadł przyzwoicie, przeczytałem 10 książek i poznałem Italo Calvino. Nie udało mi się nadrobić pewnych zaległości, ale praktycznie wyprztykałem się z rzeczy recenzenckich (w końcu), zaliczyłem francuską lekturę, a nawet pozwoliłem sobie na drobne skoki w bok. Smuci trochę tylko jedna książka po angielsku, ale co poradzić.

 

Odkrycie listopada: Italo Calvino

Bolesne zderzenie z rzeczywistością: Sezon burz, Andrzeja Sapkowskiego

Najsłabsza książka listopada: Nocna mara, Piersa Anthony'ego

Najlepszy Tolkien listopada: Upadek króla Artura, J.R.R. Tolkien

 

 

SONDA PUBLICZNA:

 

Więc tak. Zastanawiam się, czy kontynuować Wyzwanie w roku 2014 – a że robię to głównie dla Was, czytających te notki, to pytam Was o zdanie. Warto?

Jeżeli uważacie, że tak, to prosiłbym w komentarzach o sugestie co zmienić/dodać/poprawić, aby forma tych notek była bardziej atrakcyjna. Jeżeli miałbym kontynuować rzecz w następnym roku, to sam miałbym też kilka pytań:

  1. Zmienić nazwę? Jeżeli tak, to na jaką?
  2. Który mem zostanie patronem roku 2014? (uwaga: musi być dość popularny, znalezienie 50 niezłych obrazków jednego mema nie jest łatwe)
  3. Dodawać pod każdą książką baczkową ocenę?
  4. Oznaczać jakoś kategorię opisywanych lektur? (np. recenzenckie, klasyka, etc)
  5. Zrezygnować z/zmodyfikować cytat tygodnia?
  6. Jakie informacje zamieścić w podsumowaniu roku?

Komentarze


baczko
   
Ocena:
0

@Linka

Wiem, tak właśnie, powoli, smakując się tekstem czytałem "Niewidzialne miasta" :) I to też kolejny dowód, że taka literatura nie jest moją ulubioną, ja chyba muszę mieć fabułę.

Chyba nie miałbym też zaparcia do robienia co tydzień nowego pieseła dostosowanego do moich lektur...

16-12-2013 19:31
Scobin
   
Ocena:
+1

@Krakonman

To (geniusz).

17-12-2013 09:57

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.