string(15) ""
» Blog » Wyzwanie książkowe 2013 - Tydzień #26
03-07-2013 11:16

Wyzwanie książkowe 2013 - Tydzień #26

W działach: Książki, Wyzwanie książkowe 2013 | Odsłony: 37

Wyzwanie książkowe 2013 - Tydzień #26
Ostatni tydzień czerwca okazał się dobry czytelniczo, między innymi dzięki długiej podróży autokarem, którą dzieliłem na spanie, jedzenie i czytanie. Niniejszym prezentuję trzy zaliczone lektury:










Piraci Północy – Dariusz Domagalski, Erica 2013


Książka przed premierą, więc wypowiem się bardzo krótko – fajna powieść korsarska z dużą ilością akcji, pojedynków, terminów historycznych (yay!) oraz białogłowych wymagających ratunku.

Wnioski: więcej funu niż zakładałem.




Wurt – Jeff Noon, MAG 2013




Dawno nie czytałem książki tak porąbanej i promieniującej taką ilością wyobraźni użytej logicznie i z pomysłem oraz sprawnie wkomponowanej w fabułę – a przynajmniej od czasu Trojki nie kojarzę żadnej lektury o podobnej skali autorskiego kunsztu pod tym względem.

Jednak, mimo to, jednym z jej problemów jest dość wysoki próg wejścia: od początku czytelnik ma do czynienia ze sporą ilością słowotwórstwa oraz nietypowym światem, którego zasady funkcjonowania są niejasne – a wraz z postępem lektury nie stają się bardziej przejrzyste.

Ale, jednocześnie, ten świat uwodzi i wciąga – piórka, kolejne odloty, poszukiwanie zaginionej siostry, kolejne potyczki z gliniarzami i tak dalej, i tak dalej. Jednak poza sporą ilością akcji oraz szalonych wizji przeżywanych w wurcie (rodzaj rzeczywistości wirtualnej/wyśnionej) autor proponuje wgląd w relacje pomiędzy wykolejonymi ludźmi, roboludźmi, psoludźmi, a nawet widmami, które, podkręcone wurtem, wypadają interesująco pod względem formy, choć niekoniecznie treści; ich uczucia oraz sympatie są odbiciem naszych zwykłych pragnień przepuszczonych przez krzywe zwierciadło wyobraźni autora.




Horns – Joe Hill, Harper Collins 2010


Nareszcie skończyłem tę powieść syna Stephena Kinga – i widzę sporą liczbę podobieństw pomiędzy ojcem a synem.

Przede wszystkim, także Hill stawia na rozbudowane tło obyczajowe – które zajmuje znaczną część książki – i pokazuje, że największe demony, i największe zło tkwią w człowieku, oraz że nie potrzeba wyimaginowanych diabłów oraz potworów, aby zmienić życie człowieka w piekło.

Ujawnianiu złych oblicz ludzi służy wątek nadnaturalny Horns – tytułowe rogi pozwalają głównemu bohaterowi wydobywać od ludzi, pod postacią ustnej spowiedzi, ich najgorsze sekrety, pragnienia oraz grzechy, a także naginać ich do popełniania czynów, których ci skrycie pragną. A ilość zwyczajnego, ludzkiego gówna i zła, jakie w sobie na co dzień noszą ludzie jest przerażająca i dołująca.

Całość jest dobrze zrealizowana, choć może nieco niepotrzebnie rozwleczona – oglądanie morderstwa Merrin z trzech różnych perspektyw, kiedy zna się już przebieg wydarzeń, wydaje się niepotrzebny i przedłuża książkę o kilkadziesiąt stron. Także końcówka nieco mnie skonfundowała, ponieważ skomplikowała i, hm, przeniosła kwestie dość oczywiste (zemsta, przemiana Iga, śmierć Merrin) w pewne niedopowiedzenie, które mi się nie spodobało.

Czy sięgnę po więcej książek Hilla? Po 2 powieściach jestem bardzo zadowolony z jego wizji horroru, taki King 2.0, który kładzie olbrzymi nacisk na bohaterów, ich psychologię oraz relacje pomiędzy nimi i umiejętnie dokłada do niego część nadnaturalny. NOS4A2 jest następny w kolejce.



Cytat tygodnia:

(brak książki pod ręką, korzystam z chwili internetu, jeżeli się uda złapać internet po raz drugi, to uzupełnię)

Komentarze


mr_mond
   
Ocena:
+1
No to tradycyjnie, jak w przypadku każdej książki, którą też przeczytałem, czas na dyskusję ;).



SPOILERY DO HORNSÓW


Który fragment zakończenia Ci się nie podobał? Wyjaśnienie, skąd bohater wziął "Rogi" czy sam koniec, gdzie Terry widzi Iga i Merrin?
03-07-2013 13:40
baczko
   
Ocena:
0
@mr_mond


SPOJLERY SPOJLERY SPOJLERY




To ich ostateczne spotkanie zupełnie mi nie podeszło - zepsuło cały motyw zemsty i, w sumie, jakoś nie pasowało mi do wizji "piekielnego" Iga.
03-07-2013 19:25
Iman
   
Ocena:
+1
"oraz białogłowych wymagających ratunku"
Masz na myśli starszych ludzi czy kobiety? Bo jak kobiety to jednak "białogłów" ;)
Do Domagalskiego zraziłam się po "Delikatnym uderzeniu pioruna" i potem już nic jego nie czytałam. Ale jak tak chwalisz, to może sięgnę po "Piratów...", taka tematyka mnie interesuje. "Wurta" zachowam w pamięci na później, na takie książki trzeba mieć odpowiednio dużo czasu i spokoju ;)
03-07-2013 19:29
baczko
   
Ocena:
0
@Iman

Białogłów, dziękuję :)

No "Piraci..." okazali sie fajną, lekko rozrywką z dość poważnie potraktowanym tłem historycznym, więc lektura nie powinna boleć :)
03-07-2013 20:53
earl
   
Ocena:
0
Jakoś tak nie mogę się przełamać do Domagalskiego niekrzyżackiego.
03-07-2013 21:01

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.